1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Nie mów „przykro mi”, gdy chcesz kogoś pocieszyć. Psycholog poleca 3 słowa, którymi lepiej okażesz wsparcie

Nie mów „przykro mi”, gdy chcesz kogoś pocieszyć. Psycholog poleca 3 słowa, którymi lepiej okażesz wsparcie

Zwrot \
Zwrot "przykro mi" wcale nie oferuje wsparcia. Są lepsze słowa, którymi możemy kogoś pocieszyć (Fot: Catherine Falls Commercial/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Klikowska - Nie mów „przykro mi”, gdy chcesz kogoś pocieszyć. Psycholog poleca 3 słowa, którymi lepiej okażesz wsparcie

00:00 05:59
15s
0,5 x
15s
Widok cierpienia bliskiej osoby potrafi rozerwać nam serce. Kiedy widzimy jej smutek, mamy ochotę jak najszybciej go załagodzić i szukamy słów, które zrobią to najlepiej. I chociaż „przykro mi” to zwrot, który jako pierwszy ciśnie nam się na usta, to nie zawsze jest najbardziej trafiony. Jak inaczej okazać swoje wsparcie, by naprawdę kogoś pokrzepić? Oto, co sugeruje psycholożka dr Brittany McGeehan.

Co zamiast „przykro mi”? Te słowa nie zawsze niosą ukojenie

Choć mówimy to pełni dobrych intencji i z dużą delikatnością, powiedzenie „przykro mi”, gdy ktoś znajduje się w kryzysowej sytuacji może zabrzmieć nieco niezgrabnie. Przyznajmy: brzmi to bardziej jak wyraz litości niż słowa otuchy. Dodatkowo więcej mówi o naszych uczuciach wobec czyichś problemów niż oferuje jakiekolwiek wsparcie.

Zamiast więc rozpaczać, dr McGeehan sugeruje inne podejście. By kogoś pocieszyć, nie należy dawać żadnych rad, ale empatycznie go wysłuchać - gdzie słowo „empatycznie” jest tu kluczowe. Nie chodzi bowiem o zwykłe słuchanie i przebywanie obok, ale też o autentyczną obecność i świadome skupienie na drugiej osobie. Empatyczne słuchanie pozwala cierpiącej osobie poczuć się w pełni dostrzeżoną i zrozumianą, a także daje jej pewność, że nie musi dźwigać całego emocjonalnego ciężaru samodzielnie.

Jakie więc słowa okażą, że naprawdę jesteśmy obok, a nie rzucamy puste frazesy, żeby poczuć się lepiej?

Czytaj także: Jak wesprzeć i pocieszyć bez udzielania rad? 5 mądrych sposobów, by dodać otuchy w trudnych chwilach

„Jestem przy tobie”. Trzy słowa, które natychmiast dają ukojenie

Według dr Brittany McGeehan, kiedy ktoś bliski otwiera przed tobą serce, trzy najważniejsze słowa, jakie możesz jej powiedzieć, brzmią po prostu: „Jestem przy tobie”.

To niepozorne zdanie ma ogromną siłę emocjonalną. W przeciwieństwie do „przykro mi”, które czasami może przenosić uwagę na nasze własne poczucie bezradności, „jestem przy tobie” skupia się na osobie, która cierpi. Wysyła jasny sygnał solidarności oraz empatii.

- Czasami najpotężniejszą rzeczą nie jest rada, ale obecność. Zwrot „jestem przy tobie” przypomina drugiej osobie, że nie jest sama

- podkreśla psycholożka.

Mówiąc to, dajesz drugiej osobie do zrozumienia, że jesteś przy niej i pomożesz jej przejść przez najtrudniejszy moment. Nie popędzasz jej i nie umniejszasz jej doświadczeniom. Kiedy ktoś czuje, że naprawdę go słuchamy i rozumiemy, a jednocześnie nie musi obawiać się oceny, jego układ nerwowy może się zrelaksować. Już sama świadomość, że bliska osoba stoi po naszej stronie, może przynieść poczucie bezpieczeństwa i ulgę.

Czytaj także: Przestań wciąż mówić „przepraszam” – w zamian używaj tych 2 słów. Zyskasz u innych szacunek, a twoja samoocena wzrośnie

Nie tylko „jestem przy tobie”. Inne zwroty, które warto mieć pod ręką

Dr McGeehan podpowiada także inne słowa, także w duchu empatycznego słuchania, które mogą być pomocne.

- Jeśli ktoś mierzy się z obiektywnie trudną sytuacją, na którą nie ma obecnie żadnego rozwiązania, można mu pomóc po prostu to zauważając. Powiedzenie „to brzmi trudno”, „to wszystko wygląda na bardzo ciężkie”, „to może być przytłaczające” daje drugiej osobie odczuć, że widzimy, z czym się mierzy i że to nie jej wina.

To bardzo przydatne w rozmowie z osobami, które często podważają własne emocje, umniejszając swojemu cierpieniu i porównując je z problemami innych. Mówiąc, że ich sytuacja jest obiektywne trudna, urealniasz to i pokazujesz, że ich emocje są uzasadnione.

Podobnie prosty zwrot „jestem tu, żeby cię wysłuchać” może zdziałać cuda, gdy ktoś czuje się dla kogoś ciężarem. Wprost pokazuje, że jego słowa nie trafiają w próżnię, nie jest dla nikogo kłopotem i może oprzeć się na nas w trudnej chwili.

Ostatecznie jednak warto pamiętać, że we wspieraniu innych nie chodzi o dobranie idealnych słów. Chodzi o chęć, by pozostać przy kimś w jego cierpieniu i zaoferować swoją obecność - bez oceny, oczekiwań i porad.

Artykuł powstał w oparciu o: „Psychologists Say This 3-Word Phrase Is the Fastest Way To Comfort Someone (And It’s Not ‘I’m Sorry’)”, https://parade.com/living/phrase-fastest-way-to-comfort-someone-according-to-psychologist, [dostęp: 13.09.2026]

Pamiętaj: Artykuł psychologiczny to tylko wskazówka. Jeśli czujesz, że twoje problemy cię przerastają i potrzebujesz wsparcia, skontaktuj się z profesjonalistami. Oto numery telefonu do sprawdzonych miejsc:

  • 116 123 – darmowy całodobowy anonimowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym, pod którym dyżurują psychologowie służący wsparciem. Możesz zadzwonić z każdą sprawą.
  • 22 668 70 00 – telefon kryzysowy antyprzemocowego Stowarzyszenia „Niebieska Linia”. To telefon dla osób, które doświadczają przemocy, także w związku.
  • 800 702 222 – centrum wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym. Bezpłatny, całodobowy telefon zaufania, pod którym otrzymasz doraźne wsparcie. Ponadto w wybrane dni dyżurują: psychiatra, prawnik, pracownik socjalny, terapeuta uzależnień, asystent zdrowienia oraz seksuolog.
Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE