1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Festiwal Marii Czubaszek w Polanicy-Zdroju

Festiwal Marii Czubaszek w Polanicy-Zdroju

fot. Jan Oborski
fot. Jan Oborski
„Cały Kazio”- to festiwal dobrego słowa i znakomitej muzyki czyli trzydniowe wydarzenie inspirowane twórczością Marii Czubaszek skupiające szereg imprez promujących polską kulturę.

„Cały Kazio”- to festiwal dobrego słowa i znakomitej muzyki czyli trzydniowe wydarzenie inspirowane twórczością Marii Czubaszek skupiające szereg imprez promujących polską kulturę. Koncerty, spektakle, konkursy, warsztaty, Klub Książki Rozumnej - to wszystko przy udziale najznamienitszych postaci polskiej sceny muzycznej, kabaretowej i teatralnej. „Cały Kazio”, ubrany w intelektualno-satyryczny płaszczyk, z założenia ma promować „inteligentne polskie słowo" i dobrą muzykę na wysokim poziomie wykonawczym. Linię muzyczną stanowi szeroko rozumiany jazz i piosenka z „tekstem”.

Koncertom w Teatrze Zdrojowym towarzyszy szereg dodatkowych wydarzeń, organizowanych w różnych przestrzeniach Parku Zdrojowego na które wstęp jest niebiletowany. Są to mi.in: niezwykłe warsztaty o różnorodnej tematyce w ramach Strefy Zwierciadła, turniej scrabble z artystami, dancing pod gwiazdami, Salon Poezji oraz  spotkania autorskie. "Kultura rozumna" będąca kwintesencją twórczości artystów zapraszanych na Całego Kazia sprawia, że odbiorcami festiwalu jest ta część społeczeństwa, która ma świadomość, że bez kultury żaden naród nie przetrwa. Festiwal już na stałe wpisał się w krajobraz wydarzeń artystycznych ziemi kłodzkiej.

IV edycja festiwalu CAŁY KAZIO: 13-15 października 2017 wystąpią: Stanisława Celińska, Kayah, Wojciech Waglewski, Artur Andrus, Andrzej Dąbrowski, Mariusz Kiljan, Paweł Domagała, Sorry Boys, Michał Kempa oraz Goście Specjalni: Wojciech Karolak i Bohdan Łazuka.

Więcej informacji pod linkiem

 

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Kolejni artyści dołączyli do akcji "Kwarantanna na na"

Swój udział w projekcie
Swój udział w projekcie "Kwarantanna na na" potwierdziła m.in. Brodka. Artystka wystąpi 24 kwietnia o godzinie 18:00. (Fot. screen Instagram @missbrodka)
„Kwarantanna na na” to projekt powstały z inicjatywy Facebooka, Szlachetnej Paczki i artystów z wytwórni Kayax. Po co? Żeby pobyć razem, posłuchać ulubionego wykonawcy i choć na chwilę zapomnieć. Żeby poczuć, że nie tylko my utknęliśmy w naszym mieszkaniu... 

Pod koniec marca na Facebooku wystartowała seria kameralnych koncertów z domu polskich muzyków. Projekt pod szyldem "Kwarantanna na na" powstał z inicjatywy Szlachetnej Paczki i artystów z wytwórni Kayax, którzy w ramach akcji #WspieramZDomu postanowili pomóc tym, którzy nie radzą sobie podczas ogólnonarodowej izolacji. W trakcie koncertów można np. wpłacać datki, które przekazane zostaną na rzecz seniorów i osób samotnych.

Do tej pory w akcji wzięli udział Krzysztof Zalewski, Mery Spolsky, KARAŚ/ROGUCKI, Arek Kłusowski, Skubas, SMOLIK/KEV FOX, Barbara Wrońska, SWIERNALIS i RAT KRU.

W najbliższych dniach odbędą się kolejne koncerty - tym razem na wirtualnej scenie zagra Brodka (24 kwietnia), Kayah (27 kwietnia), Karolina Czarnecka (29 kwietnia) oraz duet The Dumplings (1 maja). Wszystkie występy transmitowane są na platformie Facebook app. Start o godzinie 18:00.

 

  1. Kultura

Koncerty z domu - kogo usłyszymy on-line w najbliższym czasie?

Skubas (fot. Paulina Wyszyńska, materiały prasowe)
Skubas (fot. Paulina Wyszyńska, materiały prasowe)
W obecnej sytuacji, życie kulturalne przeniosło się do sieci. Dzięki wystawom online, spektaklom wyświetlanym w Internecie i koncertom łatwiej nam przeżyć odizolowanie i kwarantannę. Hitem stały się już koncerty największych artystów, którzy zamiast na żywo, występują dla widzów on-line. Zobaczcie, kogo trzeba posłuchać!

Na swoich profilach na Instagramie, Facebooku i YouTubie koncerty dają gwiazdy największego formatu. Chris Martin z Coldplay nadawał prosto ze swojego domu transmitując swój występ na żywo, na duchu podnosił fanów także John Legend, który wystąpił z domu w asyście swojej ukochanej żony i córki. Ogromnym powodzeniem cieszą się także koncerty artystów z Polski, które mają być nie tylko wsparciem dla fanów, ale również formą pomocy służbie zdrowia. 4 kwietnia odbył się"Koncert dla Bohaterów" transmitowany na żywo w Internecie, który był podziękowaniem dla lekarzy, pielęgniarek i całej służby zdrowia za ich ciężką pracę i walkę z koronawirusem.

W najbliższym czasie również czekają nas atrakcje muzyczne, które będziemy mogli podziwiać wyłącznie w sieci. Już niebawem - 18 kwietnia odbędzie się największy w historii koncert on-line zorganizowany we współpracy Lady Gagi i Światowej Organizacji Zdrowia. "One World: Together At Home" to inicjatywa światowej sławy gwiazd, które wystąpią specjalnie dla służby zdrowia na całym świecie, aby pokazać wsparcie i uznanie całej społeczności międzynarodowej dla ich ogromnego wysiłku.

Pierwszy na taką skalę koncert on-line odbędzie się na żywo w sobotę, 18 kwietnia o godzinie 17:00 (czasu pacyficznego) na antenach: ABC, NBC i CBS, a dodatkowo będzie transmitowany przez Apple, Amazon Prime Video, Alibaba, Facebook, Instagram, LiveXLive, Tencent, Tencent Music Entertainment Group, TIDAL, TuneIn, Twitch, Twitter, Yahoo oraz YouTube. Wezmą w nim udział m.in. takie gwiazdy jak: Andrea Bocelli, Billie Elish, Chris Martin, Elton John, John Legend, Maluma, Paul McCartney, czy Stevie Wonder.

To bezprecedensowe wydarzenie to jednak nie wszystkie atrakcje w świecie muzyki, jakie planowane są na najbliższy czas. W ramach cyklu "Męskie Granie w domu" wystąpili już: Bass Astral x Igo oraz Sorry Boys, teraz swój występ ogłosiła także Daria Zawiałow.  Koncert online piosenkarki rozpocznie się 9 kwietnia o godz. 20:15. Transmisja na żywo występu Darii Zawiałow w internecie będzie dostępna bezpłatnie na oficjalnych profilach „Męskiego Grania” na Facebooku i w serwisie YouTube.

Od dwóch tygodni mamy też możliwość uczestniczenia w koncertach on-line znanego polskiego pianisty, Marcina Maseckiego, który w każdą niedzielę o godz. 12.00 w transmisji live z własnego mieszkania przedstawia złoty okres europejskiej muzyki klasycznej. Ostatni koncert pianisty odbędzie się w najbliższą niedzielę, 12 kwietnia. Organizatorem koncertu jest warszawski Teatr Studio.

Akcję "Kwarantanna na na", czyli śpiewanie z domów wspierają muzycy z wytwórni Kayax, którzy od kilku tygodni koncertują on-line na Facebooku. Po wspaniałych i poruszających występach Krzysztofa Zalewskiego, Mery Spolsky, Karasia i Roguckiego czas na ostatni występ z cyklu - w środę, 8 kwietnia o 18.00 wystąpi Skubas - cały koncert muzyka będzie dostępny na stronie Facebook app.

