1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Obejrzałem finał 2. sezonu „Klary” i jestem w szoku. Dopiero teraz nazwano problem bohaterki z alkoholem

Obejrzałem finał 2. sezonu „Klary” i jestem w szoku. Dopiero teraz nazwano problem bohaterki z alkoholem

Dodaj w Google
Dodaj w Google
Fot. mat. prasowe Warner Bros. Discovery
Fot. mat. prasowe Warner Bros. Discovery
Przez dwa sezony alkohol był stałym elementem świata Klary. Koniak, kieliszek wina, drink podczas spotkania. Bohaterka piła właściwie przy każdej możliwej okazji, ale serial długo nie nazywał tego problemem. Alkohol był częścią jej codzienności, podobnie jak jej ironiczne poczucie humoru, skomplikowane relacje i wieczne poczucie, że życie powinno wyglądać inaczej. Dopiero w finale drugiego sezonu ktoś wreszcie powiedział na głos to, co widzowie serialu Izabeli Kuny oglądali od dawna.

„Klara, wydaje mi się, że ty masz poważny problem z alkoholem”

Pierwszy zwraca na to uwagę Wojtek, grany przez Piotra Adamczyka. Przyjaciel Klary i lekarz mówi jej wprost, że jego zdaniem ma poważny problem z alkoholem. Później pyta, czy wie, co oznacza określenie „wysoko funkcjonujący alkoholik”.

To określenie dobrze pasuje do tego, jak przez cały serial przedstawiana jest bohaterka. Klara pracuje, spotyka się z ludźmi, prowadzi życie towarzyskie, zakochuje się, przeżywa kolejne kryzysy i jakoś sobie z nimi radzi. Nie oglądamy osoby, której życie z powodu alkoholu całkowicie wymknęło się spod kontroli. Być może właśnie dlatego jej picie tak łatwo było wcześniej uznać za jeden z elementów jej charakteru.

Alkohol pojawia się w serialu niemal przy każdej okazji. Klara sięga po niego podczas spotkań, rozmów, w chwilach stresu i wtedy, gdy rzeczywistość okazuje się trudniejsza, niż chciałaby przyznać. Koniak staje się praktycznie jej rekwizytem. Przez długi czas nie ma jednak sceny, w której ktoś zatrzymuje się i pyta, ile właściwie tego alkoholu jest w jej życiu.

Fot. mat. prasowe Fot. mat. prasowe

Problem, który łatwo przeoczyć

Temat wraca chwilę później w rozmowie Klary z Wronką, w którą wciela się Katarzyna Warnke. Przyjaciółka, przebywająca na oddziale onkologii, nie chce rozmawiać o swojej chorobie. Woli zaproponować Klarze, żeby za dwa dni poszły się napić... Dodaje jednak, że oczywiście tylko jeśli Klara będzie mogła, bo „Wojtek coś tam jej wspominał”. Klara nie chce o tym rozmawiać.

Ta krótka scena jest o tyle znacząca, że pokazuje coś, co często towarzyszy problemowemu piciu. Dla osoby pijącej rozmowa na ten temat może być znacznie bardziej niewygodna niż samo picie. Zwłaszcza gdy z zewnątrz nadal wszystko wydaje się działać. Ostatecznie do tematu wraca sama Klara podczas sesji z dr Pucią, graną przez Aleksandrę Konieczną. To właśnie podczas tej rozmowy pada jeden z najbardziej gorzkich fragmentów finału.

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp

„Kiedy przestała pani pić?”

„Wczoraj”.

„Piła pani, bo...”

„Bo lubię”.

Dopiero po chwili Klara zaczyna mówić o tym, co naprawdę ją przytłacza. Jej najlepsza przyjaciółka ma raka. Relacja z matką (Iwona Bielska) wciąż pozostaje trudna, a ojciec (Joachim Lamża), za którym kiedyś tęskniła, wrócił do jej życia, choć jego obecność nie przyniosła oczekiwanego szczęścia. Podobnie stało się z Aleksem (Adam Woronowicz). Klara przez lata marzyła, żeby odszedł od żony i zamieszkał z nią. Kiedy w końcu to się wydarzyło, okazało się, że wspólne życie wcale nie wygląda tak, jak sobie wyobrażała. – Wkurwia mnie na maksa – mówi terapeutce. Po chwili przyznaje nawet, że chyba wolałaby, żeby było jak wcześniej, kiedy Aleks po prostu do niej przychodził.

Klara dochodzi do wniosku, że właściwie wszystko w jej życiu jest nie tak. Terapeutka nie próbuje jednak przedstawiać jej historii w prosty sposób. Pada za to gorzkie zdanie: „Proszę pani, w mojej praktyce ja nie zajmuję się marzeniami. Z mojego doświadczenia wynika niezmiennie, że lepiej je mieć, niż je realizować. Wyrażam się jasno?”. Klara podsumowuje swoje doświadczenia jednym słowem: „Chujnia”. Nagle alkohol przestaje być zabawnym dodatkiem do jej ekscentrycznego stylu życia. Staje się jednym ze sposobów, w jaki bohaterka próbuje poradzić sobie z rzeczywistością, która kolejny raz nie wygląda tak, jak miała wyglądać.

Dlaczego ten wątek pojawia się dopiero teraz?

To chyba najciekawsze pytanie, jakie zostawia po sobie „Klara. Rewolucja”. Przecież widz nie dowiaduje się dopiero teraz, że Klara pije dużo. Obserwujemy to przez dwa sezony. Alkohol jest tak mocno obecny w jej codzienności, że z czasem łatwo przestać zwracać na niego uwagę. Serial nie przedstawia go jednak jako osobnego problemu. Jest częścią konwencji, humoru i stylu życia bohaterki.

Podobny mechanizm działa zresztą w rzeczywistości. Kobiece picie często ma znacznie bardziej akceptowalną oprawę. Wino po pracy, drink z przyjaciółką, kieliszek na poprawę nastroju. Jeśli kobieta jednocześnie pracuje, jest aktywna towarzysko i wywiązuje się ze swoich obowiązków, łatwo uznać, że po prostu lubi alkohol. Tym bardziej że określenie „wysoko funkcjonujący alkoholik” może być mylące. Nie jest ono oficjalną diagnozą, ale opisuje osoby, które mimo problemowego picia przez długi czas są w stanie utrzymywać pozory normalnego funkcjonowania.

Klara przez większość serialu właśnie tak wygląda. Dlatego fakt, że dopiero teraz ktoś mówi jej wprost, że może mieć problem, działa mocniej, niż gdyby scenarzyści od początku postawili na moralizatorski ton. Widz zdążył przyzwyczaić się do jej picia. Przestał je zauważać. A kiedy Wojtek w końcu nazywa rzecz po imieniu, wcześniejsze sceny zaczynają wyglądać trochę inaczej. Właśnie to jest najbardziej interesujące w tym wątku „Klary”. Serial przez długi czas nie mówi nam, że mamy patrzeć na alkohol. Pozwala nam go oswoić. A potem sprawia, że musimy spojrzeć na niego jeszcze raz.

Fakt, że scenarzyści czekali z tym aż do finału drugiego sezonu, jest jego największą siłą. Po dwóch sezonach śmiania się z Klary, jej relacji, rozczarowań i kolejnych kieliszków nagle przestajemy się śmiać. Bo być może przez cały ten czas patrzyliśmy na coś znacznie poważniejszego, niż chcieliśmy zauważyć.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE