Trzy lata po tym, jak widzowie Netflixa poznali wybuchowy koncept „Awantury”, chwalony przez krytyków serial powraca z drugim sezonem, kontynuując swój antologiczny format z zupełnie nową obsadą i nową historią. W rolach głównych występują tym razem Oscar Isaac, Carey Mulligan, Charles Melton i Cailee Spaeny – wszyscy wrzuceni do tykającej bomby zegarowej, gdzie emocje sięgają zenitu, a każda więź może się rozpaść w każdej chwili. O co teraz wybucha awantura?
Pierwszy sezon „Awantury”, który debiutował na naszych ekranach w 2023 r., okazał się globalnym fenomenem – produkcja spędziła przeszło 5 tygodni w top 10 listy przebojów Netflixa i była numerem 1 w 87 krajach. Tytuł zdobył jednak nie tylko uznanie widzów, ale również pozytywne opinie krytyków oraz liczne wyróżnienia branżowe, w tym osiem statuetek Emmy oraz trzy Złote Globy, dominując w ówczesnym sezonie nagród. Fabuła została natomiast luźno oparta na życiowych doświadczeniach twórcy serialu, Lee Sung Jina, a konkretnie sytuacji drogowej, której był przypadkowym uczestnikiem.
„Awantura” (Fot. materiały prasowe Netflix)
– Pewien kierowca zatrąbił na mnie, przeklął i odjechał. Z jakiegoś powodu mnie to zainspirowało – przyznał. Sezon rozpoczyna się zatem od incydentu na drodze, podczas którego splatają się losy dwójki nieznajomych – wykonawcy budowlanego Danny’ego (Steven Yeun) oraz wiodącej barwne życie przedsiębiorczyni Amy (Ali Wong). W ciągu 10 odcinków waśń nabiera jednak rumieńców i zmienia ich życia na wiele różnych sposobów.
Nowa odsłona „Awantury” to jednak zupełnie nowa historia i nowe postacie. Lee od samego początku wyobrażał sobie kolejne serie serialu jako antologię, czyli osobne opowieści o rywalizacji i gniewie jako ulotnej emocji i przejściowym stanie świadomości, jednak pierwszy sezon ostatecznie powstał jako serial limitowany. Dopiero ogromny sukces skłonił Netflixa do zamówienia drugiego sezonu z nową obsadą i nową fabułą, która również inspirowana jest scenami z życia twórcy.
„Awantura” (Fot. materiały prasowe Netflix)
– Ten sezon oparłem luźno na głośnej kłótni podsłuchanej w domu sąsiada. Zafascynowały mnie skrajne reakcje wszystkich, którzy ją słyszeli. Zmieniliśmy tylko scenerię na miejsce pracy, ponieważ chciałem lepiej zgłębić dynamikę relacji szef-pracownik – wyznaje Lee, który tworząc nowe odcinki inspirował się również niezliczoną liczbą filmów, w tym m.in. „Anatomią upadku”, „Michaelem Claytonem”, „Kto się boi Virginii Wolf?”, „Tajne przez poufne”, „Drogą do szczęścia” czy „Nicią widmo”. Nowa seria opowiada więc historię młodych narzeczonych pary, Ashley i Austina, którzy przypadkiem zostają świadkiem gwałtownej i pełnej napięcia kłótni między swoim szefem, a jego żoną.
„Awantura” (Fot. materiały prasowe Netflix)
W nowym sezonie „Awantury” dwie zupełnie różne pary – milenialsi Josh i Lindsay oraz przedstawiciele generacji Z Ashley i Austin – zastanawiają się nad jednym z najważniejszych wyborów, jakie może podjąć człowiek: wyborem „właściwego” partnera życiowego. Konflikt wybucha natomiast, gdy młodzi narzeczeni i zarazem pracownicy niższego szczebla w ekskluzywnym klubie golfowym, przypadkiem stają się świadkami niepokojącej kłótni między swoim szefem, a jego żoną – małżeństwa, które stoi na krawędzi rozpadu. Wtedy ich życie zmienia się o 180 stopni, a związek zostaje wystawiony na próbę. Obie pary jednocześnie walczą o aprobatę właścicielki klubu, która zmaga się z własnymi problemami w małżeństwie.
„Awantura” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Seniorzy walczący z młodszymi pokoleniami to znany motyw. Lee postanowił jednak, że wbrew oczekiwaniom bohaterami nowego sezonu będą przedstawiciele pokolenia Z oraz milenialsi. – Pomyśleliśmy: „A co, gdybyśmy skupili się właśnie na tej różnicy pokoleniowej?” – mówi. Charakter tytułowej „awantury” również się zmienił. – Konflikt w pierwszym sezonie był jawny i agresywny. W drugim jest bardziej pasywno-agresywny – dodaje. Nowa seria bada również relacje i to, jak ewoluują one z czasem. Opowiada też o miłości na różnych etapach życia i narastającej presji, jaką niesie ze sobą małżeństwo.
„Awantura” (Fot. materiały prasowe Netflix)
W nowych odcinkach wystąpili natomiast Oscar Isaac („Frankenstein”), Carey Mulligan („Obiecująca. Młoda. Kobieta.”), Charles Melton („Obsesja”) oraz Cailee Spaeny („Priscilla”), a także Youn Yuh-jung („Minari”), Song Kang-ho („Parasite”), Seoyeon Jang („Butterfly”), William Fichtner („Skazany na śmierć”), Mikaela Hoover („Superman”) oraz debiutujący na ekranie muzyk Matthew Kim znany jako raper BM. Gwiazdy pierwszej serii, Ali Wong i Steven Yeun, co prawda nie pojawiają się na ekranie, są za to producentami wykonawczymi sezonu. Muzykę do nowych odcinków skomponował natomiast zdobywca dwóch Oscarów i 11 nagród Grammy Finneas O’Connell, twórca i producent utworów Billie Eilish, a prywatnie również jej brat.
Pierwsze recenzje wskazują na to, że nowy sezon „Awantury”, który już w całości można obejrzeć na platformie Netflix, jest jeszcze lepszy niż poprzedni – jeszcze bardziej wciągający i trzymający w napięciu, a bohaterowie pakują się w jeszcze większe kłopoty niż ostatnio, przez co emocje podczas seansu sięgają zenitu. Serial świetnie uwypukla też różnice pokoleniowe oraz te między młodymi parami, a małżeństwami wieloletnim stażem, a także zmusza widzów do zadania sobie kilku ważnych pytań: Czy naprawdę powinniśmy szukać „właściwej” osoby, z którą spędzimy życie? Czy w ogóle istnieje taka „właściwa” osoba? I co stracimy, jeśli w porę nie znajdziemy odpowiedzi?
„Awantura” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Nieustanny cykl manipulacji i szantażu, w jakim tkwią główni bohaterowie, sprawia natomiast, że od nowych odcinków wprost nie można się oderwać. Siłą tego sezonu są jednak przede wszystkim ostro zarysowane relacje między bohaterami i świetne występy aktorskie, dzięki którym nowe odcinki to istne szaleństwo, podkręcone dramaturgicznie o kilka stopni względem pierwszej serii (Lee naprawdę prześcignął samego siebie). Jeśli szukasz zatem czegoś naprawdę zabawnego i intensywnego do obejrzenia na wieczór, „Awantura” powinna koniecznie znaleźć się na twojej liście „must-watch”.
Drugi sezon, liczący osiem 30-minutowych odcinków, jest już dostępny na Netflixie.