1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Jude Law: Flirtując z papieżem

Jude Law: Flirtując z papieżem

fot. BewPhoto
fot. BewPhoto
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Łamie serca. Kiedy gra w teatrze i w kinie, w kasowych i niezależnych produkcjach, w komediach romantycznych oraz melodramatach. Jude Law bawi się wizerunkiem przystojniaka.

(Wywiad pochodzi z archiwalnego numeru: Zwierciadło 6/2017)

Świetny z ciebie szwarccharakter!

Dziękuję. Starałem się.

Jak bardzo?

Przepraszam?

Jak bardzo musiałeś się starać, żeby wiarygodnie zagrać kogoś złego? Być może wcale nie było to takie trudne...

Masz rację, zło jest bardzo atrakcyjne. Każdy nosi je w sobie, wystarczy dobry pretekst, by je uruchomić, a potem usprawiedliwić popełniony czyn. Jak się postarasz, uda ci się stworzyć korzystną dla siebie ideologię i znaleźć winnych złego postępowania – wtedy zostaniesz wybitnym czarnym charakterem. Będziesz w stanie czynić zło i wierzyć w słuszność swoich działań.

Taki jest grany przez ciebie Vortigern?

To przede wszystkim bardzo rozgoryczony mężczyzna, który żyje w cieniu swojego brata króla Uthera [w tej roli Eric Bana – przyp. red.]. Jako chłopiec Vortigern został wysłany przez ojca na wychowanie do... powiedzmy, guwernantek. Z dala od domu spędził dzieciństwo. Bardzo tęsknił za rodziną, czuł się odsunięty i niekochany. Być może już wtedy zaczęły w nim narastać różne frustracje.

I obmyśla różne formy zemsty na tych, którzy się go wyrzekli.

Tak. W wyniku podstępu Vortigern spełnia największe marzenie i zasiada na tronie. Oczywiście, jest złym władcą. Pozycja karmi jego ego, jednak mężczyzna nie potrafi rządzić Brytami – jest zakompleksionym królem, uzurpatorem z wielkimi aspiracjami i wyobrażeniami na temat swojej potęgi. Pragnie być uwielbiany i podziwiany, a potrafi jedynie wymusić szacunek ludu karami i różnymi sankcjami. Żyje z bolesnym sekretem, ostatecznie przychodzi mu zapłacić niewyobrażalnie wysoką cenę za sprawowanie władzy w państwie. Bardzo złożona postać... Nie chcę zdradzać szczegółów, polecam film każdemu ojcu.

Ojcu?

No, wszystkim ojcom polecam! Film uruchomił we mnie – a jestem ojcem kilkorga dzieci– poważne dylematy. Czy poświęciłbym szczęście i spokój bliskich na rzecz własnej kariery? Czy zaryzykowałbym życie rodziny dla spełnienia własnych ambicji? Może żyłoby nam się lepiej, ale moja zuchwałość mogłaby wiele kosztować bliskich.

Tak jak bliskich Vortigerna.

Pociągało mnie, że jest to człowiek absolutnie odizolowany od reszty świata. Nie ma kontaktu z ludem, ze społeczeństwem, nawet opinie doradców traktuje bardzo wybiórczo. Kierują nim osobiste żądze – pragnienie władzy, siły, potęgi własnej. Wyobrażałem go sobie jako człowieka samotnego, bo przecież jedyną osobą, której może się zwierzyć ze swoich problemów, jest jego żona. Tyle że sposób, w jaki dochodzi do wymarzonej pozycji, powoduje, iż musi poświęcić swój związek. Vortigern cały czas opłakuje niewinne ofiary własnych ambicji. Jest pełen goryczy, agresji i zła w związku z ceną, jaką płaci za koronę kraju. Tak, ten człowiek jest już w połowie martwy.

Przypuśćmy, że obecnie taki Vortigern byłby politykiem.

Byłby wysoko postawionym politykiem. I jego decyzje miałyby wpływ nie tylko na losy kraju, ale również na los i rozwój jego dzieci, na codzienność żony. Mogę sobie tylko wyobrazić rozmowy we współczesnych domach, gdzie jeden z rodziców jest politykiem albo przywódcą partii, liderem jakiegoś ugrupowania. Nie sądzę, by politycy konsultowali z rodzinami swoje polityczne wybory, ale myślę, że nierzadko najbliżsi mówią im, co myślą o ich decyzjach. To nie zawsze są łatwe i proste postanowienia. Często zaważają na samoocenie dzieci, na tym, jak postrzegane są przez rówieśników. Znam z własnego podwórka przykłady ostracyzmu środowiskowego, który rozegrał się właśnie wśród nastolatków. Uważam, że żaden człowiek nie jest samotną wyspą. Im jesteś starszy i tworzysz różne więzi, tym mocniej musisz brać pod uwagę dobro innych.

A Vortigern w swoich działaniach myśli wyłącznie o sobie.

Świat postrzega jak grę, w której to on rozdaje karty. Uważa, że jest niezniszczalny. Nie bierze pod uwagę czyichkolwiek racji, prawa do szczęścia ludzi, których kocha i którzy go otaczają. To człowiek, którego niszczą ambicje i kompleksy. Nic i nikt go nie uratuje przed nim samym. Zresztą on o tym wie. Przeczuwa swoją klęskę, jest na nią przygotowany.

Ciekawie brzmiałoby hasło reklamujące film: „Ojcowie, do kin!”.

Ojcowie, mężowie, myślcie o swoich najbliższych – to powinno być hasło przypominające mężczyznom fundamentalne zasady funkcjonowania w rodzinie. Panowie politycy, bierzcie pod uwagę zdanie, szczęście, spokój i szacunek bliskich. „Król Artur: legenda miecza” to film rozrywkowy, ale uruchomił we mnie dość poważne – jak widzisz – przesłanie. Albo nie wiem... może jestem już po prostu stary?

Trudno z tego wybrnąć w elegancki sposób... Nie wypominając ci wieku: występujesz na scenie od 12. roku życia. Są na to dowody.

No tak, jestem już stary [śmiech].

Nie za stary, by wbić się w lśniącą zbroję i wymachiwać mieczem niczym...

Niczym jakiś młodziak. To chciałaś powiedzieć? No wiesz, człowiek robi, co może, by zachować kondycję. Albo robi, co może, by udać, że ma resztki kondycji i jest w formie.

Chyba nie musisz udawać?

To prawda, nie narzekam. Od ośmiu lat trenuję boks. Robię to regularnie, czuję się lepiej niż 15 lat temu. Ale też słyszałem, co musiał zrobić Charlie Hunnam, by dostać tytułową rolę króla Artura. Jak on tyrał na siłowni... Wiedziałaś o tym?

Gazety pisały.

No właśnie. Cieszę się, że Guy Ritchie – reżyser filmu – nie stawiał przede mną takich wyzwań. Pewnie bym im dzisiaj nie sprostał. Musiałbym raczej bazować na wsparciu kaskaderów i dublerów, na szczęście Vortigern ma bardziej... chodzoną rolę. Jak wszyscy wielcy dyktatorzy. Wydeptują sobie władzę. Żeby zadać odpowiedni cios, trzeba wiedzieć nie tyle, jak dźgnąć przeciwnika, ale raczej jak go podejść.

Czujesz, że już pewien typ ról jest poza tobą ze względu na wiek?

Na pewno. I dobrze. Wiek, ale też aspiracje sprawiają, że zaczynam dostawać inne niż dotychczas role. Sporo propozycji musiałem odrzucić, bo otrzymałem je wyłącznie po tzw. warunkach. Liczyła się aparycja. Już czytając scenariusz, czułem się jak girlanda albo jakaś inna okolicznościowa ozdoba [śmiech]. Reżyserzy często widzieli we mnie amantów, romantycznych kochanków, bawidamków, niewiernych podrywaczy, mężczyzn łamiących serca... I tak chcieli mnie obsadzać. Do pewnego momentu było mi z tym nawet wygodnie, ale ile razy można grać taką rolę?

Przypomniałaś mi dzisiaj, ile mam lat i od ilu jestem w tej branży. Przez ten czas zmieniło się kino, przyszli – na szczęście – nowi amanci, nowi przystojniacy. Ja dojrzałem, dorosłem, potrzebuję odmiennych wyzwań, kwestii do wypowiedzenia. Szukam czegoś innego w kinie niż osiem, 12 lat temu. To kwestia ambicji, ale też rozwoju, potrzeb, marzeń. Staram się nie oszukiwać siebie – w pewnym momencie trzeba odbić się od tego, co bliskie, sprawdzone, bezpiecznie – i zmierzyć się z rolą ryzykowną, kontrowersyjną, inną niż wcześniejsze.

Dlatego przyjąłeś tytułową rolę w serialu „Młody papież”?

Tak. Wiem, że wiele osób krzywiło się na samą myśl o tym, że zagram tę postać. Nie dawano mi nawet szansy na porażkę. Dlatego cieszę się, że serial zbiera pozytywne opinie, że dostaje nagrody, a ja mam szansę sprawdzić się w nowym repertuarze.

„Król Artur: legenda miecza” to kolejny, trzeci już, film Guya Ritchiego, w którym występujesz.

Czuję, że dobrze wychodzi nam ta współpraca, mam nadzieję, że sympatia jest wzajemna. I że będzie ciąg dalszy.

Jest coś, za co szczególnie cenisz Ritchiego?

Doceniam jego inteligencję i łotrzykowski humor – ten człowiek wielokrotnie przekracza granice, ale ma taki urok, że wszystko mu wybaczasz. Ma niezwykłe ucho do dialogu, jego filmy zawsze są zabawne i brzmią współcześnie, nawet jeśli opowiada o Sherlocku Holmesie. Jego produkcje są aktualne, nawet jeśli ich akcja dzieje się w dalekiej epoce.

Dobrze widać to w tym najnowszym filmie.

No właśnie, sięgając do legend i przypowieści o królu Arturze, Ritchie mógł wpaść w pułapkę archaiczności: odległego języka, śmiesznej obyczajowości, staromodnego sposobu opowieści. Nic z tych rzeczy. On wyciągnął z tych historii to, co najlepsze i co najbardziej współczesne. Wizualnie film nie odstaje od najbardziej popularnych i uznanych dzisiaj produkcji fantasy, takich jak na przykład „Gra o tron”. Ma w sobie przygodę, dowcip, akcję, efekty specjalne, dużo adrenaliny, szybki montaż i naprawdę świetną współczesną muzykę.

Brakuje mi romansów. Nie wierzę, że rycerze Okrągłego Stołu żyli tylko polerowaniem mieczy, konną jazdą i rozmowami o kolejnych podbojach.

No, to by była dopiero nuda! Oczywiście, żyli też walką, rozrywaniem ciał wroga, rozłupywaniem czaszek i przeszywaniem serc wroga. Lepiej?

I żadnych innych pokus?

Nieoficjalne wersje legend mówią o tym, że rycerze uwielbiali imprezować. Bardzo przydawał się wówczas okrągły stół, wszyscy mieli równy dostęp do wiktuałów i napitków. Brak kantów sprawiał, że bez kontuzji można było biesiadować do rana [śmiech]. No dobrze, faktycznie w naszym filmie nie ma wątków miłosnych, ale mam nadzieję, że twórcy nadrobią to w drugiej części. Na razie niewiele mogę na ten temat powiedzieć.

Znałeś arturiańskie legendy i mity, do których film „Król Artur: legenda miecza” nawiązuje?

Wiedziałem, kim byli: król Artur, Lancelot, Ginewra, Galahad, Tristan, Parsifal. Bez szczegółów, choć uczą tego w brytyjskich szkołach. Znałem też kilka filmów sprzed lat, postać Vortigerna kojarzyłem z filmu telewizyjnego. Miałem skąd czerpać inspiracje, w Wielkiej Brytanii to jest raczej znany bohater i istnieje mnóstwo wariacji na jego temat. Miałem czas stworzyć swoją własną wersję, odbić się od tego, co już powstało, i pomyśleć o tym, jak naprawdę chcę, żeby wyglądał, mówił czy chodził. Oczywiście, pewną wskazówką był dla mnie kostium, który wyznaczył pewien kierunek poszukiwań. Poza tym Guy Ritchie po raz pierwszy rozmawiał ze mną o tym filmie chyba dziesięć lat temu... Zaraz, zaraz, czy to już dziesięć lat?

Sporo.

No właśnie. Dziesięć lat brzmi tak, że mimowolnie zaczynają drżeć mi ręce [śmiech]. Powiedzmy, że osiem lat temu po raz pierwszy pochyliliśmy się nad pierwotną wersją filmu.

Od razu wiedziałeś, że weźmiesz udział w filmie? To było jeszcze przed „Sherlockiem Holmesem”?

Czas pędzi, choć pasowałby tu zupełnie inny czasownik [śmiech]. Tak, chyba od razu zgodziłem się zagrać Vortigerna.

Pogłoska głosi za to, że nie od razu zgodziłeś się zagrać doktora Johna Watsona w ekranizacji przygód o Holmesie.

Miałem wątpliwości. Tyle że ja zawsze mam wątpliwości, zadaję mnóstwo pytań, badam, wkurzam producentów, analizuję, waham się. Nie chodziło o Guya Ritchiego, po prostu tak mam, i już. Na szczęście dla siebie – bo miałem dużo frajdy, grając Watsona – zgodziłem się wziąć udział w produkcji. I teraz z przyjemnością powróciłem na kolejny plan Guya Ritchiego. Ponowne spotkanie z tym samym reżyserem jest jak powrót na podwórko z czasów dzieciństwa, gdzie czekają na ciebie ukochani kumple i ich zabawki. Miałem tak, grając dwukrotnie u Martina Scorsesego czy u Anthony’ego Minghelli.

A masz swoich ulubionych filmowych złoczyńców?

Oczywiście. Nie będę oryginalny, to Darth Vader. Jest nieprzenikniony. Nim też się inspirowałem, grając Vortigerna – nie chciałem nikogo kopiować ani naśladować, ale to zdecydowanie ważny trop. Prawdziwe zło powinno być nieodgadnione i tajemnicze. Musi także nieść ze sobą wspomnienie dobra.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zwierciadło

UA Infinity Bra - biustonosz, który dba o zdrowe piersi

fot. materiały prasowe Under Armour
fot. materiały prasowe Under Armour
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Źle dobrany biustonosz to problem, z którym boryka się większość kobiet. Noszenie nieodpowiedniego stanika może mieć poważne konsekwencje zdrowotne - bóle pleców, uciski na przeponę, a nawet problemy z oddychaniem czy trawieniem. Under Armour zmienia zasady gry świata biustonoszy sportowych – dzięki innowacjom, które rozwiązują powyższe dwa problemy i wspierają ciało kobiety w naturalnym ruchu.

Aby stworzyć najnowszy model biustonosza Infinity Bra, marka Under Armour testowała prototypy wspólnie z ekspertką w dziedzinie zdrowia piersi dr Joanną Scurr oraz brytyjskim Uniwersytetem Portsmouth. Współpraca miała za zadanie stworzyć perfekcyjnie dopasowany stanik treningowy, który harmonizuje z kobiecym ciałem w zupełnie nowy sposób.

Tradycyjne staniki sportowe powstają poprzez wycięcie miseczek z płaskiej pianki, a następnie ich formowanie i oklejenie warstwami materiałów. Zespół projektantów Under Armour zastosował natomiast technologię wtryskowego formowania płynnej pianki, która zapewnia bardziej naturalny kształt, dopasowanie do ruchu piersi i o wiele niższą wagę.

Elastyczne miseczki zaprojektowano tak, aby niwelować wstrząsy o każdej sile oraz naturalnie otulać ciało kobiety w wahadłowym ruchu w górę, dół i na boki. Płynna pianka ukształtowana jest w formie symbolu nieskończoności – poziomej ósemki, którą ruch piersi wyznacza podczas skakania i biegu. Przełomowa konstrukcja zapewnia odpowiednie wsparcie biustu bez kompromisów na oddychalności i wygodzie.

„Większość osób tego nie zauważa, ale piersi podczas ćwiczeń i biegania poruszają się nie tylko w górę i dół. Kołyszą się także na boki, do środka i na zewnątrz. Projektanci Under Armour przy tworzeniu biustonosza Infinity Bra wzięli pod uwagę ten naturalny rytm, aby stworzyć produkt, który współgra z kobiecym ciałem” - mówi dr Joanna Scurr.

Biustonosz Infinity Bra wykorzystuje jedne z najbardziej zaawansowanych innowacji materiałowych Under Armour. Pozwoliły one na stworzenie najlżejszego i najszybciej schnącego stanika sportowego w kolekcji marki. Najnowocześniejsze technologie zostały wzbogacone o regulowane elastyczne ramiączka, które zapewniają niezrównane wsparcie biustu przy łatwym zakładaniu i zdejmowaniu biustonosza.

Biustonosz UA Infinity Sports Bra jest dostępny w cenach od 169,99 do 259,99 zł i w rozmiarach od XS do 3D.

  1. Zwierciadło

Every summer has a story

fot. materiały prasowe Femi Stories
fot. materiały prasowe Femi Stories
Zobacz galerię 12 Zdjęć
Jesteśmy sobą w pełnej okazałości. Tańczymy, płaczemy ze szczęścia, próbujemy rzeczy, których wcześniej nie śmiałyśmy spróbować. Podróżujemy i odnajdujemy siebie we współczesnej dżungli. Kolekcja Femi Stories na sezon wiosna-lato 2020 to cztery kolekcje kapsułowe zainspirowane wydarzeniami, które zmieniły nas na zawsze.

Kochamy markę Femi Stories. Za projekty, które uwielbiamy najbardziej - takie, w których czujemy się swobodnie, które przypominają nam najpiękniejsze, błogie chwile: wschody słońca, szum oceanu, piaszczyste i bezkresne plaże.

Femi Stories na sezon wiosna-lato 2020 to cztery kolekcje kapsułowe zaprojektowane z myślą o #FemiGirls i ich aktywnym stylu życia. Stworzone dla dziewczyn, które zaczynają swój dzień od jogi, a kończą go surfując przy zachodzie słońca; podróżują i stale szukają nowych wyzwań, odkrywają swoje potrzeby i poprzez swój styl śmiało je wyrażają. Czerpią energię z kosmopolitycznego miasta, ale nie wyobrażają sobie życia z dala od natury. Cztery historie, w której każda odnajdzie siebie.

1. LOVE IN MARRAKESH Historia inspirowana marokańskimi zachodami słońca nad tętniącym życiem, pełnym ekscytujących bodźców miastem. Niebanalnie połączenie ognistego odcienia pomarańczy, głębokiego granatu i delikatnego błękitu z motywem przewodnim LOVE, zaprojektowanym po wizycie w muzeum Yves Saint Laurent w Marrakeszu.

2. WILD AT HEART Kapsuła oddająca dzikość serca #FemiGirl i naszą wieczną miłość do natury. Tu nie obowiązują żadne zasady – nowy, autorski florystyczny print zestawiliśmy z kultową panterką i połączyliśmy z odcieniem morskiej zieleni, a kurtkę Franta i szorty Start znajdziecie w odcieniu metalicznego złota. Tutaj regułą jest brak reguł.

3. PALM TREE RESORT Lato w pełni, zabawa barwami dodającymi energii, siła wzorów i kolorów. Florystyczny wzór, paski, gorąca czerwień i głęboka zieleń. To wszystko znajdziecie w nowych modelach mini, midi i maxi sukienek, kultowej bluzie Kenta, parce Paloma czy idealnie skrojonych strojach kąpielowych.

4. PINK OCEAN Historia inspirowana podróżą po piaszczystych brzegach oceanu i andaluzyjskimi zachodami słońca. Modele w odcieniu pudrowego różu i niebieskiego przełamane zostały delikatnym printem nawiązującym do tego, co kochamy najbardziej – słońca plam i fal.

Jest pięknie. I już nie możemy doczekać się lata.

  1. Zwierciadło

Świąteczne inspiracje prezentowe

Zobacz galerię 8 Zdjęć
Nie masz pomysłu na wyjątkowy prezent dla najbliższych? Mamy dla Ciebie kilka inspiracji. Anielskie włosy, piękna fryzura i promienna cera to prezent, który możesz podarować tym, których kochasz.

ANIELSKIE WŁOSY W STYLU EKO

Najmodniejsza na świecie marka kosmetyków do włosów, KEVIN.MURPHY, to strzał w dziesiątkę. W szczególności dla wielbicielek najnowszych trendów, ekologii oraz… posiadaczek cienkich włosów! Zestaw SPEAKING VOLUMES, w skład którego wchodzi szampon ANGEL.WASH oraz odżywka ANGEL.RINSE w połączeniu z kultowym lakierem SESSION.SPRAY, sprawi, że te święta będą wyjątkowo piękne oraz pełne objętości.

KEVIN.MURPHY SPEAKING VOLUMES, 234 zł (hair2go.pl) KEVIN.MURPHY SPEAKING VOLUMES, 234 zł (hair2go.pl)

HANDMADE STORY

Dla miłośniczek rękodzieła trafionym prezentem będą zestawy spinek TURTLE STORY. Ręcznie wykonane szylkretowe spinki o nietuzinkowych kształtach będą idealnym uzupełnieniem świątecznych fryzur. Zapakowane są w ekologiczne oraz ozdobne pudełko.

TURTLE STORY – zestaw 2 spinek od 69 zł  (hair2go.pl) TURTLE STORY – zestaw 2 spinek od 69 zł  (hair2go.pl)

ŚWIĄTECZNA REGENERACJA

Dla miłośniczek profesjonalnej pielęgnacji włosów wybierz niezawodny zestaw regenerujący OLAPLEX. To doskonałe rozwiązanie dla posiadaczek każdego rodzaju włosów. Wszystkie produkty z tej serii zawierają specjalnie opatentowany składnik, który wnika w głąb włosa, naprawiając je od wnętrza. To prezent, który gwarantuje piękne i zdrowe włosy nie tylko od święta!

OLAPLEX zestaw; 249 zł (hair2go.pl) OLAPLEX zestaw; 249 zł (hair2go.pl)

PROMIENNA CERA

Dla wielbicielek prostej i skutecznej pielęgnacji twarzy wybierz zestaw od GLOV. Jest to niezbędny duet pielęgnacyjny każdej kobiety. W zestawie antycellulitowa rękawiczka do peelingu ciała oraz rękawiczka, która w mgnieniu oka zmywa makijaż tylko przy użyciu wody. Natomiast dla miłośniczek koreańskiej pielęgnacji postaw na zestaw 5 masek od PIBU, przeznaczonych do różnego rodzaju cery lub elastyczną maseczkę kształtującą owal twarzy od SKEDERM. Maski w płachcie to nie tylko idealny pomysł na prezent, ale również doskonały sposób na zimową pielęgnację skóry twarzy.

PIBU zestaw masek, 289 zł; SKEDERM PEPTIDE LIFTING BAND 5 szt., 259 zł; GLOV IT'S A MATCH 49 zł/ hair2go.pl PIBU zestaw masek, 289 zł; SKEDERM PEPTIDE LIFTING BAND 5 szt., 259 zł; GLOV IT'S A MATCH 49 zł/ hair2go.pl

LUKSUS DLA WŁOSÓW

Wymagającej i ceniącej najwyższej jakości pielęgnację podaruj wyjątkowy zestaw nawilżający do włosów od Alterny. Ta wyjątkowa linia z ekstraktem z kawioru intensywnie nawilża, wzmacnia i odżywia suche oraz problematyczne włosy. W zestawie znajduje się nawilżający szampon oraz odżywka wraz z elegancką, skórzaną kosmetyczką. Podaruj jej w prezencie piękne włosy oraz odrobinę luksusu.

ALTERNA CAVIAR MOISTURE DUO, 199 zł/hair2go.pl ALTERNA CAVIAR MOISTURE DUO, 199 zł/hair2go.pl

DLA VEGE MANIACZKI

Profesjonalne, wegańskie oraz nietestowane na zwierzętach kosmetyki do włosów to zdecydowanie prezent, który zadowoli każdą miłośniczkę ekologii. SHARK BAY od Eleven Australia to zestaw dedykowany dla posiadaczek cienkich oraz pozbawionych objętości włosów. Szampon oraz odżywka odbiją je od nasady, a sól morska doda im tekstury, tworząc naturalne fale. Podaruj jej włosy pełne objętości oraz… australijskiego słońca.

ELEVEN AUSTRALIA SHARK BAY 175 zł/hair2go.pl ELEVEN AUSTRALIA SHARK BAY 175 zł/hair2go.pl

W MĘSKIM STYLU

Jeśli szukasz prezentu dla swojego ukochanego mężczyzny postaw na praktyczne rozwiązanie. Wybierz zestaw FRESH MIX od marki KEVIN.MURPHY, który zawiera wszystko to, czego potrzebuje zadbany oraz nowoczesny mężczyzna. W zestawie znajduje się stymulujący szampon i odżywka, oraz dwie mini pasty do stylizacji. Poszukiwania idealnego prezentu dla Niego możesz uznać za zakończone sukcesem.

KEVIN MURPHY FRESH.MIX 234 zł/hair2go.pl KEVIN MURPHY FRESH.MIX 234 zł/hair2go.pl

Propozycje prezentów dostępne na

  1. Zwierciadło

Słodka niespodzianka pod choinkę

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Rozpakowywanie prezentów to jeden z tych momentów, na który w czasie świąt czekają nie tylko dzieci. Upominki, to przecież dowód na to, że o sobie pamiętamy i chcemy sprawić sobie przyjemność.

Jednym ze sprawdzonych pomysłów na prezent od Świętego Mikołaja jest małe co nieco, czyli paczuszka pysznych słodkości. Ucieszą się z niej zarówno małe łasuchy, jak i dorośli smakosze. Słodycze spod choinki smakują wyjątkowo, zwłaszcza jeśli mają kojarzące się ze świętami smaki - pomarańczy, wanilii i przypraw korzennych. Dekoracyjne opakowanie ozdobione bożonarodzeniowymi motywami tabliczkę czekolady, pudełko pralinek, czy paczkę cukierków przemieniają w wyjątkowy słodki prezent.

Wybierając słodkości pod choinkę trudno pominąć siłę tradycji – są marki, które od lat kojarzą się z jakością i smakiem. Jedną z nich jest E.Wedel. Marka, jak co roku, przygotowuje z okazji świąt specjalną edycję swoich kultowych produktów, wzbogacając je o dodatki takie jak pomarańcza, cynamon, wanilia i żurawin. Z okazji Bożego Narodzenia, znane wedlowskie produkty otrzymają nową, świąteczną szatę graficzną.

Są wśród nich , Torcik Wedlowski, kultowe Baryłki i duże tabliczki czekolady – gorzka z żurawiną, mleczna z cząstkami pomarańczowymi oraz czekolada Cookie, w dwóch świątecznych smakach: korzennym i Orange Mocha. W tegorocznej ofercie Mieszanka Wedlowska, cukierki Pierrot i świąteczne pralinki opakowane będą w nietuzinkowe puszki w kształcie kuli, dzwonka i choinki. Dzięki temu mogą także stanowić idealną świąteczną ozdobę.

Słodkości dla najmłodszych

Dzieciom czas oczekiwania na Boże Narodzenie można umilić kalendarzem adwentowym E.Wedel. W ozdobnym pudełku podzielonym na 24 okienka znajdują się czekoladki w dwóch smakach w kształcie Buźki Krówki. 
Na Mikołajki lub pod choinkę można sprawić im zestawy słodyczy na przykład: pudełko z opaską w kształcie rogów Renifera - bohatera motywu graficznego, Domek Krówki, a także czekolady mleczne z chrupiącymi kawałkami wafelków i chrupek lub z kawałkami pianek marshmallow. Świąteczne produkty dla dzieci E.Wedel ozdobiono postaciami Renifera, Mikołaja, Bałwanka oraz Znajomej Krowy Kucharza.

 

Produkty z portfolio świątecznego E.Wedel są w sprzedaży od początku listopada.

  1. Zwierciadło

Stwórz atmosferę Świąt. Inspiracje od marki Fyrklövern  

Zobacz galerię 23 Zdjęcia
Święta to przede wszystkim wyjątkowa atmosfera, spotkania z bliskimi oraz pyszne potrawy. Smakowanie ich to również delektowanie się pięknem odświętnie nakrytego stołu. Zainspiruj się propozycjami marki Fyrklövern - specjalistą w dziedzinie dekoracji stołu - i stwórz świąteczną aranżację, która oczaruje twoich gości!

ÅSA’S WINTER 

Rajskie jabłuszka, pomarańcze, granaty i pachnące gałązki to elementy doskonałe na świąteczny stół! By całość wyglądała bajecznie warto wybrać perfekcyjną zastawę, która spełni nasze oczekiwania co do dekoracji stołu i zachwyci wszystkich gości! Po raz pierwszy w Polsce, w cudownej aranżacji świątecznej, prezentujemy Serwis ÅSA’S WINTER, zaprojektowany przez skandynawską artystkę Anne Rooslien. Najwyższej jakości, trwała porcelana skaleniowa, urzekające, ręcznie litografowane zdobienia oraz wyjątkowy design tworzą ponadczasowy serwis obiadowy! Dzięki zastawie, dekorowanej skrzatami – wykreowanymi przez znaną w Skandynawii Åsę Götander, uzyskasz wspaniałą zimowo-świąteczną atmosferę. Porcelanę możemy umyć w zmywarce i odgrzać w niej dania korzystając z kuchenki mikrofalowej – to dodatkowy atut tego eleganckiego serwisu.

SANTA CHRISTMAS

Do świątecznej dekoracji stołu warto wybrać nastrojowe świece, serwety i oczywiście doskonałą porcelanę. Serwis SANTA CHRISTMAS ręcznie zdobiony platyną, skrzącymi się płatkami śniegu oraz uroczymi krasnalami to spełnienie świątecznych marzeń zarówno dzieci jak i dorosłych. Klasyczny design kolekcji wypełniają kolorowe, ręcznie malowane wizerunki skrzatów i zwierząt w zimowej scenerii. Pełne fantazji i artystycznego kunsztu, tworzą ciepły i radosny klimat, podkreślając wyjątkową atmosferę świąt.

ÅSA’S CHRISTMAS

Skrzaty i dekor wzbogacony elementami z 18-karatowego złota to przewodnie elementy Serwisu ÅSA’S CHRISTMAS. Zastawa z motywem uroczych ludków idealnie ozdobi świąteczny stół i stworzy atmosferę bajkowego klimatu przywołując wspomnienia beztroskiego dzieciństwa. To serwis, który przykuwa wzrok oryginalnym kształtem przypominającym pofałdowane śnieżne zaspy, na których zagościły urocze skrzaty. Ośnieżone choinki dekorowane prawdziwym złotem stanowią ekskluzywny element ozdobny! Gałązki, pierniki w kształcie serca, gwiazdy z jabłek czy złote szyszki w kieliszkach to elementy dekoracyjne, które komponują się idealnie z tym eleganckim serwisem.

ÅSA’S CHRISTMAS WHITE

Porcelana Åsa’s Christmas White zachwyca klasycznym designem i ręcznie malowanymi krasnalami w białych i srebrnych kapturkach. Serwis przepięknie prezentuje się w monochromatycznym stylu, gdzie na drewnianym stole w odcieniach szarości układamy zielone gałązki przyprószone śniegiem, szyszki i pachnące pierniki.

VICTORIA 

Drewno, pachnący świerk, nastrojowe lampki i przepyszne potrawy podane na luksusowej porcelanie skandynawskiego projektu pomogą nam stworzyć perfekcyjną atmosferę w czasie świąt! Serwis Victoria zachwyca delikatną formą, a zdobienia z 18-karatowego złota nadają mu królewskiego splendoru. Czerwona serweta przyprószona sztucznym śniegiem, pomarańcze, goździki i soczyste, czerwone jabłka w zimowej okrasie w połączeniu z elegancką porcelaną Victoria tworzą dekorację stołu w iście królewskiej aranżacji. Ta zastawa to świetny wybór zarówno na święta jak i inne okazje, jej klasyczny i elegancki design sprawia, że będzie pasowała na każdą uroczystość.

CELEBRATION

Świąteczny stół stanowi doskonałe pole do popisu dla miłośników dekoracji wnętrz. Spektrum możliwości jakie możemy zastosować jest nieograniczone. Pachnące gałązki świerku, złote świece, kryształowe wazony, eleganckie serwety czy też subtelne herbaciane róże i złote sztućce będą prezentować się perfekcyjnie w otoczeniu porcelany Celebration. Serwis o lekko falistym kształcie z ręcznie nanoszonymi platynowymi zdobieniami zachwyca subtelnością i elegancją.

Zobacz więcej na: ,