fbpx

Grzechy młodości. Jak mogą wpłynąć na twoje zdrowie za kilkanaście lat?

Grzechy młodości. Jak mogą wpłynąć na twoje zdrowie za kilkanaście lat?
Ważne jest, by dbać i zaspokajać potrzeby naszego organizmu niezależnie od wieku. (Fot. iStock)

To, jak żyjesz dziś, buduje podstawę twego zdrowia za kilka, a nawet kilkadziesiąt lat. Nie dosypiasz, chodzisz tygodniami z katarem, jesz w pośpiechu – oj, niefajną będziesz staruszką!

Wiadomo: każdy marzy, aby dożyć setki. Pytanie tylko, w jakim stanie będzie wtedy nasze ciało. Kiedy masz dwadzieścia kilka lat, wydaje ci się, że jesteś niezniszczalna. Chcesz smakować życie, a nie kierować się rozsądkiem. I nie robisz problemu z drobiazgów, jak przeziębienie czy zmęczenie. Znajomi powiedzą: żyjesz pełnią życia! Co widzą lekarze? Lekceważysz potrzeby swego organizmu.

Wyśpię się później

„Szkoda życia na sen” – to hasło brzmi dobrze, ale… – Jeśli zaniedbujemy wypoczynek, układ nerwowy jest stale pobudzany, nie ma możliwości wyłączenia się i regeneracji – mówi Magdalena Rybner, specjalistka medycyny rodzinnej.

Kilka nieprzespanych nocy to jeszcze nie koniec świata, ale jeśli długofalowo forsujesz organizm i nie pozwalasz mu na zwolnienie tempa, zmuszasz układ nerwowy do nadmiernego wysiłku. – Pierwszą oznaką kłopotów są zaburzenia snu i czuwania: nie możemy zasnąć w nocy, a w dzień odczuwamy senność i ucinamy sobie drzemki – mówi dr Rybner. – Później może pojawić się zespół przewlekłego zmęczenia, charakteryzujący się zaburzeniami nastroju, ogólnym spadkiem energii. Kolejny etap to nerwice, które często wymagają wieloletniego leczenia.

Przewlekłe zmęczenie jest też przyczyną spadku odporności. O wiele łatwiej złapać wtedy nie tylko „banalną” infekcję, ale też poważniejszą chorobę, która naprawdę odbije się na zdrowiu – wiele schorzeń układowych, jak choćby niszcząca tarczycę choroba Hashimoto, może zaczynać się od przewlekłego stresu i zmęczenia.

Rada? Codziennie wypoczywaj. Choć przez godzinę wycisz się, poczytaj książkę, utnij sobie drzemkę, idź na spokojny spacer. I śpij przynajmniej 7–8 godzin na dobę. To lepiej stawia na nogi niż litr mocnej kawy.

Co mi tam grypa!

– Kiedy jesteśmy młodzi, uważamy, że nasz organizm z większością infekcji sam powinien sobie poradzić – ubolewa dr Rybner. – Lekceważymy drobne i większe dolegliwości, bierzemy leki znoszące objawy choroby i idziemy do pracy czy na zabawę. Nie dbamy też o profilaktykę, skoro, jak obiecują reklamy, tak łatwo można się pozbyć objawów przeziębienia.

Niestety, nie jest prawdą, że na anginę czy grypę umierają tylko staruszkowie. Grypa może dawać poważne powikłania zdrowotne także u młodej osoby. Dlatego podstawą powinno być szczepienie przed okresem zimowym. Nawet jeśli grypa nas wtedy dopadnie, to przejdziemy ją łagodnie i bez komplikacji. – A podczas choroby nie szarżujmy, tyko połóżmy się do łóżka, nawet jeśli to tylko zwykłe przeziębienie – radzi dr Rybner. – Szkodliwość drobnych infekcji nie polega na tym, że zabijają chorego, a na tym, że się rozprzestrzeniają: choroba zaczyna się w drogach oddechowych, potem zarazki z krwią wędrują w głąb organizmu i np. osiedlają w stawach czy nerkach, powodując kolejną chorobę.

Niedoleczona angina jest uważana za jedną z najczęstszych przyczyn zapalenia stawów czy mięśnia sercowego. Dlatego, gdy chorujesz – choruj. I zawsze lecz się do końca, niedoleczone infekcje mogą być równie groźne, co te całkiem zlekceważone.

Szpilki są super, ale…

Na to, czy kiedyś będziesz mogła się sprawnie poruszać i czy nie będą nękać cię bóle kręgosłupa albo bioder, mają – obok diety – duży wpływ dwa nawyki. Pierwszy to noszenie wysokich obcasów. Szpilki są takie kobiece… I jak się w nich wygląda! Ale jeśli masz zwyczaj noszenia ich codziennie, możesz narobić sobie szkody. – Szpilki nie dają stopie solidnego podparcia, są więc często przyczyną kontuzji stawu skokowego – ostrzega dr Rybner. – Noszenie ich może też powodować podłużne lub poprzeczne płaskostopie, ponieważ stopa musi włożyć sporo wysiłku w utrzymanie kontaktu z ziemią i nie układa się w naturalny sposób. Jeśli do wysokich obcasów dodamy wąskie noski butów, możemy dorobić się halluksów, które nie tylko deformują stopę i brzydko wyglądają, ale też są przyczyną bólu i dyskomfortu.

To jeszcze nie wszystko. Złe ustawienie stóp to większe obciążenie kolan – a kobiece kolana są inaczej ukształtowane od męskich: bardziej narażone na kontuzje i szybciej się „zużywają”. Złe ustawienie, kontuzje lub zwyrodnienia stawów kolanowych to nierówne obciążenie stawów biodrowych, co powoduje ich szybsze zużycie – a ich ustawienie z kolei przekłada się na sposób, w jaki „nosimy” kręgosłup.

– Dodajmy jeszcze, że kiedy masz na stopach szpilki, wymuszasz na kręgosłupie nieanatomiczne wygięcie. To męczy utrzymujące go mięśnie i może w efekcie powodować zmiany zwyrodnieniowe w obrębie kręgów – dodaje dr Rybner.

Dlatego nie noś szpilek na co dzień. Najzdrowszy obcas ma nie więcej niż 3 cm. Ćwicz też stopy, spacerując boso po piasku, trawie, miękkich dywanach – to zmusza do pracy mięśnie stóp. A kiedy będą silniejsze, lepiej wytrzymają mękę w bucie do nieba.

Trzeba mieć plecy

Zwróć też uwagę na kolejny groźny dla kości nawyk: siedzący tryb życia i małą aktywność fizyczną. Fajnie jest wieczorami powylegiwać się na kanapie, ale długie przesiadywanie dziś może być przyczyną dyskopatii i zwyrodnienia stawów w przyszłości. Jeśli przez cały dzień siedziałaś (przed komputerem albo za biurkiem, a potem w samochodzie), twój kręgosłup jest bardzo zmęczony.

– Siedząc, najbardziej go obciążamy – bardziej, niż kiedy stoimy lub leżymy – wyjaśnia dr Rybner. – Kręgi wtedy z największą siłą naciskają na kręgi. Bezruch powoduje, że wiotczeją podtrzymujące kręgosłup mięśnie, a bez silnego gorsetu mięśniowego nie może on poprawnie funkcjonować. To wszystko prowadzi bardzo szybko do zmian zwyrodnieniowych w obrębie kręgosłupa, które w przyszłości mogą być źródłem sporego bólu.

Kręgosłup w ogóle najlepiej czuje się w ruchu, do tego stworzyła go natura. Ruch jest dobry dla kości – wszystkich, nie tylko tych w plecach. Każda forma aktywności, która obciąża kości, sprawia, że stają się bardziej gęste. To bardzo ważne, zwłaszcza do trzydziestki – wtedy tworzysz swój „kostny kapitał”. W każdym wieku jednak powinnaś się regularnie gimnastykować, bo – choć brzmi to jak banał nad banały – sport to zdrowie. Naprawdę!

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze