Jeden próbuje rozpracować przestępczy świat od środka. Drugi chce przejąć nad nim kontrolę i potrafi poświęcić każdego, kto stanie mu na drodze. W „Oficerze” Borys Szyc i Paweł Małaszyński prowadzą pojedynek, od którego trudno oderwać wzrok.
W warszawskim półświatku szykuje się zmiana władzy. Grand (Paweł Małaszyński), Juby (Eryk Lubos) i Zidane (Rafał Cieszyński) zamierzają odebrać wpływy Toporowi (Krzysztof Globisz), który od lat rozdaje karty w mieście. Mają wojskowe wyszkolenie, są bezwzględni i nie zamierzają czekać, aż starsze pokolenie dobrowolnie ustąpi im miejsca.
Rozpracowaniem przestępczych powiązań zajmuje się Tomasz Kruszyński, nazywany Kruszonem (Borys Szyc). Na pierwszy rzut oka można wziąć go za zwykłego chłopaka z warszawskiej Pragi. Swobodny sposób bycia pomaga mu zdobywać zaufanie ludzi, którzy na widok policyjnej legitymacji natychmiast zamknęliby mu drzwi przed nosem.
Kruszon ma wniknąć w środowisko gangsterów i poznać jego mechanizmy od wewnątrz. Pracuje z doświadczonym Rysiem (Andrzej Chyra), a ich zawodowe relacje komplikują się za sprawą Aldony (Magdalena Różczka). Obok policyjnej operacji rozwija się więc historia uczuć, lojalności i osobistych napięć.
Najciekawiej robi się na styku dwóch światów: Kruszona i Granda. Policjant wierzy w zasady, choć doskonale widzi, jak trudno egzekwować je w rzeczywistości. Nie jest naiwny, a jego praca wymaga znacznie więcej niż prostego podziału ludzi na porządnych obywateli i przestępców.
Grand z kolei wymyka się wyobrażeniu gangstera, którego jedynym argumentem jest przemoc. Były żołnierz Legii Cudzoziemskiej ma dyplom Columbii, wyrafinowany gust i potrafi troszczyć się o bliskich. Jednocześnie bez wahania poświęca dawnych towarzyszy, jeśli wymaga tego jego plan.
To właśnie ten splot cech sprawia, że jest tak interesującym przeciwnikiem. Kruszon musi zrozumieć człowieka, którego chce zatrzymać. Między nimi stopniowo powstaje więź, która nadaje śledztwu osobisty wymiar.
„Oficer” jest dostępny w TVP VOD.