1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Włosy w spa

Włosy w spa

Włosy są najczulszym barometrem zdrowia odzwierciedlającym stan naszego organizmu. (Fot. iStock)
Włosy są najczulszym barometrem zdrowia odzwierciedlającym stan naszego organizmu. (Fot. iStock)
„Don’t despair, repair!” (nie rozpaczaj, naprawiaj) to nazwa linii kosmetyków do włosów, która może być mottem tego tekstu. Długa zima i sama wiesz co (czytam z synem „Harry’ego Pottera”, w którym nazwy złego nie można wymawiać) odbiły się na moich włosach – są cienkie, przetykane srebrem i jest ich o połowę mniej. Pora zabrać je do spa.

Włosy są najczulszym barometrem zdrowia odzwierciedlającym stan naszego organizmu. Sygnalizują niedobory witamin i minerałów, efekty zbyt restrykcyjnych diet widać po nich szybciej niż po rozmiarze spodni. Są czułe na wahania hormonalne. Nie lubią napięcia psychicznego. Do tej pory uważano to za bajkę, ale w ubiegłym roku naukowcy z Uniwersytetu Harvarda potwierdzili tezę, że stres może powodować siwienie włosów. „W większości przypadków siwienie wynika ze starzenia się organizmu i genów, jednak zgodnie z ostatnimi badaniami okazuje się, że ostry stres upośledza funkcjonowanie komórek macierzystych odpowiedzialnych za produkcję pigmentu w mieszkach włosowych. To powoduje, że zapas pigmentu wyczerpuje się na zawsze, w efekcie włosy stają się siwe”, mówi Anna Mackojć, trycholog z Instytutu Trychologii. O osłabieniu włosów i łysieniu spowodowanym stresem nawet nie wspomnę.

Morsowanie na poprawę nastroju? Tylko w czapce. Cebulki włosów nie lubią zimna. „Osłabione w wyniku braku ochrony przed zimnem mieszki włosowe nie są dostatecznie zaopatrzone w odpowiednie składniki, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, co może skutkować również mniejszym dotlenieniem. W wyniku tego większa liczba włosów może przechodzić w fazę telogenu, czyli fazę wypadania”, mówi Mackojć.

Co nam pozostaje? Relaks i czuła pielęgnacja! Do salonu fryzjerskiego możemy się wybrać specjalnie na rytuał pielęgnacyjny. Pilingu skóry, który jest ważnym elementem salonowych i domowych zabiegów, lepiej nie łączyć z farbowaniem, trwałą czy zabiegami keratynowego prostowania.

Gdy zobaczyłam, w jak marnej kondycji są moje włosy, zaczęłam testować różne kosmetyki i zabiegi. Szczęśliwie w końcu trafiłam w ręce Renaty Gawor, fryzjerki i szkoleniowca marki La Biosthetique z Salonu Piękności „Michell” w Mińsku Mazowieckim. La Biosthetique to francuska marka profesjonalna, która nie jest jeszcze u nas dobrze znana, a szkoda. Jej początki sięgają 1940 roku. Założyciel La Biosthetique na długo przed tym, nim stało się to modne, wiedział, że piękne włosy zależą przede wszystkim od zdrowej skóry głowy i że należy o nią dbać tak samo jak o skórę twarzy. Wybór odpowiednich kosmetyków do zabiegu i pielęgnacji domowej poprzedzony jest badaniem skóry głowy. Po pilingu, nałożeniu ampułki, maski i wymodelowaniu miałam na głowie więcej włosów niż kiedykolwiek, przynajmniej optycznie. Renata Gawor poleciła mi też sprej ułatwiający rozczesywanie La Biosthetique, z którym nie rozstaję się od tamtej pory. Nawilża włosy jak dobra maska, bez obciążania.

Drugie moje odkrycie to zabieg WellOxy w gabinecie trychologicznym „Dla włosa” na warszawskich Kabatach. Po wodno-wodorowym oczyszczeniu skóry głowy (strumieniem wody i powietrza) w skórę wtłaczane są substancje odżywcze i tlen. Po zabiegu zniknęło niemiłe uczucie ściągnięcia i wysuszenia skóry. Terapia tlenowa WellOxy jest wskazana przy nadmiernej utracie włosów i łysieniu (szczególnie gdy podłożem jest stres). W takim przypadku w wyniku osłabienia krążenia ograniczony zostaje transport składników odżywczych oraz tlenu do cebulek.

Mój trzeci punkt programu to naświetlanie skóry głowy LED-owymi lampami TriWings. One także służą poprawie mikrokrążenia i lepszemu odżywieniu mieszków włosowych. Zaczęłam od przyjemności, ale to nie jest koniec mojej relacji z akcji ratunkowej włosów. Kolejny etap to badania i diagnostyka u dermatologa. Stay tuned.

1. Healing Oil, ultralekkie serum, które przywraca włosom zdrowie i blask, virtue 50 ml/190 zł (galilu.pl). 2. Power drops, serum odbudowujące zniszczone włosy z kwasem linolowym 2%, ORIBE 30 ml/239 zł (hair2go.pl). 3. Szampon micelarny Kirstin ess 296 zł/75 zł (Sephora). 4. Scrub Scalp Spa, oczyszczający piling do skóry głowy, Kevin murphy 180 ml/167 zł (hair2go.pl). 5. Lotion przyspieszający wzrost włosów Growth Booster La Biosthetique 95 ml/155 zł (labiosthetique.pl). 6. Don’t Despair, Repair!, odżywka bez spłukiwania, Briogeo 113 ml/119 zł (Sephora). 7. Szampon do włosów suchych i zniszczonych Re:scue HAlier 250 ml/79 zł (Nutridome). 8. Lotion Concentrate, tonik wzmacniający włosy, Medavita 100 ml/169 zł. 9. Odżywka anti-age do wszystkich rodzajów włosów i skóry głowy Davines 250 ml/154 zł. 1. Healing Oil, ultralekkie serum, które przywraca włosom zdrowie i blask, virtue 50 ml/190 zł (galilu.pl). 2. Power drops, serum odbudowujące zniszczone włosy z kwasem linolowym 2%, ORIBE 30 ml/239 zł (hair2go.pl). 3. Szampon micelarny Kirstin ess 296 zł/75 zł (Sephora). 4. Scrub Scalp Spa, oczyszczający piling do skóry głowy, Kevin murphy 180 ml/167 zł (hair2go.pl). 5. Lotion przyspieszający wzrost włosów Growth Booster La Biosthetique 95 ml/155 zł (labiosthetique.pl). 6. Don’t Despair, Repair!, odżywka bez spłukiwania, Briogeo 113 ml/119 zł (Sephora). 7. Szampon do włosów suchych i zniszczonych Re:scue HAlier 250 ml/79 zł (Nutridome). 8. Lotion Concentrate, tonik wzmacniający włosy, Medavita 100 ml/169 zł. 9. Odżywka anti-age do wszystkich rodzajów włosów i skóry głowy Davines 250 ml/154 zł.

Pokochaj swoje włosy

„Love Your Hair” to zabiegi pielęgnacyjne w pracowni Jagi Hupało. Fryzjerzy korzystają w nich z autorskiego programu Kevin Murphy Experience wzorowanego na pielęgnacji skóry twarzy. Zaczyna się od dwukrotnego mycia włosów: najpierw szamponem delikatnie, ale gruntownie oczyszczającym, a potem dobranym do potrzeb skóry głowy. Teraz na włosy nakładana jest odżywcza maska. Dopełnienie zabiegu to relaksujący masaż i sauna ultradźwiękowa. Po takiej dawce pielęgnacji włosy są miękkie i lśniące. Gdy siedziałam z maseczką na włosach, podsłuchałam, że włosy najlepiej farbować, gdy księżyc jest w nowiu, a w pełnię – obcinać. Następnym razem wezmę to pod uwagę.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Zapisane w genach

Za urodę odpowiada skomplikowana kombinacja genów. (Fot. BEW)
Za urodę odpowiada skomplikowana kombinacja genów. (Fot. BEW)
Pamiętam, jak moja mama rozdzielała sklejone tuszem rzęsy igłą, obserwowałam to z fascynacją. Dziś zmieniły się produkty do makijażu i kremy, ale wspomnienie zostało. O to, co dziedziczymy po rodzicach, jak dbać o swoją skórę i czego uczyć własną córkę, zapytałam genetyczkę, dermatolożkę i wizażystkę.

Ewa Bartnik, genetyk, profesor biologii, popularyzatorka nauki

Pani profesor, znane osoby w wywiadach na pytanie o to, jak dbają o cerę, mówią, że „ich piękna cera to zasługa genów”…
Raczej dobrego lekarza, przynajmniej gdy patrzy się na amerykańskie aktorki. Oczywiście pewne typy karnacji starzeją się lepiej niż inne. Ważna jest też kwestia struktury kostnej. Jednak na ten temat genetycznie naprawdę nic nie wiemy. Wiemy natomiast, że fotostarzenie ma duży wpływ na wygląd cery, więc na pewno warto stosować kremy z filtrami SPF. Coś na pewno jest zapisane w DNA, ale wiele rzeczy zależy od nas. Są kobiety tak nieprawdopodobnie piękne, że aż serce ściska. Ale skąd to się wzięło? Kształt twarzy, struktura kości, wielkość oczu. To na pewno jest jakaś kombinacja genów. Ale czy wszystkie piękne aktorki mają pięknych rodziców? Niekoniecznie.

Więc nie jest prawdą, że inteligencję dziedziczy się po matce, a urodę po ojcu?
To błędne zdanie, nie wiem, skąd się wzięło. Moim najukochańszym przykładem są Ingrid Bergman i Isabella Rossellini – matka i córka, obie aktorki, obie przepiękne. Tata Isabelli Rossellini był reżyserem, który słynął z tego, że był reżyserem, a nie ze swojej urody. Z drugiej strony mamy przykłady ojców i synów, którzy otrzymali Nagrodę Nobla. Jak Arthur Kornberg, amerykański biochemik i lekarz, oraz Roger Kornberg, chemik, profesor biologii, obaj uhonorowani Noblem. Podobnie jak Bohrowie, ojciec i syn. Myślę, że przykładów znalazłoby się więcej.
Od obojga rodziców dziedziczymy po 23 chromosomy, w tym dwa chromosomy odpowiedzialne za naszą płeć – dziewczynki mają dwa chromosomy X, po jednym od mamy i taty, a chłopcy jeden chromosom X od mamy oraz jeden chromosom Y od taty. Ale geny na inteligencję nie są umieszczone tylko w jednym chromosomie. Podobnie cechy wyglądu, takie jak: kształt twarzy, kolor oczu, włosów, skóry, są zapisane w kilku lub kilkudziesięciu czy więcej genach. Nie można w prosty sposób powiedzieć, po kim te cechy zostały odziedziczone.

Można powiedzieć, że jesteśmy miksem genów rodziców?
Jesteśmy miksem genów naszych przodków. Dzieci nie są przecież identyczne jak rodzice i choć charakterystyczne cechy przechodzą z pokolenia na pokolenie, to zdarzają się różne niespodzianki. Do niedawna jako swoisty papierek lakmusowy zdrady traktowany był kolor oczu. Dziś wiemy, że niesłusznie. Dziecko niebieskookich rodziców może mieć brązowe oczy. A dziecko rodziców o czarnych oczach może mieć zielone tęczówki. Kolor oczu nie zależy wcale od jednego genu. W dzisiejszych testach, które służą do nam do określania koloru oczu czy włosów, na przykład w medycynie sądowej, mamy aż kilkanaście markerów genowych do oznaczenia i dopiero poznanie ich wszystkich pozwala nam ustalić, jaki kolor oczu miał dany człowiek. A geny naszych przodków mogą się wymieszać tak, że dają najróżniejsze odcienie tęczówek. Wiem to po sobie. Mój ojciec miał oczy piwne, mama miała szaroniebieskie, ja mam zielone. Mój mąż z kolei ma szare, a nasze dzieci zielone.

W książce „Co kryje się w naszych genach?” pisze pani, że w przypadku cech charakteru, inteligencji czy predyspozycji do różnych dolegliwości geny mają wpływ w 50 proc., pozostałe 50 proc. to czynniki środowiskowe. Czy podobnie jest z procesem starzenia, jakością cery?
Opowiem pani anegdotkę, którą opowiadam studentom. Gdy byłam młoda, jeszcze nie miałam dzieci, byliśmy z grupą znajomych na kajakach i wysłali mnie do wsi po masło. Musiałam je sama ubijać, bo go nie było. Gospodyni mnie pyta, ile mam lat. Mówię, że 27. Ona mówi: „Ja też!”. Tyle że ta kobieta była bezzębna, pomarszczona, zasuszona. Szóstka dzieci. Złe żywienie.

Czyli jednak warto po prostu dbać o siebie.
Każdej cerze zrobi dobrze stosowanie dobrych kosmetyków. Ja zawsze wydawałam na to dużo pieniędzy. Jestem z 1949 roku, więc sporą część mojego życia spędziłam w czasach, kiedy krem był albo go nie było. Kiedy kosmetyki stały się bardziej dostępne, zawsze stosowałam kremy z filtrem. Moja mama była ruda i bardzo dbała, żebym unikała słońca. Dzięki temu mam mało przebarwień na skórze. Zawdzięczam to nie genom, tylko bezpośrednio mamie.

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

Aleksandra Jagielska, dermatolog, lekarz medycyny estetycznej, właścicielka warszawskiej Kliniki Sthetic, mama Pauliny

Aleksandra Jagielska, dermatolog, lekarz medycyny estetycznej, właścicielka warszawskiej Kliniki Sthetic, mama Pauliny. (Fot. archiwum prywatne)Aleksandra Jagielska, dermatolog, lekarz medycyny estetycznej, właścicielka warszawskiej Kliniki Sthetic, mama Pauliny. (Fot. archiwum prywatne)

Pani doktor, jak pani pielęgnuje swoją skórę?
Przede wszystkim bardzo dokładnie ją oczyszczam. Do zmywania makijażu używam mleczka kosmetycznego, które rozprowadzam szczoteczką soniczną. Mam przy okazji lekki masaż twarzy. Spłukuję mleczko wodą. Potem przecieram skórę tonikiem na bazie wody różanej. Codziennie rano używam serum z antyoksydantami (moje ulubione to Tannic CF Serum marki Alphascience) i kremu pielęgnacyjnego. Lubię odżywcze formuły, na przykład Vichy Neovadiol czy Lierac Premium. A pod oczy od lat używam Shiseido Benefiance. To bogaty krem, który daje mi uczucie komfortu przez cały dzień. Na noc również nakładam na twarz serum. W okresie jesienno-zimowym jest to produkt z retinolem. W dzień obowiązkowo krem z SPF, staram się wybierać filtry mineralne.

Czy tej uważności w dbaniu o siebie nauczyła się pani od mamy?
Moja mama lubiła się malować, zawsze używała perfum. Ja też to lubię i na co dzień używam perfum. Podobnie jak ona nie lubię pudru. Mama była piękną kobietą, w której się wszyscy kochali, ale nie pamiętam, żeby miała rozbudowane rytuały pielęgnacyjne. Latem robiła sobie maseczki z plasterków ogórka czy rozgniecionych truskawek, to jeszcze zostało mi w pamięci.

A pani córka sięga po kremy, których pani używa?
Ona też lubi się malować, ale kremów jeszcze nie używa na co dzień. Ma piękną młodą skórę, nie ma takiej potrzeby.

Naprawdę? Nie mówi pani córce, że od najmłodszych lat trzeba dbać o skórę?
Nie! Może czasem, jak widzę, że ma bardziej przesuszoną skórę. Paulina nigdy nie miała skłonności do trądziku, podobnie jak moja mama i ja. Wszystkie trzy mamy piękną, porcelanową skórę. Nie jestem zwolenniczką nadmiernej pielęgnacji, gdy nie ma takiej potrzeby. Na wakacjach dbam o to, żeby się smarowała kremem z filtrem. Czasem wysyłam ją na zabieg Geneo. Działa złuszczająco, zwęża pory, dotlenia skórę. To naprawdę wystarczy.

Ale teraz jest tak dużo rzeczy na półkach w drogeriach, do tego reklamy przekonują, że od urodzenia niemal zaczynamy się starzeć, więc trzeba smarować, wklepywać, masować…
Jesteśmy na to odporne, zawsze kierujemy się swoim rozsądkiem. Dlatego zamiast zbędnych kremów dbam o dobrej jakości wodę (nie z plastiku) i jedzenie. Holistyczne podejście jest ważne.

Stosuje pani suplementację?
Na co dzień bierzemy witaminę D3, jesienią i zimą także olej lniany i acerolę. Ja robię sobie jeszcze kuracje z kolagenem.

Ma pani piękne włosy. Dba pani o nie w szczególny sposób?
Jest taki świetny olejek Khadi Ayurvedic Hair Oil, który sobie wcieram w skórę głowy. Lubię też olej z korzenia łopianu z ziołami Nami. Do moich systematycznych rytuałów pielęgnacyjnych należy też kąpiel w soli. Może to być sól z Morza Martwego, ale może też być nasza kłodawska. Wsypuję do wanny kilogram soli, dodaję pół butelki octu jabłkowego i dwie łyżki miodu. Mam mały ręczniczek, którym robię sobie też kompres na twarz. Skóra jest potem jedwabista. Uważam, że takie kąpiele i wcieranie oleju we włosy działają rewelacyjnie.

To proszę zdradzić jeszcze swoje ulubione zabiegi gabinetowe.
Lubię wszelkiego typu mezoterapie, na przykład Restylane Skinboosters Vital. Ostatnio testowałam nowy Dermapen na twarz i szyję. Z zabiegów, które kondycjonują skórę, lubię laser oraz HIFU. Raz w roku robię sobie SonoQueen, które wykorzystuje tę technologię. Chodzę też na refleksologię twarzy do pani Mai Krauze. Twarz po masażu jest zliftingowana, rozświetlona i wypoczęta. Na ciało stosuję zabiegi modelujące, choćby Ondę. Polecam też endermologię.

Łazienkowa półka doktor Aleksandry Jagielskiej: 1. Krem Premium Lierac  50 ml/380 zł. 2. Anti-age booster NEAUVIA 10 × 25 ml/138 zł. 3. Serum Retinol 10TR Intense MEDIK8  15 ml/233 zł. 4. Szczoteczka soniczna Luna 3 foreo 849 zł. 5. Tonik różany PIXI 100 ml/59 zł (Sephora). 6. Serum do twarzy i szyi SPF 50 Lamelat™ pharmann 30 ml/195 zł. (Fot. materiały prasowe)Łazienkowa półka doktor Aleksandry Jagielskiej: 1. Krem Premium Lierac 50 ml/380 zł. 2. Anti-age booster NEAUVIA 10 × 25 ml/138 zł. 3. Serum Retinol 10TR Intense MEDIK8 15 ml/233 zł. 4. Szczoteczka soniczna Luna 3 foreo 849 zł. 5. Tonik różany PIXI 100 ml/59 zł (Sephora). 6. Serum do twarzy i szyi SPF 50 Lamelat™ pharmann 30 ml/195 zł. (Fot. materiały prasowe)

Aneta Kacprzak, makijażystka i stylistka fryzur, stworzyła własną markę akcesoriów Kacase, firmę prowadzi z córką Alicją

Aneta Kacprzak, makijażystka i stylistka fryzur, stworzyła własną markę akcesoriów Kacase, firmę prowadzi z córką Alicją. (Fot. Ania Powałowska)Aneta Kacprzak, makijażystka i stylistka fryzur, stworzyła własną markę akcesoriów Kacase, firmę prowadzi z córką Alicją. (Fot. Ania Powałowska)

Czy pani mama się malowała i stąd pani miłość do makijażu?
Moja mama zawsze się malowała. Ma urodę, która kojarzy się z latami 60. Robiła sobie charakterystyczny dla tego czasu makijaż – kreska na górnej powiece, brew podkreślona, róż Bourjois, kolor na ustach – brąz albo róż. Zawsze była idealnie umalowana. Tak po prostu było, nie odbierałam tego jako czegoś wyjątkowego. Ale tak naprawdę fascynacja makijażem narodziła się dopiero, gdy zaczęłam studiować charakteryzację. Zakochałam się w tym, że można człowieka zmienić, że jest tyle możliwości.


Makijaż należy dopasowywać do wieku czy wszystko wolno?
Kiedyś było takie popularne określenie „stara maleńka”. Pokazuje, że jednak są pewne zasady, których dobrze jest się trzymać. Przede wszystkim nie przesadzać, nie przemalowywać się. Mam dwudziestoletnią córkę i wiem, że dziewczyny chcą się malować. Czasem po prostu potrzebują, żeby na przykład przykryć trądzik. Sypkie kilkuskładnikowe podkłady mineralne, jak Annabelle Minerals, nie tylko maskują, lecz nawet ratują skórę, przysuszają zmiany trądzikowe.

Pani torba z kosmetykami to musiał być raj dla córki.
Moja torba z kosmetykami to moja praca. Nie można jej dotykać. Taka była zasada od zawsze. Ale mamy w domu koszyk z kosmetykami, do którego trafiają rzeczy, których już nie używam na sesjach. Poza kremami i podkładami, które mamy swoje ulubione, można tam zawsze znaleźć różne różności. Wystarczy poszperać.

Jakie są ulubione kosmetyki pani córki?
Alicja czyta uważnie składy, szuka naturalnych produktów dobrej jakości. Używa mineralnych podkładów, przedłuża brew. Zwykle robi sobie delikatną kreskę nad rzęsą, rozciera ją cieniem. Oczywiście, nie raz, nie dwa malowałam Alicję na imprezę i ona wie, gdzie co sobie położyć. Zresztą jest młoda, więc może wszystko! Chociaż serce mnie boli, gdy widzę młode dziewczyny, które robią ze swojej twarzy kopie kogoś innego. Nie zawsze w tym, co jest modne, będziemy dobrze wyglądać. Dlatego dobrze jest usiąść ze sobą przed lustrem. Nie unosić brwi, nie robić min, tylko usiąść bezmyślnie. Wtedy dopiero zobaczymy wszystkie mankamenty, każdą asymetrię. Makijaż to jest magia. Możemy dużo zmienić, ale trzeba się malować, widząc prawdziwą siebie.

Co warto zmienić w makijażu z wiekiem, gdy zmieniają się rysy i jakość skóry? Czy pani makijaż się zmienił?
Kiedyś używałam mocno matujących kosmetyków. Dziś moja skóra wyglądałaby w nich jak zasuszona skórka jabłka. Teraz wybieram lekkie, rozświetlające podkłady. Korektor pod oczy – u dojrzałych kobiet to jak najbardziej konieczne – i to taki fajny, żeby odbijał światło, a nie był kamuflażem, który kumuluje się w zmarszczkach. Lubię też róż na policzkach. Z latami widzę, że ta apetyczna świeżość na policzkach dobrze robi, odmładza. Sama coraz chętniej sięgam po róż, chociaż wcześniej używałam tylko bronzerów. Do tego delikatny rozświetlacz w kremie (jak MyStarLighter polskiej marki Miya), którego używam na kość jarzmową, na powiekę górną i na szczyt kości nosowej. Staram się nie nakładać na brodę, bo to wygląda, jakby się zjadło rosół. Wytuszowane rzęsy zawsze otwierają oko. Cieni używam na co dzień mało. Jeśli już, to naturalny kolor roztarty palcem. Coś opalizującego, żeby oko połyskiwało przy mruganiu. Tylko że nie może to być perła. Lepsze będą drobno zmielone drobinki, wręcz jak brokat. Perła wyciąga każde załamanie skóry.

A co z ustami?
Gdy malujemy usta, a mamy opadające kąciki, co zdarza się z wiekiem – nie należy do końca ich podkreślać. Lepiej wytracić kreskę troszkę wcześniej, żeby makijaż był „niedopowiedziany”. Albo po prostu rozetrzeć odrobinę pomadki palcem.

Z kosmetyczki Anety Kacprzak: 1. Róż NÉo Make up 62 zł (Douglas). 2. Mineralny podkład rozświetlający Annabelle Minerals pojemność podkładu – albo 4g - 39,99zł albo 10g - 64,90zł. 3. Rozświetlacz Miracle Glow Duo MAX Factor 28,10 zł. 4. Cień z palety Master Metals Makeup by Mario 220 zł (makeupbymario.com). 5. Naturalny, wegański tusz do rzęs Nature Enhanced Length ISADora 69 zł. 6. Szminka MIYA 39,99 zł(miyacosmetics.com). (Fot. Materiały prasowe)Z kosmetyczki Anety Kacprzak: 1. Róż NÉo Make up 62 zł (Douglas). 2. Mineralny podkład rozświetlający Annabelle Minerals pojemność podkładu – albo 4g - 39,99zł albo 10g - 64,90zł. 3. Rozświetlacz Miracle Glow Duo MAX Factor 28,10 zł. 4. Cień z palety Master Metals Makeup by Mario 220 zł (makeupbymario.com). 5. Naturalny, wegański tusz do rzęs Nature Enhanced Length ISADora 69 zł. 6. Szminka MIYA 39,99 zł(miyacosmetics.com). (Fot. Materiały prasowe)

  1. Moda i uroda

Kosmetyki, których potrzebujemy w nowym sezonie

Fot. Ports (Imaxtree)
Fot. Ports (Imaxtree)
Promienna, oczyszczona i nawilżona cera, przygotowane na upały włosy i piękne ciało. Te kosmetyki sprawią cuda i przyniosą pożądane efekty. Sprawdźcie nasze najciekawsze polecenia - wszystkie warte grzechu.

Kto z nas nie kocha kombuchy? Ten popularny napój to nie tylko alternatywa dla soków i lemoniad, ale również składnik nowej linii produktów OnlyBio. Kombucha, ze względu na swoje bogactwo cennych witamin (B, C) i minerałów, sprawdzi się w pielęgnacji wymagającej skóry, także tej ze skłonnością do trądziku i z wszelkimi niedoskonałościami. Moc kombuchy pozwoli na przywrócenie skórze prawidłowego pH. Dodatkowo detoksykuje, działa antyoksydacyjnie i wykazuje właściwości antybakteryjne. Minimalizuje widoczność porów i reguluje wydzielanie sebum bez naruszania naturalnego mikrobiomu skóry i przesuszania. Idealna linia na przygotowanie cery na wakacje.

Fot. materiały prasowe OnlyBioFot. materiały prasowe OnlyBio

Skuteczne nawilżanie? Po zimie potrzeba nam tego ze zdwojoną siłą. Nowa linia kosmetyków Yonelle to gwarancja młodzieżowego wyglądu, dzięki aktywnym formom kwasu hialuronowego. W jej skład wchodzi m.in. krem na dzień z SPF30 polecany do każdego rodzaju skóry (dobry zwłaszcza dla tej skłonnej do przebarwień, tracącej jędrność i elastyczność), krem na noc z melatoniną, czy krem pod oczy i na powieki. Cała linia zapewnia spektakularne nawilżenie, zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień skóry.

Fot. materiały prasowe YonelleFot. materiały prasowe Yonelle

Świadoma pielęgnacja skóry na lato z nowościami od Hagi będzie nie tylko przyjemna dla ciała, ale również dla innych zmysłów. Nowością, którą prezentuje marka są przede wszystkim naturalne olejki do ciała i balsamy powstałe na bazie naturalnych olejów, ekstraktów roślinnych, olejków eterycznych i witamin. Odżywiający balsam z serii Ziołowo Mi to propozycja dla osób, które chcą dodać swojej skórze witalności i mocy. Zawiera bogate w witaminy i nienasycone kwasy tłuszczowe oleje: z pestek moreli, słonecznika i winogron, a także olej makadamia i ryżowy. Dzięki dodatkowi witamin E i H, które odpowiadają za równowagę hydrolipidową naskórka oraz spowalnianie procesów starzenia, balsam świetnie natłuszcza i odżywia skórę. Olejek do ciała przeznaczony jest zaś do skóry suchej i zmęczonej, która potrzebuje natychmiastowej pielęgnacji. Zawiera mieszankę bogatych olejów zimno tłoczonych z awokado, konopi siewnej i krokosza, które są pełne antyoksydantów i fitosteroli. Idealna odpowiedź na nasze potrzeby, dzięki którym przywrócimy skórze równowagę i odpowiednie nawilżenie.

Fot. materiały prasowe HagiFot. materiały prasowe Hagi

Skóra rąk, narażona na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych i poddawana częstej dezynfekcji, wymaga solidnej porcji odżywienia i nawilżenia. O piękny wygląd dłoni zadba wegański odżywczy krem do rąk na bazie hydrolatu z rokitnika od marki Natura Siberica. W jego składzie znajdują się również dobroczynne oleje z amarantusa i rokitnika ałtajskiego, które wyjątkowo skutecznie odżywiają i nawilżają nawet najbardziej suchą skórę rąk. Formuła wzbogacona została także o olej z żurawiny, bogaty w witaminy i antyoksydanty. Dzięki temu krem wzmacnia i chroni dłonie przed niekorzystnym wpływem czynników środowiskowych. Kosmetyk szybko się wchłania i delikatnie pachnie, a skóra po aplikacji staje się miękka i jedwabista w dotyku. Warto mieć go pod ręką.

Fot. materiały prasowe Natura SibericaFot. materiały prasowe Natura Siberica

Lekko to marka na trudne czasy. Oferta marki opiera się na chęci powrotu do harmonii, równowagi i przywrócenia spokoju wszystkim tym, którzy w ostatnim czasie choć raz zastanawiali się, jak polepszyć swój stan psychiczny. W ofercie lekko znajdują się cztery wyspecjalizowane olejki. Silne i łagodne, wyostrzające zmysły, a zarazem pozwalające łatwiej patrzeć na świat. Zależnie od tego czy dopiero zaczynamy swoją przygodę z CBD, czy szukamy łatwości w zasypianiu - lekko znajdzie odpowiednią formułę. Dzięki kalkulatorowi znajdującemu się na stronie, z łatwością obliczymy swoją potrzebną, dzienną dawkę, która pomoże zacząć od podstaw dbać o kompleksową opiekę nad swoją duszą i ciałem. Dla początkujących i tych, którzy potrzebują odrobiny wsparcia przed snem polecamy zwłaszcza olejek z melatoniną, który działa cuda. Poczuj to - bez presji, przyjemnie i... po prostu lekko. Już teraz nie wyobrażamy sobie bez niego nocy...

Fot. Gosia Turczyńska (materiały prasowe lekko)Fot. Gosia Turczyńska (materiały prasowe lekko)

Eko odpowiednik ulubionego szamponu? Idealny na wyjazd, szampon w kostce od Davines to propozycja dla osób poszukujących alternatywy dla kosmetyków w plastikowych opakowaniach. Formuły 4 produktów, dbających o włosy pozbawione objętości, puszące się, odwodnione i wymagające uniwersalnej pielęgnacji, zapakowano w papier FSC, nadający się w 100% do recyklingu. Szampony w kostce są tak samo kremowe i delikatne jak ich odpowiedniki w postaci płynnej – dzięki opakowaniom zredukowanym do minimum zajmują mniej miejsca i są jeszcze bardziej przyjazne środowisku. Naszym hitem jest zwiększający objętość szampon do cienkich i zniszczonych włosów - praktyczny i przygotowujący włosy na sezon.

Fot. materiały prasowe DavinesFot. materiały prasowe Davines

Odpowiednie nawodnienie organizmu to podstawa, jeśli chodzi o naszą kondycję i wygląd. Skóra pozbawiona wody staje się sucha, wrażliwa i bardziej skłonna do powstawiania zmarszczek. Innowacyjna formuła nowej linii kosmetyków Nivea Hydra Skin Effect wypełniona czystym kwasem hialuronowym nie tylko zapewnia intensywne nawilżenie skóry i widoczne wygładzenie, ale także aktywuje komórki skóry do trzykrotnie większej produkcji własnego kwasu hialuronowego. W linii znajduje się lekki żelowy krem na dzień, który dzięki innowacyjnej formule nie pozostawia uczucia lepkości; regeneracyjny żel-krem na noc, który sprawia, że skóra
o poranku skóra jest promienna i sprężysta; esencja-serum, która wchłania się już w 20 sekund i natychmiast zwiększa poziom nawodnienia oraz ampułki, które działają jak upiększająca kuracja. Całość sprawdzi się świetnie zarówno jako pielęgnacja przygotowująca na lato, jak i w czasie najgorętszych upałów.

Fot. materiały prasowe NiveaFot. materiały prasowe Nivea

W nadchodzących miesiącach powinnyśmy bazować na naturalnych i delikatnych kosmetykach do makijażu, które wspomogą kondycję i wygląd naszej cery. Marka Veoli Botanica przychodzi nam tu z pomocą dostarczając linię naturalnych kosmetyków opartych na zaawansowanych składnikach aktywnych i wegańskich formułach łącząc makijaż z pielęgnacją na najwyższym poziomie. Drop of Perfection to krem wyrównujący koloryt skóry, poprawiający jej kondycję wskutek działania m.in. ekstraktu z lnu, selera i cyklopeptydy. Składnik ten wpływa na ujędrnienie i zagęszczenie skóry, tym samym redukuje widoczność rozszerzonych porów, a w dłuższej perspektywie użytkowania, wielopoziomowo oddziałuje na struktury skóry, nadając jej zdrowy wygląd. Za nawilżające działanie kremu BB odpowiada kwas hialuronowy, który dzięki swoim higroskopijnym właściwościom wspiera sprężystość i elastyczność skóry, działa przeciwzmarszczkowo i odmładzająco. Dodatkowo poprzez ujędrnienie i napięcie skóry, zmniejsza widoczność porów, a także poprawia kontur twarzy. Koniecznie wypróbujcie.

Fot. materiały prasowe Veoli BotanicaFot. materiały prasowe Veoli Botanica

Zbliżające się wyjazdy i ekspozycja ciała na słońce muszą mogą narazić nas na jego niekorzystne działanie. Pamiętamy więc o odpowiednim zabezpieczeniu i ochronie przeciwsłonecznej, którą zapewnią nam kosmetyki Derma Sun zawierające wyłączenie filtry nieprzenikające do głębszych warstw skóry i krwiobiegu, które są bezpieczne także dla środowiska, ekosystemu morskiego i raf koralowych. Wśród dostępnych produktów marki znajdziemy też wersję kremu idealną dla dzieci zapewniającą wysoką ochronę przed szerokim spektrum promieniowania UVA i UVB, z wysoką wodoodpornością i brakiem substancji zapachowych, niebezpiecznych konserwantów oraz barwników.

Fot. materiały prasowe Derma SunFot. materiały prasowe Derma Sun

Kosmetyki z linii beBIO Sun by Ewa Chodakowska zapewniają wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB. W linii słonecznej beBIO znajduje się m.in. krem z filtrem mineralnym czyli fizycznym, a w jego składzie aż 99% składników pochodzenia naturalnego. Produkty beBIO Sun są nie tylko bezpieczne, skuteczne i wodoodporne, ale także pielęgnują skórę. Kryje się w nich kojący aloes, roślinna gliceryna i witamina E. W nowej kolekcji znajdują się też nawilżające i łagodzące produkty po opalaniu. Idealny set na wyjazd.

Fot. materiały prasowe beBIOFot. materiały prasowe beBIO

Na rynku kosmetycznym zadebiutowała właśnie nowa marka naturalnych kosmetyków do włosów NEBOA. Stworzona zgodnie z filozofią „Respect the nature” udowadnia, że piękno nie ma granic, a troska o wygląd staje się czymś więcej niż tylko pielęgnacją. Podejmując zobowiązanie codziennej dbałości o Planetę marka stawia na unikalny na rynku polskim koncept w zakresie produkcji opakowań kosmetyków. Są one wytwarzane z plastiku wydobytego z morskich głębin. NEBOA to 14 kosmetyków do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Nowatorskie wegańskie formuły produktów czerpią z bogactwa składników naturalnych o potwierdzonej wysokiej skuteczności. Każda z pięciu linii to kompletny zestaw szamponu i odżywki, który stanowi podstawę codziennej rutyny i spełnia potrzeby nawet najbardziej wymagających włosów. Pięknie i odpowiedzialnie!

Fot. materiały prasowe NEBOAFot. materiały prasowe NEBOA

Pielęgnacja i powrót do formy dla mężczyzn? Idealną propozycją będzie delikatny, choć silnie nawilżający krem na dzień true z filtrem SPF15. Preparat łączy w sobie 6 skutecznych składników odżywczych w wysokich stężeniach, które zapewniają intensywne właściwości nawilżające, przeciwstarzeniowe i ochronne, w tym m.in. kwas hialuronowy, olej abisyński oraz stevię, która działa naprawczo, spowalnia powstawanie zmarszczek bez niepożądanych efektów. W ofercie znajdziemy też alternatywę na noc, która silnie nawilża skórę podczas nocnego wypoczynku. Ten zestaw to świetny pomysł na odmłodzenie i nawilżenie w okresie wiosenno-letnim.

Fot. materiały prasowe trueFot. materiały prasowe true

  1. Moda i uroda

Siwe włosy na życzenie

Naturalnie siwiejące długie włosy to trend wśród kobiet, które cenią sobie życie w zgodzie z naturą. (Fot. iStock)
Naturalnie siwiejące długie włosy to trend wśród kobiet, które cenią sobie życie w zgodzie z naturą. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
O ile srebrne nitki we włosach dodają uroku, to o siwych odrostach powiedzieć tak trudno. W czasie pandemii, kiedy zamknięto salony fryzjerskie, wiele z nas miało z nimi nie lada zgryz. I zapewne wielu z nas przyszła wtedy do głowy myśl: a może przestać się farbować i zaufać naturze?

Taka myśl i mnie przyszła do głowy. Mam ciemne włosy, więc siwe odrosty widać na nich wyraźnie. Nie lubię, gdy się pojawiają, czuję się z nimi niechlujnie. Na nic się zdają zaczeski, spineczki, gumeczki… Siwy pasek w przedziałku widać na kilometr.

Nie odważyłam się sama pofarbować włosów – wizja „efektu moro” skutecznie mnie zniechęciła. Kupiłam sobie za to korektor do retuszu odrostów i siwych włosów. Niestety nie specjalnie się sprawdził - nie maskował wystarczająco siwizny, za to brudził skórę. Doczekałam do otwarcia salonów i przy pierwszej możliwej okazji poleciałam na farbę jak na skrzydłach.

Myśl o siwych włosach nie daje mi jednak spokoju. Po pierwsze podobają mi się dojrzałe kobiety, które nie wstydzą się zmarszczek, ani naturalnego koloru włosów, co w pewnym wieku oznacza po prostu siwe. Po drugie nie uśmiecha mi się malowanie odrostów co trzy tygodnie. Wydawałoby się zatem, że decyzja jest prosta… A jednak tak nie jest – jak bowiem przetrwać etap tych koszmarnych odrostów? Czy da się osiągnąć siwą fryzurę drogą ewolucji, czy czeka mnie radykalna zmiana?! Zapytałam o to Jagę Hupało, stylistkę fryzur, właścicielkę marki Jaga Hupało Born to Create, autorkę wielu spektakularnych metamorfoz.

MW: Przychodzę do Ciebie z siwymi odrostami na centymetr, ale nie chcę już dłużej farbować włosów. Postanowiłam zaufać naturze. Co mi radzisz? JH: Zauważyłam, że coraz więcej kobiet poszukuje wyjścia z tej sytuacji. Na pewno odradzałabym osobie o ciemnych włosach, takiej jak ty, radykalną zmianę. Bo choć technologia daje nam takie możliwości, to zmiana koloru z ciemnych na siwe w czasie jednej wizyty w salonie, to ogromne obciążenie dla włosów. Każde rozjaśnianie, nie mówiąc już o tak intensywnym, powoduje osłabienie włosów. Ściąganie pigmentu to nie tylko zabieranie koloru, ale również zmniejszanie ilości białka we włosie przez co stają się wrażliwe, kruche i łamliwe. A więc chcąc dokonać na głowie rewolucji, trzeba się z tym liczyć i pamiętać, że siwe włosy w kiepskiej kondycji mogą nam się nie spodobać...

Co zatem proponujesz? Na pewno polecałabym szukanie bezpiecznych dróg dojścia do siwych włosów, a tych jest co najmniej kilka. I, może zaznaczę to od razu na wstępie, im wcześniej się wejdzie na tę drogę tym lepiej. Inaczej dochodzi się bowiem do siwych włosów, kiedy pozwalamy srebrnym nitkom przekształcać się w piękne siwe pasma, a inaczej kiedy „walczymy” z siwym odrostem na ciemnej fryzurze.

Siwe włosy stają się powoli symbolem manifestem dojrzałej kobiecości. (Fot. iStock)Siwe włosy stają się powoli symbolem manifestem dojrzałej kobiecości. (Fot. iStock)

A więc sposób, który dość często proponuję osobom, które zaczynają siwieć, to wybieranie najładniejszych pasm i pozostawianiu ich naturze - po prostu pozwalamy im swobodnie rosnąć. Dobrze to wygląda zwłaszcza wtedy, gdy tymi siwiejącymi pasmami konturujemy twarz. Pięknie dodają blasku.

Coraz więcej młodych kobiet pozwala swobodnie rosnąć pierwszym siwym włosom. (Fot. iStock)Coraz więcej młodych kobiet pozwala swobodnie rosnąć pierwszym siwym włosom. (Fot. iStock)

Można również rozjaśniać włosy fragmentarycznie, wybierasz pasma do rozjaśnienia, separujesz je, zawijasz w folię, a resztę farbujesz na poprzedni kolor. Niestety ta metoda jest trudna, a efekt bywa niezadowalający, bo rozjaśnianie często powoduje ocieplanie koloru, co w efekcie daje nie zawsze pożądane rudości.

Trzeba pamiętać, że każdy siwieje inaczej, w zależności od rodzaju keratyny i melaniny we włosach. Z wiekiem, a to się dzieje już około 30. roku życia, mieszki włosowe przestają produkować melaninę, czyli pigment odpowiadający za kolor włosów. Siwe włosy, czyli te pozbawione barwnika, mają odcień keratyn, z których są zbudowane. Mogą być białe, srebrne, żółtawe lub lekko beżowe.

No tak, nie każdy ma szlachetny kolor siwizny… żółtawe lub szaro-bure kosmyki dodają lat. Na szczęście jest cała gama produktów, dzięki którym można ten odcień tonować: żółty kolor siwizny kompensuje się fioletem, szary podrasowujemy odcieniem neutralnym, a zbyt beżowy równoważymy szarym.

Wciąż jednak nie wiem, co ma zrobić osoba, która, tak jak ja, decyduje się oddać naturze, mając ciemnie włosy z odrostem. I na to jest sposób – bardzo modny, krótki jeż.

Na tak krótką fryzurę mogą sobie pozwolić osoby o ładnym kształcie czaszki. (Fot. iStock)Na tak krótką fryzurę mogą sobie pozwolić osoby o ładnym kształcie czaszki. (Fot. iStock)

O matko, nie dość, że diametralna zmiana koloru, to jeszcze nowa fryzura! Zauważyłam, że teraz jest taki czas, że ludzie są skłonni to dużych zmian również tych dotyczących wyglądu. Przeżyć coś, czego jeszcze się nie przeżyło, a warto by było – to pragnienie przygody jest w nas bardzo silne. I powiem ci, że większość osób, które decydują się na taki krok jest zachwycona.

A więc jednak jeż? Obcinamy włosy na jakieś 3 cm. Końcówki czyścimy z pozostałości koloru specjalistycznymi preparatami usuwającymi farbę i pigment i tonujemy całość, starając się uzyskać jak najpiękniejsze odcień siwizny współgrający z naturalną karnacją i kolorem tęczówki. A potem odpowiednio pielęgnujemy – siwe włosy są bardziej sztywne i kruche, a więc wbrew pozorom wymagające, trzeba je regularnie nawilżać, odżywiać stosując specjalistyczne produkty regenerujące do włosów siwych.

Szpakowaty jeż zamiast dodawać odejmuje lat. (Fot. iStock)Szpakowaty jeż zamiast dodawać odejmuje lat. (Fot. iStock)

Brzmi zachęcająco, ale nie wiem czy starczy mi odwagi… To może wolisz zaszaleć? Pobawić się trochę kolorem na głowie? I pofarbować odrosty i zrobić z nich atut? Kolorowy odrost nie wygląda niechlujnie, nabiera zupełnie innego wyrazu. Fajnym przykładem takiej fryzury była jedna z kreacji piosenkarki Billie Eilish.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez BILLIE EILISH (@billieeilish)

No pomyślę, pomyślę.... Nie słyszę wielkiego entuzjamu w twoim głosie... Masz zatem jeszcze jedno wyjście – długie wakacje w słońcu, które naturalnie osłabi kolor i rozjaśni włosy, niwelując kontrast pomiędzy odrostem i farbą.

Albo samotna wyprawa dookoła świata – po takiej podróży z siwego odrostu można byłoby od razu zrobić biały koczek. To prawda! [śmiech]

Jaga Hupało jest artystką włosów, stylistką i projektantką. Swoją pracą nadaje nowy kształt rzeczywistości, w widoczny sposób pozwalając ujawnić się osobowości tych, którzy do niej przychodzą. W nich poszukuje inspiracji, wydobywając ich charakter, podkreślając naturalne piękno, przywracając spokój i optymizm. Stworzyła studio Jaga Hupało Born To Create, które stało się miejscem artystycznych i kulturalnych spotkań, ale przede wszystkim pracownią, w której kieruje zespołem stylistów.

Fot. Instagram Jagi HupałoFot. Instagram Jagi Hupało
  1. Moda i uroda

Wiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochasz

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Przez nasze okna wpada już coraz więcej nieśmiałych promieni słońca. Coraz więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu i decydujemy się na lżejsze ubrania. Przyroda budzi się w pełni do życia, dlatego to również idealny czas na rewitalizację i odświeżenie naszej skóry! Podaruj jej prawdziwy zastrzyk energii!

Po długich miesiącach, które cechowała zmienna temperatura, zimny wiatr i przede wszystkim brak słońca nasza skóra jest poszarzała, niedotleniona, zmęczona i przesuszona. Dlatego szczególnie wiosenną porą potrzebuje prawdziwej regeneracji, bez udziału silnych składników aktywnych. Niezmiennie aby uzyskać wymarzone efekty, należy zacząć od określenia indywidualnych potrzeb naszej skóry.

Które zabiegi i kosmetyki do domowej pielęgnacji są godne uwagi? Koniecznie przeczytajcie!

O wiosennych hitach zabiegowych opowiada dr Łukasz Preibisz z warszawskiej kliniki Preibisz SkinDoctors!

dr Łukasz Preibisz dr Łukasz Preibisz

Naturalny lifting i efekt rozświetlenia z Nucleofill

Nucleofill jest preparatem dedykowanym do głębokiej odnowy i bioresktukturyzacji skóry, opartym na naturalnych składnikach. Działa aż na trzech poziomach: liftingu, antyoksydacji i nawilżenia. Zabieg można wykonać niezależnie od wieku i rodzaju skóry, dlatego cieszy się ogromną popularnością wśród Pacjentów. Efekty widać już po jednym zabiegu! – Szczególnie polecam go osobom z wyraźną utratą elastyczności skóry oraz widocznymi oznakami starzenia oraz tym, u których występuje alergia na inne preparaty, stosowane przy zabiegach liftingujących. Wiosną idealnie sprawdzi się w celu silnego odżywienia, nawilżenia i rozświetlenia skóry – wspomina dr Łukasz Preibisz.

Bezpieczne pobudzanie skóry do pracy z peelingiem PQ Age

Peelingi są zabiegami, których generalnie nie stosuje się w okresach mocniejszego nasłonecznienia, ale są od tego wyjątki, czyli peelingi przeznaczone do bardzo powierzchownego złuszczania naskórka. Jednym z nich jest PQ Age oraz te o małych stężeniach substancji złuszczających i niewielkiej penetracji w skórę. PQ Age to bardzo skuteczne narzędzie w walce z bliznami, trądzikiem, zaskórnikami, bliznami, zmarszczkami oraz przebarwieniami. Peeling swoimi właściwościami doskonale rewitalizuje skórę, zapewniając jej zdrowy i młody wygląd. – Należy zwrócić uwagę, że mogą peelingi  powinny być stosowane jedynie przez bardzo doświadczonego kosmetologa lub lekarza – mówi dr Preibisz.

Smukłe ciało z Accent SPADEEP

W celu poprawy kondycji naszej sylwetki niezbędna jest regularna aktywność fizyczna oraz zbilansowana dieta. Efekty codziennego, zdrowego stylu życia, można wspomóc zabiegami w gabinecie. SPADEEP jest nieinwazyjnym systemem, który wykorzystuje skoncentrowaną energię fal radiowych do ujędrniania i modelowania ciała. Zabieg szczególnie polecany jest tam, gdzie spalanie tkanki tłuszczowej jest bardzo trudne – np. w okolicach brzucha, boczków, bryczesów, ramion czy wewnętrznej strony ud. Jego działanie docenimy już po pierwszym zabiegu. – SPADEEP skutecznie poprawia kształt i kontury różnych obszarów twarzy i ciała. Urządzenie ma szerokie zastosowanie, z powodzeniem uwolni nas od niechcianego cellulitu, sprawi, że skóra będzie jędrna i odmłodzona. To również świetne rozwiązanie do radzenia sobie z tkanką tłuszczową i zwiotczałą skórą po wewnętrznej stronie ud – wymienia dr Łukasz Preibisz z kliniki Preibisz SkinDoctors. Co więcej, zmniejszając objętość komórek tłuszczowych, pozbywamy się cellulitu.

Nieinwazyjny efekt ujędrnienia z Hifu Ultraskin II

Technologia HIFU stanowi prawdziwą rewolucję w medycynie estetycznej! To zabieg nie tylko na twarz, ale również na trudne obszary ciała. – Działanie Hifu UltraSkin II opiera się na wywołaniu kontrolowanego, bezpiecznego stanu zapalnego w okolicy zabiegowej na dużej głębokości, w wyniku czego struktury skóry i tkanki podskórnej mobilizowane są do przebudowy. W konsekwencji dochodzi do wywołania efektu liftingu porównywalnego do tego, który osiągany jest w trakcie działań chirurgicznych. Wykonując zabieg Hifu Ultraskin II osiągamy lifting bez  bólu i bez konieczności wykonania nakłuć – tłumaczy dr Preibisz. Zabieg idealnie sprawdza się u kobiet po ciąży lub po dużej utracie wagi, po których często dochodzi do znacznej utraty elastyczności skóry. Rezultatem zabiegu jest natychmiastowe napięcie oraz pobudzenie organizmu do naturalnych procesów regeneracji, gojenia i przebudowy tkanek oraz likwidacji tkanki tłuszczowej. Pierwsze efekty widoczne są natychmiast, ostateczny efekt widoczny jest po 2-3 miesiącach i utrzymuje się do 2 lat!

Porządki w wiosennej kosmetyczce

Zabiegi wykonywane pod okiem profesjonalistów idealnie uzupełnia prawidłowo dobrana pielęgnacja domowa. Aby wiosenna regeneracja była skuteczna, nie należy zapominać o codziennym, dokładnym oczyszczaniu skóry. Podstawą w każdej kosmetyczce powinien być krem z wysokim filtrem SPF, najlepiej z czynnikami ochrony UVA/UVB, który określa się podstawowym kosmetykiem anti-aging. Regularnie używaj produktów nawilżających, a w trakcie ciepłych dni rutynę pielęgnacyjną uzupełnij o antyoksydanty, zapewniające promienny wygląd.  Wiosną nie zapominajmy również o kondycji naszej skóry ciała, która zasługuje na prawdziwą regenerację!

RHA® Micellar Solution (200 ml) Teoxane

Wiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochaszWiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochasz

Woda micelarna 3 w 1: oczyszcza, tonizuje i delikatnie usuwa makijaż. Unikalny kompleks starannie dobranych składników, które delikatnie oczyszczają i przygotowują skórę do kolejnych etapów pielęgnacji. Do skóry twarzy i oczu. Formuła bez detergentów, nie narusza naturalnej, ochronnej bariery lipidowej skóry. Efekt ukojenia gwarantowany!

RHA® SERUM (30 ml) Teoxane

Wiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochaszWiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochasz

Zaawansowane serum o precyzyjnie opracowanej formule, poprawiające wygląd odwodnionej, ziemistej i starzejącej się skóry. Ta przeznaczona do wszystkich rodzajów skóry mieszanka silnie działających przeciwutleniaczy i składników przeciwdziałających starzeniu pomaga w reaktywacji naturalnych mechanizmów zapewniających głęboką regenerację skóry. Od 14. dnia skóra staje się gładsza, jaśniejsza i wyraźnie poprawia się jej nawilżenie.

Advanced Perfecting  Shield SPF30 (50 ml) Teoxane

Wiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochaszWiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochasz

Ten zawierający przeciwutleniacze  preparat chroniący skórę w środowisku miejskim to idealne rozwiązanie zapewniające doskonałą kondycję skóry i jej ochronę. Połączenie RHA®, aktywnych czynników przeciwdziałających starzeniu oraz zestawu przeciwutleniaczy o silnym działaniu zapobiega pojawianiu się wyraźnych oznak starzenia oraz ziemistości i zmęczeniu, jednocześnie wzmacniając naturalną ochronę skóry. Lekko barwiona formuła produktu oraz jego struktura przypominająca drugą skórę zwiększają promienistość w przypadku cery o każdym kolorycie, nadając jej doskonały wygląd przez cały dzień. Możesz zrezygnować z podkładu!

Advanced Filler, wariant do skóry suchej lub normalnej/mieszanej (50 ml) Teoxane

Wiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochaszWiosenny beauty alert! Poznaj zabiegi i kosmetyki do codziennej pielęgnacji, które pokochasz

Wyjątkowe połączenie RHA® i składników odbudowujących pomaga w utrzymaniu długofalowego nawilżenia, jednocześnie stymulując produkcję kwasu hialuronowego i kolagenu w skórze, wygładza drobne i głębokie zmarszczki. Krem dzienny sprawdza się doskonale w przypadku osób pragnących poprawić wygląd ziemistej, suchej i starzejącej się suchej skóry.

Kosmetyki Teoxane są dostępne na eshopie z rabatem -25% na wszystko oraz ofertą 1+1 – do każdego pełnowartościowego produktu, mini bestseller w prezencie!

Celulex, żel antycellulitowy (200 ml), Sesderma

Celulex to intensywnie działający preparat do stosowania w walce z cellulitem. Wygładza, ujędrnia i poprawia elastyczność skóry. Wspomaga działanie eliminujące nadmierne gromadzenie się tkanki tłuszczowej. Wysoką skuteczność zawdzięcza specjalnie dobranym składnikom – m.in. kofeinie i karnitynie.

Estryses, serum na rozstępy (50 ml), Sesderma

Rozstępy to jeden z najczęstszych problemów skórnych, z którym zmagają się nie tylko kobiety. Serum idealnie sprawdza się do „terapii szokowej” w walce z rozstępami – ma bardzo silne działanie regenerujące i restrukturyzujące. W składzie linii ESTRYSES znajdziemy m.in. retinol zamknięty w liposomach, witaminę C oraz witaminę E.

Sesnatura, krem ujędrniający biust i ciało (250 ml), Sesderma

Linia Sesnatura została stworzona, aby przywrócić skórze ciała elastyczność i odmłodzić jej wygląd. Sesnatura stosuje się miejscowo, m.in. na biust, brzuch czy na tzw. „motylkach”. Zawartość DMAE powoduje szybki efekt liftingu.

Linia Sesnatura, Sesderma Linia Sesnatura, Sesderma

  1. Moda i uroda

Kolagen: doustna suplementacja - hit czy kit?

<strong><span class=Oslo Skin Lab, The Solution Beauty Collagen 256 zł /28 saszetek po 2,5 g (cena członkowska w Oslo Skin Lab 179 zł)" mmid="259617" />
Oslo Skin Lab, The Solution Beauty Collagen 256 zł /28 saszetek po 2,5 g (cena członkowska w Oslo Skin Lab 179 zł)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Suplementowanie kolagenu i kwasu hialuronowego to kolejna moda, która przyszła do nas z Azji. Rynek preparatów jest ogromy i stale rośnie. Czy stosowanie ich ma sens? Sprawa jest jak zwykle bardziej skomplikowana niż hasła reklamujące "odmładzające" preparaty.

Przypomnijmy - kolagen to białko, które stanowi podstawowy budulec naszych kości, stawów i ścięgien. `Słowo pochodzi od greckiego „kolla”, co oznacza klej, i tłumaczenie to dobrze oddaje rolę jaką pełnią te proteiny w ciele człowieka. Ich głównym zadaniem jest „sklejanie” komórek skóry, zapewnienie właściwych połączeń między tkankami, pokrycie narządów i naczyń krwionośnych.

Kolagen jest też głównym białkiem podporowym skóry - stanowi ok. 72 proc. jej suchej masy i decyduje o jej jędrności.

Warto wiedzieć, że kolagen w 53 proc. wypełnia tkanki chrzęstne, dlatego jego niedobory mogą powodować bóle stawów, spowodowane przez ocieranie się kości bezpośrednio o siebie. Również dziąsła w większości (60 proc.) wypełnione są właśnie tym białkiem. To ono stanowi o ich sprężystości oraz zapobiega chorobom przyzębia. Odgrywa też ważną rolę w procesie gojenia się i powstawania blizn w całym organizmie.

Kolagen powstaje głównie w tkance łącznej. Jest produkowany przez fibroblasty. W ciągu dnia u zdrowego człowieka powstaje ok. 10 gramów tego białka. I tu cenna uwaga - aby kolagen mógł być właściwie syntezowany, konieczna jest obecność witaminy C. Dlatego tak ważne jest utrzymanie odpowiednio zbilansowanej diety - bogatej w wartościowe białko (mięso, ryby, jaja, rośliny strączkowe) oraz owoce i warzywa.

Niestety z wiekiem produkcja kolagenu zanika. Już od 25. roku życia ilość tego białka zmniejsza się – w skórze średnio o ok. 1,5% rocznie, co powoduje utratę jej jędrności. Dodatkowo im człowiek starszy, tym produkowane włókna kolagenowe są coraz gorszej jakości – stają się krótsze, bardziej skręcone i słabsze, co wpływa na gorszą kondycję wszystkich narządów, w których występują - na tym między innymi polega proces starzenia się. Nie da się go zatrzymać, ale w pewnym stopniu można na niego wpłynąć m.in. zdrową dietą, aktywnością fizyczną, czy odpowiednio dobraną pielęgnacją.

Kolagen w służbie urody

Nie łudźmy się, suplementacja kolagenu czy kwasu hialuronowego nie wypełni od wewnątrz głębokich zmarszczek. Kolagen przyjmowany doustnie, jest trawiony. Nie trafi w czystej postaci do krwi, a tym samym nie przedostanie się do skóry. W procesie metabolizowania rozpadnie się do postaci aminokwasów, które zostaną rozdystrybuowane, w zależności od najpilniejszych potrzeb, po całym organizmie.

Jednak dostarczenie odpowiedniej ilości jakościowego białka do organizmu jest niezwykle ważne, ze względu na podtrzymanie napięcia mięśniowego, utrzymanie elastyczności ścięgien, spoistości kości, wsparcie procesów gojenia się i regeneracji organizmu. Dodatkowo niektóre innowacyjne suplementy zawierają składniki, które stymulują mitochondria w fibroblastach do produkcji kolagenu - tak ważnego dla zdrowia i urody.

Kolagen to białko podporowe skóry, które zapewnia jej odpowiednie napięcie, sprężystość i elastyczność.

Suplementy z kolagenem. Nowości

Oslo Skin Lab, The Solution Beauty Collagen

Kolagen doustnie - buduj wewnętrzne rusztowanieKolagen doustnie - buduj wewnętrzne rusztowanie

Suplement zawiera bioaktywne peptydy kolagenowe. Regularne przyjmowanie preparatu ma pobudzić organizm do zwiększenia produkcji nowego kolagenu, który jest ważnym elementem budulcowym wprowadzanym do pośredniej warstwy skóry (skóry właściwej). To z kolei pomaga wygładzić górną warstwę skóry (naskórek), dzięki czemu zmarszczki i drobne linie stają się mniej głębokie i widoczne. W orocesie tym poprawia się elastyczność skóry, spłyca się cellulit. Potwierdza to badanie satysfakcji klientów, w którym od października 2020 r. wzięło udział 658 uczestników. 67 proc. badanych było zadowolonych z efektów po spożywaniu produktu przez ponad 4 miesiące. (Badania były randomizowan, wykonano przy użyciu podwójnie ślepej próby, kontrolowane placebo oraz zweryfikowane przez niezależnych ekspertów przed ich publikacją). Proszek The Solution Beauty Collagen ma neutralny smak i można go mieszać z dowolnym jedzeniem lub napojem. Nie zawiera żadnych dodatków, nie zarejestrowano też żadnych skutków ubocznych.

Kolagen doustnie - buduj wewnętrzne rusztowanieKolagen doustnie - buduj wewnętrzne rusztowanie

Dr.Ohhira, Płynny kolagen do picia

Zawiera naturalne składniki: rozpuszczalny w wodzie kolagen rybi, kwas hialuronowy, koenzym Q-10, elastynę rybią, mleczko pszczele oraz 5-letni fermentowany ekstrakt z naturalnymi składnikami pochodzenia roślinnego i 12 szczepów probiotycznych. Koenzym Q10 aktywuje mitochondria w fibroblastach, które produkują kolagen.Wyzwala syntezę nowych włókien kolagenowych, dbając o strukturę i wytrzymałość mechaniczną tkanek i narządów. Kolagen w preparacie Dr.Ohhira występuje w postaci tripeptydów pozwalających na maksymalne wchłanianie przez organizm. Otrzymywany jest z ryb, ale nie ma rybnego a owocowy smak. Dzięki niskiej masie cząsteczkowej szybciej się wchłania. Wzbogacony o 5-letni fermentowany ekstrakt z naturalnych składników pochodzenia roślinnego i probiotyki.

Dr.Ohhira, płynny kolagen do picia 359 zł/10 fiolek po 20 mlDr.Ohhira, płynny kolagen do picia 359 zł/10 fiolek po 20 ml

Truvivity, OxiBeauty

Ten beauty drink jest silnym antyoksydacyjnym koktajlem, który chroni kolagen przez niszczycielskiem działaniem wolnych rodników. Zawiera witaminę E oraz PhytoBeauty Complex z rumiankiem i czarną porzeczką. Rośliny uprawiane są na farmach z certyfikatami NutriCert, na których nie stosuje się toksycznych pestycydów. Suplement nie zawiera sztucznych aromatów ani konserwantów – działa od wewnątrz za sprawą witaminy E, która pomaga stworzyć bufor chroniący komórki skóry przed stresem oksydacyjnym. Pojedyncze saszetki są łatwe do noszenia i użycia. Wystarczy wsypać zawartość saszetki do szklanki wody i delektować się napojem o smaku aronii przy głównym posiłku.

Większość zabiegów regeneracyjnych w medycynie estetycznej ma na celu pobudzenie tworzenia kolagenu. Dlaczego? Bo jeśli pobudzimy komórki do zwiększenia produkcji nowego kolagenu, to w naturalny sposób odmłodzimy skórę. (Fot. iStock)Większość zabiegów regeneracyjnych w medycynie estetycznej ma na celu pobudzenie tworzenia kolagenu. Dlaczego? Bo jeśli pobudzimy komórki do zwiększenia produkcji nowego kolagenu, to w naturalny sposób odmłodzimy skórę. (Fot. iStock)

Truvivity, OxiBeauty, 180 zł/30 saszetek po 2,73 g

Herbapol Polana

W ofercie marki Herbapol pojawiły się trzy esencje ze składnikami wspomagającymi produkcję kolagenu, wzmacniającymi skórę i jej przydatki. Esencja z kwasem hialuronowym o smaku malinowym zawiera m.in. cynk i biotynę. Regularnie stosowana, nawilża organizm od wewnątrz, wzmacnia kondycję skóry, włosów i paznokci. Z kolei esencja z koenzymem Q10, cynkiem, liściem pokrzywy i niacyną ma smak czarnej porzeczki. Wzmacnia skórę, włosy i paznokcie, a także stymuluje metabolizm i pomaga naturalnie oczyszczać organizm. Esencja z kolagenem, witaminą C i B oraz cynkiem, ma gruszkowy smak a zawarte w niej składniki dbają o kondycję skóry, wspomagają produkcję kolagenu i wspierają regulację gospodarki hormonalnej organizmu.

Esencja z kwasem hialuronowym – 32,99 zł/25 saszetet; Esencja z koenzymem Q10 – 36,99 zł/25 saszetek; Esencja z kolagenem i witaminą C – 39,99 zł/25 saszetekEsencja z kwasem hialuronowym – 32,99 zł/25 saszetet; Esencja z koenzymem Q10 – 36,99 zł/25 saszetek; Esencja z kolagenem i witaminą C – 39,99 zł/25 saszetek