1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Peeling kawowy - prosty kosmetyk do zrobienia w domu

Peeling kawowy - prosty kosmetyk do zrobienia w domu

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Peeling kawowy ujędrnia, usuwa zanieczyszczenia, przywraca skórze blask . Choć często kupujemy gotowy, można sporządzić go własnoręcznie, wykorzystując wyłącznie naturalne składniki.

Peeling kawowy ujędrnia, usuwa zanieczyszczenia, przywraca skórze blask. Ma również działanie antycellulitowe. Choć często kupujemy gotowy, można sporządzić go własnoręcznie, wykorzystując wyłącznie naturalne składniki.

Wiktoria Mucha, specjalistka od kosmetyków naturalnych i autorka książki "Kosmetyki naturalne"   proponuje sprawdzony sposób na samodzielne wykonanie peelingu kawowego. Autorka książki "Kosmetyki naturalne" podkreśla, że peelingi to jeden z najlepszych sposobów na pielęgnację i dostarczenie niezbędnych składników mineralnych oraz witamin całemu ciału. Oto jej przepis na domowy peeling kawowy:

Jak wykonać peeling kawowy?

Składniki: 

• fusy z kawy parzonej - 2 łyżki stołowe • cukier trzcinowy - 1 łyżka stołowa • olej z pestek winogron - 2 łyżki stołowe • olejek eteryczny z rozmarynu - 5 kropel • olejek eteryczny z pomarańczy - 5 kropel

Sposób wykonania: Fusy po wypitej kawie odcedź i włóż do miski. Wsyp cukier oraz wlej oleje wraz z olejkami eterycznymi. Mieszaj do uzyskania jednolitej masy. Przełóż do czystego, najlepiej szklanego słoiczka.

Sposób użycia: Podczas stosowania dbaj o to, aby do słoiczka nie dostała się woda.

Zalety składników:

Zmielona kawa – to podstawa peelingów o działaniu antycellulitowym. Rozdrobnione i zaparzone ziarna kawy wydzielają kofeinę, która jest odpowiedzialna za szybsze krążenie krwi. Kofeina stymuluje komórki tłuszczowe do rozluźnienia i wpływa na ich rozbicie, co przekłada się na wygląd skóry. Cellulit staje się mniej widoczny, a skóra gładsza. Ponadto kofeina jest cudownym źródłem przeciwutleniaczy, które opóźniają procesy starzenia się skóry i wspomagają wymiatanie wolnych rodników.

Cukier trzcinowy – pełni w kosmetyku funkcję złuszczającą martwy naskórek. Pomaga wniknąć substancjom aktywnym, tj. kawie oraz olejom i olejkom eterycznym, w głąb skóry, potęgując efekt ich działania.

Olej z pestek winogron – tłoczony na zimno, najczęściej rafinowany, gdyż ma tendencję do szybkiego jełczenia. Jest uniwersalnym olejem, który nadaje się do większości rodzajów skóry, dzięki czemu można go z powodzeniem stosować w wielu kosmetykach pielęgnacyjnych, w tym w peelingach. Bardzo dobrze zmiękcza skórę, usprawnia jej procesy regeneracyjne, uelastycznia oraz głęboko odżywia. Zawiera bardzo duże ilości witaminy A oraz E i D. Bardzo ważnym składnikiem oleju z pestek winogron są proantycyjanidyny, które wykazują najsilniejsze działanie antyoksydacyjne – to bardzo pożądana cecha w kosmetyku antycellulitowym. Ponadto stymulują odnowę komórek, spowalniają procesy starzenia się oraz zmniejszają objawy alergii.

Olejek eteryczny z rozmarynu – właściwości rozmarynu i jego zapach sprawiają, że połączenie go z kawą działa synergicznie. Rozmaryn wykazuje właściwości przeciwbólowe, pobudzające krążenie, przeciwbakteryjne, przeciwutleniające, grzybobójcze, ściągające, ale też regenerujące i wzmacniające.

Olejek eteryczny z pomarańczy – destylowany najczęściej ze skórki pomarańczy, wykazuje działanie przeciwbakteryjne oraz silnie ujędrniające. Ponadto pomarańcza słodka to bogate źródło antyoksydantów i witamin, które odżywiają skórę, pozostawiając ją lekko napiętą i wzmocnioną. Olejek zastosowany na skórę (w rozcieńczeniu) pomaga walczyć z bezsennością, działa uspokajająco oraz zmniejsza napięcie nerwowe.

fot. iStock fot. iStock

"W sklepach internetowych można znaleźć bardzo dużą ilość eksfoliatorów (środków ułatwiających złuszczanie naskórka), np. z pestek brzoskwini, moreli, jeżyny, porzeczki, aronii, bzu czarnego czy korund kosmetyczny. Do delikatnego peelingu można użyć również płatków owsianych, zmielonych ziół lub mąki lnianej. Wybierając je, należy zwrócić uwagę na ich średnicę i właściwości, gdyż peeling gruboziarnisty będzie odpowiedniejszy do całego ciała, natomiast drobnoziarnisty lepiej sprawdzi się na skórze twarzy" - podkreśla Wiktoria Mucha.

Peeling kawowy ma działanie antycellulitowe.

"Oprócz cukru lub soli bardzo ważnym surowcem do wytwarzania peelingów domowym sposobem są tłuszcz stały lub mieszanina olejów. Dzięki dobraniu odpowiednich olejów i maseł do swojej skóry peeling stanie się dodatkowo kosmetykiem pielęgnacyjnym i dostarczającym niezbędnych składników mineralnych oraz witamin. Poprzez intensywny i regularny masaż skóra staje się sprężysta, jędrna i pełna blasku. Stosowanie naturalnego peelingu 1–2 razy w tygodniu stanowi idealne dopełnienie pielęgnacji zarówno całego ciała, jak i skóry twarzy" - potwierdza.

 
Wiktoria Mucha - Studiując na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, specjalizowała się w roślinach leczniczych i prozdrowotnych. Miłośniczka roślin, ziół oraz kosmetyki bazującej na surowcach naturalnych. Mieszka w małej wsi Szalowa w Beskidzie Niskim, gdzie łączy upragnione slow life ze swoją pasją. Właścicielka i założycielka marki produkującej kosmetyki rzemieślnicze MydłoStacja. Miłośniczka książek oraz jesiennej aury.

Więcej przepisów na naturalne kosmetyki w książce:

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Jak wybrać najlepszą kawę? Na co zwrócić uwagę podczas kupna?

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Dziś chyba nikt z nas nie wyobraża sobie aktywnego dnia bez pobudzającej filiżanki kawy. Pijemy ją w różnych odsłonach – z ekspresu, po turecku, parzoną, rozpuszczalną, z dodatkami lub bez. Różne są też doznania smakowe pod względem kwasowości i goryczki, co warunkuje blend odmian. Na co zwrócić uwagę przy zakupie kawy?

Skąd pochodzi kawa?

Kawa, a raczej ziarna rośliny o nazwie kawowiec, w celach spożywczych zaczęły być wykorzystywane dopiero około VIII wieku. Z tego okresu pochodzą pierwsze wzmianki na temat pobudzającego działania kawy.

Według doniesień nazwa aromatycznego naparu wzięła się od jednej z prowincji w Etiopii o podobnie brzmiącej nazwie Kaffa. Zanim jednak kawa trafiła do Europy, ogromną popularność zyskała w krajach arabskich, gdzie słowo kahve lub qahwa w wolnym tłumaczeniu oznacza „odpędzać sen”.

Największe plantacje kawy znajdują się w Brazylii, Etiopii, Kolumbii, Wietnamie oraz Indonezji. W tamtych rejonach są też odpowiednie warunki klimatyczne do wzrostu i dojrzewania owoców kawowca. Kawowiec najlepiej rośnie na terenach, gdzie panują warunki tropikalne i deszcze pojawiają się w przeciągu całego roku. Roślina okres wzrostu i kwitnienia przechodzi w tym samym czasie, w związku z tym na jednej gałązce można zobaczyć zarówno kwiaty, jak i owoce. Ziarno kawy jest otoczone pergaminową łuską i składa się z dwóch bardzo podobnych części.

Teren upraw sięga rozmiarów 10 mln hektarów. Roczne spożycie kawy szacowane jest na 8 milionów ton. Przekłada się to na wypitych 2 miliardy filiżanek na całym świecie. Dane te dają podstawę do wysnucia wniosku, iż kawa jest prawdopodobnie najchętniej spożywanym naparem, bez względu na szerokość geograficzną. Ceniona nie tylko za właściwości organoleptyczne, charakterystyczną goryczkę i ciepły aromat, ale przede wszystkim za działanie pobudzające, za co odpowiedzialna jest zawarta w kawie kofeina.

Jakie są rodzaje kawy?

Najpopularniejsze i najczęściej wykorzystywane w celach przemysłowych gatunki to Arabica i Robusta.
  •     Kawa arabica – czym się charakteryzuje?
Uprawa kawy arabica zajmuje około 75% wszystkich plantacji. Najlepiej rośnie na terenach o wulkanicznym podłożu, stromych zboczach od 900 do 1900 m n.p.m.

Jest to gatunek bardziej wrażliwy na niesprzyjające warunki atmosferyczne, przede wszystkim upały. Dodatkowo mniej odporny na działanie szkodników i czynników chorobotwórczych. Ziarna kawy zbierane ręcznie, są znacznie lepsze w smaku, niż te zbierane mechaniczne, jednak proces ten wymaga delikatności, co wpływa na cenę kawy.

Kawa arabica daje łagodny smak, niższą kwasowość oraz zawiera mniej kofeiny niż kawa robusta.

  •     Kawa robusta – cechy gatunku.
W przypadku tego gatunku, warunki wzrostu nie są tak istotne. Robusta jest też bardziej odporna na działanie szkodników. Krzewy dają więcej ziaren, co wpływa na produktywność tej odmiany. Robusta jednak ma mniej pożądane przez konsumentów właściwości organoleptyczne. Jest gorsza w smaku, posiada wyższą kwasowość oraz prawie dwukrotnie przewyższa arabikę co do zawartości kofeiny.

Jak wybrać dobrą kawę?

Zanim podejmiemy decyzję o zakupie kawy, warto wiedzieć, jakie są rodzaje kawy, a co za tym idzie właściwości danego gatunku. Bardzo często spotyka się blendy, czyli pomieszane gatunki kaw w celu otrzymania określonych właściwości naparu.

Ważną rolę w kwestii finalnych doznań organoleptycznych będzie też odgrywał proces palenia i mielenia kawy. Przed wypalaniem ziarna kawy są zielone i nie posiadają żadnego smaku ani aromatu. Wszystkie pożądane cechy kawy są uwalniane poprzez proces palenia.

  •     Palenie jasne – daje najłagodniejszą kawę o niskim poziomie goryczy i lekkiej kwasowości.
  •     Palenie średnie – daje właściwy balans pomiędzy kwasowością, a charakterystyczną dla kawy goryczą. Najczęściej stosowany rodzaj palenia kawy, gdyż trafia w gusta większości konsumentów.
  •     Palenie ciemne – wydobywa mocny smak, goryczkowaty smak kawy.

Jak zmielić kawę?

Stopień zmielenia kawy zależy od sposobu parzenia.
  •     Drobno zmielona kawa sprawdzi się podczas przygotowywania naparu w ekspresie ciśnieniowym.
  •     Średni poziom mielenia będzie najlepszy do tradycyjnego sposobu parzenia kawy.
  •     Grubo mielona kawa będzie odpowiednia do przygotowania naparu w ekspresie przelewowym.
Bez wątpienia kawa jest najczęściej spożywanym napojem na świecie. Kawiarnie są popularnym, niezobowiązującym miejscem spotkań, a zaproszenie „na kawę” jest zawsze dobrym pretekstem, aby się ponownie zobaczyć. Warto również proponować swoim gościom najwyższej jakości produkty. Kawa Roberta Lewandowskiego dostępna w sklepie Foods by Ann, na pewno należy właśnie do takich specjałów. Przetestuj ten niesamowity smak i przekonaj się o prawdziwej jakości kawy.

  1. Styl Życia

Home office bez kawy się nie liczy. Jaki ekspres wybrać do domowego biura?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 2 Zdjęcia
Niezależnie od tego, czy praca zdalna była twoją codziennością już wcześniej, czy może zmusiła cię do niej epidemia, warto wprowadzić kilka zasad, które usprawnią i uprzyjemnią funkcjonowanie w domowym biurze. Jedną z rzeczy, bez których niekiedy naprawdę trudno się obejść, jest dobry ekspres do kawy. Czy warto w niego inwestować? Jak wybrać urządzenie idealne dla siebie?

Zasady efektywnej pracy zdalnej

Praca zdalna nie jest dla każdego. Nie da się ukryć, że taki tryb realizowania zawodowych obowiązków pasuje do określonego rodzaju osobowości. Odnajdują się w nim przede wszystkim osoby introwertyczne, lubiące pracować samodzielnie, skrupulatne i obdarzone dużą samodyscypliną.

Obecnie jednak, ze względu na pandemię, wiele osób zostało zmuszonych do pracy z domu, nawet jeśli takie rozwiązanie nie do końca im odpowiada. Na szczęście home office ma również wiele zalet, a przy odrobinie samozaparcia można stworzyć skuteczną, codzienną rutynę, która pozwala na osiągnięcie maksymalnej efektywności, dając jednocześnie dużo przyjemności i satysfakcji.

Pierwszą bardzo istotną kwestią jest zachowywanie równowagi między pracą a życiem prywatnym. W przypadku niektórych osób domowa izolacja oznacza nienormowane godziny pracy, które w praktyce często wiążą się z prawdziwym chaosem. Choć leżenie w łóżku do południa może wydawać się kuszącą perspektywą, zdecydowanie lepszym pomysłem będzie ustalenie stałych godzin wykonywania obowiązków, które będą respektowane przez resztę domowników. Brak symbolicznego wychodzenia do biura sprawia, że jeszcze bardziej niż zwykle potrzebujemy rytuałów porządkujących zawodową rzeczywistość.

Podczas pracy nie odbierajmy więc prywatnych telefonów i nie przerywajmy zajęć w celu przeglądania ulubionych blogów lub mediów społecznościowych. Natomiast w czasie wolnym oprzyjmy się pokusie odpisywania na służbowe maile.

Dobrym pomysłem jest również rozpoczęcie dnia od pożywnego, zdrowego śniadania (wreszcie mamy możliwość przygotowania czegoś innego niż kanapki jedzone w pośpiechu przed komputerem!) oraz pobudzającej kawy. Warto uczynić z tego zwyczaju chwilę dla siebie, która pomoże nam wkroczyć w nowy dzień z pozytywną energią i entuzjazmem. Co prawda można zadowolić się zwykłą „zalewajką”, jednak żadną miarą nie zastąpi ona aromatycznej i pobudzającej kawy z dobrego ekspresu.

Jaki ekspres do kawy sprawdzi się w domowym biurze?

Pracując z zacisza własnego domu, oszczędzamy czas na dojazdy i mamy stały dostęp do własnej kuchni, dzięki czemu możemy sobie pozwolić na większe celebrowanie śniadania niż dotychczas. Jeśli zależy nam na dobrej organizacji, poszukujmy rozwiązań, które usprawnią i przyspieszą jego przygotowywanie.

Wybierając ekspres, warto postawić na taki model, który umożliwi zaparzenie pysznej kawy przy minimalnym nakładzie pracy. Najlepiej sprawdzi się urządzenie automatyczne, które jest w stanie przygotować dowolny napój po naciśnięciu zaledwie jednego przycisku. W domowym biurze nie ma przecież czasu na ręczne spienianie mleka lub samodzielne mielenie ziaren.

Automatyczne ekspresy marki De’Longhi mają wszystkie cechy, które najlepiej sprawdzają się podczas home office. Ich obsługa jest bardzo prosta i intuicyjna, a zrobienie dowolnej kawy przy ich pomocy zajmuje jedynie kilka chwil. Urządzenia mielą ziarna tuż przed zaparzeniem kawy, same spieniają mleko, a przy tym są bardzo łatwe do utrzymania w czystości. Dzięki temu stanowią ogromne ułatwienie podczas pracy zdalnej i nie dokładają nam dodatkowych obowiązków w tym już i tak niełatwym czasie. Oprócz tego, marka udostępnia aplikację, dzięki której możemy uruchomić ekspres za pomocą telefonu komórkowego, bez oddalania się od biurka.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze ekspresu?

Nie istnieje jeden model, który będzie odpowiadał potrzebom wszystkich osób pracujących zdalnie. Wybierając własne urządzenie, należy kierować się przede wszystkim swoimi indywidualnymi upodobaniami oraz oczekiwaniami. Warto jednak, aby ekspres był:
  • ciśnieniowy – bo kawa z ekspresu ciśnieniowego nie ma sobie równych pod względem smaku i aromatu;
  • automatyczny – jeśli zależy nam na urządzeniu, które kawę przyrządzi samodzielnie w parę minut, nie wymagając od nas dłuższej przerwy od pracy.
Miłośnicy espresso lub americano mogą sięgnąć po modele automatycznych ekspresów do kawy De’Longhi, w których czarne kawy jak z włoskiej kawiarni można otrzymać za dotknięciem jednego przycisku.

Ci, którzy preferują cappuccino czy latte, docenią ekspresy automatyczne De’Longhi z rewelacyjnym systemem mlecznym LatteCrema. To rewelacyjne rozwiązanie, w którym mleko przechowywane jest w specjalnej, designerskiej karafce wpinanej do ekspresu. Karafkę z mlekiem można trzymać w lodówce, a po wpięciu w ekspres urządzenie sporządzi z niego idealną piankę (jej parametry można regulować pokrętłem). Mleko nie przechodzi przez wnętrze ekspresu, a rurka jest szeroka, dzięki czemu czyszczenie systemu jest bardzo proste i szybkie.

LiveDemo – wybierz najlepszy dla siebie ekspres podczas czatu video

Nadal nie masz pewności, jaki właściwie model ekspresu De’Longhi byłby dla ciebie idealny? W takim razie koniecznie wypróbuj nową usługę, która przypadnie do gustu nawet najbardziej wymagającym. Marka De’Longhi wyszła naprzeciw potrzebom konsumentów, wprowadzając konsultację video z ekspertem – LiveDemo. Usługa jest nie tylko rozmową ze specjalistą, ale także prezentacją możliwości wybranego sprzętu, a więc konsultant nie tylko pomaga wybrać ekspres najlepiej odpowiadający na potrzeby danego klienta i przedstawia dostępną ofertę, ale również prezentuje obsługę i możliwości sprzętu.

To fantastyczne rozwiązanie pozwoli ci zasięgnąć porady u specjalisty i zapoznać się z różnicami pomiędzy modelami oraz z ich funkcjonalnością – a to wszystko bez konieczności wyjścia z domu. Jednocześnie pamiętaj, że rozmowa z ekspertem odbywa się w czasie rzeczywistym, ma więc przewagę nad tutorialami i recenzjami video, które zwykle oglądasz w sieci. Ekspert może bowiem odpowiedzieć na pytania i wątpliwości, które w danej chwili pojawią się w twojej głowie. Może też ponownie zaprezentować obsługę jakiejś funkcji lub dookreślić interesujące cię szczegóły, dzięki czemu będziesz mieć pewność, że wybierasz urządzenie, które jest dla ciebie intuicyjne i łatwe w obsłudze.

  1. Styl Życia

Palarnie kawy w Polsce - jak wygląda proces palenia kawy?

(Fot. Paweł Hoffman)
(Fot. Paweł Hoffman)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Za "małą czarną", którą większość z nas pije każdego ranka, stoją coraz częściej mniejsi wytwórcy, rzemieślnicze palarnie. To prawdziwa kawowa rewolucja, w której chodzi nie tylko o najlepszy smak.

Centrum pomieszczenia stanowi lśniący stalą, efektowny, choć niewielki piec. Pod ścianami duże, 60-kilowe jutowe worki pełne zielonego ziarna z egzotycznie brzmiącymi nazwami nadrukowanymi kolorowym tuszem. Na półce sfatygowany elektryczny młynek do kawy, kilka filiżanek. W niewielkim okienku pieca widać poruszające się ziarenka kawy, słychać miarowe szuranie, kiedy ziarna przesypują się w obracającym się powoli bębnie. Konrad Konstantynowicz, główny palacz w Czarnej Fali, warszawskiej rzemieślniczej palarni kawy, uważnie patrzy na podłączony do pieca komputer, śledząc pojawiające się na ekranie wykresy. Wskazują one między innymi temperaturę bębna i samych ziaren. Co pewien czas Konrad zmienia moc palnika, czasami też wyjmuje specjalny próbnik, dzięki któremu może pobrać z pieca kilka ziaren i ocenić ich stan. Kiedy to robi, w pomieszczeniu można wyczuć specyficzny zapach palonej kawy. Po chwili Konrad sprawnym ruchem pociąga za wajchę, otwiera piec i kawa z miłym szumem wysypuje się do metalowego pojemnika, w którym obracają się trzy ramiona. Tu będzie stygnąć. Teraz jeszcze tylko trzeba wybrać ręcznie uszkodzone ziarenka i voilà – porcja kawy wypalona. Można pakować do torebek. Cały proces trwa 9–12 minut w zależności od rodzaju kawy i tego, jak ma być przygotowana. Po każdym wypaleniu Konrad notuje i zapisuje parametry tak, by móc odtworzyć je przy kolejnym wypalaniu i uzyskać jak najbardziej podobny efekt. Potem już tylko ważenie i kawa może pojechać do odbiorców.

Po wypaleniu kawa stygnie w metalowym pojemniku (Fot. Paweł Hoffman) Po wypaleniu kawa stygnie w metalowym pojemniku (Fot. Paweł Hoffman)

Kawa z patelni

Czarna Fala to jedna z niemalże kilkuset małych rzemieślniczych palarni kawy działających dzisiaj w Polsce. Podobnie jak wiele z nich specjalizuje się w wypalaniu kawy speciality, czyli tej wysokiej jakości. Kawę zamawiają od nich firmy i indywidualni klienci, którym zależy na konkretnym smaku, cenią jakość, indywidualne podejście i transparentność. Konrad przez wiele lat prowadził znane warszawskie kawiarnie – Francuska 30 na Saskiej Kępie i Filtry na Ochocie. Przez ten czas próbował setek, jeśli nie tysięcy rozmaitych kaw. Organizował też spotkania, które nazywano „Podróże z espresso”; podczas nich serwowano i testowano „gościnnie” rozmaite kawy. Założenie własnej palarni było dla niego naturalnym krokiem. – Przez lata obcujesz z kawą wypalaną na różne sposoby, lepszą, gorszą, w końcu chcesz zrobić to po swojemu – śmieje się. Kiedy zaczynał w 2015 roku, podobnych małych palarni było zaledwie kilka w całym kraju. Dzisiaj w samej Warszawie jest kilkanaście. Rosnąca liczba rzemieślniczych palarni kawy to naturalny proces, który – choć to może dziwnie zabrzmieć – zapoczątkowały sieciowe kawiarnie. W opozycji do tych dużych, masowych zaczęły powstawać małe, niszowe, które kładły nacisk na inne wartości. Pojawiło się zapotrzebowanie na kawy wysokiej jakości, oryginalne, sprowadzane z konkretnych miejsc. – I tu swoje miejsce znalazły rodzime palarnie kawy, które zaczęły dostarczać kawiarniom produkt dostosowany specjalnie do ich oczekiwań – tłumaczy Jarek Ziółkowski, który razem z bratem prowadzi Palarnię Kawy „Bracia Ziółkowscy”.

Włodzimierz i Jarosław w swojej Palarni Kawy „Bracia Ziółkowscy”. (Fot. Paweł Hoffman) Włodzimierz i Jarosław w swojej Palarni Kawy „Bracia Ziółkowscy”. (Fot. Paweł Hoffman)

Jarek pierwsze ziarna wypalał jako nastolatek razem z ojcem, który w poszukiwaniu kawy spełniającej jego oczekiwania zaczął eksperymentować niemalże 20 lat temu. Zlecił wykonanie domowej palarki, na którą składały się ciężka żeliwna patelnia z ręcznym mechanizmem do mieszania i szklana pokrywa. Jarka cały proces wyjątkowo fascynował, chęć zajęcia się wypalaniem kawy wrosła w niego głęboko i wracała regularnie. Teraz palarnię prowadzi razem z bratem. W ofercie mają kilkanaście kaw, które prezentują szerokie spektrum smaków. Jarek przyznaje, że jego samego najbardziej interesują kawy o owocowych i kwiatowych nutach. I takie paramenty stara się podkreślać, gdy wypala. Najbardziej ceni ziarna ze wschodniej Afryki – Kenii czy Rwandy. Dają gwarancję najwyższej jakości, mają wyraźne nuty owocowe, wysoką słodycz i kwasowość. – W wersji przelewowej ich owocowość jest uderzająca – zachwala.

Soczysta Kenia i słodka Kolumbia

To, jak smakuje kawa, zależy od wielu czynników. Począwszy od tego, w którym regionie rośnie, jak jest zbierana i obrabiana – czyli w jaki sposób z owocu kawy (owoc kawowca to z wyglądu wypadkowa mirabelki, głogu i wiśni) wydobywane jest ziarenko; czy (w dużym uproszczeniu) jest wysuszane, czy odmaczane. Wreszcie istotne jest to, jak kawa jest wypalana. I tu zaczyna się rola takich fachowców jak Konrad czy Jarek. Każdą kawę wypala się inaczej, chociaż obowiązuje kilka podstawowych zasad. W każdym przypadku kluczowe jest przede wszystkim dobranie odpowiedniej temperatury do czasu palenia. Inaczej wypala się kawę przeznaczoną do ekspresów niż tę przygotowywaną metodą przelewową czy w aeropressach. Ta do ekspresów jest zazwyczaj palona mocniej, mniej istotna jest w jej przypadku sezonowość. Prawdziwa sztuka zaczyna się przy kawie przygotowywanej do metod przelewowych i pokrewnych, które zupełnie inaczej eksponują smak. Tutaj istotne jest, by ziarna były naprawdę świeże, sprowadzone „w sezonie”. – Naszą rolą jest przede wszystkim wydobycie z kawy tego, co w jej smaku najciekawsze – tłumaczy Konrad. Kawy z Kenii są soczyste, owocowe; z Etiopii – lekkie, ziołowo-herbaciane, kwiatowe, z Kolumbii – eleganckie, słodkie; a te z Brazylii – ciężkie, ziemiste, czekoladowe. Do tego wszystkiego każdy „palacz” ma swój styl. – Szukam równowagi, nie palę „ciemno”, chociaż nie do końca podoba mi się też styl palenia bardzo jasnego. Wtedy kawa smakuje niedojrzałym bananem – śmieje się i dodaje, że najważniejsze to wyczuć moment, kiedy kawa jest wypalona w sam raz – nie jest ani zbyt jasna, ani zbyt spalona, bo wtedy robi się gorzka, ma więcej ciemnych nut – gorzkiej czekolady, prażonych orzechów. – Im ciemniej pali się kawę, tym bardziej jej smak się unifikuje, w pewnym momencie wszystkie kawy będą smakować tak samo. Takie palenie przykrywa też często gorszą jakość samej kawy. My staramy się wypalać tak, żeby zachować oryginalny, niepowtarzalny aromat – tłumaczy Konrad. Chociaż to praca momentami nużąca (to głównie wsypywanie i wysypywanie do i z pieca kolejnych wiaderek pełnych ziaren), są momenty, kiedy staje się prawdziwym wyzwaniem. Dzieje się tak wtedy, kiedy palarnia zamawia nowe kawy, często takie, jakich jeszcze u siebie nie miała, i trzeba metodą prób i błędów znaleźć sposób, by za pomocą doboru odpowiednich parametrów palenia wydobyć z ziaren pożądany smak.

Do oceny stopnia przygotowania ziaren służ specjalny próbnik. (Fot. Paweł Hoffman) Do oceny stopnia przygotowania ziaren służ specjalny próbnik. (Fot. Paweł Hoffman)

Druga szansa dla robusty

Mechanizm zazwyczaj wygląda podobnie. Towar zamawia się od sprawdzonych pośredników, którzy gwarantują najwyższą jakość. Z szerokiej oferty wybiera się konkretne gatunki opisane w specjalnych rejestrach, które uwzględniają: szczep, region pochodzenia, nazwę farmy, profil smakowy – czy kawa ma nuty bardziej owocowe, czy dymne, jaką kwasowość i słodycz. A także specjalną punktację wystawianą przez fachowców. Na tej podstawie palarnia wybiera ziarna, które najbardziej pasują do jej oferty i potrzeb klientów. Kiedy odwiedzam Czarną Falę, Konrad testuje akurat partię zamówioną specjalnie dla prowadzonej przez uchodźców warszawskiej knajpki Kuchnia Konfliktu. Ponieważ to inicjatywa zaangażowana, kawa też musi być taka – organiczna i fair trade. Zawsze zanim zdecydują się zamówić większą ilość (czyli na przykład 200 czy 500 kilogramów), dostają próbki nowych kaw, na których mogą eksperymentować z różnymi rodzajami wypalania. To najbardziej emocjonujący i twórczy czas. Czasami idealny smak uzyska się za pierwszym razem, czasami za czwartym. Po wypalaniu kawa musi chwilę „odetchnąć” (ta do przelewu dzień, do ekspresu tydzień), a potem następuje ocena smaku, czyli cupping. Próbki parzy się według ściśle ustalonych proporcji (sześć gramów kawy na każde 100 mililitrów wody) i przez tyle samo czasu (cztery minuty), dzięki czemu każda filiżanka jest przygotowana tak samo, a to pozwala wyczuć różnice w smaku i zapachu, ocenić, czy wypalona w określony sposób kawa smakuje odpowiednio. Takie staranne podejście: selekcja ziaren wysokiej jakości, przygotowywanie małych partii, dzięki czemu zachowana zostaje świeżość, siłą rzeczy kosztuje więcej. Kawa z palarni to wydatek rzędu nawet 60 złotych za 250 gramów.
Jak w każdej dziedzinie i tutaj obowiązują pewne mody. Obecnie popularność zaczynają przeżywać kawy z nieoczywistych dotąd lokalizacji, jak chociażby Indonezja. Modne są także te, których obróbka jest nieco modyfikowana – na przykład owoce w procesie wydobywania ziaren są namaczane w roztworze zawierającym odpowiednie drożdże. Większość palarni stara się też poszukiwać kaw nieoczywistych. Nowością w ofercie Braci Ziółkowskich będzie na przykład robusta Twongere z Rwandy. Robusta to kawa o nie najlepszej sławie, będącej wynikiem wielu lat traktowania tego gatunku przez producentów po macoszemu. Dzisiaj coraz częściej metody jej hodowli i obróbki przypominają te, jakim poddawana jest arabica, uznawana za najszlachetniejszą, a więc i robusta sama zyskuje na jakości.

Piec do wypalania kawy to serce każdej rzemieślniczej palarni. (Fot. Paweł Hoffman) Piec do wypalania kawy to serce każdej rzemieślniczej palarni. (Fot. Paweł Hoffman)

Człowiek za każdą filiżanką

Eksperymenty i odkrywanie nowych możliwości związanych z rynkiem kawy to codzienność rzemieślniczych palarni, które kreują zupełnie nowy sposób obcowania z tym napojem. Podnoszą świadomość i edukują nie tylko swoich klientów, lecz nawet wielkie koncerny. I tak jak w branży piwnej piwa rzemieślnicze zmieniły w dużej mierze politykę także wielkich graczy, tak w biznesie kawowym mali wyznaczają trendy, zwracając uwagę na przykład na większą transparentność mechanizmów produkcji. – Dla nas ważne jest, by pokazać, że kawa, którą pijemy, to efekt pracy wielu osób, które możemy niemalże wskazać z imienia i nazwiska – tłumaczy Jarek. Palarnia Kawy „Bracia Ziółkowscy” stara się możliwie dokładnie informować o tym, kto, gdzie i jak wyprodukował ziarno. Jeśli kupujemy u nich kawę, wiemy, że pochodzi z konkretnej miejscowości i konkretnej farmy, jak chociażby Serra Negra w Brazylii, której właścicielami są Orlando Nakao i jego syn. Jarek tłumaczy: – Chcemy pokazywać, kto stoi za kawą, którą pijesz. Czyja fachowość, troska, czyje kompetencje. Dzięki temu wspieramy działalność mniejszych wytwórców, którzy odpowiadają za większą różnorodność świata kawy, i tym samym dorzucamy swój wkład do podtrzymywania zrównoważonej gospodarki. 

 

  1. Moda i uroda

Kosmetyczne prezenty pod choinkę

fot. iStock, materiały prasowe Montblanc, Infemini, Kontigo
fot. iStock, materiały prasowe Montblanc, Infemini, Kontigo
Zobacz galerię 25 Zdjęć
Choć tegoroczne Święta będą inne niż zwykle, dla wszystkich, którzy zastanawiają się jeszcze nad zrobieniem niespodzianki ukochanej osobie, podpowiadamy, jakie nowości kosmetyczne zrobiły na nas szczególne wrażenie, i które polecamy jako idealny prezent pod choinkę. 

Fanki dbania i stylizacji włosów będą z niego zachwycone. Zestaw nawilżający do włosów suchych Kevin Murphy Shine Bright to wybór najlepszych kosmetyków do nawilżenia, wygładzenia i dodania włosom blasku. W skład zestawy wchodzi szampon nawilżający, który zawiera wyciąg z owoców śliwki Kakadu o wysokim stężeniu witaminy stymulującej produkcję elastyny i kolagenu, odżywkę przeznaczona do włosów bardzo zniszczonych i naturalnie suchych, wypełnioną antyoksydantami nadającymi włosom połysk i zapobiegającymi utracie wilgoci oraz odżywiający olejek Young Again, dzięki któremu włosy są dobrze odżywione, lekkie i sprawiają wrażenie odmłodzonych. Tę linię pokochają nie tylko właścicielki włosów zniszczonych, ale również te, które chcą zapewnić im jak najlepszą ochronę w czasie niskich temperatur i przesuszonego powietrza.

fot. zestaw Kevin Murphy Shine Bright (dostęp: hair2go.pl) fot. zestaw Kevin Murphy Shine Bright (dostęp: hair2go.pl)

Ciekawą propozycją dla tych, które chcą zapewnić skórze młody wygląd jest zestaw kosmetyków Yonelle, którego składniki działają jak bomba nawilżająca. Wśród bestsellerowych produktów znajdziemy m.in. krem z kwasem hialuronowym na dzień i noc - intensywnie nawilżający przez całą dobę, dzięki któremu skóra nabiera jedwabistej gładkości i świeżości; krem pod oczy i na powieki, który dzięki innowacyjnej funkcji hydrowypełniania i ujędrniania sprawia, że zmarszczki pod oczami i „kurze łapki” stają się mniej widoczne oraz upiększające płatki pod oczy, które już w ciągu 15 minut spektakularnie odświeżają skórę, nasycając ją wilgocią. Zmniejszają „worki” pod oczami, będące następstwem np. braku snu czy palenia papierosów, rozjaśniają niezdrowy koloryt skóry.

fot. zestaw kosmetyków Yonelle fot. zestaw kosmetyków Yonelle

Marka Bathbee wprowadza na rynek maski do ciała na bazie miodu wielokwiatowego, które doskonale wpływają na kondycję i wygląd skóry. Maska bogata jest w cukry, kwasy omega, karotenoidy, sole mineralne oraz liczne witaminy, dzięki którym kosmetyk sprawdzi się również dla osób borykających się z problemami skórnymi. Ponadto, zawarty w masce wosk sprawia, że skóra ma zapewnioną ochronę przed utratą wilgoci. Maska miodowa to absolutny must have wszystkich wielbicielek naturalnej pielęgnacji.

fot. maska miodowa Bathbee fot. maska miodowa Bathbee

Zestaw świąteczny Eau Thermale Avène Hydrance to idealny prezent stworzony z myślą o osobach, które potrzebują intensywnego nawilżenia skóry. Ekskluzywny komplet zawiera krem nawilżający do skóry wrażliwej, suchej i bardzo suchej, który dzięki kremowej, odżywczej konsystencji po nałożeniu pozostawia uczucie odświeżenia oraz przywraca skórze komfort i jedwabistość, a także krem kojący pod oczy z łagodzącym alfa-bisabololem, który koi podrażnioną skórę oraz zmniejsza zaczerwienienia i uczucie ściągnięcia. Świetny pomysł na podarowanie najbliższym skutecznej i bezpiecznej pielęgnacji.

fot. materiały prasowe Avene fot. materiały prasowe Avene

Mało co sprawia taką przyjemność po całym dniu, jak aromatyczna, gorąca kąpiel. Jeśli chcesz obdarować ukochaną osobę najprzyjemniejszym olejkiem, który nie tylko pozostawi skórę gładką i odżywioną, ale również zrelaksowaną, powinnaś wypróbować nowość dostępną w sklepie pell.pl - Aromatherapy Associates Shower Gel, czyli 4  aromatyczne olejki do kąpieli. Olejki po nałożeniu na ciało, pod wpływem wody zmieniają się w delikatne mleczko, które działa zarówno nawilżająco jak i oczyszczająco. Idealne dla tych, które potrzebują chwili oddechu i odrobiny relaksu.

fot. olejek Aromatherapy Associates (dostęp: pell.pl) fot. olejek Aromatherapy Associates (dostęp: pell.pl)

Kolejnym ciekawym pomysłem dla tych, które chciałyby zadbać o skórę, ciągle narażoną na miejskie zanieczyszczenia, szkodliwe światło emitujące na nas bezustannie z wszelkiego rodzaju urządzeń i wiele innych czynników, które pogarszają jej stan, jest zestaw Skincare Expert od marki Floslek. Linia zawiera kosmetyki ze śluzem ślimaka, który ma wiele właściwości, zarówno kosmetycznych, jak i leczniczych o szerokim zakresie działania. Przede wszystkim pozwala na szybką regenerację uszkodzeń skóry, ale również pobudza procesy syntezy włókien kolagenu i elastyny, wzmacnia elastyczność skóry. Chroni również naskórek przed wnikaniem drobnoustrojów i przed wolnymi rodnikami. Warto z niego skorzystać.

fot. zestaw Floslek fot. zestaw Floslek

Połączenie owocowej czarnej porzeczki z iskrzącą miętą, intensywną piwonią i zmysłową różą przyniosło nam jeden z najpiękniejszych i najbardziej zmysłowych zapachów tego sezonu - Victoria's Secret Bombshell Passion. Nowy zapach, którego twarzą została jedna z najpiękniejszych modelek świata - Joan Smalls to idealny pomysł na prezent dla tych kobiet, które uwielbiają odważne nuty zapachowe. Zamknięty w przepięknym, seksownym flakonie stanowi obowiązkową pozycję wśród kolekcji niezwykle esencjonalnych i wyrazistych zapachów.

Choć ciężko nam wybrać, który z zestawów przypadł nam najbardziej do gustu (szampony i balsamy posiadają różne bazy m.in. z organicznego masła cupuaçu, z wyciągu granatu, z włókien lnu, masła mango, czy piwonii) polecamy je dla wszystkich pragnących odżywienia i regeneracji włosów. Pięknie zapakowane zestawy świąteczne składające się z szamponów i balsamów to bogactwo naturalnych składników wzmacniających włosy i nadających im blasku. Zestawy od Klorane polubią także posiadaczki cienkich włosów - linia na bazie włókien lnu wzmacnia i nadaje włosom grubość od nasady!

 

fot. materiały prasowe Klorane fot. materiały prasowe Klorane

Zestaw naturalnych kosmetyków beBIO, w którym kryją się produkty do pielęgnacji twarzy z serii odżywczo - regenerującej, w tym świetny płyn micelarny i krem na noc idealnie sprawdzi się jako prezent pod choinkę. W zestawie znajdziemy też tonik do twarzy, krem pod oczy, serum do twarzy oraz balsam do ust. Całość świetnie sprawdzi się jako forma pielęgnacji w trakcie zimy oraz ochrona skóry przed smogiem i zanieczyszczonym powietrzem.

fot. materiały prasowe beBio fot. materiały prasowe beBio

 

Pierwsza naturalna marka kosmetyków Kontigo - Moonish Natural, której współtwórcą jest ulubieniec gwiazd, makijażysta Harry J to innowacyjne formuły zamknięte w przepiękne opakowania nawiązujące do romantycznego motywu księżycowego nieba pełnego gwiazd. W ofercie marki znajdują się m.in. wyrównujące koloryt podkłady i korektory, sypkie pudry do twarzy zapewniające aksamitne i gładkie wykończenie makijażu, róże i bronzery oparte na mineralnych składnikach, rozświetlacze z naturalnymi pigmentami i drobinkami, pomadki do ust, cienie do powiek złożone z satynowych, błyszczących oraz matowych formulacji oraz wiele innych kosmetyków, które dzięki delikatnym formułom i przyjemnym konsystencjom stały się jednymi z naszych ulubionych, codziennych kosmetyków. Idealne na prezent dla wszystkich fanek nowinek kosmetycznych.

fot. materiały prasowe Kontigo fot. materiały prasowe Kontigo

Nowa Linia Natura Siberica Oblepikha C-Berrica oparta jest na bazie organicznego hydrolatu z Rokitnika Ałtajskiego, który posiada potężne właściwości antyoksydacyjne, nawilżające i uelastyczniające skórę. W skład linii wchodzą produkty, które łącznie mogą stanowić idealne kosmetyki do codziennej pielęgnacji na każdym jej etapie. Wśród "perełek" nowej linii znajduje się oczyszczający żel do twarzy do codziennego stosowania, rewitalizujący peeling-maska do twarzy, który gwarantuje efekt czystej i miękkiej skóry oraz tonizujący krem-fluid do twarzy, który zapewnia skórze energię na cały dzień.

fot. materiały prasowe Oblepikha C-Berrica fot. materiały prasowe Oblepikha C-Berrica

Jednym z najpiękniejszych prezentów są perfumy, aczkolwiek wybór tego jedynego zapachu może okazać się trudnym zadaniem. Wśród nowości godnych polecenia znajduje się nowy zapach Montblanc Signature, który wyglądem flakonu nawiązuje do znanego białego pióra Montblanc Meisterstuck. Słynny emblemat marki – gwiazda – umieszczona na korku, przypomina o korzeniach i wartościach marki. Mocna woń piżma miesza się tu ze słodką klementynką i delikatną wanilią, dając całości olśniewający efekt, zapach pełen kontrastów. Ta oryginalna kompozycja zapachowa to świetny pomysł na prezent dla kobiet lubiących się wyróżniać.

fot. materiały prasowe Montblanc Signature fot. materiały prasowe Montblanc Signature

Problem cellulitu dotyczy większości z nas. Jednym z najbardziej skutecznych i profesjonalnych rozwiązań jest antycellulitowa linia Body Strategist od marki Comfort Zone poświęcona ujędrnianiu i modelowaniu ciała. Dietę oraz aktywność fizyczną, którą stosujemy, aby uporać się z cellulitem warto wzbogacić codzienną pielęgnacją, która maksymalizuje i stymuluje spalanie tkanki tłuszczowej. Krem termogoniczny z linii Body Strategist sprawdzi się w walce z cellulitem tłuszczowym, a krem-żel antycellulitowy likwiduje obrzęki i niedoskonałości spowodowane zatrzymaniem wody w organizmie. Cała linia to luksusowy dodatek do codziennej, domowej pielęgnacji.

fot. materiały prasowe Comfort Zone fot. materiały prasowe Comfort Zone

Degradacja włókien kolagenu i elastyny jest nieunikniona. Rozpoczyna się już około 20. roku życia, a wraz z biegiem lat, proces ten postępuje. Aby zminimalizować efekty procesu starzenia warto wdrożyć tzw. pielęgnację prewencyjną, która utrzyma dobrą kondycję skóry wokół oczu. Z myślą o utrzymaniu zdrowej i jędrnej skóry oczu Pure by Clochee stworzyło kolejny fantastyczny produkt - krem pod oczy Lumi, w którym 98 % to składniki pochodzenia naturalnego. Zawartym w nim ekstrakt z granatu nawilża i dostarcza składniki mineralne, a wybrane składniki aktywne zawarte w kremie pomagają opóźnić powstawanie tzw. kurzych łapek i zmniejszyć obrzęki.

fot. materiały prasowe Pure by Clochee fot. materiały prasowe Pure by Clochee

Nowość od Sylveco to trzy sera z różnymi właściwościami, które pomogą pielęgnować skórę twarzy, zwłaszcza w okresie zimowym. Tu sprawdzi się przede wszystkim serum z witaminą C, które rozjaśni cerę, wyrówna jej koloryt oraz przywróci jej witalność. Dla tych, których głównym zmartwieniem są coraz liczniejsze zmarszczki polecamy natomiast serum regenerujące, które zawiera wyjątkową kompozycję olejów z ogórecznika, opuncji figowej i nasion pomidora, która działają silnie regenerująco i łagodząco. Serum wygładzające zaś niweluje przebarwienia, redukuje wypryski i inne niedoskonałości. To trio to świetny pomysł na prezent dla osób lubiących zadbaną skórę i ciekawe nuty zapachowe.

fot. materiały prasowe Sylveco fot. materiały prasowe Sylveco

Podaruj ukochanej osobie wyjątkowy komfort świeżości i czystości dzięki luksusowej terapii SPA. Kuracja Rated Green zawiera parzony na zimno organiczny hibiskus oraz starannie dobrane składniki roślinne. Dodatek miodu sprawia, że sucha skóra głowy pozostaje nawilżona, a włosy lekkie i wyjątkowo miękkie. Zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego i nie wymaga stosowania dodatkowej odżywki!

 

fot. materiały prasowe Rated Green fot. materiały prasowe Rated Green

Pozostając przy pielęgnacji włosów warto polecić linię marki Biovax z octem jabłkowym, która zapewni im znaczne wzmocnienie i blask. To intensywnie oczyszczająca kuracja, w ramach której znajdziemy szampon, maskę oraz spray nabłyszczający przeznaczony dla włosów potrzebujących wzmocnienia, wygładzenia i przywrócenia im naturalnego blasku. Duży plus za opakowania w 100% pochodzące z recyklingu, które nadają się do ponownego przetworzenia.

fot. materiały prasowe Biovax fot. materiały prasowe Biovax

Czy może być lepszy prezent dla ukochanej, bliskiej osoby niż nasza opieka i troska? Zwłaszcza w tych trudnych czasach powinniśmy przekazywać pozytywną energię osobom, które potrzebują naszego zainteresowania i wsparcia. Jednym z najlepszych prezentów dla bliskich kobiet mogą być więc pakiety świąteczne Infemini, które obejmują szereg badań laboratoryjnych stworzonych z myślą o podstawowej profilaktyce zdrowotnej, takich jak: morfologia, badanie moczu ogólne, glukoza na czczo, lipodogram: HDL, LDL, trójglicerydy, cholesterol, ALT, AST, TSH, OB., sód, potas i magnez w surowicy, witamina D3. Drugi pakiet dotyczy badań ginekologicznych w ramach których znajdziemy m.in. USG ginekologiczne, cytologię i USG piersi. To wspaniały sposób, aby wspólnie zadbać o zdrowie ukochanych kobiet.

fot. materiały prasowe Infemini fot. materiały prasowe Infemini

Wybranie idealnego prezentu dla mężczyzny nie zawsze jest łatwym zadaniem. Nowością kosmetyczną, która może przypaść do gustu wymagającym panom jest naturalny dezodorant dla mężczyzn 4organic Mr Gentle zawierający aż 99% surowców pochodzenia naturalnego. Bazą kosmetyku jest naturalny minerał ałun, który skutecznie zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu, ma działanie antybakteryjne, antyseptyczne i ściągające, dlatego nie pozwala drobnoustrojom rozwijać się w miejscu aplikacji na skórze. To idealny wybór dla mężczyzn z wrażliwą skórą i tych, którzy cenią naturalną pielęgnację.

fot. materiały prasowe 4organic fot. materiały prasowe 4organic

Najlepiej sprzedająca się marka tworząca kosmetyki do make-upu w Polsce, czyli Eveline ma w swojej ofercie wiele bestellerów, które ucieszą każdą fankę makijażu. Jednym z naszych ulubionych jest paleta cieni do powiek składająca się z dwunastu mocno napigmentowanych cieni, dzięki którym można poeksperymentować zarówno z codziennym, jak i wieczornym makijażem. Całość zamknięta jest w eleganckim opakowaniu z lusterkiem. W zestawie znajduje się także, dwustronny, profesjonalny pędzelek, umożliwiający precyzyjną aplikację i roztarcie cieni na górnej i dolnej powiece.

fot. materiały prasowe Eveline fot. materiały prasowe Eveline

Przeciwzmarszczkowe cudo, czyli serum z kwasem hialuronowym od Grown Alchemist to świetny pomysł na prezent dla tych kobiet, które marzą o idealnym nawilżeniu twarzy i dla których ważne jest przeciwdziałanie skutkom ekspozycji środowiskowej, w tym nadmiernej ekspozycji na ogrzewanie i suche powietrze. Serum zawiera złożoną kombinację cząsteczek hialuronianu pochodzenia roślinnego, dzięki czemu pomaga skórze utrzymać optymalny poziom nawilżenia. Zamknięty w niewielkiej, szklanej buteleczce powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce.

fot. materiały prasowe Grown Alchemist (dostęp: pell.pl) fot. materiały prasowe Grown Alchemist (dostęp: pell.pl)

  1. Kuchnia

Nie tylko pumpkin spice latte! Przepisy na kawę z masłem orzechowym, kurkumą, kardamonem, imbirem

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Kawa to napój, bez którego często nie wyobrażamy sobie poranka. Jej wyważona gorycz połączona z kawowym aromatem wybudza i dodaje energii. W ciągu dnia i wieczorem lubimy za to jej delikatniejsze wydanie, w tym różne warianty kaw smakowych. Gorące napoje kawowe swoim aromatem mogą przenieść nas w odległe zakątki świata. Jakie dodatki warto wypróbować w okresie jesienno-zimowym?

Jak zrobić dobrą kawę smakową?

Żeby spróbować smakowej kawy, nie musimy sami jej przyrządzać – najróżniejsze smaki kaw znajdziemy na półkach sklepowych. Odradzamy jednak sięganie po nie z jednego ważnego względu – w takich kawach zazwyczaj ziarna są podczas wypalania aromatyzowane syntetycznymi olejkami i nie oddają pełni smaku, jaką potrafi pokazać prawdziwa kawa z ekspresu. Jak zatem zrobić kawę pełną smakowych wariacji, w których zakochamy się już po pierwszym łyku?

Przede wszystkim wybierzmy dobre jakościowo ziarna. Najlepszą bazą do pachnącego gorącego napoju będzie małe intensywne espresso. Idealnie, jeśli dodamy do niego mleczną piankę, która podbija aromat przypraw i dodaje kawie lekkości. Warto mieć zatem w kuchni urządzenie dające różnorodne możliwości – automatyczne ekspresy ciśnieniowe De’Longhi wyposażone są w specjalny system spieniania mleka LatteCrema. Integralną częścią wybranych modeli jest karafka tworząca piankę o różnej gęstości. Pozostałe mleko po zrobieniu kawy można schować do lodówki (karafkę łatwo wypniemy z urządzenia). System LatteCrema spienia nie tylko mleko krowie, lecz także sojowe, migdałowe oraz ryżowe. Aby wykonać pyszną kawę, postępuj zgodnie z zaleceniami w instrukcji ekspresu.

Do stworzenia aromatycznego napoju będziesz potrzebować ulubionych przypraw i/lub syropów smakowych (najlepiej o naturalnym składzie). A teraz czas na doskonałe przepisy na kawę – nie tylko na jesień i zimę!

Najpyszniejsze przepisy na kawę smakową

Kawa smakowa to doskonałe uzupełnienie błogiej chwili relaksu czy miłego spotkania z bliską osobą. Skorzystaj z poniższych przepisów – wybierz swój ulubiony – i ciesz się apetycznym gorącym napojem.

Pumpkin Spice Latte – przepis

Sposób wykonania

Przygotuj espresso i spień mleko. Na dno szklanki wlej syrop dyniowy/mus z dyni i syrop klonowy. Przelej mleko, posyp przyprawami i delikatnie wymieszaj. Za pomocą naczynia z dziubkiem przelej espresso do pianki cienkim strumieniem. Możesz swój napój udekorować bitą śmietaną i posypać cynamonem.

Kawa z cynamonem i kardamonem – przepis

Sposób wykonania

Przygotuj włoskie espresso i spień mleko. Przelej je do szklanki i wymieszaj ze szczyptą przypraw – nie więcej niż na czubku łyżeczki. Delikatnie wymieszaj, aby nie zniszczyć pianki, a następnie wlej kawę cienkim strumieniem. Jeśli lubisz napój na słodko, dodaj cukier wraz z przyprawami bądź przed wlaniem jeszcze mleka do szklanki umieść na dnie łyżeczkę miodu.

Piernikowe Latte – przepis

Sposób wykonania

W ekspresie przygotuj espresso (pojedyncze lub podwójne, w zależności od potrzeb smakowych). Spień mleko i przelej je do szklanki. Następnie delikatnie wymieszaj z przyprawami, syropem klonowym i esencją waniliową. Na koniec ostrożnie wlej kawę cienkim strumieniem.

Cynamonowe Latte z pomarańczową nutą

Sposób wykonania

Przygotuj espresso i spień mleko. Na dnie szklanki umieść kilka skórek pomarańczy i ewentualnie cukier/miód do posłodzenia. Przelej ciepłe spienione mleko, wrzuć szczyptę cynamonu i delikatnie wymieszaj. Na koniec dodaj espresso. Udekoruj napój bitą śmietaną, cynamonem i skórkami pomarańczy.

Kawa z solą i kokosem – przepis

Sposób wykonania

Przyrządź espresso o pożądanej intensywności, a także spień mleko. Na dno szklanki wylej syrop kokosowy i kilka ziaren soli (syrop kokosowy możesz zamienić na dwie kostki czekolady karmelowej lub karmelu, wtedy uzyskasz kawę o smaku słonego karmelu). Wlej spienione mleko i wsyp do niego odrobinę wiórków kokosowych. Całość delikatnie wymieszaj. Wlej kawę cienkim strumieniem. Udekoruj napój bitą śmietaną, wiórkami kokosowymi i solą.