fbpx

Decyzja Trybunału wywołała w Polakach gniew – cytaty z wypowiedzi autorytetów

Decyzja Trybunału wywołała w Polakach gniew - cytaty z wypowiedzi autorytetów
Symbolem protestu stał się czerwony piorun. (Fot. Rafał Milach/Forum)

„Nienawiść rodzi nienawiść, agresja rodzi agresję”. Te słowa Siostry Małgorzaty Chmielewskiej zapadają głęboko w serce, są jak czerwona błyskawica, która stała się symbolem tysięcy protestujących Polek i Polaków po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

Zamęt, który widać na ulicach panuje również w naszych sercach i umysłach, dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się temu, co o bieżącej sytuacji mówią i piszą nasze autorytety, osoby których zdanie jest ważne dla wielu Polek i Polaków.

Siostra Małgorzata Chmielewska

„Walkę o życie trzeba zacząć od wsparcia tych, którzy ciężar takiego trudnego życia mają nieść. Wtedy wybór życia będzie łatwiejszy. Los osób niepełnosprawnych i rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi jest większości społeczeństwa i rządzącym obojętny” – napisała siostra Małgorzata Chmielewska.

Myślę, czuję, decyduję
Żródło: Facebook Chleb Życia – Siostra Małgorzata Chmielewska

Z bloga Siostry Małgorzaty Chmielewskiej:
„Proszę Was, ja stara kobieta. Nie używajcie przemocy w walce o cokolwiek, co uważacie za słuszne. Nie dajcie się sprowokować do przemocy. Nie dajcie się złu. Jeśli uważasz, że to, o co walczysz jest dobrem, nie używaj zła do osiągnięcia celu. Dość pogardy, obrzucania się błotem, nienawiści. Proszę, nie zadawajcie bólu, nawet jeśli czujecie się skrzywdzeni. Nie depczcie tego, co dla innych jest święte lub po prostu ważne. Tak nie wygrywa Prawda i Dobro. Nienawiść rodzi nienawiść, agresja rodzi agresję”.

Olga Tokarczuk

„Religijny fundamentalizm zawsze niósł tylko cierpienie, tortury i śmierć. Znamy to już z historii. Pamiętacie próbę wody? Podejrzaną o czary kobietę wiązano i wrzucano do wody. Jeżeli uratowała się, sąd uznawał ją za winną. Kiedy zaś tonęła, była niewinna i odzyskiwała szacunek. Podobnie dziś – bez winy i godne szacunku mają być te kobiety, które zostaną skazane na urodzenie zdeformowanego i/lub niezdolnego do życia dziecka.

Rządzący uwikłali polskie państwo w inkwizycyjne prawo. To kolejna odsłona wojny prowadzonej od wieków przez patriarchat przeciwko kobietom, tym razem pod pretekstem ochrony życia. Obsesyjna nienawiść do kobiet, do ich ciała, kompulsywna potrzeba kontroli seksualności i rozrodczości, bierze się z przeczuwanej własnej słabości. Patriarchat to kolos na glinianych nogach.

Nie oszukujmy się – ten system cynicznie będzie wykorzystywał każdy moment kryzysu, wojny, epidemii, żeby cofnąć kobiety do kuchni, kościoła i kołyski. Prawa kobiet nie są dane raz na zawsze. Musimy ich strzec, jak każdej innej zdobyczy poszerzającej zakres swobód obywatelskich i ludzkiej godności. Od dziś wszyscy jesteśmy wojowniczkami.”

Facebook Olgi Tokarczuk

Myślę, czuję, decyduję
Fot. Facebook Olgi Tokarczuk

Martyna Wojciechowska

„Wstydzę się przed kobietami, którym tyle opowiadałam, że się da, że mogą wszystko, że muszą walczyć o swoje prawa. Wstyd mi przed całym światem, że żyję w kraju, w którym nie przestrzega się praw człowieka. I jestem przerażona tym, jaki los szykujemy dla córek. M. (z felietonu dla „Wysokich Obcasów”)

Małgorzata Kożuchowska

– Ludzie, którzy kierują się dekalogiem i wierzą w to, co niesie ze sobą wiara w Boga, wiedzą, jaki powinien być wybór i dla nich on jest prosty. Natomiast nie możemy zapominać, że w Polsce i na świecie żyją nie tylko tacy ludzie jak my, oni mają inne zdanie, wyznają inne wartości, nie wierzą. Oni również mają prawo do szacunku – stwierdziła Małgorzata Kożuchowska w programie „Wydarzenia” na antenie stacji Polsat.

Jerzy Owsiak

„Do Jarosława Kaczyńskiego. Czy uważa Pan, że tysiące policjantów rozwiąże problem, który Pan stworzył w Polsce? Czy uważa Pan, że potraktowanie gazem łzawiącym głównie kobiet, które demonstrowały przed Pana domem, jest skuteczną na to odpowiedzią? Że tylko siłowa i coraz bardziej bezwzględna akcja policji da Panu poczucie, że problemu nie ma? Historia Polski jest naszpikowana podobnymi zdarzeniami i zawsze jest to kwestia czasu – takie działania kończą się klęską. Proszę o powstrzymanie tej eskalacji zła i nienawiści z pańskiej strony! Proszę ustąpić i wycofać się z polityki – przeprosić Polki i Polaków i zrobić wszystko, aby zakopać ten topór wojenny!”

Maciej Stuhr

— Te sześć godzin znów obudziło we mnie wiarę i nadzieję. Zobaczyłem przechodzącą obok mnie siłę, entuzjazm i potworną wściekłość. Autentyczną wściekłość tysięcy młodych ludzi — mówił w rozmowie z „Vivą” aktor, pytany o to, co czuł, kiedy utknął w samochodzie wśród tłumu protestujących.

Stuhr ocenił, że u młodych ludzi „jest wiara, potężna siła”, a szczególnie u kobiet rozbudziło się coś, czego szczególnie brakowało opozycji przez pięć lat. — Czekaliśmy na coś takiego, co nas zmobilizuje, zjednoczy i da swój bardzo konkretny, ostry, mocny i autentyczny, podkreślam to słowo, głos i wymiar — powiedział.

Prof. Ewa Łętowska

„W czasie zarazy fundujemy sobie coś, co skłóci część społeczeństwa. Sędzia orzekając zawsze powinien mieć na względzie skutki, jakie ma jego orzeczenie. Mam wrażenie, że tych skutków chyba w odpowiednio dalekowzroczny sposób nie wzięto pod uwagę – mówiła w „Faktach po Faktach” w TVN24 profesor Ewa Łętowska, pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich i sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, odnosząc się do orzeczenia TK w sprawie aborcji.

– Nie chcę tu teraz wchodzić w nierozstrzygalną kwestię – wybór czy „pro life”. Ale chcę powiedzieć co innego – że sędzia orzekając zawsze powinien mieć na względzie skutki, jakie ma jego orzeczenie – dodała.

Ks. Adam Boniecki

„Wyrok TK wywołał gwałtowny sprzeciw. Tysiące protestujących wyszło – mimo pandemii – na ulice. Pytacie, przeciw czemu protestują? Przecież nie przeciw dopuszczaniu do urodzenia dzieci niepełnosprawnych.”

Szczepan Twardoch

„(…) Szansę na powodzenie ma protest radykalny w swojej retoryce, ale też radykalnie pokojowy. Białoruś, nie BLM. „Wypierdalać” tak, bo to hasło proste, nośne i treściwe, „to jest wojna” – już niekoniecznie, przynajmniej z tej prowincjonalnej perspektywy (…)”.

Zbigniew Hołdys

„Gdy my, mężczyźni, mówimy „kobieta”, każdy widzi w swojej głowie kogoś innego. Każdy ma jakiś utajniony ideał, często spowity snem, marzeniem, wyobrażeniem – nie konkretem. Kiedy dziś protestują, mówimy „dzielne”, „piękne”, „wspaniałe”, „odważne”, „najważniejsze”. Ja też tak mówię, codziennie, o swojej żonie. Ale jednocześnie nic o ich świecie nie wiemy.

Przeczytałem wywiad Angeliki Swobody z Remigiuszem Grzelą o jego książce „Z kim tak ci będzie źle, jak ze mną” o związku niezwykłej aktorki Kaliny Jędrusik z pisarzem Stanisławem Dygatem, a w nim taki fragment:

„Kiedy urodziła dziecko, które nie przeżyło, zabrał je ze szpitala i pochował. Nigdy nie powiedział Kalinie, gdzie to zrobił, bo uważał, że nie powinna tego wiedzieć. Nie pozwolił jej też pożegnać się z dzieckiem i przeżyć żałoby. Właśnie dzisiaj brzmi to donośnie: facet decydujący o prawie kobiety, jej głosie, nawet o jej prawie do żałoby. Beznadziejnie okrutne. Kilka osób mówiło mi, że Kalina wracała do tego, podobno mówiła o córeczce „Ewa”. I że żałuje, że nawet nie może pójść na jej grób.”

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze