1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Tomasz Jastrun
  4. >
  5. „Ja jestem Polakiem, tylko mam tę przewagę nad panem, że nie muszę o tym krzyczeć”. Tak Antoni Słonimski odpowiedział Władysławowi Gomułce

„Ja jestem Polakiem, tylko mam tę przewagę nad panem, że nie muszę o tym krzyczeć”. Tak Antoni Słonimski odpowiedział Władysławowi Gomułce

Dodaj w Google
Dodaj w Google
Tomasz Jastrun (Fot. Krzysztof Opaliński)
Tomasz Jastrun (Fot. Krzysztof Opaliński)
Antoni Słonimski, poeta, satyryk, felietonista, bardzo chudy i bardzo łysy, w okularach o grubej oprawie, trochę przypominał świerszcza. Bliski kolega mojego ojca, który cenił jego dowcip i odwagę polityczną, męczyły go jednak długie monologi poety.

Felieton ukazał się w magazynie „Zwierciadło” 08/2026.

Słonimski musiał być zawsze duszą towarzystwa. Piekielnie dowcipny. Jego ojciec, Stanisław, był znanym warszawskim lekarzem. Bywał u nich Prus, którego Słonimski zapamiętał. Zanim został poetą, studiował grafikę w Szkole Sztuk Pięknych, w 1918 roku zadebiutował wierszami. Opowiadał się zawsze po stronie poezji tradycyjnej, obowiązkowo z rymami. Członek słynnej grupy poetyckiej Skamander, obok Iwaszkiewicza, Lechonia, Tuwima i Wierzyńskiego.

Na wzór Bolesława Prusa drukował felietony z cyklu „Kronika tygodniowa”, cieszące się ogromnym powodzeniem. Były oczywiście złośliwe, dowcipne, liberalne, czym potwornie irytował ludzi o nacjonalistycznych i prawicowych poglądach. Wypominano mu żydowskie pochodzenie, przed wojną był celem wrogiej kampanii endecji.

19 marca 1968 roku zaatakował poetę Władysław Gomułka w słynnym przemówieniu po manifestacjach studentów, gdy rozpętała się kampania antysemicka. Partyjny aparatczyk Gomułka zarzucał poecie brak poczucia związku z Polską i insynuował, że nie czuje się on Polakiem. Wołał swoim zrzędliwym głosem, że „nie można mieć dwóch ojczyzn”, co jest, rzecz jasna, bzdurą. Słonimski odpowiedział Gomułce: „Ja jestem Polakiem, tylko mam tę przewagę nad panem, że nie muszę o tym krzyczeć”. Odważnie angażował się w różne akcje przeciwko komunistycznej władzy, wiele z nich sam inicjował.

W podwarszawskich Oborach, przy pałacu, gdzie mieścił się dom pracy twórczej, spotkałem Słonimskiego, jechał na rowerze. – To pan jeździ na rowerze! – wykrzyknąłem naiwnie. Zdawało mi się, że w tym wieku już się tego nie robi… Obruszył się. Sam jestem teraz w wieku, w jakim on był wtedy, więc świetnie rozumiem jego irytację.

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp

Słonimski zginął w wypadku samochodowym, wracał jako pasażer fiatem 126 z Obór właśnie. W Konstancinie na skrzyżowaniu uderzył w nich samochód. Tak się złożyło, że byłem niedaleko, słyszałem huk zderzenia i wycie syreny karetki pogotowia, które próbował naśladować mój wtedy niespełna dwuletni synek.

Wiersz „Dwie ojczyzny” napisany został pod koniec lat 30. Była to odpowiedź Słonimskiego na ataki nacjonalistów, ale utwór też jakby antycypował późniejszy atak Gomułki. Przed wojną wiersz sprowokował nawet fizyczną agresję prawicowego dziennikarza na Słonimskiego w zawsze pełnej artystów kawiarni Mała Ziemiańska.

Antoni Słonimski, „Dwie ojczyzny”

W twojej ojczyźnie karki się zgina
Przed każdą władzą,
Dla zwyciężonych – wzgarda i ślina,
Gdy ich na rzeź prowadzą.

W twojej ojczyźnie, gdyś hołdy składał –
Przed obce trony.
W ojczyźnie mojej, jeśli kto padał,
To krwią zbroczony.

W twojej ojczyźnie do obcych w wierze
Bóg się nie zniża.
Moja ojczyzna świat cały bierze
W ramiona krzyża.

W twojej ojczyźnie sławnych portrety –
Tom w etażerce.
W mojej ojczyźnie słowa poety
Oprawne w serce.

Chociaż ci sprzyja ten wieczór mglisty
I noc bezgwiezdna,
Jakże mnie wygnasz z ziemi ojczystej,
Jeśli jej nie znasz?

Antoni Słonimski „138 wierszy”, PIW, Warszawa 1984.

Tomasz Jastrun, poeta, prozaik, krytyk literacki, czuły obserwator świata. Zawsze z książką obok poduszki.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE