Jak social media wpływają na Twoje samopoczucie?

78086852 - posing for selfie

Powstanie i rozpowszechnienie się mediów społecznościowych to prawdziwa rewolucja w dziedzinie budowania więzi społecznych i nawiązywania nowych relacji. Z biegiem czasu okazuje się bowiem, że tego typu portale mają olbrzymi wpływ na całość życia, nie tylko na czas spędzany w Internecie. Młodsze osoby nie pamiętają już wręcz świata bez “lajków” i komentarzy.

Social media w opinii psychologii

Media elektroniczne to zjawisko tak rozpowszechnione, że nic dziwnego, iż ich analizą musiała się zająć również psychologia. Prowadzone są coraz bardziej zaawansowane badania, które w większości potwierdzają to, czego nietrudno się domyślić: to, w jaki sposób korzystamy z nowych technologii, wpływa na nasz nastrój oraz na sposób budowania relacji z innymi ludźmi. Specjaliści z uniwersytetu w Kopenhadze przebadali prawie półtora tysiąca osób, przede wszystkim kobiety, które regularnie korzystają z social media. Wniosek, który z badań wyniknął jest jeden – częste zaglądanie na portale typu Facebook czy Instagram pogarsza samopoczucie i obniża poziom zadowolenia z życia.

Codziennie publikujesz na swoim profilu nowe treści. Kiedy ktoś je polubi, czujesz się dobrze. Kiedy jednak liczba „like’ów” nie jest wystarczająca, Twoja samoocena potrafi poszybować gwałtownie w dół. Komentowanie i lubienie postów innych stanowi główny element obecności w Internecie. Szczególne znaczenie mają takie oznaki sympatii ze strony osób, na których naprawdę Ci zależy. Taki namacalny wręcz dowód działa jak psychiczne wsparcie od innych. A wsparcie jest podstawą pozytywnych emocji i dobrego samopoczucia. Wynika z tego, że osoby o niższym poczuciu własnej wartości nie liczą tylko na jakość kontaktów międzyludzkich, ale także na ich ilość. Każdy gest sympatii jest postrzegany w tym przypadku zdecydowanie bardziej intensywnie. Zwiększa się tym sposobem poczucie własnej wartości.

Social media to rodzaj podglądactwa, wnikania w czyjeś życie. Jednak ciągłe porównywanie się z innymi to olbrzymi problem z punktu widzenia psychologii. Od podziwiania jest bowiem tylko jeden krok do zazdrości, niemocy, frustracji. Często wypadamy w swoich oczach “blado” w porównaniu z wykreowanym życiem innych osób. Czujemy się gorsi, nie mając ku temu żadnych podstaw – jako że nie ma obiektywnych kryteriów dzielących ludzi na lepszych i gorszych, nie należy definiować siebie poprzez pryzmat swojego wykształcenia, wyglądu czy posiadanych dóbr.

Stosunek do mediów społecznościowych

Osoby, które obarczone są niską samooceną do mediów społecznościowych będą podchodziły zdecydowanie bardziej emocjonalnie. W takim przypadku każdy negatywny komentarz będzie przez nie odbierany bardzo personalnie. Osoby o niskiej samoocenie na tego typu portalach często poszukują również akceptacji, wsparcia, chcą dzięki nim budować swoje relacje z innymi ludźmi. Wówczas problemem jest nie sam negatywny komentarz, lecz zbyt mały odzew innych na zamieszczenie treści.

Aby określić prawdziwy wpływ mediów społecznościowych na Twoje samopoczucie, musisz zdefiniować Twój cel sięgania do nich. W badaniach psychologicznych znaleźć można odwołania do świadomego korzystania z Internetu. Jeśli zatem sposób i cel korzystania jesteś w stanie z góry określić (ze względu na zainteresowania, odnawianie starych znajomości, tworzenie kontaktów biznesowych), interakcje zachodzące na portalach nie wpływają na Ciebie aż tak intensywnie. Masz świadomość czego szukasz i do jakich celów ma Ci to służyć. Jeżeli jednak media społecznościowe są przez Ciebie wykorzystywane bezrefleksyjnie, a każda aktywność innych osób na Twoim profilu określa to, co myślisz na swój temat, wskazuje to na fakt kruchego, opartego na opiniach innych, niskiego poczucia własnej wartości.

Czy media społecznościowe są złe?

Wiele młodych osób traktuje media społecznościowe jako podstawową formę kontaktu ze światem i ze swoimi rówieśnikami. Tego typu elementy Internetu to już nie tylko powierzchowne wstawianie coraz większej liczby zdjęć, ale także rodzaj komunikacji. Media społecznościowe sprzyjają również nowym znajomościom, poprzez skupienie na przykład osób o podobnych zainteresowaniach w grupach tematycznych. Social media, dobrze wykorzystywane, mogą pobudzać ambicję, inspirować do działania. Najprostszy przykład to internetowe trenerki fitness, które pokazują swoje wyćwiczone ciała. Na niektóre kobiety zadziała to jak najlepsza inspiracja i motywacja do zmian w swoim sposobie myślenia, a co za tym idzie – działania. Dla innych z kolei będzie to demotywacja, która pogorszy nastrój i wywoła chandrę. Istotne jest, by być świadomym tego, że to, co pokazywane jest na portalach, to ta najlepsza, wyidealizowana strona czyjegoś życia. Czy warto zatem uzależniać swoje samopoczucie od tego typu ułud?

Co obecnie jest wysoko wartościowane?

Obecnie pozytywnie wartościowane są nieco inne rzeczy niż jeszcze kilka lat temu. Zainteresowanie ze strony postronnych obserwatorów bywa uznawane za oznakę wysokiej pozycji w społeczeństwie. Aby jednak na tę uwagę zasłużyć, wymagane jest publikowanie treści kontrowersyjnych, wyróżniających się w pewien sposób. Stąd wysyp zdjęć o podtekście erotycznym, prezentacja swojego majątku, dalekich podróży, markowych ubrań. Wszystko to jednak rozumiane jest przez pryzmat konsumowania. „Pochłanianie” wciąż nowych dóbr zmusza do coraz większej aktywności w mediach społecznościowych. To właśnie tam szuka się akceptacji. Jednocześnie tego typu portale wzbudzają negatywne uczucia. Wpływ na to ma głównie zazdrość. Dawniej wartość miało życie realne, czyli tzw. “tu i teraz”. Obecnie – to życie wykreowane na potrzeby internetowych obserwatorów jest pożądane, a co więcej najbardziej podziwiane.

Bezsprzecznie – social media obecnie wyznaczają trendy. Pokazują piękne życie, sukcesy, najlepsze strony wszystkich działań. Na niektórych wpływa to bardzo motywująco. Na innych – wręcz przeciwnie, wpędza w kompleksy, chandrę i powoduje kompletne niedocenianie tego, co się posiada. W zagłębianiu się w świat mediów elektronicznych zdecydowanie należy zachować umiar i dawkować je roztropnie, tak by wirtualne życie nie przysłoniło prawdziwych i najważniejszych wartości, które współtworzą naszą codzienność.

Tekst: dr Justyna Bukowska-Kania i mgr Aneta Kaluba

Dr Justyna Bukowska-Kania – certyfikowany coach osobisty i rodzinny, właścicielka firmy coachingowo-szkoleniowej Life & Family Coach, trener rozwoju osobistego. Od ponad 10 lat realizuje swoją życiową misję, jaką jest wspomaganie kobiet w ich rozwoju oraz łączeniu roli mamy i żony, ze swoimi pasjami, pracą czy własnym biznesem. Odkąd sama została mamą, aktywnie pomaga również rodzicom w ich zmaganiach wychowawczych do czego zainspirowały ją jej dwie córki oraz zamiłowanie do rozwoju intelektualnego dzieci i młodzieży. Mama rocznej Antosi i trzyletniej Celinki, pasjonatka fotografii i kuchni tajskiej.

Mgr Aneta Kaluba – psycholog, terapeuta Racjonalnej Terapii Zachowań. Pracuje z osobami mającymi niskie poczucie własnej wartości, przeżywającymi trudności w relacjach z bliskimi, z cierpiącymi na różnego rodzaju zaburzenia lękowe, depresyjne czy psychosomatyczne. Prowadzi warsztaty związane z samooceną, pewnością siebie oraz obniżające negatywne emocje i stres. Prywatnie mama 9-letniej Nairy, zafascynowana możliwościami ludzkiego umysłu. Uwielbia wieczory z dobrą książką.