1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Ten serial miał być dla nastolatków, a wciągnął mnie bez reszty. Obejrzałam cały sezon w jeden dzień i nie mogę przestać o nim myśleć

Ten serial miał być dla nastolatków, a wciągnął mnie bez reszty. Obejrzałam cały sezon w jeden dzień i nie mogę przestać o nim myśleć

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Odsłuchaj artykuł

Marta Waszkiewicz - Ten serial miał być dla nastolatków, a wciągnął mnie bez reszty. Obejrzałam cały sezon w jeden dzień i nie mogę przestać o nim myśleć

00:00 11:03
15s
0,5 x
15s
Od niedawna na platformie Prime Video można oglądać nowy serial, który błyskawicznie trafił na 1. miejsce najchętniej oglądanych tytułów w serwisie, a Internet wręcz oszalał na jego punkcie. Teraz wszyscy mówią tylko o „Sterling Point”. Czy ta produkcja o 17-latkach jest jednak czymś, co warto obejrzeć mając nieco więcej lat? Cóż, wystarczy jeden odcinek, aby zrozumieć, o co tyle hałasu.

Na pierwszy rzut oka nowość Prime Video to kolejny niczym niewyróżniający się wakacyjny serial young adult o losach grupy nastolatków. Zamiast szybko zniknąć z pamięci, zostaje jednak w głowie na długo, a klimatem i tematyką wyraźnie wyróżnia się na tle konkurencji. Jest w nim bowiem coś szalenie krzepiącego. Coś, co daje niesamowite poczucie komfortu. Co więcej, produkcja ma też dokładnie to, czego widzowie oczekują od dramatu o dorastaniu, czyli angażującą historię, efektowną scenerię i młodą, atrakcyjną obsadę. Nie jest to jednak kolejny hit sezonu pokroju „Tego lata stałam się piękna” czy „Off Campus”. Osobiście obejrzałam cały sezon w jeden wieczór i nie mogę przestać o nim myśleć.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Spis treści:

  1. „Sterling Point”: o czym opowiada nowy serialowy hit?
  2. „Sterling Point” przypomina hitowe dramaty młodzieżowe sprzed lat. Jest autentyczny, nostalgiczny i zaskakująco aktualny
  3. Dlaczego o „Sterling Point” mówią teraz wszyscy?
  4. Co o serialu „Sterling Point” mówią widzowie?
  5. Czy warto obejrzeć „Sterling Point”?

„Sterling Point”: o czym opowiada nowy serialowy hit?

Stworzony przez Megan Park „Sterling Point” to poruszający dramat o dorastaniu, którego bohaterami są 17-letnie adoptowane bliźnięta Annie i Connor, wychowywane w Nowym Jorku przez przybranego ojca. Ich życie diametralnie zmienia się jednak po śmierci dziadka, ojca ich zmarłej lata wcześniej matki, którego właściwie nie znali. Niespodziewanie okazuje się, że odziedziczyli po nim urokliwą prywatną wyspę w Kanadzie oraz serię listów.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Annie – z racji, że jej plany wakacyjne i tak legły w gruzach, a obecny związek chyli się ku upadkowi – w tajemnicy przed ojcem wyrusza na wyspę, aby zbadać przeszłość swojej rodziny, która okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż się wydawało. Na miejscu poznaje też Ramonę i innych nowych przyjaciół, co staje się początkiem odkrywania kolejnych warstw historii, a także zmusza bliźnięta do zmierzenia się z prawdą, która całkowicie zmienia ich wyobrażenie o własnej przeszłości. Tym samym Annie zostaje wciągnięta w świat tajemnic, nieoczekiwanej siostrzanej więzi oraz rodzinnych sekretów.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Sterling Point” przypomina hitowe dramaty młodzieżowe sprzed lat. Jest autentyczny, nostalgiczny i zaskakująco aktualny

W 8-odcinkowym „Sterling Point” dzieje się sporo, a twórcy co chwila zaskakują widzów kolejnymi zwrotami akcji. Jest jednak wiele innych powodów, aby zwrócić uwagę na ten tytuł. Przede wszystkim jest to oryginalny pomysł i autorska historia, nie ekranizacja powieści jak mogłoby się wydać, co jest dużym plusem. Co więcej, producentami są twórcy m.in. „Plotkary” i „Życia na fali” – dlatego serial wydaje się tak „dziwnie znajomy” i mocno przypomina kultowe dramaty młodzieżowe sprzed lat, takie jak „Jezioro marzeń”, „Pogoda na miłość” czy „Kochane kłopoty”, ale w żadnym wypadku ich nie kopiuje.

Czytaj także: Do tego tytułu najlepiej wrócić jesienią. Dlaczego „Gilmore Girls” wciąż rozgrzewają serca?

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Park udało się po prostu stworzyć serial dla widzów tęskniących za młodzieżówkami z przełomu wieków, a przy okazji zanurzony we współczesnej wrażliwości, co kusi nie tylko millenialsów, ale też Zetki i Alfy. Historia ta jest zatem nostalgiczna, ale też niezwykle aktualna i uniwersalna, ale przede wszystkim dobrze napisana, mądra i niebędąca typowym romansem. Bohaterowie są wyraziści i wiarygodni, a relacje nie są sztuczne. I chociaż jest to opowieść przede wszystkim o siostrzeństwie i przyjaźni, serial ma też swoje mroczniejsze momenty, w których porusza temat rodzinnych tajemnic, dramatów i napięć, nierozwiązanych konfliktów, stale zmieniających się układów i emocjonalnego okrycia.

Czytaj także: Seriale dla nastolatków Netflix, które spodobają się również dorosłym. Te 10 tytułów najlepiej pokazuje dorastanie bez filtrów

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Serial oferuje jednocześnie ciepło i ucieczkę od rzeczywistości, dając poczucie autentyczności. Postacie nie są papierowe – podejmują złe, często nieprzemyślane, a czasem też egoistyczne decyzje (również dorośli) i mają problemy z komunikacją, ale przez to łatwo ich zrozumieć i polubić. Naturalne dialogi i reakcje przypominają natomiast prawdziwe ludzkie interakcje: niezręczne i komiczne. Dzięki temu serial jest blisko widzów, bo zachowania bohaterów są wiarygodne i znajome.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Nie brakuje też ważnych rozmów. Nastolatki szczerze omawiają tematy związane z tożsamością, seksem, lękami, ale też tęsknotą za dzieciństwem, jakiego tak naprawdę nie miały. Pojawia się również wątek przepracowania straty; trudności w przejściu od przyjaźni do miłości; dorosłych, którzy nie dźwigają odpowiedzialności oraz emocjonalnie zaniedbanych dzieciaków, którzy wzajemnie opiekują się sobą.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Dostajemy też miłosny trójkąt i niejednoznaczny romantyczny dylemat – nie jest to jednak toksyczny układ, w którym jeden z adoratorów z góry jest przeszkodą. Dodatkowo: to odświeżający znak czasów, że chłopcy w serialu dla młodzieży są sympatyczni, nie poniżają się nawzajem i mówią o dojrzałości emocjonalnej. Romans nie jest też najważniejszym elementem fabuły, ani wyznacznikiem szczęścia i tożsamości głównej bohaterki, a najważniejsze pytanie dotyczy nie tylko tego, kto z kim się zwiąże, ale tego jak bohaterowie znaleźli się w obecnej sytuacji, co nadaje historii większy ładunek emocjonalny.

Czytaj także: Filmy romantyczne dla młodzieży, które bawią, wzruszają i łamią serce. 12 najlepszych tytułów dostępnych w streamingu

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Dlaczego o „Sterling Point” mówią teraz wszyscy?

Jednym z powodów, dla których serial trafił do tak wielu widzów, jest to, że pojawiają się w nim autentyczne ludzkie problemy: rodzinne sekrety, nieporozumienia, skomplikowane relacje i romantyczne napięcia, a bohaterowie nie sprawiają wrażenia, jakby ich jedynym celem było tworzenie konfliktów (nawet gdy podejmują wątpliwe lub impulsywne decyzje, wydają się one prawdziwe, a nie napisane wyłącznie po to, by wywołać cliffhanger).

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

To po prostu świat, do którego chce się wejść i zostać na dłużej, chociaż dobrze wiemy, że nie zawsze jest w nim kolorowo. Mamy też sympatyczne postacie oraz malowniczą scenerię oraz historię, która nie skupia się też wyłącznie na jednym związku czy jednej zagadce.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Poza tym serial krąży wokół banalnej, ale intrygującej idei: życie nie jest idealne, i trzeba z niego brać to, co najlepsze. A gdy nadarzy się okazja, warto ją wykorzystać, chociaż często to, co z daleka wygląda na idealne, z bliska może być naprawdę szalenie skomplikowane.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Umiejscowienie akcji na odciętej od świata wyspie i minimalne użycie technologii przez bohaterów sprawia z kolei, że serial ma wyraźny analogowy klimat minionej epoki, którego dopełnieniem są letnie spotkania z przyjaciółmi, imprezy i rytuały przejścia, które czynią seans niezwykle przyjemnym i otulającym. Duże znaczenie ma także oprawa wizualna. Na ekranie królują bowiem zwiewne sukienki, casualowe ubrania i prosta, wyspiarska estetyka rodem z Pinteresta, która sprawia wrażenie ambitnej, ale nie przesadnie dopracowanej, dzięki czemu łatwo ją odtworzyć, co w erze social mediów jest dużym plusem.

Czytaj także: Seriale podobne do „Kochanych kłopotów”. 5 comfort shows, które są lekarstwem na jesienne smutki

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Co o serialu „Sterling Point” mówią widzowie?

Widzowie, którzy seans mają już za sobą, doceniają przede wszystkim emocjonalny wymiar tej historii. „Cozy pozycja, która porusza serce”; „Szkliły mi się oczy”; „Z każdym odcinkiem jest tylko lepiej. Na ostatnim leżałam i płakałam” – piszą w sieci z nieskrywanym zachwytem. Niektórym spodobało się również podejście twórców do tzw. drażliwych tematów: „Szanuję za pytanie o zgodę, śliczny wątek romantyczny między dziewczynami, gadanie o okresie oraz parę fajnych, zdrowych postaw”.

Czytaj także: Dorastanie bez cenzury. Te znakomite filmy o dojrzewaniu i pierwszych razach w życiu uderzą cię prosto w serce

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Wiele głosów odnosi się również do tego, że to jeden najlepszych serialu dla nastolatków w ostatnim czasie: „Jeden z najlepszych seriali młodzieżowych ostatnich lat”; „Naprawdę fajny serial nie tylko dla młodzieży”; „Miła odskocznia od typowych i przewidywalnych teen dram”; „Topka seriali coming-of-age. Chwyta za serducho, porządnie buduje klimat, a do tego masa zdolnych, nowych twarzy”; „Kocham wszystko w tym serialu: klimat, lekkość, autentyczność. Nie jest to kolejny serial o błahych problemach. Trafia w czuły punkt”; „Klimat 10/10”; „Otula jak kocyk”, „Obejrzałam cały sezon w jeden dzień”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czy warto obejrzeć „Sterling Point”?

Oglądając „Sterling Point” ani razu nie zastanawiałam się jednak: „Dlaczego tak bardzo angażuję się w serial o nastolatkach?”. A nawet jeśli przyszłoby mi to na myśl, odpowiedź jest banalnie prosta: ponieważ dobra historia o dorastaniu nie przestaje być wiarygodna, gdy już osiągniesz pełnoletność. Okoliczności mogą się zmieniać, ale historie o odkrywaniu własnej tożsamości, poznawaniu niewygodnych prawd o rodzinie i zakochiwaniu się, są dość uniwersalne. „Sterling Point” po prostu łączy to wszystko, dodając do tego odurzająco piękne widoki, postacie, które łatwo polubić, świetną muzykę i sporo romantycznego dramatu – i właśnie dlatego zdecydowanie warto dać mu szansę.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Z niecierpliwością czekam na kolejny sezon, który został właśnie potwierdzony. Jeśli to początek nowej ery przytulnych, młodzieżowych dramatów, jestem jak najbardziej na „tak”.

Wszystkie odcinki serialu „Sterling Point” dostępne są na platformie Prime Video.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Nie tylko „Fleabag”. Najlepsze seriale w historii Prime Video – ranking top 9

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE