1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Orzechy kontra rak

Orzechy kontra rak

A konkretnie orzechy włoskie kontra rak piersi. Naukowcy dowiedli, że dieta „orzechowa" obniża ryzyko zachorowania.

Już jakiś czas temu medycyna zyskała dowód na to, że obecność w naszym codziennym menu pewnej liczby orzechów włoskich wpływa na lepsze leczenie tego typu nowotworu. Zmniejsza istniejące już skupiska komórek rakowych i spowalnia tempo wzrostu guza. Logicznym pytaniem, które teraz postawili sobie naukowcy było: czy orzechy mogą działać też profilaktycznie, zapobiegając zachorowaniom.

Doświadczenia naukowcy z uniwersytetu w Zachodniej Wirginii przeprowadzili na myszach. Na orzechową dietę wzięli myszy ciężarne, a następnie badaniom poddali ich potomstwo. Oczywiście myszęta po urodzeniu też miały orzechy w jadłospisie. Okazało się, że zapadalność na nowotwór sutka jest u nich aż o połowę niższa niż u karmionych tradycyjnie.

Naukowcy są zdania że dobroczynne działanie orzechów związane jest nie tylko – jak uważano do tej pory – z kwasami omega-3, ale także z witaminą E, której w orzechach jest znaczna ilość.

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Niezwykła kampania Różowej Wstążki

Do grona ambasadorów Różowej Wstążki dołączyli: Anita Włodarczyk, Sandra Kubicka, Joanna Jędrzejczyk, Olivier Janiak, Helena Norowicz, Sonia Ziemba oraz Marta Superstyler. (Fot. materiały prasowe Estée Lauder)
Do grona ambasadorów Różowej Wstążki dołączyli: Anita Włodarczyk, Sandra Kubicka, Joanna Jędrzejczyk, Olivier Janiak, Helena Norowicz, Sonia Ziemba oraz Marta Superstyler. (Fot. materiały prasowe Estée Lauder)
Zobacz galerię 10 Zdjęć
„To coś więcej niż wstążka. To symbol wspólnej walki” - tak brzmi tegoroczne hasło kampanii Estée Lauder. Do grona ambasadorów dołączyli w tym roku: Anita Włodarczyk, Sandra Kubicka, Joanna Jędrzejczyk, Olivier Janiak, Helena Norowicz, Sonia Ziemba oraz Marta Superstyler.

Wystąpili oni w dedykowanej sesji zdjęciowej, by wesprzeć inicjatywę i wspólnie budować świadomość, że z rakiem piersi można – a nawet trzeba – walczyć. Każda z tych osób ma inne priorytety, inną sytuację życiową, inną profesję. Dla każdej z nich kolor różowy oznacza coś innego, każda inaczej opowiada o tym, co motywuje ją do profilaktyki, jak wspiera osoby dotknięte chorobą oraz jak demonstruje gotowość do walki.

Estee Lauder Companies od prawie 30 lat jest zaangażowane w walkę przeciwko rakowi piersi. Jako część globalnej organizacji, Estee Lauder Poland również w tym roku zaangażowało się w tę piękną inicjatywę.

Od 1 października w perfumeriach Sephora, Douglas oraz w salonach firmowych Estee Lauder będzie można zakupić produkty oznaczone Różową Wstążką. Od 20 do 50 proc.  wartości sprzedaży tych produktów zostanie przeznaczone na rzecz badań prowadzonych przez Międzynarodowe Centrum Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

Zobacz jakie produkty biorą udział w akcji Różowa Wstążka.

  1. Zdrowie

Kosmetyki z różową wstążką

Zobacz galerię 8 Zdjęć
Pięć marek kosmetycznych Estée Lauder Companies wspiera misję uwolnienia świata od raka piersi i pozyskuje fundusze na rzecz badań nad rakiem piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1, prowadzonych w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

Bobbi Brown, Extra Lip Tint w kolorze Bare Raspberry

Cena: 155 zł/2.3 g Cena: 155 zł/2.3 g

Balsam w sztyfcie Extra Lip Tint wygładza i zmiękcza usta oraz pozostawia lekki różowy odcień, aby podkreślić ich naturalny kolor. Zawiera kompleks oliwy z oliwek, witaminy E i C oraz olejek z nasion palmy babassu. Odżywia usta i zmniejsza widoczność lekkich linii i zmarszczek.

Kupisz go w sieciach perfumerii Douglas lub online.

W ramach wsparcia Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Polska przekaże na badania 50 proc. sugerowanej ceny detalicznej tego produktu od 1 października do 30 października 2020 roku lub do wyczerpania zapasów.

Clinique, Moisture Surge 72-Hour Auto-Replenishing Hydrator

Cena: 145 zł/50 ml Cena: 145 zł/50 ml

Krem-żel Moisture Surge 72-Hour Auto-Replenishing Hydrator szybko się wchłania i  ma bogatą formułę, która dostarcza skórze idealnego nawilżenia aż przez 72 godziny, nawet po umyciu twarzy. Wygładza drobne linie powstałe w wyniku przesuszenia, minimalizując zarazem łuszczenie się i napięcie skóry będące następstwem odwodnienia.

Krem kupisz w salonach firmowych Clinique na terenie całego kraju, w sklepie clinique.com.pl oraz w perfumeriach Douglas i Sephora.

W ramach wsparcia dla Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Polska przekaże na badania 20 proc. sugerowanej ceny detalicznej tego produktu od 1 października do wyczerpania zapasów.

Estée Lauder, Advanced Night Repair Synchronized Multi-Recovery Complex

Cena: 475 zł/50 ml Cena: 475 zł/50 ml

Advanced Night Repair to najbardziej kompleksowe serum w dorobku marki. Dzięki wielowymiarowej, autorskiej technologii formuła przyspiesza odnowę skóry wspierając ją w naturalnym procesie intensywnej nocnej regeneracji.

Produkt pracuje w nocy optymalizując naturalny rytm odnowy, ale też w ciągu dnia wspierając procesy ochronne skóry. Serum głęboko i szybko wnika w skórę, ogranicza rożne oznaki starzenia się wywołane czynnikami stersogennymi i środowiskowymi. Efekt? Gładsza, pozbawiona linii, bardziej promienna skóra. Odkryj piękno i zdrowie swojej cery już dziś.

Serum kupisz w wybranych salonach firmowych Estée Lauder na terenie całego kraju, na stronie esteelauder.pl oraz w perfumeriach Douglas i Sephora.

W ramach wsparcia dla Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Polska przekaże na badania 20 proc. sugerowanej ceny detalicznej tego produktu od 1 października 2020 roku do 30 czerwca 2021 roku lub do wyczerpania zapasów.

Pink Perfection Lip Kit

Cena: 219 zł. Dostępne odcienie: Rebellious Rose i Intense Nude. Cena: 219 zł. Dostępne odcienie: Rebellious Rose i Intense Nude.

Idealna kolekcja pomadek podkreślających usta. Nałóż balsam Lip Balm bezpośrednio na usta dla uzyskania spersonalizowanej barwy lub pod szminkę dla nawilżenia. Odmień swoje usta, swój wygląd oraz swoje podejście do życia z Pure Color Envy Lipstick – szminką oferującą intensywny kolor za jednym pociągnięciem ręki.

Zestaw kupisz w wybranych salonach firmowe Estée Lauder na terenie całego kraju, na stronie esteelauder.pl oraz w perfumeriach Douglas i Sephora.

W ramach wsparcia dla Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Polska przekaże na badania 20 proc. sugerowanej ceny detalicznej tego produktu od 1 października 2020 roku do 30 czerwca 2021 roku lub do wyczerpania zapasów.

Glamglow, Bubblesheet Oxygenating Deep Cleanse Mask

Cena: 39 zł Cena: 39 zł

Oczyszczaj skórę na wesoło! Pierwsza w naszym dorobku głęboko oczyszczająca maseczka z zieloną herbatą Teaoxi odsłania pełną blasku, głęboko oczyszczoną skórę w ciągu zaledwie 3 minut. Po nałożeniu maseczka w płachcie z bambusowym węglem drzewnym aktywuje utleniające, musujące bąbelki 3D, które błyskawicznie orzeźwiają skórę, usuwają z niej toksyny i pozostałości makijażu. Stosuj raz w tygodniu lub w miarę potrzeby.

Maseczkę kupisz stacjonarnie w perfumeriach Sephora i Douglas oraz online na sephora.pl, douglas.pl oraz glamglow.com.

W ramach wsparcia dla Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Polska przekaże na badania 20 proc. sugerowanej ceny detalicznej tego produktu od 1 października 2020 roku do 30 czerwca 2021 roku lub do wyczerpania zapasów.

La Mer, Crème de la Mer The Moisturizing Cream

Cena 350 zł/15 ml Cena 350 zł/15 ml

Wszystko zaczęło się od kremu nawilżającego La Mer. Luksusowy, bogaty krem nasyca skórę głębokim, kojącym nawilżeniem. Efekt? Miękka w dotyku, sprężysta i gładka skóra. Linie i zmarszczki ulegają znaczącemu wygładzeniu. Odblokuj moc promiennej transformacji w dzień i w nocy. Produkt idealny do cery suchej.

Krem kupisz w salonach firmowych La Mer, na stronie La Mer oraz w perfumeriach Douglas.

W ramach wsparcia dla Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi  Estée Lauder Polska przekaże na badania 50 proc. sugerowanej ceny detalicznej tego produktu od 1 października do 30 października 2020 roku lub do wyczerpania zapasów.

  1. Zdrowie

Drogowskazy: gdzie udać się po pomoc w leczeniu onkologicznym?

Dla aktywnie szukających wsparcia oraz wiedzy wykraczającej poza standardy zebraliśmy adresy, pod którymi warto szukać kompetentnych przewodników. (fot. iStock)
Dla aktywnie szukających wsparcia oraz wiedzy wykraczającej poza standardy zebraliśmy adresy, pod którymi warto szukać kompetentnych przewodników. (fot. iStock)
Kilkanaście lat temu Agata Polińska zdaniem lekarzy nie miała dużych szans na wyleczenie. A jednak wyzdrowiała. Nie jest to efekt cudu, lecz determinacji całej rodziny, która szukała wszędzie wszystkiego, co mogłoby jej pomóc.

Agata kiedy usłyszała diagnozę, oświadczyła lekarzowi prowadzącemu, że chce zawalczyć o zdrowie, a nie o przeżycie jedynie kilku lat, a do takiego właśnie paliatywnego leczenia została zakwalifikowana. Chciała dowiedzieć się, czy istnieją skuteczne metody leczenia poza standardem proponowanym choremu w Polsce. Trafiła na doktora z otwartą głową, który uszanował jej wybór i wspomógł starania, dzieląc się z nią swoją wiedzą o wariantach terapii stosowanych na całym świecie. Wspólnie wybrali program postępowania.

Z pomocą rodziny Agata sama sfinansowała część terapii, która nie była refundowana przez NFZ. I choć mieszkała w Warszawie, w dodatku na Ursynowie, gdzie znajduje się słynne Centrum Onkologii, leczyła się w Gdańsku i Poznaniu, gdzie jej aktywna postawa spotkała się ze zrozumieniem, a nawet uznaniem. W tym czasie jej brat założył fundację Alivia, która pomaga pacjentom, zwłaszcza młodym, zdobyć wiedzę o leczeniu nowotworów poza Polską. Dziś oboje są filarami tej fundacji i doradcami przy wytyczaniu strategii walki z rakiem w Polsce.

Agata jest najlepszym dowodem na to, że warto szukać rozwiązań poza systemem i korzystać z pomocy różnych instytucji, fundacji, które przetarły już wiele szlaków.

Współtwórczyni i wiceprezes Fundacji od maja 2019 r. zasiada w komitecie Grupy Roboczej Rzeczników Pacjentów w ESMO – Europejskim Towarzystwie Onkologii Klinicznej. Grupa Robocza Rzeczników Pacjentów działa na rzecz lepszej opieki nad pacjentami w Europie, wśród swoich aktywności wymienia m.in. szerzenie wiarygodnych, rzetelnych informacji, organizację spotkań z pacjentami i organizacjami w celu wymiany doświadczeń, edukowanie lekarzy i personelu medycznego oraz budowanie platformy współpracy i koalicji na rzecz poprawy opieki onkologicznej.

Poniżej zamieszczamy DROGOWSKAZY, czyli adresy i opisy fundacji, towarzystw i serwisów onkologicznych

Polskie Towarzystwo Onkologiczne www.pto.med.pl Portal zrzesza ponad tysiąc lekarzy. Można tam znaleźć najnowsze informacje na temat osiągnięć naukowych w dziedzinie onkologii. Służy pomocą i wskazówkami dla pacjentów co do wyboru ośrodka i konkretnego lekarza – onkomapa.pl (czytaj pod hasłem: Fundacja Onkologiczna Osób Młodych „Alivia”).

Onkomapa.pl  - przewodnik po przyjaznych ośrodkach
To internetowy przewodnik po ośrodkach onkologicznych w Polsce, tworzony przez pacjentów dla pacjentów. Na portalu tym chorzy i ich bliscy ocenili główne placówki onkologiczne oraz poszczególnych lekarzy w nich pracujących. Na podstawie tych opinii portal tworzy ranking ośrodków i lekarzy przyjaznych pacjentom. Alivia – Fundacja Onkologiczna Osób Młodych – twórca i administrator portalu, pracuje nad jej rozwojem.

Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne
www.ptpo.org.pl Zrzesza wszystkich, którzy stykają się w swojej pracy albo w rodzinie z pacjentem onkologicznym. Propaguje znaczenie psychoonkologii, zaprasza do grup wsparcia dla chorych i ich rodzin, organizuje kursy dla wolontariuszy hospicyjnych. Świadczy pomoc w większych miastach Polski (mapa na stronie internetowej).

Polska Unia Onkologii 
www.puo.pl Organizacja pozarządowa szerząca edukację z zakresu profilaktyki nowotworowej, m.in. „Mam haka na raka”. Prowadzi bezpłatne badania w ramach akcji „Stop nowotworom”. Zainicjowała akcję Dzień Drzwi Otwartych w placówkach onkologicznych i hematologicznych w całym kraju. Publikuje też mapę organizacji pacjentów w całej Polsce.

Zwrotnik Raka 
www.zwrotnikraka.pl To największy w sieci serwis poświęcony tematyce onkologicznej (psychoonkologicznej) dedykowany pacjentom onkologicznym, ich bliskim i rodzinom, studentom medycyny, pracownikom służby zdrowia oraz wszystkim osobom zainteresowanym tematyką nowotworową. Zawiera rzetelne informacje oraz najświeższe doniesienia z zakresu leczenia onkologicznego, profilaktyki antynowotworowej oraz psychoonkologii. W myśl zasady: ekspedycja na życiowy zwrotnik Raka może przydarzyć się każdemu z nas! Warto wyruszyć przygotowanym! Wiedzieć więcej to bać się mniej!

Fundacja „OnkoCafe - Razem lepiej”
www.onkocafe.pl Fundatorem i pomysłodawczynią utworzenia Fundacji „OnkoCafe - Razem lepiej” jest Anna Kupiecka, która w 2010 roku zachorowała na nowotwór piersi, a w 2012 roku, na portalu społecznościowym Facebook, stworzyła grupę wzajemnego wsparcia pod nazwą Fakraczki. Na niej osoby dotknięte chorobą nowotworową, dzieliły się swoim doświadczeniem napotkanym w procesie leczenia. Do najważniejszych zadań Fundacji należą: działalność na rzecz integracji, promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej i społecznej osób dotkniętych chorobą nowotworową, pozostających bez pracy; organizacja zajęć rehabilitacyjnych we współpracy z wyspecjalizowanymi placówkami medycznymi; wspieranie i utrzymywanie kontaktu z osobami chorymi onkologicznie oraz z ich rodzinami; organizowanie i prowadzenie wypoczynku dla osób dotkniętych chorobą nowotworową i ich bliskich lub opiekunów, w tym wyjazdów integracyjnych oraz rehabilitacyjnych; organizowanie grup wsparcia dla osób chorych onkologicznie i ich rodzin.

Polski Komitet Zwalczania Raka
www.diagnosis.pl/polski-komitet-zwalczania-raka-5183.html Działa już od 1906 roku. Członek Stowarzyszenia Europejskich Lig Zwalczania Raka (Association of European Cancer Leagues – ECL). Prowadzi „telefony zaufania” dla chorych i ich rodzin. W 16 oddziałach krajowych organizuje nieodpłatne wizyty domowych lekarzy specjalistów u chorych na nowotwory.

Fundacja Onkologiczna Osób Młodych „Alivia” 
www.alivia.org.pl Fundacja stara się zapewnić dostęp do odpowiedniej informacji na temat leczenia refundowanego, nierefundowanego i dostępnego wyłącznie za granicą. Program Skarbonka służy organizowaniu środków finansowych dla konkretnych, zgłoszonych pacjentów w kryzysowej sytuacji finansowej. Program Czerwona Skrzynka – interwencjom w imieniu pacjentów oraz pomocy doradczo-prawnej. Fundacja prowadzi też stronę internetową z najnowszymi informacjami dotyczącymi onkologii. Służą temu dwa interaktywne portale, czyli Onkomapa – stale uzupełniany o nowe opinie pacjentów ranking lekarzy oraz ośrodków onkologicznych w Polsce (www.onkomapa.pl) oraz Kolejkoskop, czyli portal internetowy (Kolejkoskop.pl), dzięki któremu pacjenci mogą sprawdzić realny czas oczekiwania na poszczególne badania obrazowe w poszczególnych szpitalach i placówkach diagnostycznych w całej Polsce.

Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
www.raknroll.pl Fundacja założona przez Magdalenę Prokopowicz zmienia schemat myślenia o chorobie nowotworowej i działa na rzecz poprawy jakości życia chorych na raka: odczarowuje chorobę i sposób mówienia o niej. Stąd np. album „Pier(w)si w Polsce”. Działają interwencyjnie, prowadzą wiele akcji, na przykład „Daj włos”, czyli zbiórkę włosów na peruki dla kobiet po chemioterapii od osób, które zmieniają fryzurę.

Stowarzyszenie Wspierania Onkologii „Unicorn” 
unicorn.org.pl Częścią krakowskiego stowarzyszenia jest Centrum Psychoonkologii „Unicorn”. Prowadzi ono ośrodek Zielony Dół – pierwsze w Polsce stacjonarne, specjalistyczne centrum psychoonkologii, które oferuje nie tylko pomoc psychologiczną, ale także konsultacje onkologiczne, dietetyczne i zajęcia ruchowe, takie jak: nordic walking, pilates, jogę oraz wiele rodzajów terapii uzupełniającej.

Polska Fundacja Europejskiej Szkoły Onkologii
www.pfeso.edu.pl Niepubliczny ośrodek rozpoznawania, leczenia i profilaktyki nowotworów. Organizuje kursy szkoleniowe dla lekarzy i pielęgniarek, wspiera finansowo badania naukowe oraz rozwój diagnostyki onkologicznej. Prowadzi przychodnię specjalistyczną, a w niej bezpłatne konsultacje w zakresie zaburzeń nietrzymania moczu, badań mammograficznych dla kobiet powyżej 55. roku życia oraz diagnostyki czerniaka i raka skóry z użyciem dermoskopu.

Fundacja Instytut Rozwoju Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej
www.prawapacjenta.eu Portal skierowany do pacjentów, odbiorców usług zdrowotnych, aby byli świadomymi użytkownikami systemu ochrony zdrowia i aby łatwiej dokonywali racjonalnego wyboru między oferowanymi świadczeniami medycznymi. Także aby mogli z nich korzystać w sposób bezpieczny i satysfakcjonujący, a gdy zaistnieje taka konieczność, potrafili dochodzić rekompensaty za doznane krzywdy lub szkody.

Forum onkologiczne „Dum Spiro Spero”
www.forum-onkologiczne.com.pl Stawia na wsparcie informacyjne pacjenta onkologicznego oraz jego najbliższych. Propaguje korzystanie z opieki hospicyjnej, nawiązywanie partnerskich relacji pomiędzy pacjentem a jego lekarzem oraz rozpowszechnia ideę walki z bólem nowotworowym. Prowadzi internetowe forum onkologiczne – źródło wielu cennych informacji, można tam uzyskać fachową opinię lekarzy.

Fundacja DKMS Polska
www.dkms.pl Największa w Polsce baza dawców komórek macierzystych. Jeśli zechcesz zostać dawcą szpiku, za pośrednictwem tej strony możesz się zarejestrować. Otrzymasz wtedy formularz zgłoszeniowy oraz instrukcje dotyczące pobrania wymazu, na podstawie którego będziesz zakwalifikowany jako potencjalny dawca. Przekonasz się też, jak łatwo i bezboleśnie można uratować czyjeś życie.

Fundacja Urszuli Jaworskiej 
www.fundacjauj.pl Zajmuje się szeroko pojętą pomocą ludziom chorym na białaczkę i inne nowotwory krwi. Prowadzi akcje edukacyjne i informacyjne w prasie, radiu i telewizji na temat tworzenia banków dawców szpiku oraz przeszczepów szpiku kostnego, a przede wszystkim pozyskuje potencjalnych dawców szpiku. Szczególną opieką fundacja otacza chorych na białaczkę i inne nowotwory krwi, nowotwory mózgu, szpiczaka mnogiego oraz na SM i WZW typu C.

Internetowy serwis honorowego krwiodawstwa
www.krewniacy.pl Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi promuje honorowe krwiodawstwo, współpracując z rządowymi instytucjami odpowiedzialnymi za pobór krwi, takimi jak Instytut Hematologii i Transfuzjologii, oraz regionalnymi centrami krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Odrębną działalność prowadzi fundacja na rzecz transplantologii, budując pod hasłem „Obdaruj sobą innych” łańcuch Krewniaków (www.transplantacje.org). Propaguje wypełnianie oświadczenia woli na wypadek nagłej śmierci w kwestii użycia narządów do ratowania życia innym.

Fundacja Spełnionych Marzeń
www.spelnionemarzenia.org.pl Utworzona z myślą o chorych na raka dzieciach i ich rodzicach. Działa już w kilku miastach Polski. Dla dzieci fundacja organizuje m.in. Onko-Olimpiadę, pokazy mody Dzieci – Dzieciom; Ogólnopolski Zjazd Dzieci i Młodzieży „Benefis Marzeń”; Harleyadę Marzeń – rajd motocyklowy po Warszawie. Z myślą o rodzicach prowadzone są programy psychoonkologiczne, powstał też m.in. Dom Rodzica – hostel dla rodziców dzieci przebywających na oddziałach onkologicznych warszawskich szpitali. Fundacja pomaga także finansowo poszczególnym rodzinom.

Oncompass
www.oncompass.pl Unikatowy serwis, który dostarcza pacjentom i lekarzom informacji o dostępnych opcjach terapii celowanych na całym świecie w oparciu o badanie mutacji genowych. Dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć więcej. Ale też są gotowi ponieść koszty finansowe leczenia.

Fundacja Znajdź Pomoc
www.znajdzpomoc.pl W 2018 roku połączyła się z Fundacją United Way Polska. Otacza opieką pacjentów chorych onkologicznie, współorganizując wolontariat w szpitalach. Ponadto zajmuje się dystrybucją poradników dla pacjentów, organizuje szkolenia, warsztaty oraz wsparcie psychoonkologiczne i prawnicze.

Fundacja „Tam i z Powrotem”
tamizpowrotem.org W Radzie Fundacji zasiadają wybitni onkolodzy oraz osoby pragnące poświęcić swój czas i energię realizacji działań statutowych Fundacji. Fundacja „Tam i z powrotem” ma dwa zasadnicze zadania do spełnienia. Pierwszy to wspieranie finansowe polskiej onkologii po przez rozmaite formy zbiórki pieniędzy i realizacje niezbędnych projektów. Drugim zaś zadaniem jest szeroko pojęte działanie informacyjno – promocyjne, którego celem jest podniesienie w polskim społeczeństwie świadomości i wiedzy na temat chorób nowotworowych, sposobów ich leczenia i profilaktyki.

Fundacja „Dobrze że jesteś” 
dobrzezejestes.pl Fundacja „Dobrze że jesteś” (OPP) jest jedyną w Polsce organizacją, której wolontariusze każdego dnia niosą stałą pomoc w skali ponad 40 tysięcy godzin rocznie pacjentom dorosłym przebywającym na onkologicznych i hematologicznych oddziałach szpitalnych. Od 14 lat działa w szpitalach w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu, w sumie na 28 oddziałach. Jest to wolontariat wysoko wyspecjalizowany, zakrojony na bardzo dużą skalę. Wymaga to stałej rekrutacji, szkoleń, systemu wprowadzania do szpitali, koordynacji i monitorowania dyżurów oraz współpracy ze szpitalami.

Stowarzyszenie „Amazonki”
(www.amazonki.org.pl ) skupia kobiety chore na nowotwory piersi. Pomaga w dochodzeniu do równowagi psychofizycznej po przeżyciach związanych z chorobą. Celem ruchu jest dostarczanie kobietom chorym na raka piersi emocjonalnego i praktycznego wsparcia, ułatwienia im podejmowania osobistych decyzji w znalezieniu motywacji powrotu do zdrowia i uzyskaniu możliwie najlepszej jakości życia. Ruch Amazonek liczy obecnie ok. 20 tys. członkiń, zrzeszonych w 207 klubach i filiach. Niektóre kluby prowadzą także stałą edukację i rehabilitację.

  1. Zdrowie

Rak piersi: mamy skuteczne terapie. Rozmowa z onkologiem klinicznym dr. Tomaszem Sarosiekiem

Pacjentki mają teraz dużo większe szanse na całkowite wyleczenie, także przy zaawansowanych postaciach raka. (Fot. Getty Images)
Pacjentki mają teraz dużo większe szanse na całkowite wyleczenie, także przy zaawansowanych postaciach raka. (Fot. Getty Images)
Październik jest miesiącem profilaktyki raka piersi. To choroba, którą można leczyć. Jest tylko jeden warunek: jak najwcześniejsze jej wykrycie. – Jeśli dostajemy zaproszenie na badania przesiewowe, nie wyrzucajmy go do kosza. Także i dziś, podczas pandemii. Większym zagrożeniem jest zbyt późne wykrycie choroby niż ryzyko związane z pójściem do przychodni czy szpitala na mammografię – mówi onkolog kliniczny dr Tomasz Sarosiek.

Czy od marca, od lockdownu związanego z pandemią, zmniejszyła się w widoczny sposób liczba kobiet, które robią sobie badania profilaktyczne? Nie mam danych statystycznych, ale mogę opowiedzieć o moich obserwacjach. Widzę, że zwiększył się stopień zaawansowania tych raków piersi, które do mnie docierają. I wydłużył się czas od podejrzenia choroby do wizyty u onkologa. Kiedyś przychodziło więcej pacjentek w pierwszych stadiach, dziś widzę duże guzy z przerzutami do węzłów chłonnych.

Czyli przez te parę miesięcy kobiety nie szły na badania? To pewnie jedno. Drugie – że diagnostyka trwa dłużej, dłużej czeka się na wizyty, na badania. Pacjentki mówią, że często miały przekładane i badania, i wizyty. Najgorzej z zapisami do lekarza rodzinnego, a często panie z nim najpierw chcą się skonsultować, czekają, a potem okazuje się, że to tylko telekonsultacja.

A ta w przypadku raka piersi nie zdaje egzaminu. Nie, lekarz musi dotknąć. Była poprawa w czerwcu, lipcu, dziś znowu widzę, że jest gorzej. Teraz, we wrześniu, przychodzą pacjentki, które pierwsze objawy miały w maju.

I to już jest problem? Tak, najczęściej wtedy guz ma już powyżej dwóch centymetrów, zajęte są węzły chłonne. Przed pandemią było u mnie dużo pacjentek z wczesnym rakiem piersi odkrytym w ramach badań screeningowych. Czyli kobieta robiła mammografię, wychodziło coś nieprawidłowego, kierowano ją na dalszą diagnostykę, wykrywano raka, który miał półtora, jeden centymetr, czasem mniej. Teraz takich pacjentek przychodzi do mnie zdecydowanie mniej, bo, jak myślę, spadła liczba pań wykonujących badania profilaktyczne. Natomiast zwiększyła się – ale to oczywiście tylko moja obserwacja, nie wiem, czy ma odzwierciedlenie w danych – liczba pacjentek, które same sobie odkryły guzek. Wydaje mi się więc, że spadła liczba pań robiących mammografię profilaktyczną. A te przypadki, kiedy pacjentka sama sobie wykrywa guzek przez badanie palpacyjne to na ogół sytuacje, kiedy nowotwór jest już bardziej zaawansowany.

Ale zaproszenia na mammografie screeningowe są wysyłane, niedawno sama takie dostałam. Tak, tylko pytanie, ile osób na to zaproszenie odpowiada. Może kobiety uważają, że teraz, kiedy jest pandemia, takie badanie nie jest najważniejsze, że to może poczekać. Nie stanowi dla nich priorytetu.

A pan jako onkolog mówi: badać się, nie czekać? Zdecydowanie tak. Rozumiem, że są osoby, które boją się koronawirusa. Ale te same osoby na ogół wychodzą do sklepu, na pocztę, do kościoła. Tam są co najmniej tak samo narażone – a pewnie nawet bardziej, bo w przychodni czy szpitalu wszyscy są w maseczkach, w sklepie – nie zawsze.

Czy w ostatnich latach zaszły zmiany w leczeniu raka piersi? Tak, i są to zmiany korzystne. Od 2015 roku ruszyło dopisywanie nowych leków do programów lekowych. Wcześniej przez wiele lat mieliśmy zastój. Były tylko dwa leki celowane przy leczeniu raka piersi, trastuzumab i lapatynib, program się nie zmieniał. Potem został dopisany pertuzumab, potem trastuzumab emtansine, pojawiły się dwa  inhibitory kinaz zależnych od cyklin (CDK) 4 i 6, tzw. cykliby – rybocyklib i palbocyklib, teraz we wrześniu doszedł abemacyklib, dodatkowo zwiększyła się dostępność tych leków, bo doszły nowe wskazania, w których są one refundowane. To duży krok naprzód.

Czyli nie musimy mieć kompleksów względem Zachodu, jeśli chodzi o najlepsze metody leczenia? Nie, teraz wszystkie leki celowane stosowane w leczeniu raka piersi są w Polsce dostępne – no, może poza olaparibem stosowanym przy nowotworach z wadliwą mutacją genu BRCA1 i BRCA2 oraz atezolizumabem w leczeniu zaawansowanego raka tzw. potrójnie ujemnego. Można powiedzieć, że w 90 procentach to, co najlepsze na świecie, mają i polskie pacjentki.

Jak to zmienia skuteczność leczenia? Pacjentki mają teraz dużo większe szanse na całkowite wyleczenie, także przy zaawansowanych postaciach raka. Jeśli chodzi o leczenie raka z przerzutami, są dłuższe mediany tzw. przeżycia bez progresji choroby (ponad dwa lata) u chorych, które mogą otrzymywać hormonoterapię i cykliby – w porównaniu do dawnej sytuacji, kiedy mieliśmy dla nich tylko hormonoterapię (leczenie działało ok. 14 miesięcy). Więc nowa terapia działa średnio 10 miesięcy dłużej niż dotychczasowa, a przecież po jej zakończeniu są jeszcze dostępne kolejne linie leczenia. Warto było o to walczyć. Jeśli pacjentka ma odpowiedni typ raka z receptorem estrogenowym, to nawet przy chorobie zaawansowanej można mówić o szansach na przeżycie kilkuletnie.

Mówi pan o odpowiednim typie raka. A jakie są właściwie te typy? Mamy trzy główne typy. HER2 dodatni, potrójnie ujemny i rak luminalny A i B. Rak luminalny to taki, który ma dodatni  receptor estrogenowy, najczęściej też receptor progesteronowy, czyli jest wrażliwy na leki hormonalne i ma z reguły mniej agresywny przebieg.

Typ HER2 dodatni – z nadekspresją białka powierzchniowego HER2, to białko z rodziny receptorów naskórkowego czynnika wzrostu, jeśli jest go za dużo, komórki są silnie stymulowane do podziałów, dzielą się szybciej, rak jest bardziej agresywny.

Trzeci typ ma ujemne wszystkie receptory: estrogenowy, progesteronowy i HER2 – to potrójnie ujemny rak piersi. Jest najtrudniejszy w leczeniu i najbardziej agresywny, częściej występuje u młodych kobiet i u nosicielek mutacji w genach BRCA1 i BRCA2. Z reguły najpierw podaje się chemię, operacja jest później.

Na każdy typ choroby jest skuteczne leczenie. Oczywiście pod warunkiem, że trafimy do dobrego ośrodka onkologicznego, który ma dostęp do tych programów lekowych. Bo nie jest niestety tak, że każdy ośrodek onkologiczny w Polsce ma podpisaną umowę i leczy tymi lekami. Pacjentki powinny więc, o ile to możliwe, wybierać większe ośrodki.

Czyli te w dużych miastach? Tak. Nawet jeśli te ośrodki są oblężone, jeśli trudno się tam dostać, to warto o to powalczyć. Pamiętajmy też, że jest w Polsce coś takiego jak wykluczenie komunikacyjne. Wiele małych wiosek nie ma połączenia z dużymi miastami. Jeśli nawet ktoś mieszka stosunkowo niedaleko, powiedzmy 100 km od Warszawy, ale w małej miejscowości – a sporo pacjentek z rakiem piersi jest w wieku 60, 70 lat, nie ma prawa jazdy i samochodu – to jest kłopot z przyjeżdżaniem na leczenie. Widzę to na co dzień. Wiele pacjentek mówi: doktorze, błagam o wypis, za pół godziny mam ostatni autobus, jeśli nie zdążę, nie będę mieć jak dostać się do domu. Takich pacjentek na chemii dziennej mam naprawdę sporo. Często tego nie widzimy, ale to realny problem.

Jeśli pacjentka ma kłopot z dojeżdżaniem na leczenie, to pewnie ma też kłopot i wcześniej – z dotarciem na badania: mammografię czy USG. Tak, i w rezultacie trafia do nas późno. Czasem za późno. Najczęściej wtedy, kiedy sama wykryje sobie guzek, a wtedy on jest już spory – ponad dwucentymetrowy.

A to dużo? Na dzisiejsze czasy i standardy to dużo. A jeśli jeszcze jest to rak z ryzykownym typem biologicznym, jak HER2 dodatni czy potrójnie ujemny, to kilkucentymetrowy guz z reguły oznacza przerzuty do węzłów chłonnych, u części pacjentek mogą już występować przerzuty odległe. Mniejszy problem jest wtedy, gdy mamy do czynienia z rakiem luminalnym typu A. Trzeba pamiętać, jak ważna jest wczesna diagnostyka. To często naprawdę kluczowe. Rozsiane, zaawansowane nowotwory często widzimy u pań ze wsi czy małych miejscowości, powtarzamy więc do znudzenia: trzeba się badać.

Ale  rak wcześnie wykryty dobrze rokuje? Tak, medycyna sobie z tym radzi w 90 procentach. Najlepsze rokowanie jest, kiedy rak wykryty zostanie podczas badań przesiewowych. Jeszcze jedna ważna sprawa: jeśli po badaniu pacjentka dostaje skierowanie na pogłębioną diagnostykę, nie potrzebuje już żadnego skierowania. Może od razu zapisać się do ośrodka diagnostycznego, tam zostanie przyjęta i odpowiednio pokierowana. Często kobiety, które nie dostają precyzyjnej informacji, jak mają postępować dalej, zapisują się do onkologa, czekają na wizytę dwa miesiące i tracą cenny zawsze w przypadku raka czas.

W tej chwili główną barierą zaczyna być brak lekarzy, a nie finansowanie drogich terapii. Lekarze są przepracowani, bo coraz nas mniej. Na wiosnę w województwie mazowieckim były przyznane 23 miejsca specjalizacyjne na onkologii klinicznej. Zgłosiła się… jedna osoba. Lekarze nie chcą być onkologami, to trudne, obciążające, ryzykowne. Wybierają inne specjalizacje. Nasze środowisko się starzeje. I społeczeństwo się starzeje. Im bardziej, tym więcej będzie chorych na nowotwory. Jeśli nie zacznie się napływ świeżych kadr, będziemy mieli problem. Ja mam już prawie 50 lat i jestem uważany za młodego onkologa…

Jak wygląda dziś proces leczenia? Czy chorą zajmuje się jeden lekarz? Nie, działa cały zespół. Najpierw pacjentka trafia do onkologa lub chirurga, ma zakładaną zieloną kartę DILO albo już z nią przychodzi. Po diagnostyce jest konsylium, zawsze z udziałem onkologa, chirurga i radioterapeuty. Ustalamy wtedy tryb leczenia. Czy najpierw leczenie systemowe, jak chemioterapia przedoperacyjna, czy najpierw operacja, a leczenie systemowe jako uzupełniające. Czy potem potrzebna będzie radioterapia, czy nie. Kiedy pacjentka trafia na oddział, pracuje z nią też psycholog, a często i dietetyk. Po operacji włączają się rehabilitanci, bo po zabiegach na węzłach chłonnych, a nawet tylko po biopsji węzła wartowniczego ważne jest, żeby rękę rozćwiczyć, żeby nie było obrzęków, przykurczów i ograniczonej ruchomości kończyny.

Czy pacjentki boją się, że stracą pierś? Na pewno tak, często wymagają opieki psychologa przed i po operacji. Ale trzeba powiedzieć, że dziś większość operacji to operacje oszczędzające. Z drugiej strony jest grupa kobiet z rakiem kwalifikującym do operacji oszczędzającej, które nie chcą piersi zachować. Niektóre proszą wręcz o usunięcie obu piersi. Tłumaczymy, że nie ma konieczności, że najpierw warto zrobić badania genetyczne sprawdzające, czy mamy do czynienia z patogenną mutacją genu BRCA, ale nie słuchają. Miałem pacjentki bez obciążeń genetycznych, proponowałem operację oszczędzającą, a one szły się zoperować w innym ośrodku i wracały po obustronnej mastektomii. Tak silny był w nich strach.

Ale tak naprawdę wskazaniem do mastektomii – poza znacznym stopniem zaawansowania raka – jest wadliwa mutacja genów BRCA1 i BRCA2? Tak, i to w zasadzie jedyne wskazanie do profilaktycznego usunięcia obu piersi. Ale teraz można zrobić to tak, że jest to mastektomia podskórna – zostawia się skórę i brodawkę sutka, usuwa sam gruczoł i od razu wszczepia implanty.

Można to zrobić podczas jednej operacji? Nawet jeśli nie jest to mastektomia profilaktyczna, a wycięcie guza? Tak, i są ośrodki, które tak robią. Choć lepiej, by w przypadku raka było to poprzedzone leczeniem wstępnym, np. wstępną chemioterapią, żeby uzyskać czystość onkologiczną. Przy takiej podskórnej mastektomii trzeba też skonsultować się ze specjalistą radioterapii, bo pozostawiona część piersi może wciąż zawierać komórki nowotworowe, dobrze więc ją napromienić, żeby nie było potem wznowy w obrębie skory.

Czy patogenne mutacje genów BRCA1 i BRCA2 są w Polsce rzadkie? Tak, to ok. 0,5–1 procent wszystkich kobiet w Polsce i nawet 15 procent pacjentek z rozpoznanym rakiem piersi.  Takie na razie mamy dane. Ale moim zdaniem te liczby mogą wzrosnąć, bo coraz więcej wykonuje się badań genetycznych. To trochę tak jak z koronawirusem – im więcej robimy testów, tym więcej odkrywamy przypadków. Jest program badań genetycznych Warsaw Genomics – badamygeny.pl. Każdy może się zarejestrować, opłacić (to koszt od ok. 700-1000 zł) – i dostanie do domu zestaw do samodzielnego pobrania materiału (wymaz z policzka). Odsyłamy i w ciągu dwóch miesięcy przychodzi wynik. Bada się tam 70 różnych genów pod kątem nowotworów dziedzicznych. Moim zdaniem warto te badania zrobić. Jeśli mamy wiedzę, możemy skuteczniej zapobiegać chorobom i z nimi walczyć.

Dr n. med. Tomasz Sarosiek jest onkologiem klinicznym, Zastępcą Dyrektora Medycznego ds. Nauki i Szkoleń w spółce Magodent.

  1. Zdrowie

Rekonstrukcja piersi

Podjęcie decyzji o rekonstrukcji piersi wymaga rozważenia wielu za i przeciw. (Fot. iStock)
Podjęcie decyzji o rekonstrukcji piersi wymaga rozważenia wielu za i przeciw. (Fot. iStock)
Jednym z elementów leczenia nowotworu piersi często jest amputacja. Choć usuniętą pierś można chirurgicznie odbudować, na taki zabieg decyduje się tylko kilka procent Polek. Może dlatego, że o rekonstrukcji piersi wiemy niewiele, natomiast całkiem sporo – o niedostatkach rodzimego systemu opieki zdrowotnej.  

Podjęcie decyzji o rekonstrukcji piersi wymaga rozważenia wielu za i przeciw. Z jednej strony narażamy się na dodatkowy ból, musimy poświęcić znacznie więcej czasu na dochodzenie do zdrowia i ponieść różnego rodzaju koszty związane z operacją i rekonwalescencją. Nie jest też łatwo funkcjonować w polskim systemie opieki zdrowotnej. – W wielu krajach w szpitalach istnieją tzw. breast units, w ramach których współpracują ze sobą lekarze kluczowych dla przebiegu całej terapii specjalności: chirurg (bądź ginekolog, np. w Niemczech), onkolog kliniczny, radioterapeuta, chirurg plastyk, patolog, radiolog. Dzięki temu mogą oni wspólnie zaplanować cały proces leczenia, łącznie z ewentualną rekonstrukcją – mówi Dominika Donde-Antepowicz, dyrektor marketingu w firmie Artimed specjalizującej się w szkoleniach z zakresu chirurgii onkologicznej

i oferującej nowoczesne implanty piersiowe. W Polsce taki oddział zorganizowany jest w Szczecinie (pierwszy oddział leczenia skojarzonego raka piersi powstał w Warszawie w Centrum Onkologii, drugi – w 1999 r. w Bydgoszczy w Centrum Onkologii i od początku działalności te oddziały zajmowały się również rekonstrukcjami piersi), ale to o wiele za mało w porównaniu do potrzeb pacjentek. Oddziały onkologiczne nie są też w polskich szpitalach oddziałami rekonstrukcyjnymi. Dlaczego więc mimo rozmaitych przeszkód natury organizacyjnej, biurokratycznej czy finansowej warto rozważyć rekonstrukcję piersi? Wiele kobiet decyduje się na nią, by z jednej strony przywrócić swojemu ciału znajomy kształt, a z drugiej – zamknąć proces leczenia i zakończyć trudny czas onkologicznej terapii. Decyzja o odbudowie piersi bywa ważna dla psychiki pacjentki – stanowi część procesu zdrowienia i pomaga rozpocząć nowy etap w życiu. Na pewno warto poszukać informacji, pytać lekarzy i czytać wpisy na forach internetowych organizacji wspierających chorych na raka. W ciągu ostatnich lat dokonał się wielki postęp technik rekonstrukcji, polepszyło się też bezpieczeństwo i jakość implantów – możliwości wyboru są więc naprawdę duże.

Kiedy rekonstruować?

Przy planowaniu operacji odbudowy piersi trzeba wziąć pod uwagę plan leczenia nowotworu. Na termin zabiegu ma bowiem wpływ kalendarz procedur, takich jak chemio- czy radioterapia. Rekonstrukcję piersi można czasami wykonać podczas tej samej operacji, w ramach której usuwany jest nowotwór. Zabieg jest dłuższy niż zwykła mastektomia, ale wybudzając się z narkozy, pierwszy etap rekonstrukcji mamy już za sobą i nie narażamy się na uczucie utraty związane z amputacją – choć po operacji piersi mogą nieco różnić się wyglądem. Możliwość wykonania zabiegu tzw. rekonstrukcji jednoczasowej zależy od kilku czynników – m.in. od tego, jak radykalna była mastektomia (czy odbyła się na przykład z zaoszczędzeniem kompleksu otoczka – brodawka) i w której części piersi zlokalizowany był guz. Dużo popularniejsze są więc tzw. rekonstrukcje odroczone, wykonywane co najmniej kilka miesięcy (a nawet kilka lat) po mastektomii. Decydując się na odroczenie decyzji, dajemy sobie szansę odpoczynku po terapii onkologicznej i rozważenia bez pośpiechu wszelkich możliwości. Choć, oczywiście, jest też druga strona medalu – na przywrócenie ciału dawnego kształtu możemy w takim wypadku czekać przez miesiące lub lata.

Jak przebiega rekonstrukcja?

Nawet jeśli decydujemy się na rekonstrukcję natychmiastową (jednoczasową), najprawdopodobniej będzie ona dwuetapowa. – Bezpośrednio po mastektomii w miejscu piersi umieszcza się ekspander tkankowy, czyli rodzaj balonika, który stopniowo napełniany jest płynem fizjologicznym – tłumaczy Dominika Donde-Antepowicz. – Jego zadaniem jest rozciągnięcie skóry na klatce piersiowej i stworzenie miejsca pod docelową protezę. Końcowy etap rekonstrukcji można przeprowadzić po zakończeniu chemio- lub radioterapii, zazwyczaj od pół do półtora roku po mastektomii. Rozłożenie operacji na etapy daje czas na omówienie z chirurgiem wszystkich opcji i wybranie rodzaju ostatecznej rekonstrukcji – zależnie od stanu zdrowia, ale także np. od stylu życia. Zwykle możliwości są trzy: rekonstrukcja za pomocą implantu, naszej własnej tkanki lub połączenie obu tych opcji.

Rekonstrukcja z wykorzystaniem tkanki własnej

Chirurg pobiera fragment mięśnia grzbietu lub brzucha, przemieszcza go i zespala z tkankami w miejscu piersi. Metodę tę stosuje się najczęściej u pacjentek po radioterapii, u których stan skóry po naświetlaniach nie pozwala na zastosowanie ekspandera. Odtworzona pierś jest ukrwiona, nie ma też ryzyka związanego z przesunięciem protezy. Zabieg taki ma jednak sporo wad. – W wyniku tego typu operacji powstają blizny nie tylko na piersiach, ale także w okolicach pobrania tzw. płata skórno-mięśniowego; w tych samych miejscach może też pojawić się osłabienie mięśni, zaburzenie statyki postawy (czasami bywa też, że pobrany mięsień może ulec martwicy) – tłumaczy Dominika Donde-Antepowicz. – Operacja trwa dłużej, długotrwała i bolesna jest też rekonwalescencja. Wyniki odległe nie zawsze są takie dobre, jak oczekiwałaby pacjentka.

Rekonstrukcja z wykorzystaniem implantu

Implanty zbudowane są z silikonowej osłonki wypełnionej żelem silikonowym lub roztworem soli fizjologicznej. Mogą być okrągłe (wtedy piersi są uniesione do góry) lub mieć anatomiczny kształt łezki. Umieszczane są pod mięśniami, które stanowią dla nich osłonę. W niektórych przypadkach przed założeniem implantu niezbędne jest użycie ekspandera rozciągającego skórę na klatce piersiowej. Rekonstrukcja piersi za pomocą implantu, czyli prosta operacja z minimalną ilością blizn, sprawdza się u kobiet w każdym wieku. Zabieg jest krótszy niż operacja z użyciem własnej tkanki, w dużo krótszym czasie powracamy też po niej do formy. W przypadku rekonstrukcji z wykorzystaniem implantów silikonowych lub poliuretanowych – nawet po dwóch, czterech tygodniach. Warunkiem przeprowadzenia zabiegu jest dobry stan skóry, czasami więc ten rodzaj rekonstrukcji jest niemożliwy do przeprowadzenia u kobiet poddawanych radioterapii.

Rekonstrukcja łącząca obie powyższe metody, czyli przeszczepienie płatu skóry (wraz z mięśniem z brzucha lub z pleców) ze wszczepieniem implantu to zabieg stosowany w szczególnych przypadkach.

Co dalej?

Czasami jeśli operacji jest poddawana jedna pierś, korekty może wymagać także pierś zdrowa, by biust był symetryczny. Bez większych problemów można też zrekonstruować brodawkę sutkową – przez takie podniesienie skóry odtwarzanej piersi, by utworzyła „guziczek”. Lekarze odtwarzają też ciemniejszą otoczkę sutkową – dzięki tatuażowi lub wykorzystaniu fragmentu ciemniejszej skóry pobranej z pachwiny lub wargi sromowej. – Operacja taka jest względnie lekka i bezbolesna – mówi Dominika Donde-Antepowicz.

Przy zabiegach rekonstrukcji piersi coraz częściej wykorzystuje się nową metodę o nazwie LipiVage. Dzięki transferowi tkanki tłuszczowej pobranej od pacjentki, lekarze mogą dokonywać korekty ubytków tkankowych czy różnego rodzaju asymetrii.

O implantach informujmy lekarza pierwszego kontaktu oraz specjalistów zajmujących się diagnostyką medyczną. Wykonanie niektórych badań wymaga w takim wypadku zastosowania specjalnych metod.

Koszty

Badania, wynagrodzenie chirurga, znieczulenie, koszt implantu, pobyt w szpitalu – wszystko to musimy wziąć pod uwagę, obliczając koszt zabiegu. Rekonstrukcja z użyciem implantu jest mniej kosztowna niż operacja z użyciem tkanki własnej pacjentki, a rekonstrukcja natychmiastowa jest tańsza niż odroczona. W dużej części przypadków (poza nierefundowaną przez NFZ mastektomią profilaktyczną) NFZ lub ubezpieczyciel pokrywają całość lub większość kosztów związanych z rekonstrukcją. Powinnyśmy wziąć pod uwagę, że jeśli chcemy skorzystać z procedur lub implantów droższych, niż przewiduje określony przez NFZ limit, będziemy musiały za nie dopłacić z własnej kieszeni. Na przykład maksymalna refundacja za implanty wynosi 250 zł za sztukę – co wystarcza tylko na podstawową, standardową wersję.

Konsultacja naukowa: dr n. med. Krzysztof Pławski, specjalista chirurgii onkologicznej, od 15 lat zajmujący się chirurgią piersi.

Mastektomia prewencyjna (profilaktyczna)

Świadomość, że można usunąć piersi na życzenie, jest bardzo niska – zainteresowanie tą tematyką wzrosło nieco, kiedy na prewencyjną mastektomię zdecydowała się Angelina Jolie. Wskazaniem do takiego zabiegu są badania genetyczne potwierdzające wysokie ryzyko zachorowania na nowotwór, powiązane z obecnością genów BRCA1 lub BRCA2. Szacuje się, że ok. 3–5 proc. pacjentek z rakiem piersi jest nosicielkami mutacji tych genów. U pacjentek z mutacją w genie BRCA 1 /2 ryzyko wystąpienia raka piersi wynosi ok. 85–90 proc. Badanie w kierunku mutacji genów jest proste – wymaga zwykłego pobrania krwi. Kosztuje ok. 300 zł, ale osoby, w których rodzinie były przypadki zachorowań na raka, mogą zrobić je bezpłatnie. Dodatni wynik badania może być wskazaniem do usunięcia zdrowej piersi w obawie przed nowotworem, bo w wielu przypadkach jego pojawienie się jest po prostu kwestią czasu. Zwykle usunięcie piersi i wszczepienie implantu ma miejsce podczas jednej operacji. W miejscu piersi lekarze umieszczają ekspanderoprotezę, która przez kolejne miesiące będzie napełniana specjalnym płynem aż do osiągnięcia właściwych rozmiarów. W pierwszym etapie można także wszczepić ekspander, a po uzyskaniu oczekiwanego kształtu piersi, podczas drugiej operacji, wszczepić endoprotezę. Taka procedura pozwala na ewentualna korektę kształtu piersi.

W Polsce kobiety, u których zdiagnozowano obecność genu BRCA, decydują się raczej na częstsze kontrolowanie stanu piersi. Zdaniem niektórych lekarzy tak jest znacznie lepiej, bo mieli przypadki wystąpienia nowotworu piersi, pomimo mastektomii. Wówczas rak pojawia się na okolicznych tkankach. Potrafi umiejscowić się tak niefortunnie, że długo nie będzie widoczny np. pod implantem.

Rekonstrukcja? - Trzeba chcieć

O swoich doświadczeniach z rekonstrukcją piersi mówi Ewa Grabiec-Raczak, prezes Zarządu Stowarzyszenia „Amazonki” Warszawa-Centrum:

Diagnozę dotyczącą nowotworu usłyszałam w 1998 roku. W takich momentach myśli koncentrują się wokół tego, żeby przeżyć, a wszelkie inne problemy tracą na znaczeniu. Po zakończeniu terapii z żalem wyrzuciłam wszystkie bluzki na ramiączkach, ale uważałam, że brak piersi w żaden sposób nie przeszkadza mi normalnie żyć. O tym, że zaczęłam rozważać rekonstrukcję, zadecydowały… zajęcia na basenie. W przebieralni czułam się niekomfortowo, mimo że kostium kąpielowy dla amazonek pozwalał ukryć brak piersi. Potem znowu sprawa zeszła na dalszy plan, bo wróciłam do pracy. Decyzja o rekonstrukcji jest niezwykle trudna do podjęcia w momencie, kiedy po zakończonej terapii już nic człowiekowi nie dolega – a tu trzeba się poddać kolejnej operacji, narazić na skutki narkozy, przewidzieć długą i czasem bolesną rekonwalescencję, zaplanować długoterminowe zwolnienie lekarskie. Trzeba naprawdę tego chcieć. Mnie po ładnych kilku latach zmobilizowały kłopoty z kręgosłupem wynikające z jego nierównomiernego obciążenia. W 2007 roku miałam operację. Czekałam na nią pół roku. Trafiłam do bardzo dobrych lekarzy, którzy przedstawili mi różne opcje. W szpitalu spędziłam pięć dni i muszę przyznać, że po rekonstrukcji bolało mnie bardziej niż po mastektomii, choć nie jest to regułą. Przez miesiąc byłam na zwolnieniu, co dwa, trzy tygodnie musiałam kilka razy zgłaszać się do lekarza na dopełnianie protezy solą fizjologiczną. Gdybym wiedziała, że znikną dolegliwości kręgosłupa i że będę się czuła bardziej swobodnie, zdecydowałabym się pewnie wcześniej. Trzeba jednak zaznaczyć, że efekt takiej operacji nie jest spektakularny. Nie mówi się też wiele o tym, że korekty wymaga również zwykle zdrowa pierś (przy nowej piersi ta druga wygląda kiepsko), a to już jest operacja plastyczna, bez wskazań zdrowotnych – czyli nierefundowana. Trzeba się więc liczyć z kosztem od pięciu tysięcy złotych wzwyż. Wciąż też za mało się mówi o tym, że wcześnie wykryty nowotwór pozwala zwykle rozważyć możliwość tzw. rekonstrukcji jednoczasowej. Szybka reakcja nie tylko więc daje lepsze szanse na wyleczenie, ale także pozwala zachować urodę – niestety, wie o tym wciąż bardzo niewiele kobiet.