Pozornie idealny świat rodziny Sandellów rozpada się na kawałki, gdy 19-letnia Stella zostaje oskarżona o morderstwo. Jej rodzice natychmiast stają do walki o wolność córki. Wkrótce okazuje się, że sekrety ma nie tylko nastolatka.
Rodzina Sandellów prowadzi spokojne życie na zamożnych przedmieściach Lund w Szwecji. Ulrika jest ambitną prawniczką, Adam szanowanym pastorem, a ich córka Stella pracuje w piekarni. Wszystko wydaje się normalne, aż nagle Stella zostaje aresztowana w związku z podejrzeniem o zamordowanie swojego byłego chłopaka. Jej rodzice są w szoku, nie mają prawie żadnych informacji, ale chcą za wszelką cenę pomóc córce.
(Fot. materiały prasowe Netflix)
Czytaj także: Ten serial po mistrzowsku myli tropy aż do ostatniego odcinka. Czułam się jak w pułapce, z której... wcale nie chciałam uciekać
Serial Netflixa „Zupełnie normalna rodzina” powstał na podstawie bestsellerowej powieści szwedzkiego pisarza M.T. Edvardssona. Reżyserem serialu jest Per Hanefjord.
„Od pierwszego spotkania z tą historią doceniłem, że kryje w sobie coś naprawdę ważnego. Porusza złożone kwestie, daje bohaterom głębię, a jednocześnie trzyma w napięciu” – powiedział Hanefjord w rozmowie z Netflixem.
Historia wpisuje się w charakterystyczny dla skandynawskiej literatury kryminalnej nurt nordic noir. Jej sednem nie są widowiskowe pościgi czy nagłe zwroty akcji, ale psychologiczna głębia bohaterów i napięcia ukryte pod powierzchnią pozornie uporządkowanego świata. To historie o zwykłych ludziach postawionych w sytuacjach, które z czasem zaczynają wymykać się spod kontroli.
(Fot. materiały prasowe Netflix)