1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia

W święta celebrujmy chwile – mówi Joanna Matyjek, autorka książki „Sama słodycz”

„Sama słodycz” to pierwsza książka Joanny Matyjek (Fot. Rafał Matyjek)
Uwielbiam gotować i piec, ale czasami zwyczajnie nie mam na to czasu i siły, również w święta. Nie mam absolutnie żadnych wyrzutów sumienia, kiedy odpuszczam, bo wiem, że potrafię zadbać o siebie i swój spokój – mówi Joanna Matyjek, autorka bloga odczarujgary.pl, która właśnie wydała swoją pierwszą książkę „Sama słodycz”.

Jak idą przygotowania do świąt?
Świetnie! Kocham ten czas i choć, jak co roku, nie mam jednej wolnej minuty, to prezenty mam już kupione i spakowane, a w głowie układam listę słodkości, które przygotuję. Mam też to szczęście, że moi rodzice, u których spędzam święta, przygotowują wszystkie dania. Mama wręcz nie dopuszcza mnie do swojej kuchni i bardzo dba o to, żebym odpoczęła. To cudowny wyraz miłości, bardzo to doceniam.

Każdy z nas ma coś, co od razu przywodzi na myśl święta Bożego Narodzenia – zapach mandarynek, piernika czy suszonych plasterków pomarańczy, pierwsze nutki ulubionej kolędy, siarczysty mróz i śnieg. Z czym Pani kojarzą się święta Bożego Narodzenia?
Z rodzinnym domem i moimi rodzicami, ale najbardziej z… kostką miętową. Kocham miętowe czekoladki i dobrze wiem, że to za sprawą Mikołaja, który wręczał paczki w dzieciństwie. W każdej paczce, oprócz pomarańczy, miałam takie kostki miętowe. W ogóle, jako naczelny zapachowiec, święta czuję bardzo – i w pomarańczach z wbitymi goździkami, i w choince, która pachnie lasem.

Skoro o dzieciństwie mowa – jak wtedy wyglądały Pani święta?
Święta w naszym domu były planowane już na początku grudnia. Mama gromadziła zapasy, robiła listę zakupów, wraz z tatą marynowali mięsa, suszyli wędliny. My z siostrą pomagałyśmy w sprzątaniu domu, układałyśmy prezenty pod choinką. To, co pamiętam szczególnie, to fakt, że tata zawsze bardzo dbał o to, żebyśmy wszyscy siadali do stołu odświętnie ubrani. Wigilia i święta były więc maksymalną celebracją. Byłyśmy ubrane w odświętne sukienki, włosy były wymodelowane, ubierałyśmy ozdobne kolczyki. I choć wtedy trochę mnie to denerwowało, teraz dziękuję tacie za to bardzo. To on zaszczepił w nas niewymuszoną i luźną elegancję. Dziś sama dbam o to, żeby mój syn czuł, że święta są wyjątkowe – zarówno za sprawą potraw, które jemy tylko wtedy, jak i właśnie odświętnych ubrań. Celebrujemy chwilę i cieszymy się, że jesteśmy razem.

Czyli przez te lata niewiele się zmieniło, odwróciły się tylko role.
Dzieciństwo dla mnie to totalna beztroska. Nie czułam żadnej odpowiedzialność za ich przygotowanie, za porządki, potrawy czy całą oprawę świąt. I choć do teraz moi rodzice sami ogarniają wszystko, od potraw po porządki, to będąc dorosłą, a przede wszystkim będąc mamą, czuję odpowiedzialność za to, żeby jak najlepiej pokazać synowi magię świąt – nie gorączkę i nerwy, a magiczny czas. Kiedy Karol był dzieckiem, pisał list do Mikołaja, a na balkonie zostawialiśmy ciasteczka i mleko. Teraz rozmawiamy o prezentach, o tym, co będziemy w święta robić i o czym rozmawiać. Planujemy podróż i po prostu czekamy na te święta. W domu rodzinnym czuję nadal beztroskę i spokój, jednak sama biorę odpowiedzialność za to, jak święta będzie postrzegał mój syn.

Tradycja czy nowoczesność – co króluje na Pani świątecznym stole?
Kocham łączyć tradycję z nowoczesnością. Dbam o to, co zaszczepili we mnie rodzice – o całą oprawę, ładne stroje, sztućce i naczynia wyjmowane tylko na święta, tradycyjne potrawy i dzielenie się opłatkiem. Jednak w świątecznej kuchni przemycam nowe przepisy, piekę podkręcone serniki czy bezy.

Niemal każda rodzina ma swoją popisową świąteczną potrawę lub słodki wypiek, na który wszyscy czekają cały rok. Czy jest coś takiego u Pani?
Większość potraw, które przygotowuje moja mama na święta, jemy tylko właśnie wtedy. Jest to na przykład ryba po grecku. Tylko podczas Świąt jemy śledzia w śmietanie z jabłkiem i cebulką w towarzystwie ziemniaków w mundurkach z masłem i solą. Barszcz wyjątkowo nie jest zabielany, a pierogi nie są ruskie, tylko z kapustą i grzybami. Cieszę się, że tak jest, bo naprawdę szczerze czekamy na te wszystkie pyszności.

Bez jakiej słodkości nie wyobraża sobie Pani świąt Bożego Narodzenia?
Uwielbiam makowca i bardzo kojarzy mi się on ze świętami. Moja babcia Jadzia piekła wybitne makowce. Klęła też bardzo, kiedy któryś odważył się popękać. Ja mam chyba więcej luzu i nawet jeśli któryś makowiec pęknie, przyjmuję to jako jego zaletę. Nie piekę wielkich makowców, a makowczyki i na nie właśnie można znaleźć przepis w mojej książce. Do każdego daję bardzo dużo maku, ciasto jest cieniutkie. Kocham takie świąteczne makowczyki.

Czy świąteczne ciasta i ciasteczka powinniśmy robić sami, czy wystarczy, gdy udamy się po nie do dobrej cukierni?
Uwielbiam gotować i piec, relaksuje mnie to po stokroć, pozwala zebrać myśli i odpocząć psychicznie. Jednak wiem, że nie wszyscy to kochają i uważam, że w kuchni nie powinniśmy się męczyć. Każda potrawa i każdy wypiek to nasza energia. Karmimy tym innych, siebie, więc sprawmy proszę, aby było to dobre i szczere. Jeśli tego nie czujemy, odpuśćmy. Czasami zwyczajnie nie mam siły lub czasu na gotowanie, również na święta. Wiele razy zamawiałam świąteczne potrawy z ukochanych restauracji, a ciasta z doskonałych cukierni. I powiem szczerze, uwielbiam to! Po pierwsze wiem, że wspieram dobre miejsca, które tworzą szczerzy ludzie, a po drugie jest mi dobrze na serduszku, bo wiem, że dobrze zjem. Nie mam absolutnie żadnych wyrzutów sumienia, kiedy odpuszczam, bo wiem, że potrafię zadbać o siebie i swój spokój.

Nie katujmy się więc w kuchni. Niech ten przedświąteczny i świąteczny czas będzie dla nas dobry. Bądźmy dobrzy dla siebie. Tego wszystkim życzę.

Oto kilka świątecznych przepisów z książki Joanny Matyjek „Sama słodycz”.

Makowczyki

Makowczyki (Fot. Joanna Matyjek)

Na 3 makowczyki, długości ok. 20 cm każdy

Składniki:

Ciasto:

  • 300 g mąki
  • 125 ml mleka
  • 20 g drożdży świeżych
  • 3 żółtka
  • 80 g cukru
  • 100 g masła

Masa makowa:

  • 280 g maku lub puszka (500 g) dobrej, gotowej masy makowej
  • olejek migdałowy lub esencja waniliowa - do smaku
  • 2 całe jajka
  • miód – do smaku
  • migdały
  • orzechy
  • rodzynki
  • skórka pomarańczowa

Lukier

  • 100 g cukru pudru + sok z cytryny

Sposób przygotowania:

Masa makowa:

Mak zalewam wodą i zostawiam na noc. Następ­nie odsączam, mielę w maszynce 4 razy. Mieszam z pozostałymi składnikami, odstawiam.

Ciasto:

Mleko delikatnie podgrzewam, dodaję drożdże i tro­chę cukru, mieszam, odstawiam do wyrośnięcia. Żółtka ucieram na parze wraz z pozostałym cukrem. Masło rozpuszczam w osobnym garnuszku. Mąkę przesiewam do miski. Do mąki dodaję zaczyn drożdżowy, utarte żółtka, wyrabiam całość mikserem. Na koniec dolewam rozpuszczone masło.

Ciasto dzielę na 3 części. Podsypując mąką, rozwałkowuję ciasto na pergaminie. Musi być dość cienkie. Na rozwałkowane ciasto nakładam masę makową. Posiłkując się pergaminem (lub papierem do pie­czenia), zwijam ciasto w rulonik (nie zwijam per­gaminu do środka). Tak zwinięte ciasto owijam pergaminem (lub pa­pierem do pieczenia) i piekę ok. 30 minut w 200 stopniach. Po upieczeniu ozdabiam ciasto lukrem i cukrem pudrem.

Lukier:

Mieszam cukier puder z sokiem z cytryny do połą­czenia się składników. Lukier powinien być gładki, jednolity.

Świąteczne ciastka cynamonowe

Świąteczne ciastka cynamonowe (Fot. Joanna Matyjek)

Składniki:

  • 120 g masła
  • 120 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 150 g mąki krupczatki
  • 110 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cynamonu.

Sposób przygotowania:

Masło ucieram z cukrem pudrem, dodaję żółtka. Miksuję wszystko razem. Dodaję mąkę krupczatkę oraz mąkę ziemniaczaną i cy­namon. Mieszam wszystkie składniki, a następnie przekładam je na stolnicę i podsypując delikatnie mąką, łączę w kulę. Ciasto rozwałkowuję na grubość ok. 0,5 cm i foremkami wycinam kształty. Posiłkując się słomką, w ciasteczkach robię dziurki. Ciasteczka układam na papierze do pieczenia i piekę ok. 18–20 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni.

Po upieczeniu ciastka można ozdobić lukrem i perełkami.

Świąteczny sernik ciasteczkowy

Świąteczny sernik ciasteczkowy (Fot. Joanna Matyjek)

Forma okrągła z odpinanym rantem o średnicy 18–20 cm

Składniki:

Ciasto kruche:

  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g masła
  • 50 g cukru
  • 1 łyżka stołowa przyprawy do piernika

Masa serowa:

  • 1 kg twarogu na sernik
  • 200 g cukru
  • 60 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka imbiru mielonego
  • 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
  • 2 łyżki stołowe przyprawy do ciasteczek korzennych
  • 6 jajek
  • 100 g śmietany 18%

Dodatkowo:

  • 20 pierniczków
  • świeża żurawina

Sposób przygotowania:

Piekarnik nastawiam na 180 stop­ni. W mikserze lub ręcznie zagnia­tam kruche ciasto. Szybko łączę ze sobą mąkę, ma­sło, cukier i przyprawę do pier­nika. Foremkę wykładam papierem do pieczenia. Dno foremki wylepiam ciastem. Całą powierzchnię ciasta nakłu­wam widelcem i podpiekam 20 minut w 180 stopniach. Podpieczone dno odstawiam.

Do misy miksera przekładam twaróg. Do sera dodaję cukier, mąkę ziemniaczaną, wszystkie przy­prawy i zaczynam miksować na wolnych obrotach. Dokładam śmietanę i wbijam jaj­ka – po jednym, stale miksując. Kiedy wszystkie składniki się połączą, wylewam je na podpie­czone dno.

Sernik wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30 minut. Po tym czasie zmniejszam tem­peraturę i sernik piekę jeszcze 1,5 godziny – do suchego pa­tyczka. Po tym czasie wyłączam piekar­nik i lekko go uchylam. Sernik studzę stopniowo i całko­wicie. Ostudzony sernik wyjmuję z pie­karnika, schładzam go kilka go­dzin w lodówce.

Wierzch sernika ozdabiam po­kruszonymi pierniczkami i świe­żą żurawiną.

Uwaga!

Jeśli użyje się tortownicy o śred­nicy 18–20 cm, sernik będzie bardzo wysoki, stąd wydłużony czas pieczenia.

Jeśli użyje się większej tortownicy, skróci się czas pieczenia.

Zawsze należy piec ciasto do su­chego patyczka – wystarczy do ciasta włożyć długi patyczek. Jeśli wyjęty, będzie miał na sobie su­rowe ciasto, trzeba nadal je piec.

Sernik z jabłuszkiem

Sernik z jabłuszkiem (Fot. Joanna Matyjek)

Forma o średnicy 18 cm

Składniki:

Spód:

  • 100 g ciastek maślanych
  • 50 g roztopionego masła szczypta soli

Masa:

  • 500 g twarogu
  • 100 g mascarpone
  • 100 g cukru
  • 3 jaja
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 25 g mąki ziemniaczanej
  • duże jabłko

Kruszonka:

  • 50 g masła
  • 60 g cukru
  • 100 g mąki
  • pół łyżeczki cynamonu

Sposób przygotowania:

Spód:

Ciastka mielę za pomocą blendera. Dodaję masło i sól. Wszystko razem mieszam. Umieszczam na spodzie tortownicy wyłożonej papierem do pie­czenia.

Kruszonka:

Ze wszystkich składników za­gniatam kruszonkę.

Masa:

Do misy miksera wkładam twa­róg, mascarpone, cukier, eks­trakt z wanilii, mąkę ziemnia­czaną i mieszam. Następnie dodaję po jednym jajku, cały czas mieszając na niskich obrotach miksera. Jabłko obieram i kroję w małą kostkę.

Masę sernikową wylewam na spód, posypuję pokrojonym jabłkiem i kruszonką.

Piekę 30–45 minut w 180 stop­niach, aż wierzch kruszonki się zezłoci

Sama słodycz Joanna Matyjek Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze