Plejada gwiazd w najnowszym filmie Janusza Majewskiego „Czarny Mercedes”

Film "Czarny Mercedes" w reżyserii Janusza Majewskiego trafi do kin 25 października. (Fot. materiały prasowe)

Janusz Majewski, twórca głośnych i obsypanych nagrodami obrazów: „Zaklęte rewiry”, „C.K. Dezerterzy” i „Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy” przedstawia ekranizację kryminalnej powieści własnego autorstwa.

„Czarny Mercedes” to pełna napięcia i zwrotów akcji opowieść sensacyjna o miłości, zbrodni i zabójczej namiętności, rozgrywająca się w odtworzonej z największą starannością scenerii okupowanej Warszawy i Zakopanego. W rolach głównych wystąpiła imponująca plejada gwiazd: Artur Żmijewski, Andrzej Zieliński, Maria Dębska, Aleksandar Milićević, Bogusław Linda, Marcel Sabat, Sonia Bohosiewicz, Danuta Stenka, Natalia Rybicka, Izabela Dąbrowska, Andrzej Seweryn, Marian Opania, Wiktor Zborowski, Andrzej Mastalerz, Andrzej Baranowski, Przemysław Bluszcz i Antoni Królikowski. Autorem zdjęć do filmu jest jeden z najbardziej utalentowanych polskich operatorów – Arkadiusz Tomiak. Scenografię przygotował Andrzej Haliński, zaś za montaż odpowiada Milenia Fiedler.

Warszawa, czerwiec 1942 roku. W podejrzanych okolicznościach zostaje zamordowana Aneta (Maria Dębska) – piękna żona szanowanego adwokata Karola Holzera (Artur Żmijewski). Sprawę tajemniczego zabójstwa próbuje rozwikłać nadkomisarz Rafał Król (Andrzej Zieliński), funkcjonariusz współpracującej z Niemcami Granatowej Policji. Kolejne tropy mnożą podejrzenia i ujawniają głęboko skrywane sekrety zmarłej oraz niejasne powiązania jej męża z wysoko postawionym oficerem SS (Aleksandar Milićević). Wśród podejrzanych znajduje się także nieco ekscentryczny hrabia Leon Przewiedzki (Andrzej Seweryn), który ma w zwyczaju podglądanie osób obecnych w mieszkaniu adwokata, szczególnie kobiet. W toku śledztwa, nadkomisarz Król znajduje nieoczekiwanego sojusznika w osobie radcy niemieckiej policji kryminalnej – Ernsta Kluge (Bogusław Linda). Sytuacja Holzera staje się coraz bardziej niebezpieczna, tymczasem znajdujący się na wolności morderca jest być może o krok od popełnienia kolejnej zbrodni.

Większość filmów o okupacji ukazuje tylko jedną jej stronę – tę martyrologiczną. Opowiada o oporze, działaniach podziemnych armii, cierpieniu ludności i terrorze niemieckim, ignorując przy tym fakt, że przecież w czasie wojny nie sposób było tylko cały czas walczyć, bać się i cierpieć. Trzeba było starać się, żeby przeżyć i żeby życie to było w miarę normalne. Ludzie jak zawsze kochali się i nienawidzili, zazdrościli i współczuli, rodzili się i umierali. Musiały być też morderstwa – z namiętności, w afekcie, a nie tylko takie, które przynosiła wojna. Myśląc w ten sposób, doszedłem do przekonania, że ciekawie byłoby stworzyć kryminał, który dzieje się w czasie okupacji. Pokazać zagadkę kryminalną, a równocześnie pokazać tło tamtych czasów. Powiedzieć coś o psychice ludzi, którzy wtedy żyli i wpływie okoliczności na ich losy – Janusz Majewski, reżyser.

Film trafi do kin 25 października.