1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Bruksizm – dlaczego zaciskasz zęby? [Psychosomatyka – w kontakcie z ciałem]

Leczenia bruksizmu często wymaga zaangażowania kilku specjalistów: stomatologa, neurologa, psychoterapeuty czasami też psychiatry i koniecznie fizjoterapeuty. (Fot. iStock)
Zaciśnięta szczęka, napięta twarz, wyostrzone rysy i pięści mocno ściśnięte. Gotowa do walki? Niekoniecznie. Może właśnie siedzisz na służbowym spotkaniu albo tak wyglądasz tuż po wstaniu z łóżka.

Zaciskanie szczęki i zgrzytanie zębami to dziś nowy i coraz częściej występujący objaw stresującego życia. Koleżanka opowiadała mi, że była na spotkaniu służbowym, na którym były same kobiety, i większość z nich przyznała, że ma z tym problem. Zwłaszcza w sytuacjach stresowych i w nocy. Obolała szczęka i zaciśnięte pięści na dzień dobry to dla wielu z nas codzienność. Na wspólnych sesjach z fizjoterapeutą polecenie: „Rozluźnij brzuch i puść zęby” to zdanie, które słyszę najczęściej.

Niewinnie się zaczyna

Bruksizm zaliczany jest do parasomni, czyli zaburzeń snu, podobnie jak somnambulizm czy moczenie nocne. Występuje głównie w nocy i objawia się silnym tarciem zębami żuchwy o zęby szczęki i zaciskaniem zębów. W bruksizmie dochodzi do wzmożonego napięcia mięśni żwaczy, odpowiedzialnych za prawidłowe ruchy żuchwy – jeśli aktywność żwaczy jest zbyt duża, prowadzi to w następstwie do silnego zaciskania zębów i ich tarcia. Podczas niekontrowanego zgrzytania zębami dochodzi do znacznie silniejszego zaciskania szczęki niż podczas jedzenia. Zaciskanie zębów podczas ataku bruksizmu bywa nawet 10 raz silniejsze niż wtedy, kiedy gryziemy coś bardzo twardego.
Z badań wynika, że w Europie dolegliwość ta dotyczy 11 do 21 proc. populacji. Najczęściej dotyka osób między 25 a 45 rokiem życia.

Nieleczony bruksizm może prowadzić do licznych konsekwencji:

  • obejmujących narząd wzroku, np. bolesność w okolicy oczodołów, suchość oka, okresowe nieostre widzenie czy uczucie wysadzania oka;
  • objawów ze strony słuchu: bóle uszu, szum w uszach i zaburzenia równowagi;
  • nadmiernego ścierania zębów, a nawet ich pękania, zaników przyzębia oraz ubytków klinowych, które powoduje obniżenie i obnażenie dziąseł, a także do rozchwiania i przemieszczania zębów;
  • jama ustna staje się bardziej podatna na pojawienie się próchnicy oraz nadwrażliwości zębów;
  • w trakcie mycia zębów może występować krwawienie;
  • mogą pojawić się przykurcze mięśni szyi, uczucie guli w gardle (globus histericus – objaw często występujący w nerwicy lękowej), ograniczenie mobilności głowy, bóle głowy, karku, pleców, barku, migreny, zaburzenia słuchu, szumy, zaburzenia procesu produkcji śliny, bezsenność i zaburzenia równowagi.

Kiedy puszcza kontrola

Ostatnio coraz więcej specjalistów uważa, że bruksizm to schorzenie psychosomatyczne, w którym kluczową rolę odgrywają stres i silne napięcie. Nadmierna aktywność mięśni poruszających żuchwą wyzwala się wskutek zwiększonego stresu lub/i jest najczęstszym znanym pacjentowi sposobem rozładowywania emocji. Bruksizm, obok miażdżycy, cukrzycy i nadciśnienia, jest jedną z coraz częściej występujących chorób cywilizacyjnych.

Jeśli chodzi o symbolikę objawów, bruksizm jako dolegliwość dotykająca zębów często łączona jest z agresją, niewyrażoną złością, wręcz wściekłością. Często w parze z zaciskaniem zębów idzie objaw wyostrzenia rysów twarzy, napinania szyi, odginania głowy do tyłu i zaciskania pięści. Napinanie szyi, odchylanie i chowanie głowy w ramionach to objaw lęku – uczucie, które często jest drugą stroną złości. Bywa, że samemu zainteresowanemu trudno jest stwierdzić, czy bardziej się boi, czy bardziej jest wściekły. Skumulowane złość i lęk, zamrożone z powodu społecznej nieakceptacji, często ujawniają się w zachowaniach w nocy, kiedy mamy mniejszą możliwość kontroli. Oprócz bruksizmu inne zachowania będące ekspresją agresji i związane z narządem gryzienia i żucia to: dotykanie koniuszkiem języka ostrych krawędzi zębowych, nadgryzanie warg, obgryzanie paznokci i skórek wokół paznokci, długotrwałe (nałogowe) żucie gumy, a także nawykowe gryzienie różnych przedmiotów, takich jak: ołówek, długopis czy oprawki okularów.

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, od lat zajmujący się zgłębianiem natury bruksizmu, razem z ośrodkiem w Izraelu przeprowadzili badania, w wyniku których dowiedli, że bruksizm senny może być zapisany w genach. Głównym winowajcą okazał się wariant genu kodującego receptor dla serotoniny (HTR2A), określanej mianem hormonu szczęścia. Stomatolodzy od dawna obserwowali, że pacjenci z bruksizmem odznaczają się wyższym poziomem lęku, częściej też cierpią z powodu fobii. Badania wykazały również, że określony wariant genu kodującego receptor dla dopaminy, odpowiedzialnej między innymi za odczuwanie bólu, funkcje poznawcze, motoryczne i procesy emocjonalne, może sprzyjać wyższemu ryzyku wystąpienia bruksizmu sennego. Okazało się też, że bruksizm może mieć związek z bezdechem sennym.

Po pierwsze: nie bagatelizuj

Bruksizm jeszcze do niedawna był dolegliwością trudno rozpoznawalną. Chory często chodził od lekarza do lekarza, skarżąc się na bóle głowy, szumy uszne, zawroty głowy czy obolałe mięśnie karku z rana tuż po obudzeniu. Najczęściej dopiero starte zęby czy ubytki w zębach wskazywały, że możemy mieć do czynienia z bruksizmem. Dziś do leczenia zaprasza się kilku specjalistów: stomatologa, neurologa, psychoterapeutę, czasami też psychiatrę i koniecznie fizjoterapeutę. W leczeniu bardzo pomocna jest szyna relaksacyjna, którą zakłada się na czas snu. Zapobiega ona zgrzytaniu zębami i tarciu górnych zębów o dolne. W niektórych przypadkach podaje się botoks – toksyna botulinowa wstrzykiwana jest w żwacze w celu ich osłabienia. Ulga powinna być odczuwalna po około 3 dniach, zabieg ostrzykiwania należy powtarzać co pół roku. Czasami wystarczają 2 zabiegi, jednak w większości przypadków dla osiągnięcia pożądanego efektu wymaganych jest kilka, a nawet kilkanaście serii. Ważne są również domowe sposoby, np.: napięte mięśnie żuchwy można rozluźnić, otwierając i zamykając usta przez kilka minut; do bolącej szczęki warto przyłożyć kostki lodu; należy raczej unikać jedzenia zbyt twardych produktów, jak np. orzechy, oraz żucia gumy; gdy ból pojawia się nagle i jest gwałtowny, pomagają maści rozgrzewające oraz ciepłe okłady; można wykonać masaż rozluźniający karku, twarzy oraz ramion.

Jeśli masz problem z zaciskaniem zębów, pamiętaj:

  • Górne i dolne zęby nie powinny mieć ze sobą styczności poza żuciem i połykaniem. Ważne jest, aby pomiędzy nimi był odstęp 2–3 mm.
  • Bardzo ważna jest pozycja języka – powinien on dotykać podniebienia. Tylko w ten sposób żuchwa może być w odpowiedniej pozycji.
  • Zwracaj uwagę na to, by nie siedzieć zbyt często z otwartą buzią, wargi powinny stykać się ze sobą. Rozchylone wargi zmuszają mięśnie żuchwy do pracy, generując niepotrzebne napięcie.

Leczenie nadmiernego napięcia mięśniowego polega głównie na kontrolowaniu własnych nawyków. Osoby zmagające się z zaciskaniem zębów muszą często kontrolować ułożenie języka, zębów, a także to, w jaki sposób oddychają. Oczywiście stosuje się również szyny relaksacyjne oraz zabiegi fizjoterapeutyczne, które zmniejszają ból.

Ćwiczenia

  1. Rozmasuj mięśnie twarzy:
  • policzki, mięsień żwacz (biegnie od kości jarzmowej do kąta żuchwy). Ułóż 2 palce i wykonaj koliste ruchy po całych policzkach. W miejscu, gdzie poczujesz największy dyskomfort, napięcie – wciśnij palce, przytrzymaj, aż dyskomfort, napięcie ustąpią.
  • skronie i okolice za uchem – mięsień skroniowy. Również ułóż 2 palce na skroni i wykonuj koliste ruchy na skroni, a następnie nad i za uszami. W miejscu, gdzie poczujesz największy dyskomfort, napięcie, wciśnij palce, przytrzymaj, aż dyskomfort, napięcie ustąpią.
  1. Szczyp policzki – delikatnie złap skórę na policzkach i ją rozciągnij, a następnie przytrzymaj. Wykonaj to w kilku miejscach na policzkach.
  2. Rozchyl usta na centymetr i dotknij koniuszkiem języka do podniebienia za górnymi przednimi zębami. W takim ustawieniu wysuń żuchwę do przodu – aż do uczucia delikatnego ciągnięcia; przytrzymaj 10 sekund i wróć. Powtórz ćwiczenie 3 razy.
  3. Kląskaj językiem jak konik, delikatnie otwierając usta przez 10 sekund.
  4. Staraj się kontrolować ułożenie swojego języka tak, by przez cały czas jego koniuszek był przyklejony do podniebienia górnego za jedynkami. Dzięki takiemu ułożeniu zęby automatycznie są do siebie nie dotykają, a szczęka jest rozluźniona.

Pamiętaj, że przy wykonywaniu ćwiczeń i masażu bardzo ważny jest sposób oddychania: oddychaj głęboko tylko przez nos, tak by przy wdechu unosił się brzuch, a wydech był dłuższy niż wdech.

Konsultacja: Jacek Sobol – ORTO J.J.Sobol Centrum Rehabilitacyjno-Medyczne

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze