Czy Billie Eilish, globalna ikona popu, dziesięciokrotna zdobywczyni Grammy i dwukrotna laureatka Oscara, ma zamiar dalej romansować z kinem? Wygląda na to, że tak, bo – jak donoszą zagraniczne media – wciąż głodna nowych wyzwań artystka prowadzi właśnie rozmowy w sprawie roli głównej w adaptacji kultowej powieści Sylvii Plath. Biorąc pod uwagę charakter twórczości autorki i mroczny wizerunek sceniczny gwiazdy, wybór ten jest wydaje się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Co jeszcze wiemy o tym projekcie?
„Szklany klosz” tytuł półautobiograficznej powieści Sylvii Plath opowiadającej o młodej kobiecie, która zmaga się z depresją i presją społeczną. Jak donoszą zagraniczne media, w najnowszej ekranizacji książki, w roli głównej zobaczymy Billie Eilish, która wcieli się w Esther Greenwood – postać idealnie pasującą do jej mrocznego scenicznego wizerunku (byłby to aktorski debiut gwiazdy). Na razie nie wiadomo jednak, czy młoda artystka przygotuje też muzykę do filmu.
Czytaj także: Ewolucja stylu Billie Eilish: od kompleksów do uwalniającego dystansu do mody
Sylvia Plath (Fot. Bettmann/Getty Images)
W oficjalnym opisie książki czytamy: „Esther jest wyjątkowo inteligentna, piękna, utalentowana, jednak jej świat się powoli rozpada. Kiedy ma 19 lat, przyjeżdża do Nowego Jorku – miasta szczęścia, igraszek i kariery – na miesięczny staż w redakcji miesięcznika dla dziewcząt. Ma poznać miasto i spędzić miło czas, jednak nie potrafi się odnaleźć. Nie ma ochoty na nocne zabawy i jest zniechęcona. Do tego odkrywa, że dobre oceny, które zawsze zdobywała w szkole, tu nie mają już większego znaczenia. Nie umie więc zdecydować, na czym jej zależy, co ją interesuje i kim ma być. Nie czuje się taka jak inne dziewczyny – śliczne, uśmiechnięte i zadowolone z życia. Przychodzi załamanie…”.
Sylvia Plath, „Szklany klosz” (Fot. materiały prasowe)
Nie jest to jednak pierwsza próba przeniesienia książki na ekran – w 1979 r. powstał „The Bell Jar” z Marilyn Hassett i Julie Harris. Co ciekawe, kolejne wersje z Julią Stiles (2007) i Dakotą Fanning w reżyserii Kirsten Dunst (2019) nigdy nie doszły do skutku. Film z Bilish w roli głównej ma natomiast wyreżyserować i napisać Sarah Polley – aktorka i reżyserka, twórczyni m.in. dokumentu „Historie rodzinne”.
Nazywana jednym z największych muzycznych objawień ostatnich lat Billie Eilish międzynarodową sławę zyskała w wieku zaledwie 14 lat dzięki singlowi „Ocean Eyes”. Jej debiutancki album „When We All Fall Asleep, Where Do We Go?” (2019) stał się natomiast światowym fenomenem, zapewniając artystce aż sześć nagród Grammy, w tym za album roku. Łącznie 25-latka sprzedała już ponad 75 milionów egzemplarzy płyt i singli na całym świecie. Na koncie ma trzy longplaye oraz dwa Oscary za piosenki do filmów „Nie czas umierać” oraz „Barbie”, co zapewniło jej tytuł najmłodszej dwukrotnej laureatki tej nagrody i pierwszej osoby z XXI w., której się to udało.
Czytaj także: Billie Eilish: „Zmiana to jedna z najlepszych rzeczy na świecie”
Jest również bohaterką trzech filmów: dokumentu skupionego wokół burzliwych początków jej kariery, czyli „Billie Eilish: Świat lekko zamglony” (dostępny na Apple TV+), oraz filmów koncertowych „Billie Eilish: Live at the O2” (Canal+ online) i „Happier Than Ever: A Love Letter To Los Angeles” (Disney+). Jak się jednak okazuje, artystka – wciąż głodna nowych wyzwań i projektów – nie ma zamiaru kończyć swojej przygody z kinem.
Poza zagraniem w „Szklanym kloszu” Eilish wkrótce zaprezentuje bowiem widzom swój kolejny, tym razem zrealizowany w technologii 3D film koncertowy pt. „Hit Me Hard And Soft (Live in 3D)”, będący zapisem czterech w całości wyprzedanych występów gwiazdy w Manchesterze. Reżyserem projektu jest James Cameron, twórca najbardziej kasowych filmów w historii kina, takich jak „Titanic” czy „Avatar”, a światowa premiera kinowa widowiska zaplanowana jest na 8 maja 2026 r.