fbpx

Czy jesteś przebudzona? – o pozbywaniu się przywiązań

Czy jesteś przebudzona? - o pozbywaniu się przywiązań
123rf.com

Wśród wielu koncepcji szczęścia jest też ta stworzona przez Anthony’ego de Mello, hinduskiego jezuitę, autora słynnego „Przebudzenia”. Zakłada ona, że szczęścia nie sposób zdobyć, bo już je mamy. Ale jeden warunek trzeba spełnić – pozbyć się przywiązań. A to będzie trudne.
Anthony de Mello mówi w swoich książkach rzeczy dość niepopularne. Rzadko „kupuje” się jego poglądy przy pierwszej lekturze. Może ci być z nimi niewygodnie, a może coś zaiskrzy, opadnie jakaś zasłona?

De Mello studiował filozofię w Hiszpanii, psychologię w Chicago, a duchowość w Rzymie. Przyjął święcenia kapłańskie, po czym założył w Indiach centrum kształcące przewodników duchowych. Jego książki są po części zapisem prowadzonych tam nauk rekolekcyjnych. Łączył w nich tradycyjną mistykę europejską z myślą Dalekiego Wschodu, sięgał też do psychologii. Chętnie korzystał z anegdot i przypowieści – przekonany, że stanowią one najkrótszą drogę pozwalającą dotrzeć do prawdy. O jaką prawdę chodzi? Nauki de Mello to przede wszystkim zachęta, by odkryć na nowo, co znaczy być szczęśliwym. Ksiądz Tony mówi bez owijania w bawełnę: „Twoje życie jest w nieładzie. Nie zgadzasz się? Czyli nigdy nie czujesz się samotna? Załamana? Zmartwiona? Przerażona? Masz udane relacje, jesteś spokojna i cieszysz się każdą chwilą życia? Nie? W takim razie twoje życie to bałagan. Co więcej, nie chcesz go posprzątać”.

Szczęśliwa czy bogata?

Przyczyną bałaganu, w jakim tkwią ludzie, są ich błędne idee. Byli nimi karmieni od najmłodszych lat, więc uważają je za własne. Uczono nas przede wszystkim przywiązania – do ludzi, rzeczy. Do różnych pomysłów i pragnień. Zaszczepiano w nas przekonanie, że jeśli ich nie spełnimy, nigdy nie będziemy szczęśliwi. Jeśli choć raz dasz się o tym przekonać – twierdzi de Mello – jeśli stanie się to częścią twojej podświadomości, przepadłaś. No, chyba że usiądziesz na dwie minuty i przyjrzysz się temu założeniu. Wtedy odkryjesz, jak bardzo jest nieprawdziwe. Tylko że nikt nie chce siadać i odkrywać. Trzymamy się kurczowo swoich przekonań, pragnień i pozostajemy nieszczęśliwi.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz dotycząca szczęścia. Zdaniem de Mello nie sposób go zdobyć. Powód? Bo już je masz. Dostałaś je niejako „na starcie”. Ono wciąż jest, tyle że zablokowane. Czym? Hm, głupotą. Jedyne, co trzeba zrobić, to zdjąć tę zasłonę. Jezuita powołuje się na mądrość Chińczyków – mówią oni, że kiedy oko jest nieprzesłonięte, rezultatem jest wzrok. Kiedy ucho jest nieprzesłonięte, rezultatem jest słuch. Kiedy usta są nieprzesłonięte, rezultatem jest smak. Kiedy umysł jest nieprzesłonięty, rezultatem jest prawda. A kiedy serce jest nieprzesłonięte, rezultatem jest miłość i prawda.

Jedna z najtrudniejszych rzeczy, które mówi Anthony de Mello, brzmi: „Nie chcemy być szczęśliwi”. To znaczy – nie chcemy być bezwarunkowo szczęśliwi. Owszem, zgadzasz się na szczęście – o ile będziesz miała to i to, o ile coś się zdarzy. Stawiasz szczęściu warunki. Zakładasz, że bez ich spełnienia nie może ci być dobrze. Tak naprawdę nie chodzi nawet o to, żeby było dobrze – ma być „po twojemu”. Nauczyłaś się wiązać szczęście z określonymi okolicznościami. To tak, jakbyś powiedziała do jakiejś osoby: „Ty jesteś moim szczęściem. Jeśli cię nie posiądę, nie będę szczęśliwa”. Czujesz, ile w tym napięcia? Jak to się ma do wolności – twojej i innych? Co więcej, często taka deklaracja – po odfiltrowaniu – oznacza mniej więcej tyle: „Nie chcę być szczęśliwa, chcę być nieszczęśliwa z tobą”. No więc? Wolisz być szczęśliwa czy dobrze wyjść za mąż? Szczęśliwa czy bogata? Szczęśliwa czy sławna?

Bez przywiązań

Anthony de Mello zauważa, że dla większości ludzi szczęście to ekscytacja, dreszcze. I ostrzega: one tylko powodują depresję! Kiedy jesteś podekscytowana, właśnie torujesz sobie do niej drogę… Pielęgnujesz ukryty lęk – zachodzisz w głowę, co zrobić, żeby szczęście trwało. To nie jest szczęście, to uzależnienie. Schemat jest wciąż ten sam: „Dopóki nie będę tego miała (pieniędzy, przyjaźni, miłości itp.), nie zamierzam być szczęśliwa. Muszę walczyć, by to osiągnąć, a kiedy już mi się uda, będę walczyć, żeby to utrzymać”. To zapewnia wysoki poziom ekscytacji, zwykle krótkotrwałej. Kiedy zdobędziesz swój wymarzony samochód, będziesz szczęśliwa co najwyżej przez parę dni, potem ci spowszednieje. Może nawet pojawi się lęk, że zniszczy się, zarysuje, że z jakichś powodów go utracisz…

Sukces? Dla Anthony’ego de Mello to iluzja. Decyzja jakiejś grupy ludzi, że coś jest dobre. A przecież inna grupa może podjąć decyzję, że ta sama rzecz jest zła. Ważne, żeby porzucić iluzje, patrzeć na rzeczywistość bez nakładek. Bo za każdym razem, gdy jesteś nieszczęśliwa, dodałaś jej coś od siebie. I właśnie to coś – nakładka, negatywna reakcja – czyni cię nieszczęśliwą. Zbadaj, co to jest, a na pewno znajdziesz tam jakąś iluzję, oczekiwanie, pragnienie… Kiedy z tego zrezygnujesz, kiedy odrzucisz swoje przywiązania, przestajesz dbać o takie rzeczy, jak sukces czy porażka. One tracą znaczenie. Możesz się wygłupić – nie szkodzi. Możesz być nikim – po co ci być kimś?

Jak uwolnić się od przywiązań? Poprzez samoobserwację. „Obserwować wszystko wewnątrz siebie i na zewnątrz, a jeśli coś ci się przydarzy – umieć patrzeć na to, jakby przydarzyło się komuś innemu. Nie komentować, nie osądzać, nie ustosunkowywać się do tego, nie wpływać, nie usiłować zmieniać, tylko rozumieć”. Rezultaty? „Nie mogę ci niczego w tym względzie obiecać. Choć nie znam osoby, która nie dostrzegłaby wyraźnej różnicy w ciągu paru tygodni. Zmienia się jakość ich życia, mniej reagują, a więcej działają. Widzą rzeczy, których przedtem nie dostrzegali”.

Poczuj szarpanie nerwów

Inne złudzenie, któremu nieustannie ulegamy, polega na tym, że ludzie mogą nas zranić. Nie mogą – chyba że im na to pozwolimy. Co więcej – utrzymuje de Mello – nic nie jest w stanie nas zmartwić. Nic nie ma takiej mocy. Całe przygnębienie, jakie odczuwasz, jest w tobie! Obserwuj je. Możesz wybrać. Czy chcesz być kukiełką rzucaną raz w jedną, raz w drugą stronę? Chcesz, by inni decydowali o tym, jak masz się czuć? By przesądzały o tym zdarzenia rozgrywające się w świecie zewnętrznym? Możesz nawet być szczęśliwa z twoim napięciem, przygnębieniem, lękiem, z nerwicą, depresją. Wystarczy przestać się z tym wszystkim identyfikować. Wykroczyć poza siebie, spojrzeć na te wszystkie dramaty z góry. Nie robić nic, by pozbyć się danego stanu – pozwolić, żeby przeszedł przez ciebie i zniknął. Nie walczysz z tą przepływającą chmurą, bo wiesz, że w ten sposób dałabyś jej siłę. Tak, możesz być szczęśliwa w swojej depresji! Jest tylko jeden powód, dla którego nie doświadczasz szczęścia już teraz – koncentrujesz się na tym, czego nie masz. Poddaj się, zbliż się do rzeczywistości: „Poczuj dzwoniący telefon, poczuj szarpanie nerwów, poczuj kierownicę w samochodzie”.

W rozwijaniu umiejętności samoobserwacji bardzo przydatne mogą się okazać „cztery kroki ku mądrości” zalecane przez Anthony’ego de Mello. Pierwszy to uświadomienie sobie negatywnych uczuć. Wchodzisz z nimi w kontakt, nazywasz po imieniu: „Aha, jestem przygnębiona”. Drugi krok to zaakceptowanie, że te emocje są w tobie, nie na zewnątrz. Nie ma więc sensu zmieniać innych, świata (zwłaszcza że – jak zostało ustalone – nikt nie jest w stanie cię zranić). Trzeci krok to przyjęcie, że dane uczucie jest czymś przejściowym. Nie jest tobą, tylko stanem. Nie jesteś przecież smutkiem czy złością. Ty tylko odczuwasz te emocje i wiesz, że przeminą. Wreszcie krok czwarty: uświadomienie sobie, że nie można zmienić niczego ani nikogo poza sobą. I że kiedy ty się zmienisz, zmieni się wszystko…

Proste, prawda? Co nie znaczy, że łatwe… Zwłaszcza że – ostrzega de Mello – kiedy zaczniesz obserwować siebie, przyjdzie ci się zapewne zmierzyć z samopotępieniem, a nawet z nienawiścią do siebie. Kluczem do wszystkiego jest, oczywiście, świadomość. To ona przynosi zmianę. Nie można jej wymóc, przyspieszyć.

Po prostu w którymś momencie zauważasz, że jest inaczej… Co więcej, starania o to, żeby być cały czas świadomym, mogą wywołać napięcie, niepokój, samokrytycyzm. Wciąż się kontrolujesz, strofujesz, oceniasz rezultaty, sprawdzasz, czy jesteś już przebudzona. Robisz z tego cel, zadanie, więc wzmacniasz ego. Obserwuj więc! „W rzeczywistości nie mamy dokąd iść, bo tam, gdzie chcielibyśmy być, już jesteśmy” – uspokaja de Mello. Jeśli utrzymasz świadomość i będziesz przebudzona – dobrze; jeśli znów zapadniesz w uśpienie – też dobrze. Nie spinaj się, to nie egzamin. Japończycy zwykli mówić: „W dniu, w którym zaniechasz podróży, dotrzesz do celu’”.

Życie jest łatwe

Nie sposób zignorować narzucającego się rozpaczliwie pytania: co w takim razie z pragnieniami, celami? Zrezygnować ze wszystkiego? Odrzucić? To jakby odebrać życiu sens… De Mello przywołuje na tę okoliczność powiedzenie chińskiego mędrca Tranxu: „Kiedy łucznik strzela nie dla wygranej, panuje nad wszystkimi swoimi władzami. Kiedy strzela, by wygrać mosiężną klamrę, staje się nerwowy. Kiedy strzela, by zdobyć nagrodę wykonaną ze złota, staje się ślepy, widzi cel podwójnie, a umysł go zawodzi. Jego umiejętności się nie zmieniły: to nagroda go rozdwaja. Zależy mu na niej! Więcej myśli o niej niż o strzelaniu, a potrzeba zwycięstwa wysysa jego moc”.

Brak przywiązań oznacza większą swobodę działania – możesz włączyć się prawdziwie twórczo w różne przedsięwzięcia. Nie, nie będziesz jak drewniany kloc. Pozbędziesz się napięcia związanego z przymusem wygrywania, lęku przed porażką. Będziesz rozluźniona, pełna energii. Nie staraj się tłumić pragnień, tylko zrozum je, prześwietl. Sprawdź, ile naprawdę są warte. Jeśli poznasz ich prawdziwą naturę, przestaniesz być ich niewolnikiem. Pragnienie stanie się po prostu preferencją.

Dla Anthony’ego de Mello życie jest łatwe, zachwycające („A jeśli jest trudne, to jedynie z powodu waszych złudzeń, waszych ambicji, waszej chciwości i nienasycenia”). Żeby być szczęśliwym, nie trzeba niczego zdobywać czy dodawać do tego, co już jest. Trzeba jedynie coś odrzucić. Wyzbyć się przywiązań, zamienić je na preferencje. „Jeśli idziesz przez życie, mając określone preferencje, od których jednak się nie uzależniasz – wówczas jesteś osobą przebudzoną”.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze