1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Kreatyna nie jest tylko dla osób, które chodzą na siłownię. Dlaczego coraz więcej kobiet sięga po nią na co dzień?

Kreatyna nie jest tylko dla osób, które chodzą na siłownię. Dlaczego coraz więcej kobiet sięga po nią na co dzień?

(Fot. Materiały prasowe)
(Fot. Materiały prasowe)
Przez lata kreatyna kojarzyła się głównie ze sportowcami, intensywnymi treningami i budowaniem masy mięśniowej. Tymczasem jej działanie nie zaczyna się ani nie kończy na siłowni. Kreatyna jest naturalnym związkiem obecnym w organizmie, który uczestniczy w procesach związanych z produkcją energii potrzebnej komórkom – także komórkom mózgu. Dlatego interesują się nią też kobiety, których największym codziennym wyzwaniem nie jest kolejny rekord na treningu, lecz lista obowiązków, wymagająca praca i potrzeba sprawnego funkcjonowania od rana do wieczora.

Energia potrzebna nie tylko podczas treningu

Każdy dzień może być treningiem – nawet jeśli nie ma w nim ani jednego przysiadu ze sztangą. Kilka godzin intensywnej pracy, nauka, prowadzenie domu, opieka nad bliskimi, spotkania, załatwianie spraw i próba znalezienia chwili dla siebie potrafią być dla organizmu równie dużym wyzwaniem. W takich momentach nie chodzi przecież o chwilowe pobudzenie, ale o sprawne wykorzystanie energii, którą organizm ma do dyspozycji.

I właśnie tutaj pojawia się kreatyna. Jej zadaniem jest m.in. wspieranie produkcji ATP – związku, który stanowi podstawowe źródło energii dla komórek. Kreatyna nie daje nagłego efektu pobudzenia. Wspiera natomiast naturalne procesy, dzięki którym organizm może sprawniej korzystać z energii, co ma znaczenie nie tylko podczas treningu, ale także przy codziennej aktywności. To ważne rozróżnienie, zwłaszcza dla kobiet, które szukają sposobu na lepsze funkcjonowanie bez kolejnej kawy wypijanej późnym popołudniem.

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Kiedy głowa też potrzebuje energii

Energia nie jest potrzebna wyłącznie mięśniom. Mózg również zużywa jej bardzo dużo, dlatego kreatyna coraz częściej pojawia się w rozmowach o funkcjach poznawczych. Koncentracja, pamięć, jasność myślenia czy zdolność do sprawnego wykonywania wielu zadań – to wszystko ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy dzień wymaga od nas ciągłego przełączania uwagi.

To dlatego kreatyna może zainteresować nie tylko biegaczkę czy bywalczynię siłowni, ale również osobę pracującą przy komputerze, uczącą się do egzaminów, prowadzącą własną firmę czy funkcjonującą przez wiele godzin w trybie „muszę jeszcze tylko zrobić jedną rzecz”.

W tym ujęciu kreatyna przestaje być suplementem kojarzonym wyłącznie z wyglądem sylwetki. Staje się jednym z elementów dbania o organizm, który każdego dnia musi sprostać zarówno wysiłkowi fizycznemu, jak i psychicznemu.

Szczególny moment? Okres okołomenopauzalny

Temat kreatyny jest szczególnie interesujący w przypadku kobiet dojrzałych. Okres okołomenopauzalny i menopauza wiążą się z szeregiem zmian zachodzących w organizmie. To czas, w którym wiele kobiet zaczyna zwracać większą uwagę na mięśnie, sprawność fizyczną, regenerację, poziom energii i funkcjonowanie układu nerwowego.

Właśnie dlatego kreatyna pojawia się w kontekście zdrowego starzenia się i dbania o sprawność w kolejnych dekadach życia. Jej potencjał nie sprowadza się do tego, by pomóc podnieść większy ciężar. Chodzi również o wspieranie organizmu w utrzymaniu dobrej kondycji i radzeniu sobie z codziennymi obciążeniami.

Co ważne, nie ma jednej granicy wieku, po której kobieta powinna zacząć się nią interesować. Kreatyna może być elementem suplementacji zarówno młodszej, aktywnej kobiety, jak i tej, która jest przed menopauzą, przechodzi przez nią lub ma ją już za sobą.

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Nie trzeba czekać na „dzień treningowy”

Jednym z mitów dotyczących kreatyny jest przekonanie, że ma sens przede wszystkim wtedy, gdy planujemy intensywną aktywność fizyczną. Tymczasem jej działanie wiąże się z regularnym uzupełnianiem zapasów, dlatego większe znaczenie ma konsekwencja niż sięganie po nią tylko w dni, kiedy czeka nas trening.

W przypadku monohydratu kreatyny korzystne działanie pojawia się już przy stosowaniu 3 g dziennie, a często rekomendowaną porcją jest 5 g. To suplement, którego efekty budują się stopniowo, a nie rozwiązanie „na już”, po które sięgamy wyłącznie wtedy, gdy czujemy, że przed nami wyjątkowo intensywny dzień.

To zresztą dobrze wpisuje się w nowoczesne podejście do dbania o siebie. Zamiast szukać jednego spektakularnego rozwiązania, łatwiej włączyć niewielki, powtarzalny element do codziennej rutyny.

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Kreatyna w wersji stworzonej z myślą o codziennym rytuale

Taką właśnie ideę wykorzystuje Kreatyna Mind & Body Manufaktury Rodziny Sadowskich. Jedna porcja dostarcza 5 g monohydratu kreatyny, czyli najlepiej przebadanej formy kreatyny, a recepturę uzupełniają m.in. cholina VitaCholine®, ekstrakt z czerwonych winogron Cognigrape™, różeniec górski, L-tauryna oraz witamina B6.

Ta ostatnia przyczynia się do utrzymania prawidłowych funkcji poznawczych i psychologicznych oraz pomaga zmniejszyć uczucie zmęczenia i znużenia.

Produkt ma smak truskawki i poziomki, nie zawiera dodatku cukru i jest słodzony stewią. Wystarczy rozpuścić jedną miarkę w wodzie, by suplementacja mogła stać się prostym elementem codziennego rytuału.

(Fot. Materiały prasowe) (Fot. Materiały prasowe)

Nie tylko dla tych, którzy chcą więcej podnosić

Największa zmiana w myśleniu o kreatynie polega dziś chyba na tym, że nie trzeba być sportowcem, żeby znaleźć dla niej miejsce w swojej rutynie. Kobieta, która regularnie ćwiczy, może zainteresować się nią ze względu na mięśnie i regenerację. Ta, która większość dnia spędza przy biurku – ze względu na wymagającą pracę umysłową. A kobieta w okresie okołomenopauzalnym może patrzeć na nią szerzej: jako jeden z elementów troski o sprawność, energię i funkcjonowanie organizmu w czasie zachodzących zmian.

Kreatyna nie jest więc już wyłącznie domeną świata fitness. Coraz bardziej pasuje do rzeczywistości, w której aktywność fizyczna jest tylko jednym z wielu wyzwań. Bo organizm potrzebuje energii nie tylko wtedy, gdy ćwiczymy. Potrzebuje jej również wtedy, gdy pracujemy, uczymy się, jesteśmy w ciągłym ruchu i po prostu próbujemy dobrze przeżyć intensywny dzień.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email