Bartłomiej Topa umiera już w pierwszych minutach serialu. Problem w tym, że chwilę później... wraca do życia. „Powrót” to oryginalna produkcja CANAL+, która pod płaszczem czarnej komedii opowiada o drugich szansach, bliskości i pytaniu, co naprawdę zostawiamy po sobie.
(Fot. Jarosław Sosiński/materiały prasowe Canal+)
Czy wyobrażaliście sobie kiedyś, jak wyglądałby świat bez was, jak na waszą śmierć zareagowaliby najbliżsi? W „Powrocie” Bartłomiej Topa wciela się w bohatera, który zyskuje taką szansę. Ale zacznijmy od początku: Jan Starostecki, grany właśnie przez Topę, prowadzi zwyczajne życie: ma dom, pracę, rodzinę.
Pewnego dnia niespodziewanie umiera na zawał serca... ale tu jego historia się nie kończy. Mężczyzna równie niespodziewanie wraca do życia i ma niezwykłą możliwość zobaczyć, co dzieje się po jego odejściu. Niestety, nie są to widoki dla niego budujące, ponieważ świat radzi sobie zadziwiająco dobrze. Jego śmierć nie wywołała takiego poruszenia, na jakie miałby nadzieję. Rodzina wyrzuciła rzeczy po nieboszczyku na śmietnik, żona zaczęła organizować sobie życie na nowo.
Mężczyznę w jego bardzo niecodziennym powrocie wspiera przyjaciel – Kostek, odgrywany przez Wojciecha Mecwaldowskiego. Jan stwierdza, że skoro mógł powrócić po śmierci na ziemię, to tym razem poprowadzi swoje życie inaczej. Choć więc „Powrót” można zaliczyć gatunkowo do czarnych komedii, to pojawiają się w niej elementy dramatu. To opowieść o tym, co powinno być w życiu najważniejsze oraz o tym, że warto o to zadbać, póki mamy jeszcze czas.
(Fot. Jarosław Sosiński/materiały prasowe Canal+)
Twórcy „Powrotu” zaangażowali do filmu wiele aktorskich znakomitości. Bartłomiej Topa w roli głównej i Wojciech Mecwaldowski w roli jego przyjaciela to tylko niektóre z cenionych nazwisk w polskim kinie. Poza nimi na ekranie pojawiają się: Kinga Preis, Agnieszka Glińska, Robert Gonera, Magdalena Walak, Maria Dębska i Matylda Giegżno.
Mocny zestaw nazwisk znajdziemy również wśród twórców serialu. Jego scenarzystą jest Krzysztof Rak, który stworzył również scenariusze do takich filmów jak „Bogowie” czy „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”. Reżyserem obrazu jest natomiast Adrian Panek, który pracował też przy „Wilkołaku” i „Kolorach zła. Czerni”. Zdjęcia stworzyła Karina Kleszczewska, a muzykę – Antoni Łazarkiewicz.
„Powrót” jest serialem zrealizowanym Canal+ i właśnie na tej platformie jest dostępny. Można go też znaleźć na Netflixie i w Playerze. Całość ma 6 odcinków, więc idealnie nadaje się do obejrzenia podczas jednego – na przykład weekendowego – wieczoru.