1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Oscarowa animacja współtworzona przez Polaka jest już dostępna online. Ta historia zostaje w głowie na długo

Oscarowa animacja współtworzona przez Polaka jest już dostępna online. Ta historia zostaje w głowie na długo

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Krótkometrażowa animacja, która w tym roku zdobyła Oscara, jest już dostępna dla polskich widzów za darmo. Za sukcesem tej zrealizowanej w estetyce baśni poruszającej opowieści o wewnętrznym konflikcie i wyborze między „być” a „mieć”, stoi m.in. pochodzący z Polski Maciek Szczerbowski.

„Dziewczynka, która płakała perłami”: baśń o chciwości i miłości, która zachwyciła Hollywood

W tym roku Oscar za krótkometrażową animację trafił w ręce twórców „Dziewczynka, która płakała perłami”. To zrealizowana z ogromną pieczołowitością, w klasycznej technice poklatkowej, 17-minutowa opowieść, która przenosi nas do Montrealu przełomu XIX i XX w. Głównym bohaterem jest ubogi chłopiec, który zakochuje się w nieszczęśliwej dziewczynce. Jej łzy, pod wpływem głębokiego smutku, zamieniają się w drogocenne perły. Skuszony perspektywą wyrwania się z biedy, chłopak sprzedaje je bezwzględnemu właścicielowi lombardu. Z czasem jednak staje przed wyborem między empatią i miłością a niepohamowaną chciwością, która może zgubić jego duszę.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Polacy, którzy zdobyli Oscara – i ci, którzy byli o krok. Zobacz, kto z naszych rodaków triumfował w Hollywood

Z Poznania po Oscara. Niezwykła droga Macieja Szczerbowskiego

Za tym międzynarodowym sukcesem stoi artystyczny duet Clyde Henry Productions: Chris Lavis oraz pochodzący z Polski Maciej Szczerbowski. Urodzony w Poznaniu twórca opuścił kraj w 1981 r. W związku z narastającymi napięciami społecznymi jego rodzina wyemigrowała najpierw do Austrii, a ostatecznie osiadła w Kanadzie. To właśnie tam, na uniwersytecie w Montrealu, poznał Lavisa, z którym od lat wspólnie tworzy. Na swoim koncie mają już wielkie sukcesy – w 2008 r. byli nominowani do Oscara za swoją przełomową, surrealistyczną animację „Madame Tutli-Putli”.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Jest Oscar dla Polaka! To nasza druga statuetka w tej kategorii w historii

Ich najnowsze, nagrodzone w tym roku dzieło – „Dziewczynka, która płakała perłami” – to ukoronowanie pięcioletniej żmudnej pracy, udowadniające, że artystyczna wizja z biegiem lat staje się tylko dojrzalsza. Podsumowując ten wysiłek, duet podkreślił przede wszystkim zespołowy charakter swojej produkcji:

– Ta nagroda to hołd dla wszystkich artystów, którzy dzielili z nami ten trud. To nie tylko nazwiska w napisach końcowych – to nasza społeczność, a ich niezwykły talent i ciężka praca sprawiły, że stało się to możliwe. Szczególnie chcielibyśmy podziękować National Film Board of Canada za nieustające wsparcie, a także Akademii za to, że wciąż promuje krótkometrażowe filmy animowane. Ze statuetką czy bez, wsparcie, jakie otrzymaliśmy od przyjaciół i rodziny, było ogromne. Nie potrafimy wyrazić, jak wiele to dla nas znaczyło. A teraz może w końcu postawią nam darmowe piwo w naszym lokalnym pubie – dodają z uśmiechem Chris Lavis i Maciek Szczerbowski.

Maciej Szczerbowski i Chris Lavis, twórcy „Dziewczynki, która płakała perłami”, z Oscarem za krótkometrażową animację (Fot. Richard Harbaugh/Getty Images) Maciej Szczerbowski i Chris Lavis, twórcy „Dziewczynki, która płakała perłami”, z Oscarem za krótkometrażową animację (Fot. Richard Harbaugh/Getty Images)

Czytaj także: „Poświęciłem większość energii na to, żeby zawęzić mój świat do rozmiarów piaskownicy”. Kim jest Maciek Szczerbowski, laureat Oscara?

„Dziewczynka, która płakała perłami” to klasyczna animacja w nowoczesnym wydaniu

Twórcy postawili na klasyczną technikę animacji, w której każda scena powstaje klatka po klatce. Efekt to niezwykle plastyczny świat zbudowany z tysięcy drobnych elementów – od miniaturowych rekwizytów po ręcznie szyte kostiumy. Co ciekawe, wiele rozwiązań wizualnych powstało przez przypadek: nietypowe proporcje lalek czy zdeformowane elementy scenografii stały się znakiem rozpoznawczym filmu.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Inspiracją dla artystów były baśnie Hansa Christiana Andersena, ale sam zalążek fabuły zrodził się z wypadku na planie. Podczas kręcenia „Madame Tutli-Putli” rozsypał się rekwizyt w postaci naszyjnika z pereł – ten widok bardzo ich zaintrygował. Drugim bodźcem była słynna fotografia „Glass Tears” Mana Raya z 1932 r.

To ona stała się jednym z wizualnych punktów wyjścia dla historii o dziewczynce płaczącej perłami. Duet reżyserski pokazuje dziś światu, że w dobie cyfrowych efektów i animacji tworzonych z użyciem sztucznej inteligencji to wciąż ludzka wyobraźnia, rzemiosło oraz wrażliwość i plastyczna głębia mają największą siłę oddziaływania.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Oscarowa animacja na wyciągnięcie ręki. Gdzie obejrzeć „Dziewczynkę, która płakała perłami”?

Sukces filmu to dowód na to, że niezależne, dopracowane w najmniejszym detalu kino potrafi poruszać i wygrywać najważniejsze nagrody świata. Teraz oscarowe dzieło można obejrzeć całkowicie za darmo na platformie streamingowej ARTE.tv. To doskonała okazja, aby osobiście przenieść się do fascynującego świata i na własne oczy przekonać się, dlaczego ta baśniowa opowieść tak mocno urzekła widzów i krytyków na całym świecie.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE