fbpx

Moja praca mnie męczy

Czy samodyscyplina w pracy zdalnej jest możliwa?
Dla wielu osób praca w domu to raj bez szefa i porannych korków. Rzeczywistość nie jest tak różowa. (Fot. iStock)

Półtora roku temu zaczęłam pracę w korporacji. Sprawiała mi przyjemność, w weekend wręcz nie mogłam się doczekać, kiedy wrócę do biura, praktycznie zero korzystania z urlopu. Teraz ta sama praca mnie męczy, czekam tylko, aż wybije godzina 15 i będzie piątek. Kiedyś ciągle byłam w ruchu, miałam dużo kontaktu z ludźmi, dziś jestem uziemiona przy komputerze przez kierownika i wykonuję za niego jego pracę. Próbowałam przenieść się na inną placówkę, ale zostałam bardzo opryskliwie potraktowana. Naiwnie pomyślałam, że może wskóram coś szczerością i uczciwą rozmową z kierownikiem, na której powiedziałam,
że męczą mnie obecne zajęcia i chciałabym mniej czasu spędzać przed komputerem. W efekcie jedynie
– z satysfakcją – dołożył mi kolejne zadania. Nie wiem, co mam robić, męczę się tam, ale zarobki
i godziny pracy mi odpowiadają. Boję się też, że w innym miejscu wcale lepiej nie będzie.

tomasz srebnicki: Pewnie się powtórzę, ale zrobię to celowo: praca służy życiu „po godzinach”. Tymczasem dziś ulegamy powszechnemu mitowi realizacji siebie przez pracę. Cele, jakie sobie w niej wyznaczamy, oczekiwania, jakie formułujemy wobec środowiska pracy, ale także osobiste znaczenie, jakie przypisujemy sobie w pracy – nieraz służą one radzeniu sobie z poczuciem nieważności. W konsekwencji lgniemy do miejsc, gdzie choć na chwilkę tej ważności doświadczymy. Myślę, że ważne jest, abyś wyraźnie określiła, jakie oczekiwania masz wobec pracy i jakie ma ona dla ciebie znaczenie. Może starasz się tam znaleźć coś, czego nie ma w innych sferach życia? Zwróć, proszę, szczególną uwagę na to, czego oczekujesz od relacji służbowych: Ma być miło? Masz być słuchana? Doceniana? Potrzebna? Przemyśl ten aspekt. Bez względu na to, jak bardzo działy HR będą dbały o stosunki w pracy i usiłowały utwierdzać w przekonaniu, że to właśnie TY jesteś ważna,na końcu są ZAWSZE pieniądze, bo temu jest podporządkowany każdy biznes – masz wytworzyć dochód lub zapobiec jego utracie. I tu powtórzę się jeszcze raz: praca służy zarabianiu jak największych pieniędzy w jak najmniej męczący, etyczny i lojalny sposób. I już.