„Boks na ptaku” czyli Czubaszek i Karolak w rozmowie z Arturem Andrusem

Najpierw był błyskotliwy dialog Marii Czubaszek i Artura Andrusa, pt. „Każdy szczyt ma swój czubaszek”. Potem do rozmowy włączył się Wojciech Karolak. I powstał „Boks na ptaku, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek i Karolak”.

Głównym bohaterem „Boksa” jest Wojciech Karolak, przytoczę za Arturem Andrusem: „o którym w ‚Encyklopedii Muzyki Popularnej – Jazz’ napisano dwie strony”. To samo wydawnictwo podaje datę i miejsce urodzenia muzyka: 28.05.1939, Warszawa. Poproszony o napisanie wymarzonego życiorysu, Wojciech Karolak nie zmienia daty, ale przenosi się „w sam środek Manhattanu”. Ten sam Manhattan wymienia jako najważniejsze miejsce, do którego chciałby zabrać żonę. Dlaczego właśnie tam? „Bo tam czujesz, że jesteś w centrum świata” – deklaruje. „Nawet w Białołęce tego nie czujesz, a w Nowym Jorku tak” – komentuje niewzruszona wyznaniem Maria Czubaszek. To tylko jedna z wielu cudownie złośliwych uwag, jakie wymieniają między sobą bohaterowie książki.

Książka „Boks na ptaku” to jednak o wiele więcej niż zbiór anegdot i dowcipnych ripost. Bo i rozmówcy są nietuzinkowi. Marię Czubaszek znają chyba wszyscy, a kim jest człowiek, którego poślubiła trzydzieści lat temu a nadal lubi z nim być? Wojciech Karolak – publicznie wybitny muzyk jazzowy, kompozytor, aranżer, a prywatnie… miłośnik Manhattanu (to już wiemy), wielki amator marynarek – tak! przyznaje się pięćdziesięciu, a „ostatnio oddał takiemu panu trzydzieści”, ponoć do przeróbki, więc może w rzeczywistości kolekcja jest większa – w końcu: wnuk znakomitego przedwojennego aktora i autora tekstów Józefa Orwida. Część faktów z życiorysu muzyka zaskakuje nawet Marię Czubaszek, szczerze zainteresowana przysłuchuje się opowieści o początkach edukacji muzycznej męża.

Wojciech Karolak to jedna z czołowych postaci środowiska jazzowego w Polsce. Choć on sam twierdzi, że o środowisku może mówić raczej w czasie przeszłym, bo kluby, w których jazz rozbrzmiewał, zniknęły pod naporem wolnego rynku. Pierwszych polskich jazzmanów łączyło nie tylko zamiłowanie do gatunku, ale też wspólny kod kulturowy – większość wywodziła się z inteligenckich domów. Karolak poznał ich wszystkich, z wieloma nagrał płyty, grał na koncertach. Dlaczego więc nie zrobił kariery międzynarodowej? „Mogliśmy iść za ciosem i nagrać dla Columbii kolejną płytę. Niestety, zespół się rozpadł. Karolak był zakochany i chciał czym prędzej wracać do Warszawy, gdzie czekała na niego narzeczona – Maria Czubaszek” – wspomina Michał Urbaniak w swojej biografii. A może dlatego, że „jest typowym kotem, który chodzi swoim drogami”? A może powód jest całkiem inny…?

„Boks na ptaku” – czysta radość czytania.

Boks na Ptaku, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek i Karolak, Prószyński i S-ka, 2013, s.304