Zjawisko o nazwie Brangelina: Czego uczą nas kryzysy gwiazd?

Fot. Getty Images/ Gallo Images

Medialna opowieść o powstaniu i upadku fenomenu, jakim jest związek Angeliny Jolie i Brada Pitta, to tak naprawdę ballada o naszych największych fantazmatach: wierze w romantyczną miłość oraz w szczęście, jakie dają sława i bogactwo. Czy trwający od roku kryzys na linii Jolie-Pitt pozbawi nas tych iluzji, pytamy psychoterapeutę Roberta Rutkowskiego.

Fot. Getty Images/ Gallo Images

To był od początku temat na pierwsze strony gazet. Pisany przez życie, reżyserowany przez same gwiazdy, a podgrzewany przez dostarczające emocji, rozrywki i wzorców do naśladowania media. Ona – piękna, utalentowana, z tatuażami, skonfliktowana ze znanym ojcem. Opowiadała dziennikarzom, że lubi noże i dziki seks i że jako wyraz miłości do męża Billy’ego Boba Thorntona nosi na szyi fiolkę z jego krwią. On, równie piękny i utalentowany, do tego długowłosy i będący w związku z „ulubienicą Ameryki”, aktorką Jennifer Aniston. Spotkali się na planie filmu, w którym grali parę małżeńską. Przypadek? Znak? Przepowiednia? Czytelnicy lubią takie zwroty akcji.

Fot. Getty Images/ Gallo Images

Nikt nie wątpił, że to musi być wielka miłość. Zostali jedną z najbardziej rozpoznawalnych par, okrzykniętą według amerykańskiego zwyczaju tworzenia zbitek od imion zakochanych – Brangelina. I choć oboje podkreślali w wywiadach, że ich uczucie rozkwitło dopiero po rozwodzie Brada, media widziały swoje. Cała Ameryka, a może i świat, podzieliła się na tę stojącą po stronie zdradzanej żony i tę po stronie seksownej nowej dziewczyny. Stali się ulubieńcami brukowych, ale i ekskluzywnych gazet, które do dziś masowo sprzedają nam informacje o ich życiu. I każda jest sensacją.

Zarówno wtedy, gdy „niegrzeczna” Angelina przeszła wewnętrzną przemianę pod wpływem wizyty w Kambodży, adoptowała chłopca, Maddoxa, i zaangażowała się w działalność charytatywną – została ambasadorką dobrej woli Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców. Jak i gdy – już razem z Bradem Pittem – zaczęła adoptować kolejne dzieci: pochodzącą z Etiopii Zaharę i Wietnamczyka Paxa, zapoczątkowując tym określany przez niektórych jako modę, ruch adopcji sierot z biedniejszych krajów przez gwiazdy. Sensacją były też narodziny trójki biologicznych dzieci pary: Shiloh, Vivienne i Knoxa, a także ich ślub we Francji. Angelina wystąpiła podczas niego w sukni ślubnej, ozdobionej rysunkami wykonanymi przez całą szóstkę.

(…)

Więcej w październikowym numerze magazynu SENS.

Wydanie 10/2017 dostępne jest także w wersji elektronicznej.