Długość do połowy łydki i ciemny odcień niebieskiego mogą kojarzyć się z zachowawczym strojem do pracy. Królowa Letycja ma jednak bardzo nietypową posadę, dlatego i jej kreacje nie należą do kategorii zupełnie zwyczajnych biurowych uniformów. Okazuje się, że niepozorna granatowa sukienka midi nie potrzebuje wiele, by nabrać bardziej wyjściowego charakteru.
Królowa Letycja i król Filip VI wydali wczoraj w Pałacu Królewskim kolację inaugurującą 30. Iberoamerykańską Konferencję Szefów Państw i Rządów. Choć małżonka hiszpańskiego monarchy od czasu do czasu chętnie sięga po propozycje z premierowych kolekcji, jak w przypadku pelerynowej bluzki z H&M, tym razem postanowiła wykorzystać to, co już od dawna ma w szafie. Tę konkretną sukienkę nosi regularnie od dziewięciu lat. Po raz pierwszy pokazała się w niej na gali AS Sports Awards w grudniu 2017 roku. Później włożyła ją także na spotkanie z francuską parą prezydencką w 2018 roku i wręczenie Nagród Księżnej Asturii w 2020 roku.
(Fot. Borja B. Hojas/Getty Image)
Gospodyni wieczoru wybrała na tę uroczystą okazję projekt nieistniejącej już madryckiej marki Delpozo. Sukienka pochodzi z kolekcji na sezon przejściowy na 2017 rok i została zaprojektowana przez ówczesnego dyrektora kreatywnego domu mody, Josepa Fonta. Gdyby skupić się wyłącznie na jej dolnej, ołówkowej części, można by pomylić ją z formalnymi strojami, jakie widuje się na korytarzach korporacji i urzędów. Kreacja ma bowiem bezpieczną długość za kolano, jest dopasowana w talii i pozbawiona zbędnych ozdobników. Gładki materiał dodatkowo podkreśla jej minimalistyczny charakter.
(Fot. Borja B. Hojas/Getty Image)
Całkowicie inne wrażenie robi jednak górna część sukienki. Elegancki dekolt typu off–shoulder eksponuje ramiona, a uwagę przyciąga przede wszystkim duża, trójwymiarowa aplikacja w kształcie kwiatu, utrzymana w tym samym odcieniu stonowanego granatu. To właśnie ten pojedynczy przeskalowany akcent nadaje prostej z pozoru stylizacji wyrazistości.
Jak hiszpańska królowa wystylizowała po latach jedną ze swoich ulubionych sukienek? Letycja postawiła na dodatki utrzymane w zbliżonej kolorystyce. Do sukienki dobrała czółenka na obcasie typu slingback rodzimej marki Magrit. Nie zabrakło również efektownej biżuterii: długich kolczyków z białego złota, diamentów i akwamarynów z kolekcji Aldao Jewelers oraz bransoletki zdobiona diamentami i szafirami.
Jaki z tego morał? Jak widać, nie trzeba nieustannie zaskakiwać nowościami, by robić wrażenie. Ponadczasowe, dobrze przemyślane projekty obronią się zawsze i wszędzie.