1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Czwarty rok numerologiczny - nauka cierpliwości

Czwarty rok numerologiczny - nauka cierpliwości

123rf.com
123rf.com
Praca, praca, praca. Czwórka daje nam utrwalenie tego, co wykreowaliśmy w roku trzecim. Kontynuujemy, pilnujemy i jeśli wcześniej dobrze wybraliśmy, wreszcie cieszymy się profitami.

Czwarty rok może przynieść nam pieniądze, remonty, budowę domu a na pewno da pracę, obowiązki i naukę cierpliwości. Wszystko to, co związane z trwałością i fundamentami. Dobrze jest w tym czasie szukać pracy, oszczędzać pieniądze, ulepszać to, co dokoła a robić to wytrwale.

Jeśli w pierwszym roku odkryłaś to, co twoje, w drugim wejrzałaś w swoje uczucia z tym związane, a w trzecim wykreowałaś, w czwartym będziesz z tego żyć. Kontynuacja przyniesie ci profity i pożądane efekty. Ten czas uczy nas konsekwencji, trzymania się postanowień, codziennego wysiłku. Poznajemy czym jest materializacja, kalkulacja, logika i życie blisko ziemi. A z drugiej strony możemy wyczuć w sobie niechęć do ryzyka. Czwórka mówi - teraz poruszam się sferze tego, co jest dla mnie bezpieczne i znane.

Utrwalenie może też nastąpić w uczuciach. Prędzej zakochamy się w Jedynce, Dwójce albo Trójce, a w Czwórce ugruntujemy tą relację. Nareszcie zaczniemy być ze sobą, zamieszkamy razem, możemy sformalizować związek. Poznasz smak rutyny, więc jeśli jej nie lubisz, możesz nazwać to, co przeżywasz - nudą. Ten rok daje poczucie niezmienności, niewiele nowego wnosi. Flirty i romanse raczej się nie przydarzają. Również nagłe zerwania, zmiany nie mają miejsca, ponieważ w tym czasie przede wszystkim chcemy, żeby było nam wygodnie.

W Czwórce w ogóle dążymy do tego, żeby wygodnie nam się żyło, wszystko dobrze funkcjonowało - stąd wykańczanie, remontowanie, udoskonalanie mieszkań i domów. W czwartym roku numerologicznym może być problem z pieniędzmi i pracą, jeśli nie wykorzystaliśmy trzech ostatnich lat, jeśli ten czas przebalowaliśmy, nie odkryliśmy co jest naszą drogą. Wówczas przyjdzie nam pracować ciężko, ale za małe pieniądze, albo pracy mieć nie będziemy.

W roku Cesarza nie najlepiej czują się osoby nieciepliwe, o ognistym temperamencie, gustujące w zmianach. Bywają wówczas rozdrażnione. Dobrze będzie dla nich, jeśli czwarty rok numerologiczny wykorzystają do nauki cierpliwości, metodyczności, do docenienia trwałości i przewidywalności.

Jak obliczyć, w którym roku numerologicznym jesteśmy?

Do wibracji urodzenia, którą obliczamy sumując wszystkie cyfry daty urodzenia, sprowadzając je do liczby pierwszej, np.:

29.11.1972 2+9+1+1+1+9+7+2 = 32 = 5 dodajemy wibrację roku: 2012 2+1+2= 5 i otrzymujemy: 5 + 5 = 10 = 1

Rok numerologiczny trwa od połowy września do połowy września kolejnego roku.

Czytaj też:

Pierwszy rok numerologiczny - odważ się być sobą Drugi rok numerologiczny - nie śpiesz się Trzeci rok numerologiczny - czas błyszczenia

W maju piąty rok numerologiczny

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Seks

Związek w wibracji 5 - przygoda i wolność

Zero nudy. Związek w wibracji 5 jest jak powiew wiatru. (fot. iStock)
Zero nudy. Związek w wibracji 5 jest jak powiew wiatru. (fot. iStock)
Numerologia mówi, że jeśli dodane do siebie liczby urodzeniowe partnerów dadzą 5, nie będzie im się razem nudzić. Przyjdzie im się otworzyć na nieprzewidywalność, przygodę, na przypływy i odpływy.

Wibracja 5 daje partnerom okazję do tego, by smakowali życia wszystkimi zmysłami, szukali wciąż nowych doznań. Ważne jest to, że ludzie w takim związku wpływają na swoje wnętrze, silnie oddziałują na siebie, wzajemnie inspirują się do zmiany.

Fundamentalnym aspektem do przepracowania dla takiej pary jest kwestia wolności, braku kontroli, otwarcia się na nowości, przepływ. Ważne? Prawda? Bo my w relacjach lubimy kontrolować, mieć pewniki. Wydaje się bezpieczne, gdy ktoś jest ujęty w ramy. Jesteś taki, taka. Takim, taką cię chcę, wtedy będę cię kochać. To jednak iluzja. Kochać prawdziwie, to być przygotowanym, że codziennie rano budzisz się obok kogoś innego. Jeśli jesteśmy prawdziwi, nie jesteśmy monolitem.

Kiedy liczbą numerologiczną związku jest 5, w życiu dwojga ludzi nie za wiele jest stałości. Nudy brak, są za to przeprowadzki, podróże, nagłe zwroty akcji, niespodzianki, imprezy, szaleństwa. Zupełnie odwrotnie niż w związku 4.

Zwykle są przyjemności, sporo zmysłowego seksu, wydawanie pieniędzy i dobry standard życia. Taka relacja może się nagle i burzliwie zacząć, może się też niespodziewanie skończyć. Albo jest między partnerami cudownie, albo beznadziejnie. Nie ma miejsca na letnie uczucia, są wyznania miłosne, bywają wyzwiska. Jest uwielbienie, są awantury, bunt, nic stałego.

Istotna jest też niezależność partnerów, każdy ma swoje pasje i hobby oraz czas tylko dla siebie. Takich ludzi będzie ciągnęło w stronę rozwoju, duchowości, egzystencjalnych rozmów. Może też to być związek trochę dziwny, w jakiś sposób trudno akceptowalny społecznie, z różnicą wieku, wyznań, mezaliansem.

Ale, że kij ma zawsze dwa końce, wibracja "pięć" może dać relację bardzo rodzinną i usankcjonowaną, pobożną. Jednak nawet w takim układzie jakieś burze zaistnieją, często na poziomie emocji czy szybkiego tempa życia. Często dzieje się tak, że wibracja ta daje poczucie wyższości. Partnerzy żyją w przekonaniu, że są wyjątkowi - ładniejsi, zdolniejsi, ciekawsi niż inni. Często szokują otoczenie swoją ekscentrycznością i mają poczucie niezwykłości swojego wspólnego życia.

  1. Seks

Związek w wibracji 1 - stawiamy na niezależność

Partnerzy w związku o wibracji numerologicznej
Partnerzy w związku o wibracji numerologicznej "1" raczej nie utworzą głębokiej, miłosnej relacji. (fot. iStock)
Jeśli dodane do siebie wibracje urodzeniowe partnerów dadzą 1, powstanie związek dwojga niezależnych istot. Dla każdego z partnerów ważna będzie pozycja, którą sobie wypracuje, jednak z reguły jedna ze stron będzie dominować.

Często zdarza się, że ludzie, którzy tworzą związek o tej wibracji, długo zastanawiają się, zanim zdecydują się na wspólne mieszkanie czy po prostu bycie ze sobą. Mają do pokonania pewną trudność w połączeniu, zbliżeniu się do siebie.

Dla tej pary istotny jest wizerunek, pewne pozory, czasem jest to zwyczajna fikcja, a nie autentyczna relacja. Może to być związek zawarty dla kariery, założenia rodziny, dla pieniędzy, wspólnej pasji, fascynującego seksu. Chodzi o to, żeby wzajemnie się motywować, pokonywać kolejne wyzwania.

Zwykle wibracja 1 nie przynosi wielkiej miłości, ludzie łączą się raczej z pobudek pochodzących z głowy, nie z serca. Ale może to być też relacja, która da transformację jednej ze stron, może znacząco wpłynąć na jej rozwój, dać pewność siebie. To może być związek atrakcyjny dzięki wyzwaniom, jakie niesie.

Oczywiście pamiętajmy, że inny związek stworzą partnerzy, których wibracje wynoszą 1 i 9, a inne kiedy połączą się na przykład dwie 5. „Składniki” mają tu swoje znaczenie.

  1. Styl Życia

Związek w wibracji 2 - na dwoje babka wróżyła

W tym układzie są dwie możliwości: albo ciepło, bezpieczeństwo i stabilizacja, albo ciągłe awantury (fot. iStock)
W tym układzie są dwie możliwości: albo ciepło, bezpieczeństwo i stabilizacja, albo ciągłe awantury (fot. iStock)
Partnerzy, których wspólna wibracja numerologiczna wynosi 2, stworzą związek, w którym ważne zawsze będą dzieci, dom, rodzina, praca. Czyli stabilizacja i bezpieczeństwo. Nic dziwnego - archetyp "dwójki", czyli tarotowa Arcykapłanka, to przecież bogini domowego ogniska. Energia żeńska, która zawsze szuka kogoś do pary. Dlatego ludzie tworzący taki związek są dla siebie wzajemnie ważni.

Pozytywna jakość tej wibracji daje dobroć, ciepło, dbałość, wierność, romantyzm. Są tu gorące wyznania miłosne, ale bez seksualnych ekscesów. Jest spokój i radość płynące z przeżywania codzienności. Panuje harmonia, współpraca, kompromis, strony doskonale się porozumiewają. Dzieje się tak, jeśli partnerzy dojrzale podejmą wyzwanie wibracji dwa, które mówi o nauce bycia razem, bycia blisko siebie. W takim związku ludzie realizują się bardziej prywatnie, ważniejsza dla nich będzie relacja, sprawy osobiste, intymne od na przykład zawodowych czy ambicjonalnych.

Ale jak to z "dwójką" bywa - na dwoje babka wróżyła. W tej wibracji może powstać związek pełen tarć, wewnętrznej niezgody i wyniszczających konfliktów. Ewentualnie - partnerzy będą popadać to w jeden, to w drugi biegun zgody i niezgody. Mogą walczyć o uczucia, ich okazywanie, bycie dla siebie ważnym.

Dwójka emocjonalnie szantażuje i mówi - zobacz jak ja się dla ciebie poświęciłam. To zdanie zwykle często się powtarza w związku o wibracji dwa. Wówczas trudno partnerowi zarzucić konkrety, wszystko jest płynne. Ludzie już nie wiedzą, o co mają do siebie pretensje, bowiem uczucia są trudne do zmierzenia, nie ma ich ustalonej skali. Pojawiają się wtedy między partnerami niedopowiedzenia, żale, fochy, kaprysy.

Dwójka może szkodliwie na ludzi wpływać w ten sposób, że rozwiązania problemów nie szukają w sobie, tylko w tej drugiej osobie. Może dojść do wzajemnego obwiniania. W bardziej nieprzyjemnych przypadkach - ludzie walczą ze sobą wet za wet, nie słuchają siebie wzajemnie. Każde może walczyć o swoją wygodę, mieć tendencje do tego żeby nie wysilać się, tylko punktować swoje „poświęcenie”. Może nawet dojść do przemocy, niewierności, chociaż na zewnątrz na wibracja pokazuje „porządną” rodzinę. A tak naprawdę partnerzy wzajemnie psychicznie się zamęczają.

Ta wibracja jest depresyjna i hamująca dla ludzi ambitnych, lubiących zmiany i ruchliwych. Mogą się w niej czuć jak w więzieniu.

  1. Seks

Związek w wibracji 3 - luksusowo nam

Trójka oznacza szczęśliwy, rozwojowy związek pełen nowych pasji. (fot. iStock)
Trójka oznacza szczęśliwy, rozwojowy związek pełen nowych pasji. (fot. iStock)
To może być naprawdę bardzo fajny związek, kreatywny i płodny pod każdym względem. Ludzie go tworzący mają szansę na szczęśliwy dom pełen dzieci i obfitość finansową. W negatywie "trójka" może przynieść w tych sferach życia poważne braki.

W wibrację trzy wpisana jest dobra komunikacja, inspiracja, twórczość, pasja, radość.

Cóż więcej potrzeba do szczęścia? Związek, któremu patronuje Cesarzowa, może przynieść konkretne, wymierne owoce. Powody do radości. Takie partnerstwo jest zmysłowe, jest dobry seks, cieszenie się przyjemnościami życia. Pieniądze, luksus... Komfortowy dom, dzieci, rodzina, stabilizacja. Między ludźmi pojawia się cały czas potrzeba nowych doznań. Nie poprzestają na tym, co już mają. Przez życie prowadzi ich świadomość, że coś się zaczyna, dojrzewa i przemija. I jest zgoda na to. Partnerzy dążą do jeszcze czegoś, czegoś nowego, wyglądają tego, co ma jeszcze się zdarzyć. Taki związek jest rozwojowy.

Cesarzowa daje szczęście, mówi, że wszystko w swoim czasie się zrealizuje. Są podstawy, żeby cieszyć się życiem. Trójka zawsze oznacza plony, płodność. To może być trwałe, szczęśliwe małżeństwo, ważne ogniwo w rodzinnym łańcuchu pokoleń. Zdarza się też, że ludzie połączeni tą wibracją razem prowadzą biznes, przyciągając spore pieniądze.

Przy negatywnych wibracjach "trójki", kiedy Cesarzowa jest kartą odwróconą, pojawiają się blokady, zahamowania w sferze seksu oraz materii. Kobieta i mężczyzna mogą mieć problemy ze spłodzeniem dziecka czy karierą. Brak jest spełnienia i poczucia bezpieczeństwa. Trójka w negatywie może przynieść lenistwo, fałszywą moralność, pruderię, przyziemność, zdradę, biedę.

  1. Psychologia

Macierzyństwo - jak opanować stres i emocje?

Rodzicielstwo to cudowna okazja, by popracować nad sobą. (Fot. iStock)
Rodzicielstwo to cudowna okazja, by popracować nad sobą. (Fot. iStock)
Największym wyzwaniem w codzienności każdej mamy, ale też w ogóle rodzica, jest zachować spokój na przekór burzy, która – uosobiona w małym ciałku naszego dziecka – szaleje i ciska piorunami.

Nagle okazuje się, że praca nad sobą, lata szkoły i studiów, wiek czy wrodzona cierpliwość nie wystarczają. Emocje biorą górę i ani się spostrzeżemy, jak zaczynamy krzyczeć, a nawet poszturchiwać malucha czy nastolatka, mimo że obiecywałyśmy sobie, że nigdy tego nie zrobimy. Zdaniem psychologów winne wszystkiemu są nasze oczekiwania, by świat był „jakiś”. A w tym kontekście – by dzieci były posłuszne i umiały się sobą zająć. Albo by zawsze były grzeczne i spokojne. Tymczasem one są właśnie jak burza – zgodne ze swoją naturą. Nieumiejętność opanowania emocji wynika także z tego, że tak naprawdę niewiele o nich wiemy, zwłaszcza o tych trudnych, jak złość, smutek, zazdrość czy strach. Nie potrafimy ich rozpoznawać i nazywać. Od małego jesteśmy przyuczani do ich ukrywania. Ale tłumiąc je, tłumimy ważną część siebie, która w sytuacjach trudnych i kryzysowych bierze nad nami górę.

I jeszcze jedno – niepotrzebnie dążymy do ideału. Choć psychologowie powtarzają do znudzenia, że trzeba być wystarczająco dobrą matką czy rodzicem, my wyrzucamy sobie własne błędy czy niedostatki. Rodzicielstwo to cudowna okazja, by popracować nad sobą. Na początek możesz zacząć od kilku prostych ćwiczeń.

Jak radzić sobie ze stresem? Podpowiada Wojciech Eichelberger

Negatywne przekonania o sobie, sensie macierzyństwa lub o swoich rodzicielskich kompetencjach generują negatywne emocje, które przejawiają się w naszych kontaktach z dziećmi. Praca nad weryfikacją takich szkodliwych przekonań zmienia na korzyść nasze emocje. Wystarczą dobre narzędzia plus szczere chęci i odrobina dyscypliny. Tym bardziej warto, że negatywne emocje powodują wewnętrzny, autogenny stres. A stres sprawia, że reagujemy obronnie i agresywnie, bo ogranicza nam dostęp do zasobów naszej emocjonalnej inteligencji: empatii, zdolności dystansowania się, samoobserwacji i poczucia humoru. Ustępujący stres sprawia, że odzyskujemy świadomość ciała i zaczynamy oddychać głębiej i przeponowo, co dodatkowo wzmacnia kontrolę nad negatywnymi emocjami. Wszystkie te elementy można ćwiczyć także dzięki warsztatom.

Ćwiczenia na trudne emocje

Ćwiczenie 1. Przypomnij sobie konkretne sytuacje z dzieciństwa, kiedy przeżywałaś coś nieprzyjemnego, a rodzice negowali lub zaprzeczali twoim uczuciom. Dokończ następujące zdania:
  • Kiedy było mi smutno, mama:
  • Kiedy było mi smutno, tata:
  • Kiedy byłam zła, mama:
  • Kiedy byłam zła, tata:
  • Kiedy bałam się czegoś, mama:
  • Kiedy bałam się czegoś, tata:
A teraz spójrz na swoje odpowiedzi i zastanów się, czy dziś, gdy jesteś dorosła, potrafisz zaakceptować swoje smutki, złość i lęki. Jak reagujesz, kiedy twoje dziecko okazuje te uczucia?

Ćwiczenie 2. W skali od 1 do 5 zaznacz, na ile zgadzasz się z poniższymi stwierdzeniami, przy czym 1 oznacza „w ogóle się nie zgadzam”, a 5 – „jak najbardziej się zgadzam”.

  • Akceptuję fakt, że czasem odczuwam złość.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję zazdrość.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję frustrację.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję smutek.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję rozczarowanie.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję lęk.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję niepokój.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję wstyd.
  • Akceptuję fakt, że czasem czuję się winna.
  • Akceptuję fakt, że czasem moje uczucia są intensywne.
  • Akceptuję wszystkie uczucia, nawet te nieprzyjemne.
Przyjrzyj się uczuciom, które jest ci najtrudniej zaakceptować. Być może to są te same uczucia, których najbardziej unikano w twoim domu rodzinnym. A może są to uczucia związane z zachowaniami, z którymi łączy się największe poczucie winy?

Ćwiczenie 3. Zaobserwuj sytuacje, w których pojawia się uczucie trudne do zaakceptowania, np. lęk. Określ intensywność tego lęku w skali od 1 do 10 w momencie, kiedy go zauważasz. Zgodnie z tym, co w danym momencie czujesz, powiedz do siebie:

Czuję lęk i mam opór przed tym uczuciem

lub

Czuję lęk i boję się tego uczucia

albo

Czuję lęk i akceptuję to uczucie

Ćwiczenie 4. Dokończ poniższe zdania. Staraj się znaleźć takie sytuacje, które zwykle wywołują w tobie określone uczucie.

Uwaga! odpowiedzi mogą być tak długie, jak chcesz

  • Jestem zła, kiedy:
  • Jestem sfrustrowana, kiedy:
  • Jest mi smutno, kiedy:
  • Jestem przygnębiona, kiedy:
  • Jestem zakłopotana, kiedy:
  • Czuję się winna, kiedy:
  • Czuję niepokój, kiedy:
  • Czuję lęk, kiedy:
  • Wpadam w panikę, kiedy:
  • Czuję miłość, kiedy:
  • Czuję wdzięczność, kiedy:
  • Czuję dumę, kiedy:
  • Czuję radość, kiedy:
  • Czuję się kochana, kiedy:
  • Czuję ekscytację, kiedy:
Wzbogacenie słownictwa opisującego emocje pomoże ci lepiej zrozumieć, co przeżywa dziecko, i pomóc mu się wyciszyć.

Zadanie domowe: Wybierz co drugi dzień jedno negatywne uczucie (złość, irytacja, frustracja, poczucie winy, zakłopotanie, zazdrość, przygnębienie, rozczarowanie, tęsknota, zniechęcenie, zmęczenie, uczucie zawodu, niepokój, panika, znudzenie, wstyd, żal, przerażenie, smutek, lęk) i pomyśl o nim przez dwa dni. Następnie odpowiedz na pytania z nim związane: Czy mogłaś wyrażać to uczucie w dzieciństwie? Jak się z nim wtedy czułaś? Jak wygląda to dzisiaj? Czy je akceptujesz?

Wybierz codziennie jedno pozytywne uczucie (radość, miłość, duma, współczucie, wdzięczność, serdeczność, entuzjazm, ciekawość, zadowolenie, ekscytacja, zachwyt, błogość, przyjemność). Przypomnij sobie w szczegółach jak najwięcej sytuacji, w których doświadczyłaś tego uczucia od innych. Podaruj sobie to uczucie – pomyśl o sobie przepełniona tym uczuciem. Kilkakrotnie okaż to uczucie dziecku. Postaraj się, żeby za każdym razem inaczej je wyrazić.