 

  1. Kultura

Najważniejsze koncerty 2020 roku - sprawdź, kto wystąpi w Polsce

Lenny Kravitz wystąpi w Polsce 15 czerwca w Arenie Gliwice. (fot. BEW PHOTO)
Lenny Kravitz wystąpi w Polsce 15 czerwca w Arenie Gliwice. (fot. BEW PHOTO)
Swoje występy w Polsce w 2020 roku zapowiedziały już największe gwiazdy muzyki. Specjalnie dla was wybraliśmy te najważniejsze, na które szczególnie warto zwrócić uwagę. Przed wami koncertowy rozkład jazdy na przyszły rok - rezerwujcie czas, kupujcie bilety i bawcie się dobrze w rytmie swoich ulubionych przebojów!

James Arthur

30 stycznia - Warszawa, Klub Stodoła

W styczniu w warszawskim Klubie Stodoła wystąpi znany z hitu Impossible James Arthur. Show, które zaprezentuje polskim fanom będzie częścią trasy koncertowej "The You Tour", która promuje trzeci, długo wyczekiwany album artysty. Jeśli kochacie przejmujący wokal Jamesa i podobają wam się jego najnowsze utwory (Naked, Falling Like The Stars oraz Empty Space) musicie koniecznie pojawić się pod koniec stycznia na warszawskim koncercie!

The Neighbourhood

13 lutego - Warszawa, Torwar 14 lutego - Kraków, Klub Studio

Uwielbiany przez polską publiczność zespół The Neighbourhood ponownie odwiedzi nasz kraj w lutym 2020 roku. Grupa, której liderem jest charyzmatyczny Jesse Rutherford zapowiedziała aż dwa koncerty – w Warszawie (Torwar) i Krakowie (Klub Studio). Kalifornijska formacja tworzy muzykę z pogranicza alternatywy i indie rocka, a popularność przyniósł jej hit Sweater Weather z 2013 roku. Jeśli chcecie być częścią ich elektryzującego show, zachęcamy do rezerwowania czasu i biletów.

James Blunt

7 marca - Gliwice, Arena Gliwice

James Blunt to niekwestionowany specjalista od klimatycznych ballad – przeboje takie jak You’re Beautiful czy 1973 kochają niemalże wszyscy. Brytyjski artysta wystąpi w Arenie Gliwice już 7 marca. W trakcie 15-letniej kariery scenicznej muzyk rozkochał w sobie miliony fanek na całym świecie, a jego koncerty to niezwykle emocjonalne widowiska, podczas których wokalista emanuje optymizmem i zaraża pozytywną energią. Podczas marcowego występu poza największymi hitami usłyszymy także utwory z najnowszej płyty zatytułowanej „Once Upon A Mind”.

Céline Dion

23 maja - Łódź, Atlas Arena 25 lutego - Kraków, Tauron Arena

Céline Dion w ramach trasy Courage World Tour zaśpiewa w Polsce dwa razy - 23 maja w Atlas Arenie w Łodzi i 25 maja w Tauron Arenie Kraków. Niekwestionowana diva o niezwykłym głosie, kochana przez miliony fanów na całym świecie, powróci do Polski po dwunastu latach od swojego pierwszego koncertu w naszym kraju. Będzie to z pewnością niezwykłe wydarzenie!

Nick Cave and The Bad Seeds

28 maja - Gliwice, Arena Gliwice

„Ghosteen”, siedemnasty album Nicka Cave’a ukazał się na początku października. Z tej okazji australijski muzyk rozpoczyna w przyszłym roku kolejną europejską trasę koncertową, podczas której promowany będzie materiał z najnowszej płyty. Artysta zawita również do Polski – wraz ze swoim zespołem The Bad Seeds zagra w maju w gliwickiej Arenie.

Lenny Kravitz

15 czerwca - Gliwice, Arena Gliwice

W czerwcu ze swoim show w Polsce wystąpi również znany z energetycznych koncertów Lenny Kravitz. Artysta zagra w ramach trasy koncertowej „Here To Love” i zaprezentuje utwory z ostatniej płyty zatytułowanej „Raise Vibration” . Album nawiązuje do jego młodzieńczych inspiracji i przepełniony jest mądrością oraz doświadczeniem, jakie nabył w ciągu 30 lat na scenie.

Taylor Swift

3 lipca - Gdynia, Open'er Festiwal

Taylor Swift to absolutna ikona muzyki pop, dziesięciokrotna laureatka nagrody Grammy i jedna z najbardziej wpływowych artystek na świecie. W 2020 roku wokalistka po raz pierwszy odwiedzi nasz kraj, a jej występ w ramach światowej trasy koncertowej będzie można obejrzeć 3 lipca na festiwalu Open’er w Gdyni. Na koncercie z pewnością usłyszymy hity z ostatniej płyty (ME!, You Need To Calm Down oraz Lover), a także utwory z wcześniejszych albumów.

Andrea Bocelli

22 sierpnia - Warszawa, PGE Narodowy

Wśród artystów, którzy odwiedzą nasz kraj w 2020 roku znalazł się również Andrea Bocelli. Jego koncert to długo wyczekiwane wydarzenie muzyczne - ceniony na całym świecie tenor wystąpi w sierpniu na stadionie Narodowym w Warszawie, a sam koncert będzie podzielony na dwie części. W pierwszej - publiczność usłyszy najpopularniejsze utwory klasyczne i arie operowe, a w drugiej – melodyjne piosenki o przyjaźni, rodzinie i miłości.

Simply Red

25 listopada - Warszawa, Torwar

Brytyjska grupa Simply Red z wokalistą Mickem Hucknallem na czele wystąpi w Polsce 25 listopada 2020 roku. Formacja zaprezentuje materiał z najnowszej płyty zatytułowanej „Blue Eyed Soul”, która ukazała się 8 listopada. Album zawiera wiele znakomitych, funkowo-soulowych utworów oraz emocjonalnych ballad. Podczas koncertu usłyszymy także największe hity zespołu takie jak Stars, Holding Back The Years, czy Money’s Too Tight To Mention.

  1. Kultura

Kameralne koncerty Donalda Canwooda

Kamerakbne koncerty Donalda Canwooda to jedyne w swoim rodzaju podróże muzyczne w głąb jazz’owych lat 50. i 60.  (Fot. materiały prasowe)
Kamerakbne koncerty Donalda Canwooda to jedyne w swoim rodzaju podróże muzyczne w głąb jazz’owych lat 50. i 60. (Fot. materiały prasowe)
W majestatycznych wnętrzach Baru Kolumnowego Hotelu Bristol codziennie od środy do soboty, odbywają się kameralne występy Donalda  Canwooda - muzyka jazz’owego. Koncerty są otwarte dla wszystkich, wstęp jest bezpłatny. 

Donald Canwood to profesjonalny muzyk, kompozytor i producent mieszkający na co dzień we Frankfurcie. Po zakończeniu studiów na wydziale muzyki klasycznej w Curacao i w Holandii, wyruszył do Wenezueli, gdzie z sukcesami koncertował przed lokalną widownią. Po powrocie do Niemiec założył swój nowy zespół „NewNote”. Donald Canwood występuje zarówno solo, jak i z zespołem.

W Barze Kolumnowym w Hotelu Bristol, Warsaw, Donald Canwood współtworzy niezwykle klimatyczne wieczory z muzyką na żywo. Łącząc rytmiczną grę na fortepianie ze śpiewem i akompaniamentem oryginalnych instrumentów z różnych zakątków świata, artysta prezentuje jazz’owe klasyki w ciekawych, współczesnych aranżacjach. Niezwykłe pokłady energii płynące z jego głosu i osobowości są bez wątpienia warte zobaczenia i przeżycia.

Koncerty odbywają się co tydzień, od środy do soboty, w godzinach 20:00 – 01:00.  Muzyk będzie gościł w warszawie do 19 grudnia 2019 roku. Wstęp bezpłatny. 

Bar Kolumnowy Hotelu Bristol to arcydzieło Art Nouveau - stanowi wyjątkowe miejsce na mapie miasta. Zjawiskowe wnętrze zostało odnowione z zachowaniem elementów historycznego wystroju z początku XX wieku i dostosowane do współczesnych potrzeb. Bar Kolumnowy Hotelu Bristol to arcydzieło Art Nouveau - stanowi wyjątkowe miejsce na mapie miasta. Zjawiskowe wnętrze zostało odnowione z zachowaniem elementów historycznego wystroju z początku XX wieku i dostosowane do współczesnych potrzeb.

 

 

 

  1. Kultura

"Na rauszu" już w kinach – o filmie rozmawiają Grażyna Torbicka i Martyna Harland

Oscarowy film
Oscarowy film "Na rauszu" w kinach od 11 czerwca. (Fot. materiały prasowe)
Thomas Vinterberg, odbierając tegorocznego Oscara za „Na rauszu”, zadedykował nagrodę córce, która zginęła tragicznie kilka dni po rozpoczęciu zdjęć. Może więc dlatego w jego filmie wszyscy bohaterowie znajdują się na skraju rozpaczy. O tym, co mogłoby ich z tego wyciągnąć, zamiast alkoholu, rozmawiają psycholożka Martyna Harland i filmolożka Grażyna Torbicka.

Martyna Harland: Jako psycholożka uważam, że najnowszy film Thomasa Vinterberga może być niebezpieczny. Szczególnie dla byłych alkoholików, osób uzależnionych czy nastolatków.
Grażyna Torbicka:
A nie uważasz, że bardziej niebezpieczna jest obecność małpek z alkoholem na wszystkich stacjach benzynowych?

Zgadza się, bo mamy kulturowe przyzwolenie na „męskie picie” – to również pokazuje ten film.
Żona głównego bohatera Martina mówi do niego: „Cała Dania pije i ty też w to wszedłeś? Ty, który zawsze chciałeś być indywidualistą?”.

Co ciekawe, Dania wśród krajów nordyckich, gdzie alkohol jest kontrolowany przez państwo i sprzedawany w określonych sklepach na obrzeżach miasta, jest wyjątkiem. Nigdy nie było tam prohibicji, może dlatego że to, co zakazane, jednak bardziej kusi. Statystycznie Polacy piją alkohol podobnie do Duńczyków, ponad 12 litrów na głowę rocznie. Czyli alkohol u nas i u nich jest wszechobecny. Kiedy spotykałam filmowców i ludzi z tego regionu, widziałam, że alkohol jest stałym elementem codziennej diety. Słynny reżyser Aki Kaurismäki, który pochodzi z Finlandii, ostentacyjnie wchodził na czerwony dywan w Cannes ze szklaneczką whisky w ręku.

Ten film jest lustrem dla alkoholików, ale nie takim jeden do jednego, które pokazuje chorobę. Vinterberg przedstawia nam tu pewną zabawę, w którą wchodzą dorośli mężczyźni. Mają świadomość tego, jak łatwo uzależnić się od alkoholu, a pomimo to bawią się w nią.

W filmie 'Na rauszu' widzimy mężczyzn, dla których rodzina nie jest wystarczającym argumentem do tego, żeby się w sobie zebrać i stanąć na nogi. (Fot. materiały prasowe)W filmie "Na rauszu" widzimy mężczyzn, dla których rodzina nie jest wystarczającym argumentem do tego, żeby się w sobie zebrać i stanąć na nogi. (Fot. materiały prasowe)

Zainteresował mnie ten kontrowersyjny eksperyment psychologiczny, który jest podstawą zabawy. Zgodnie z teorią norweskiego psychiatry Finna Skårderuda człowiek urodził się z niedostatkiem alkoholu w organizmie, który stale trzeba uzupełniać. Jego zdaniem jesteśmy bardziej otwarci i mamy większą kreatywność w momencie, gdy znajdujemy się pod wpływem poniżej promila alkoholu.
Jednak nasi bohaterowie szybko pokonują tę granicę i tracą kontrolę nad swoim ciałem i umysłem, jak zawsze, gdy w grę wchodzą używki.

To było przecież do przewidzenia...
Wiedziałam, że to skończy się alkoholizmem, ale właśnie to jest ciekawe – nawet przy pełnej świadomości nie jesteśmy w stanie kontrolować tego, co się z nami dzieje. W filmie występuje alkohol, ale to może dotyczyć każdej innej używki.

Eksperyment Skårderuda opierał się na badaniu zwierząt – gadów i wodnych stworzeń, które nie oddychają tlenem, a alkohol produkuje ich organizm. Nie uzupełniają tego niedoboru jak my, ludzie, z zewnątrz. Moim zdaniem nie ma żadnych naukowych podstaw, by twierdzić, że niedobór alkoholu dotyczy także człowieka.
Bohaterowie potrzebowali pretekstu, żeby zacząć zabawę. Bo dlaczego oni się na to decydują? Są znudzeni swoim życiem, rutyną, nie widzą dla siebie perspektyw, są nauczycielami z długim stażem, w wieku średnim i właściwie niczego większego w życiu nie osiągnęli... Wciągają w ten eksperyment głównego bohatera Martina, granego przez Madsa Mikkelsena, który ma pewne opory, bo nie pije alkoholu.

Kiedy przychodzą na lekcje na lekkim rauszu, rzeczywiście są bardziej rozluźnieni. Prowadzą wykłady w interesujący sposób, są odważni w formułowaniu tez, interesują się młodzieżą. Widzą, że eksperyment działa, więc brną dalej. Jednak trudno się im w porę zatrzymać, bo używka przejmuje kontrolę nad życiem.

Ten film pokazuje mężczyzn w kryzysie, emocjonalnym i związkowym. A nawet, powiedziałabym, męską depresję.
Masz rację, ważny jest tu także męski bohater zbiorowy. Widzimy mężczyzn, dla których rodzina nie jest wystarczającym argumentem do tego, żeby się w sobie zebrać i stanąć na nogi.

Mam wrażenie, jakby Mads Mikkelsen, który gra nauczyciela historii, był martwy za życia. W przeciwieństwie do bohaterki filmu „Nomadland” Chloé Zhao, o której rozmawiałyśmy ostatnio.
Fern, czyli główna bohaterka filmu „Nomadland”, jest w ciężkiej sytuacji, wiele straciła, do tego jest samotna. A jednak potrafi odnaleźć sens życia w drobnych sprawach, codziennych kontaktach, uśmiechach i relacji z innymi ludźmi.

Bohaterowie filmu „Na rauszu” nie są samotni, mają rodziny. Wchodząc w kryzys wieku średniego, zamykają się w sobie i nie dostrzegają tego, że rodzina przecież to wszystko widzi. Nie zauważają możliwości, jakie daje im codzienne życie. To pokazanie mocno egoistycznej natury mężczyzny, który potrzebuje nieustającego potwierdzania swojej wartości przez innych. Martin ma przecież fantastyczną żonę, fajne dzieciaki i młodzież w szkole…

'Na rauszu' pokazuje, że życie wrzuca nas w systemy, które przejmują nad nami panowanie: schematy działania związane z karierą zawodową czy normami społecznymi i obyczajowymi. (Fot. materiały prasowe)"Na rauszu" pokazuje, że życie wrzuca nas w systemy, które przejmują nad nami panowanie: schematy działania związane z karierą zawodową czy normami społecznymi i obyczajowymi. (Fot. materiały prasowe)

No coś ty! Ten związek jest w ogromnym kryzysie.
Każdy z pokazanych w filmie związków jest w jakimś stopniu w kryzysie. Dlaczego? Myślę, że kluczowy jest fakt, że Duńczycy raczej nie mają wiary w związki i miłość. Tam nie przywiązuje się większej wagi do stałych relacji, uważa się, że to naturalne, że po jakimś czasie miłość się wypala. Rzadko też biorą śluby.

Moje pokolenie trzydziestoparolatków ma podobne podejście do związków.
A w Danii tak jest od dawna. I teraz pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam: „Czego oczekujesz od życia? Co chcesz zrobić ze swoim życiem?”.

Myślę, że główni bohaterowie filmu „Na rauszu” nie zadali sobie tego pytania.
A do tego kompletnie się poddali. Znaleźli najprostsze rozwiązanie na to, żeby zalać alkoholem swoje frustracje. Nie potrafili rozluźnić się w inny sposób. Moim zdaniem mają masę możliwości, nic nie jest w stanie ich usprawiedliwić.

Widzę, że raczej z nimi nie empatyzujesz. Ja wręcz przeciwnie, akurat głęboko rozumiem ich ból codzienności, rutyny i powtarzalności. A nawet kibicuję głównemu bohaterowi w jego finałowym tańcu.
Nie rozumiem ich, bo rutyna jest obecna w życiu każdego człowieka. Ale tylko od nas zależy, czy potrafimy ją przełamać. Wszystko zależy od naszej woli, kreatywności i wysiłku. To, co widzimy w tym filmie, jest pójściem na łatwiznę, bo nic nie jest dane raz na zawsze: ani miłość, ani radość.

Jeżeli po kilkunastu latach zaczyna ci się nudzić i rozwalasz swój związek, bo niby wszystko już wiesz o swoim partnerze czy partnerce, to może jednak warto spojrzeć na to z dystansu, ale wspólnie, żeby zobaczyć, jak możecie się sprawdzić w nowej sytuacji.

To jak według ciebie przełamać tę monotonię i rutynę w życiu?
Może nam pomóc zachłyśnięcie się przepięknym widokiem, cudownym zjawiskiem czy zapachem, które potrafią być tak samo odurzające jak kieliszek alkoholu!

Rutyna jest obecna w życiu każdego człowieka. Ale tylko od nas zależy, czy potrafimy to przełamać. Wszystko zależy od naszej woli, kreatywności i wysiłku. To, co widzimy w filmie 'Na rauszu', jest pójściem na łatwiznę - komentuje Grażyna Torbicka. (Fot. materiały prasowe)Rutyna jest obecna w życiu każdego człowieka. Ale tylko od nas zależy, czy potrafimy to przełamać. Wszystko zależy od naszej woli, kreatywności i wysiłku. To, co widzimy w filmie "Na rauszu", jest pójściem na łatwiznę - komentuje Grażyna Torbicka. (Fot. materiały prasowe)

Bohaterom „Na rauszu” tego zabrakło. Mam wrażenie, że psychologicznie kobietom przychodzi to jednak łatwiej niż mężczyznom...
Mój mąż Adam bardzo pięknie mówi o jednym z darów człowieka, jakim jest dar zachwytu. Za rzadko z niego korzystamy.

Mnie w tym filmie najbardziej dotknęło motto z Kierkegaarda: „Czym jest młodość? Snem. Czym miłość? Treścią tego snu”. Apetyt na życie z wiekiem się zmniejsza. Zderzamy się z realem, pojawia się coraz więcej „muszę”, a coraz mniej „chcę”.
Niestety życie wrzuca nas w systemy, które przejmują panowanie nad nami. I to nawet nie chodzi o rutynowe czynności życiowe, tylko schematy działania związane z karierą zawodową czy normami społecznymi i obyczajowymi.

Poza tym nie zgadzam się, że bycie nauczycielem to monotonna praca. Przecież codziennie spotyka się tam grupę młodych ludzi, którzy są w permanentnym rozwoju, ale też proteście, niezgodzie czy odkrywaniu siebie. W tak młodym człowieku stale się coś dzieje. To fascynujące!

To prawda, z kontaktu z młodością również można czerpać energię.
A skoro mówimy o młodości, to przypomniał mi się teraz portugalski reżyser Manoel de Oliveira, który w wieku dziewięćdziesięciu paru lat powiedział: „młodość przychodzi z wiekiem”. Bo odkrywasz w sobie możliwości, nad którymi możesz już panować, możesz się nimi bawić i dzielić się z innymi.

Dla kogo ten film jest terapeutyczny? Moim zdaniem, może być ciekawy dla osób w kryzysie wieku średniego, którzy wiodą monotonne życie. Na zasadzie: co może mnie jeszcze dobrego spotkać, skoro wszystko już było? Może niektórym z nas wzrośnie apetyt na życie po tym filmie, bo pomoże nam nie przegapić tego momentu, po którym wpadamy już w dół. Bo nie możemy zapominać o przyjemności w życiu.
Ja nie znoszę rutyny, dlatego często coś w życiu zmieniam, a to czasem wymaga ode mnie również umiejętności kończenia czegoś definitywnie, żegnania się z tym, a nawet niszczenia. Po to, by zacząć wszystko od nowa. Takie zaczynanie od nowa wcale nie jest łatwe, musimy być przygotowani na pewien wysiłek.

Martin finalnie jednak odnajduje sens życia. Bo życie samo w sobie jest już wielkim powodem do szczęścia. I tańca. I jak się okazuje, Mads Mikkelsen to nie tylko świetny aktor, ale też zawodowy tancerz...

Grażyna Torbicka, dziennikarka, krytyk filmowy, dyrektor artystyczna Festiwalu Filmu i Sztuki „Dwa Brzegi” w Kazimierzu Dolnym, w latach 1996–2016 autorka cyklu „Kocham Kino” TVP2.

Martyna Harland, autorka projektu Filmoterapia.pl, psycholożka, wykładowczyni Uniwersytetu SWPS, dziennikarka. Razem z Grażyną Torbicką współtworzyła program „Kocham Kino” TVP2.

Więcej o filmoterapii na stronie filmoterapia.pl.