Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

Żyję z pisania i dla pisania. Dawanie świadectwa światu poprzez słowo w różnych formach literackich i dziennikarskich, to moja pasja. Pasją moją jest też tenis, ale największa jest teraz miłość do dziecka. Wolę znacznie kobiety od mężczyzn, ale kobiety – nie baby, babony i babiuchy. Sam chyba jestem kobiecy, ale tylko w niektórych miejscach…

28.08 czwartek

Franio zwykle budzi się pogodny, nawet radosny. Dzisiaj wcześnie i z płaczem się, że ktoś zburzył mu miasto, które wczoraj zbudował. Ewa musiała zaprowadzić go na dół. Miasto stało…Franio uczy się nie wierzyć snom.//

Z Antosiem na rowerze do sklepów na zakupy. Wcześniej zrobił spis produktów. Szykuję” moje danie” z wielu jarzyn i warzyw w marokańskim naczyniu. Pomaga obierać, uwielbia to.//

Po Frania do przedszkola i z nim na peron po Krzysia. Krzyś, mój przyjaciel autor bloga na naszej stronie o Patagonii, mieszkaniec Kanady, pokazuje nam i dzieciom fotografie z wielkiej podróży. ///

Lipa – konkurs literacki w Bielsku- Białej. Skończyłem czytać setki prac dzieci, od lat, 6 do 18, więc to już nie dzieci. I pomyśleć, że jestem w jury tego konkursu od ponad 30 lat. To uparte odradzanie się poezji, w coraz bardziej niepoetyckim świecie. W październiku uroczystość.///

Antoś w łóżku czyta, jeszcze bezgłośnie porusza ustami. Wzruszający widok…

Nie chcę za bardzo wsłuchiwać się w siebie, strach, czego się dosłucham. Ale jesień każe mi nasłuchiwać. Czuję jakby sikorka potraktowała mój żołądek, jak kawałek wiszącej słoninki. To chyba niepokój. ///

27.08 środa

Ten deszcz jesienny już nie zostawia złudzeń. //

Antoś przypomniał sobie, jaki to był zły sen. Śniła mu się czarna kosmiczna dziura.//

Superstacja. Miło mi zawsze pogadać z Markiem, kiedyś kierowcą rajdowym, od lat mnie tam wozi. Można z nim przetrenować, to o czym będzie się mówić w studio. Marnuje się, nie będąc premierem.//

Odliczanie sekund do startu kamer. Gdyby weszli wcześniej, byłoby po nas, takie rzeczy gadamy na sekundy przed wizją. Na wizji czasami zresztą też.///

Kończę felieton do „Przeglądu ”, o prawicowych ćwokach estetycznych i o wrześniu roku 39. Ładny cytat, z opisu mego ojca wrześniowej apokalipsy.//

Dzwonię do Kasi, pewien, że na swoim oddziale psychiatrycznym, jest ordynatorem, ona w RPA. Tak się porobiło.//

Przychylne reakcje po rozmowie Najsztuba ze mną w „Newsweeku”, o depresji. Bardzo bym chciał pomóc tym, co są w opresji depresji . ///

26.08 środa

Czas mnie goni, a kiedyś to ja goniłem czas.///

Stomatolog- nareszcie ktoś mną się opiekuje się, nie ja kimś.//

Tenis z Irkiem w Radości. Dlaczego ja nie mieszkam w radości? Zapraszam go do nas na obiad. Lubię go, ma wiele wdzięku, zawsze jakby nieco zakłopotany. I to szczególne poczucie humoru, trochę autoironii, nadal żywce zaciekawienie światem. Nie mówi źle o ludziach…Jako profesor przechodzi na emeryturę. Okazuje się, że ma 70 lat, jestem w szoku. Jak ja mogłem mu dawać takie trudne piłki. ///

Antoś opowiada Irkowi o sobie, o wszystkim, gada jak karabin maszynowy. A kiedyś nie chciał słowa o sobie nikomu powiedzieć. Potem pokazuje mu swoje szarady i zadania, biedny profesor biedzi się, ale na ogół odnosi sukcesy.//

Antoś przed zaśnięciem czyta mi na głos. Przekonuję go by czytał sobie po cichu, tak szybciej i łatwiej, a mnie nie będzie dręczył. Upiera się, że nie potrafi. Zaczyna jednak, najpierw w trudem., Potem już sunie jak z górki na sankach. Mówię: to ważny dzień w twoim życiu. Zasypiając oświadcza: to ja już umiem czytać.///

aaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Czytaj blog Tomasza Jastruna. Kołonotatnik

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze