1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Mapa życia i gwiazdy

Mapa życia i gwiazdy

Każda z planet w układzie słonecznym ma własną energię. I każdy z nas na swój sposób z tą energią współistnieje. Horoskop to coś znacznie więcej niż 12 znaków zodiaku…

Skąd wzięły się właściwie znaki zodiaku? Tak naprawdę chodzi o 12 faz wyodrębnionych na ekliptyce (okrąg wyznaczający pozorny ruch Słońca przy obserwacji z Ziemi). W ciągu doby zmieniają się one co dwie godziny, w ciągu roku mniej więcej co miesiąc. Te fazy to 12 różnych rodzajów energii – Wodnika i Panny, Lwa i Barana… Każda faza podzielona jest na 30 stopni – jak łatwo wyliczyć, stopień zmienia się co cztery minuty. W praktyce oznacza to, że co cztery minuty mamy nowe dane potrzebne do sporządzenia kosmogramu – naszego horoskopu osobistego. Jak podkreśla Beata Dardas, terapeutka zajmująca się od lat astrologią, dokładną godzinę urodzin ustala się na podstawie pierwszego oddechu dziecka: „Byłoby dobrze, gdyby ktoś obecny przy porodzie wychwycił ten moment, bo kosmogram jest mapą naszego życia. To coś niezwykle bogatego, złożonego, wielowarstwowy rebus, wielopoziomowy symbol. Do tego pozostaje w ciągłym ruchu, pośród różnych zegarów – tranzytów, pól – to trwający nieustannie rytm życia”.

Energia gwiazd na urodziny

Każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny: „W kosmosie współgrają ze sobą dwie zasady: uniwersalna i indywidualna – mówi Beata Dardas. – Nawet bliźnięta nie rodzą się jednocześnie, zwykle mija parę minut między pierwszym oddechem jednego i drugiego dziecka, każde z nich wpisuje się w inną cząstkę tego koła czasu, przez które przepuszczane będą wszystkie doświadczenia życiowe”. Jeśli wierzyć w reinkarnację i świadome wybory duszy, każdy z nas wybiera moment urodzenia, a tym samym układ planet, który temu wydarzeniu towarzyszy. Nie ma dobrych ani złych horoskopów: „To nasze, wypracowane wcześniej parametry życiowe. Pojawiamy się w tej wspaniałej symfonii planetarnej z określonym układem współrzędnych i z nim idziemy w świat”.

Planety nie determinują naszego losu – mamy przecież wolną wolę. Horoskop nie polega na przewidywaniu konkretnych zdarzeń. „Bardziej chodzi  o wzorce zachowań, z którymi mamy się zmierzyć. Będą one zabarwiać nasze doświadczenia, nadawać im określony rys gatunkowy, tonację – tłumaczy Beata Dardas. – Patrząc na kosmogram, łatwo można ocenić, czy życie człowieka bardziej przypomina komedię czy melodramat, jak reaguje na trudne sytuacje, jak myśli – czy widzi świat jako śrubkę, czy jako całość, czy jego umysł jest raczej intuicyjno-inwencyjny, artystyczny, czy bardziej logiczny, pragmatyczny. Na podstawie kosmogramu astrolog może nawet przewidzieć, jakim językiem będzie posługiwał się jego właściciel – czy będzie się lubował w ozdobnikach, barokowych zdaniach, czy komunikował w sposób bardziej chłodny i rzeczowy, jaki ma tembr głosu. To ogólnie, bo pojawia się żywy człowiek i wszystko nabiera dodatkowych barw i kształtów”.

W rytmie Księżyca

Przy analizie kosmogramu można wyróżnić trzy piętra. Położenie Słońca, Księżyca, Merkurego, Wenus i Marsa w momencie urodzin charakteryzuje naszą osobowość. Kolejny poziom to Jowisz i Saturn – pokazują, jaką rolę odegramy w życiu społecznym, w jakim stopniu związani jesteśmy z rytmem społeczności danego czasu.

I wreszcie Uran, Neptun i Pluton – ich ruchy są bardzo powolne, dlatego nazywa się je planetami pokoleniowymi. „Właściwie tylko obieg Urana wokół Słońca mieści się w granicach ludzkiego życia – wyjaśnia Dardas. – Neptun i Pluton to zegary na wiele pokoleń. Podczas ich wędrówki wokół Słońca dokonują się określone przemiany w cywilizacjach, ruchach religijnych, epokowe zmiany w sztuce. Jeżeli człowiek jest jednostką wybitną, ma pozostawić po sobie ślad, wtedy planety osobowościowe jego kosmogramu łączą się z większym, uniwersalnym porządkiem – Uranem, Neptunem i Plutonem właśnie”.

 
Energie gwiazd przenikają się ze sobą i – jak wszystko w kosmosie – pozostają we wzajemnej zależności. Jesteśmy włączeni w ten potężny system. Żeby się o tym przekonać, wystarczy obserwować Księżyc. W ciągu roku każdy z nas przeżywa 13 pełni i tyleż nowiów. Każda pełnia porusza na swój sposób nasze ciało i emocje, oczyszcza podświadomość. Zdaniem Beaty Dardas to rodzaj wentylu bezpieczeństwa: „Księżyc związany jest z żywiołem wody na całej planecie, z przypływami i odpływami oceanów. Kryształy wody zupełnie inaczej wyglądają pod mikroskopem w czasie pełni i nowiu. Podczas pełni są większe, jakby spuchnięte, występuje w nich nieład; przy nowiu są uporządkowane, piękne. A człowiek składa się w 80 procentach z wody!”. Nic dziwnego, że w czasie pełni nasze ciało nabrzmiewa, rany dłużej się goją, krwawienie jest obfitsze. Możemy gorzej spać, odczuwać poirytowanie, z trudem kontrolować pewne impulsy – a kierowcy gorzej wtedy prowadzą. Lepiej nie podejmować w tym czasie ważnych decyzji czy rozmów: „Pełnia wszystko wyolbrzymia, przy hipnotyzującym świetle księżyca łatwo ulec iluzji. Każda jest inna – trudne są te, w których dominują żywioły ziemi i wody, te związane z lżejszymi żywiołami – powietrza i ognia – mogą okazać się inspirujące.  Ale żeby coś klarownie zobaczyć – potrzebujemy nowiu, z jego właściwościami integrującymi. Na nowiu następuje skupienie świadomości, dobrze wtedy się wyciszyć, wsłuchać się w swój temat, ściągnąć z przestrzeni rozwiązanie”.

Niektóre progi są wspólne – 30 lat to cezura dorosłości, dojrzałości, odpowiedzialności. Wielkie zmiany w życiu następują zwykle po 40. roku życia – to czas wyzwolenia, poszukiwania i odnajdywania ogromnego bogactwa, fundamentów pod nowe życie

Każdy człowiek ma osobistą pełnię i nów, ale i bez dostępu do indywidualnego horoskopu możemy korzystać z 13 pełni i nowiów uniwersalnych zapisanych w każdym kalendarzu.

Jak wiadomo, Księżyc – nazywany w języku staropolskim miesiącem – związany jest z kobiecością. Pełny obieg Księżyca wokół Ziemi wynosi 28 dni – tyle czasu przeciętnie upływa też pomiędzy miesiączkami. Dziś astrologia potrafi obliczyć indywidualny cykl księżycowy kobiety – tzw. cykl Jonasa wykorzystywany jest do regulacji poczęć jako naturalna metoda antykoncepcji i sposób na poczęcie zdrowego dziecka. Pozwala też określić jego płeć.

Przeszkody i trampoliny

Dla Beaty Dardas kosmogram osobisty jest jak ziarno – dzięki niemu możemy zobaczyć, co dostajemy na starcie, sprawdzić, jak będzie się rozwijać w czasie: „Wielkie tranzyty (czyli przejścia planet po zodiakalnej trasie – przyp. red.) pozwalają określić jakość czasu, z jaką przyjdzie się nam zetknąć. Śledząc je, astrolog pomoże rozpoznać lata tłuste i chude, pokaże, kiedy można rozwinąć skrzydła i się wznieść, a kiedy trzeba będzie zacisnąć zęby i zakasać rękawy.  Niektóre progi są wspólne – 30 lat to cezura dorosłości, dojrzałości, odpowiedzialności. Wielkie zmiany w życiu następują zwykle po 40. roku życia: To czas wyzwolenia, poszukiwania i odnajdywania ogromnego bogactwa, fundamentów pod nowe życie. Mówi się, że mężczyźni przechodzą wtedy rewolucję, ale i u kobiet widać to dość wyraźnie – dojrzałość i mądrość łączą się z nawrotem młodzieńczych energii”.

Indywidualne progi rozwojowe to takie osobiste lekcje. I od nas zależy, jak przejdziemy przez te doświadczenia, co z nich wyniesiemy. Bardzo ważne jest nasze podejście, ale też interpretatora wykresu – Beata Dardas podkreśla, że potrzeba dużej ostrożności, delikatności, ważenia słów, żeby przypadkiem kogoś nie zaprogramować: „Nie powiedziałabym nikomu, kto jest na silnych tranzytach Saturna, żeby był przygotowany na niepowodzenie. Wręcz przeciwnie: Saturn jest strażnikiem prawa przyczyny i skutku – to czas ćwiczenia się, praktyk, nie wolno sobie odpuścić. Ale też nie należy wymagać od siebie niemożliwego – na silnym tranzycie Saturna poziom energii psychicznej jest obniżony, może się pojawić skłonność do melancholii, depresji. Dobrze mieć tego świadomość”.

 
Duże tranzyty mogą trwać latami, ale w ciągu roku ożywają w każdym z nas wszystkie archetypy planetarne obecne w chwili naszego urodzenia – troski i inspiracje, lęki i szanse wzrostu… Znajomość tych dat, wyliczonych przez astrologa, to świetna okazja do samoobserwacji: „Kiedy uruchamia się archetyp Urana, budzi się w nas poczucie wolności – stajemy się otwarci, gotowi do zmian, elastyczni. Bardzo lubimy te dni, bo są jak otwarte wrota w nowe możliwości, wyrzutnia poza czas i przestrzeń. Przy ożywionych energiach Jowisza wzrastamy również intelektualnie, zdobywamy nową wiedzę. Może nas rozwinąć podróż, kontakt z drugą osobą. Saturn to rzeczy ważne, poważne – czas zwiększonej odpowiedzialności, obowiązkowości. Pod wpływem Marsa pojawia się w nas duża chęć działania, ale też skłonność do konfliktów. Archetyp Plutona to ogromne przekształcanie, alchemia, nie zawsze jest wtedy przyjemnie. Za sprawą Neptuna można doświadczyć swojej słabości, niepewności, nieśmiałości, ale też głębokiej duchowości, pragnienia kontemplacji Źródła”. A przecież są jeszcze domy astrologiczne, przez które kolejno przechodzimy – każdy z nich jest inną płaszczyzną energetyczną, co innego w nas porusza: „W 12. polu odczuwamy zwykle zmęczenie, zniechęcenie, senność. Zdarza się nawet, że ludzie popełniają samobójstwa – mają poczucie końca, wpadają w ciężką depresję. Nie wiedzą, że za chwilę to minie, ponieważ wchodzimy w pierwsze pole kosmogramu związane z niezwykłą aktywnością, taką wiosną w nas. Następuje ogromny przypływ sił życiowych, człowiek czuje, że żyje – to jakby wtyczkę do prądu włożyć”.

Neptun i Pluton to zegary na wiele pokoleń. Podczas ich wędrówki wokół Słońca dokonują się określone przemiany w cywilizacjach, ruchach religijnych, epokowe zmiany w sztuce.

Pracując z ludźmi terapiami ajurwedyjskimi, Beata Dardas wykorzystuje często wiedzę astrologiczną (woli ją nazywać kosmobiologiczną) do diagnozy: „Chodzi o to, żeby rozpoznać, w jakim miejscu jest człowiek, dokąd zmierza. Jest to szczególnie przydatne przy kłopotach dzieci i młodzieży – kiedy rozpoznamy, na jakim tranzycie jest dziecko, łatwiej będzie mu pomóc. Na przykład na silnym tranzycie Urana człowiek dąży do poznania, poszukuje. Ale może też czuć się niezrozumiany, budzi się w nim potrzeba buntu i wtedy stosowanie restrykcji tylko pogorszy sytuację. Lekarstwa szukamy zawsze po opozycji, w tym wypadku będzie to faza Lwa – niekonwencjonalne działania twórcze, samoekspresja poprzez sztukę albo sport. Chodzi o to, żeby nie tłumić tej energii, tylko ją odpowiednio skanalizować”.

Dziwne losy Antonia B.

Możliwości astrologii są ogromne: dzięki kosmogramom porównawczym możemy zbadać, czego spodziewać się po relacjach z przyjaciółmi, partnerami (również firmowymi). Odnaleźć głębszy sens związków, spojrzeć na nie z lotu ptaka. Na kosmogramie mamy zaznaczone też kierunki świata – wyliczenia dotyczą więc nie tylko czasu, ale i przestrzeni: „Jeśli nałożymy linie poszczególnych planet na plan naszego miasta, możemy dokonać wielu ciekawych odkryć. Okaże się na przykład, że tam, gdzie przebiega linia Saturna, napotykamy różne trudności – nieżyczliwych ludzi, objazdy... Na linii Jowisza mogą mieszkać nauczyciele, których uwielbialiśmy, a na linii Marsa – sąsiad, który nam zalazł za skórę. Ta sama linia przechodząca przez łóżko małżeńskie może wywoływać kłótnie w związkach – czasem wystarczy przesunąć łóżko o parę stopni i napięcie opada”.

Można też pójść dalej i poprowadzić linie planetarne przez całą kulę ziemską – uzyskamy wówczas mapę astrokartograficzną, nasz potencjał na mapie świata. Pozwoli to sprawdzić, jak będziemy się czuć w różnych kulturach, z którymi z nich mamy bliskie związki. W zależności od tego, czego szukamy – partnera, dobrej pracy, możliwości poznawczych – astrolog podpowie nam, gdzie mamy największe możliwości samorealizacji. „Przy zmianie długości i szerokości geograficznej możemy przesunąć niektóre akcenty naszego życia – zmieniają się proporcje, pewne rzeczy wycofują się na dalszy plan, inne wypływają na powierzchnię – tłumaczy Beata Dardas. – Wiele przykładów pokazujących, jak to działa, znalazł specjalizujący się w astrokartografii Jarosław Gronert. Weźmy przypadek Antonia Banderasa: dzięki przeprowadzce z Hiszpanii do Los Angeles wszystkie ważne energie jego kosmogramu – zdolności aktorskie, potencjał sukcesu, sławy – zostały wywindowane, znalazły się na zenicie. W miejscu urodzenia cały ten potencjał był ukryty i bardzo możliwe, że nie zostałby wykorzystany. Współczesna astrologia pokazuje, że wszystko jest połączone, jesteśmy polem energii – świadomych i podświadomych, emocjonalnych, mentalnych, duchowych... Polem, które promieniuje, obejmuje całą planetę i pewnie wychodzi jeszcze dalej, gdzie nasza wiedza nie sięga”.

Beata Dardas psycholog, astrolog, terapeutka ajurwedy, mieszka i pracuje w Poznaniu.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Ożywcze wstrząsy. Roczny horoskop dla Byka

Ilustracja: iStock
Ilustracja: iStock
Rok 2021 nie jest łatwy dla Byków z powodu kumulacji nieharmonijnych aspektów planet.

Wędrujące przez Wodnika planety Saturn i Jowisz tworzą do znaku Byka kwadratury. Blokujące i wymagające wysiłku działanie Saturna dotyczy osób urodzonych w pierwszej dekadzie. Jowisz zaś, który jest z natury dobroczynną planetą, ale potrafi też wyolbrzymiać negatywne skutki maleficznych planet, które są w pobliżu, na czas od maja do sierpnia przejdzie do Ryb i okresowo przestanie oddziaływać na Byki. W pozostałych miesiącach może im podarować chaos i zaskakujące sytuacje, czego przedstawiciele tego znaku nie lubią. Stabilizacja Byków jest zatem poważnie zagrożona, dzięki czemu będą zmuszone nauczyć się odpuszczania, spontaniczności, a nawet podejmowania ryzyka. Byki mogą zapomnieć o przewidywalności. Mimo swojego rozsądku, mogą jednak ulec Jowiszowi, który będzie je nakłaniał do szastania pieniędzmi czy niekorzystnych inwestycji.

Z kolei kwadratura Saturna pokaże Bykom, w jakich sferach życia możliwości, zasoby i stare sposoby funkcjonowania już się wyczerpały. Na przyniesione przez niego kryzysy powinny nastawić się Byki z początku. Działanie Saturna zwykle związane jest z koniecznością narzucenia sobie dyscypliny – finansowej czy każdej innej. Często w czasie tranzytów Saturna czyścimy różne aspekty życia, naprawiamy, wyjaśniamy, a za tym też Byki nie przepadają, bo boją się głębokich, radykalnych zmian. Pocieszające jest to, że Saturn dla znaków ziemskich jest trochę łaskawszy niż dla innych. Byk, Panna i Koziorożec potrafią się z nim dogadać, bo są z natury solidne, konkretne, porządne. Saturn może w tym roku podarować Bykom motywację do zrzucenia zbędnych kilogramów, przejścia na zdrowszą dietę czy nawet przeprowadzenia oczyszczających postów. Tym zdeklarowanym smakoszom nie będzie się to podobało, ale wyjdzie tylko na dobre.

Uran nie jest dla Byków przychylny, a jego bezpośredni tranzyt przyniesie przedstawicielom tego znaku nowe wyzwania. Co się może dziać? Wszystko to, czego Byk się wystrzega: zaskoczenia, niespodzianki, zerwania, zwroty akcji i rewolucje – tych ostatnich wyjątkowo nie cierpi. Uran wędruje przez pierwszą i drugą dekadę znaku Byka i właśnie dla nich nadszedł i nadchodzi jeszcze czas „wstrząsowy”. Ta planeta reprezentuje również kreatywność i innowacyjne podejście do życia i dlatego może otworzyć niejednego konserwatywnego Byka na bardziej nowoczesne rozwiązania. Prowokujący Uran będzie powodował napięcie, ale to stworzy okazję, aby wyjść z utartych kolein i zmienić strategie działania i sposoby myślenia. To nie zawsze będzie miłe, ale dzięki temu osoby spod tego znaku będą mogły na nowo odnaleźć się w obecnej rzeczywistości. Zatem będzie to bardziej szansa niż zagrożenie.

Na Byki urodzone między 9 a 15 maja czekają dobre informacje płynące z sekstylu Neptuna, który zadziała łagodząco na ich emocje i przyniesie wewnętrzną harmonię. Te Byki, które ostatnio się stresowały, były zapracowane, zalęknione – poczują znaczącą ulgę. Będą mogły odpocząć, zregenerować się i wyciszyć.

Osoby urodzone między 16 a 10 maja pozostaną pod wpływem trygonu Plutona. Jeśli ta dość mroczna planeta działa harmonijnie, a w tym przypadku tak jest, ma właściwości uzdrawiające i odbudowujące. Przyda się zwłaszcza tym, którzy są wypaleni zawodowo lub zmęczeni przeciwnościami losu. Pluton potrafi ponadto poprawić stan prywatnych finansów, odkrywając nowe źródła zarobków i zmuszając do wewnętrznej transformacji, żeby po nie sięgnąć.

Wszystkie Byki do kwietnia będą narażone na kwadraturę Jowisza, która współistnieje z kwadraturą Saturna, więc mogą spodziewać się, że będą mieć pod górkę. W maju planety trochę odpuszczą nacisk, ale w czerwcu oraz lipcu Mars w Lwie i powróci atmosfera napięcia i konfrontacji. Bardzo dobrze zapowiada się druga połowa wakacji i wrzesień, bo wtedy Mars wejdzie w Pannę, tworząc trygon i to będzie naprawdę miły czas w roku, którego nie powinna popsuć kwadratura Jowisza. To najlepszy moment, żeby wyjechać na urlop. Październik będzie neutralnym miesiącem, ale końcówka roku do łatwych nie będzie należeć. W listopadzie i w grudniu Mars w Skorpionie znajdzie się w opozycji, a Jowisz i Saturn ponownie zadziałają kwadraturą, co przyniesie wyczerpującą pracę, konieczność podjęcia trudnych decyzji i zrobienia szczerych podsumowań.

Na początku roku 2022 planety Bykom wreszcie odpuszczą, a już w lutym Mars będzie w przyjaznym dla Byków Koziorożcu, więc odzyskają kontrolę nad swoim życiem. Nie na długo jednak, bo już w marcu znowu czeka je kwadratura Marsa i potencjalne konflikty oraz szarpanina. Dopiero w 2025 roku, kiedy Uran wyjdzie z Byka, przedstawiciele tego znaku będą mogli znowu cieszyć się niezakłóconym spokojem w dłuższej perspektywie.

Piotr Gibaszewski, astrolog, autor corocznych prognoz dla Polski i świata. Wykładowca w Studium Psychologii Psychotronicznej, www. solarius.pl. 

  1. Styl Życia

Co czeka nas w maju? Horoskop Penny Thornton

Fot. iStock
Fot. iStock
Zobacz galerię 13 Zdjęć
Jak zdaniem słynnej astrolożki zapowiada się maj? Czy możemy liczyć na przychylny układ planet? – Sprawdźcie w opisie swojego znaku.

Penny Thornton zgłębia tematykę astrologiczną od ponad 40 lat. Nie tylko koncentruje się na przewidywaniu zdarzeń dla poszczególnych znaków zodiaku, ale zajmuje się również takimi tematami jak odżywianie (dopasowane do urodzenia), związki czy praca. Klientką astrolożki była m.in. księżna Diana.

  1. Styl Życia

Byk – władca dobrobytu, komfortu i zmysłowych przyjemności

Masz problem z tym, żeby cieszyć się chwilą? Straszy cię luksus? Może planeta ograniczeń - Saturn - w Twoim horoskopie urodzeniowym jest właśnie w znaku Byka. Byk symbolizuje żywioł ziemii i materię. To umiłowanie komfortu i zmysłowych przyjemności. (fot. iStock)
Masz problem z tym, żeby cieszyć się chwilą? Straszy cię luksus? Może planeta ograniczeń - Saturn - w Twoim horoskopie urodzeniowym jest właśnie w znaku Byka. Byk symbolizuje żywioł ziemii i materię. To umiłowanie komfortu i zmysłowych przyjemności. (fot. iStock)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Od 20 kwietnia Słońce jest w znaku Byka. To znak, którego jedna z dewiz brzmi: „posiadam, więc jestem”... Komfortowy dom za miastem, z pełną spiżarnią, atłasami w sypialni. Odpowiednio zasilone konto bankowe, kawał ziemi, bliscy jak najbliżej. Gdy te warunki zostaną spełnione, Byk czuje się bezpiecznie. Może wreszcie cieszyć się luksusowym zmysłowym życiem. 

Prawzorcem życia reprezentowanym przez Byka jest potrzeba pewnego gruntu. Dopiero osadzenie się w materii, dogłębne zakorzenienie się w niej daje mu poczucie bezpieczeństwa. Bez niego Byk nie istnieje. Baran, jego poprzednik w Zodiaku, z nieokiełznaną energią zdobył terytorium. Byk energie Barana wprowadza w stan spoczynku a podbitą ziemię ogradza. Zabezpiecza, wznosi palisadę, mur, otacza fosą, podnosi zwodzony most, rygluje bramy. Znalazł spokojną dolinę, w której osiedlił się, zakładając niewielką wspólnotę. Teraz będzie ją chronił. Bliski jest mu bierny opór, w skrajnych przypadkach strajk okupacyjny.

Byk słynie z tego, że nie odpuszcza. Trzyma i jest niesamowicie uparty. Nie do ruszenia. Wytrzymały do bólu, odporny, cierpliwy. Zasada Byka oznacza trwałość. Bliskie mu hasła to: gromadzenie, ograniczanie, zatrzymywanie, zagarnianie dla siebie. Byk lubi mieć, istotna jest dla niego własność, poczucie, że coś do niego należy. Najchętniej ziemia, terytorium. To moje, powie Byk z rozkoszą, zataczając ręką szerokie koło. Po co mu to?

Siła ugruntowania

Archetyp Byka uczy, że dopiero ugruntowanie pozwala na to, żeby móc ponieść własne ja. Żyjemy na ziemi, Byk należy zresztą do jej żywiołu. Skoro wybraliśmy życie w takich okolicznościach, trzeba oddać pokłon materii. Zadomowić się w niej, oswoić, poczuć, że posiadanie jest normą. Stanem 36, 6 stopni. To nic nadzwyczajnego, to podstawa. Dopiero zakorzenienie umożliwia lekkość bytu. Gdy umiesz bronić własnych granic, możesz odfrunąć w wyższe wymiary. Jak zodiakalne Ryby. Ale najpierw zajmij się tym, co masz pod stopami i w najbliższym otoczeniu, uważa Byk. Wtedy możesz poczuć własną tożsamość, bez problemu odwołać się do niej, bo masz kontakt z czymś w rodzaju swojego trzonu. Byk ustala ramy, które zostają wypełnione nieuporządkowaną energią Barana. On tę energię zagęszcza, nadaje mu formę, utrwala, konserwuje. Sprawia, że coś w środku się ustala, środkuje. Jest człowieczy, materialny. Jest jak silnie zakorzenione drzewo. Kiedy dotkniesz jego kory, poczujesz się bezpiecznie. Stabilnie. Pewnie. Stoisz mocno obiema nogami na ziemi. I co wtedy?

Przyjemność i wygoda

Możesz zacząć żyć. Z Bykiem pojawia się potrzeba cieszenia się przyjemnościami. Po prostu. Byk włada planetą Wenus, a ta jest kwintesencją wygody. Ja chcę, mówi Wenus. Chcę oznacza jestem. Jest esencją życia. Żeńską energią, która przyjmuje. Biernie, leniwie, z rozkoszą. Inkorporuje rzeczy do środka. Cieszy się pożywieniem i przedmiotami, które wciąga w obręb swojego żywopłotu. Wysyca chwilę do dna. Byk może godzinami bujać się w hamaku, jedząc ciasteczka. Podobnie jak Waga współwładająca z nim planetą Wenus. Potrafi cieszyć się smakiem wina, błękitem nieba, własnym płotem. Czerpie przyjemność z tego, że to wszystko posiada. Symbol posiadania to właśnie Byk, Wenus i drugi dom astrologiczny, który do nich przynależy. Ten dom to obszar życia, w którym wykazujemy się zarabianiem pieniędzy, za które kupujemy dobra. To nasz majątek, nasza kasa i to, co możemy za nią kupić. Tu trzeba zaznaczyć, że Byk nie nabędzie byle czego. To król luksusu, najlepszej jakości, trwałości. Byk potrafi połączyć to, co piękne z praktycznym. Lubi przydatne, ale wyszukane. On i Waga to najwięksi esteci Zodiaku. Wybredni i wysmakowani. Byk, zwłaszcza Wenus z tym znaku, przejawia skłonności do rustykalności, nie można o nim powiedzieć, że jest nowoczesny. Razem z Wagą są wygodni do bólu. Kochają przytulne domostwa i rozłożyste szezlongi. Zwłaszcza posiadacze Marsa w Byku są leniwi. Do ruszenia się z miejsca zmotywują ich tylko pieniądze, które zarobią na swój luksus. Można się po nich spodziewać, że ich stawki nie będą rynkowe, a wysokie. Z Bykiem pojawia się kwestia finansów, on ma w sobie naturalny popęd do zarabiania pieniędzy i ich wydawania. Potrafi je oszczędzać, ale nie kosztem swojego komfortu. Najbardziej lubi, kiedy mu zbywa. Słowem Byk musi posiadać pieniądze. Byk to zamożność. Bogactwo. I nauka jak cenić własną wartość i jaki pożytek uczynić z gotówki.

Relacje i seks

Byk jest władcą Wenus, planetą relacji, dlatego jego życie naznaczone jest kontaktem z ludźmi. Byk się wiąże. Bez związków czuje strach. Jest rodzinny, domowy, zazdrosny o swoje dobra i kochanych przez niego ludzi. Zabierz mu coś, a staniesz się największym wrogiem. Rozjuszony Byk? To przecież nic przyjemnego. Z łagodnego i uprzejmego osobnika zamienia się w furiata. Emocjonalna obrona bliskich łączy go z Rakiem, zazdrosne obsesje ze Skorpionem. Byk najchętniej na wszystkim, co jego, przystawiłby pieczątkę. Ale jednocześnie to bardzo hojny i skłonny do dzielenia się znak. Jest gościnny i ciepły. Ceni sobie kontakt. Zwłaszcza fizyczny. Jako że bliskie są mu energie Wenus, seks odgrywa w jego życiu niepoślednią rolę. W wydaniu Byka  jest zmysłowy. Nie tak impulsywny i nieco prymitywny jak w przypadku znaków ognistych, nie tak romantyczny jak w wykonaniu znaków wodnych. Byk jest namiętny, jest mistrzem dotyku i wysublimowania w sypialni. Najchętniej kochałby się od wieczora do południa. W pławieniu się w rozkoszach jest niepokonanym długodystansowcem.

  1. Styl Życia

Horoskop Penny Thornton na kwiecień

Fot. iStock
Fot. iStock
Zobacz galerię 13 Zdjęć
Jak odczytuje obecny układ planet słynna astrolożka? Czy możemy spodziewać się pomyślnych zdarzeń w najbliższym miesiącu? Sprawdź, jak wygląda horoskop dla twojego znaku.

Penny Thornton od ponad 40 lat zgłębia nauki astrologiczne. Jest autorką wielu książek. Z jej prognoz korzystała m.in. księżna Diana.

  1. Styl Życia

Ćwiczenia z odpuszczania. Roczny horoskop dla Barana

W 2021 roku Barany dobrze poradzą sobie z trudną sytuacją, którą teraz przeżywamy – zgodnie ze swoją naturą dość szybko się otrzepią z traumy pandemii. (Ilustracja: iStock)
W 2021 roku Barany dobrze poradzą sobie z trudną sytuacją, którą teraz przeżywamy – zgodnie ze swoją naturą dość szybko się otrzepią z traumy pandemii. (Ilustracja: iStock)
Dla większości Baranów zapowiada się całkiem dobry rok, ponieważ podczas jego trwania nie doświadczą twardych układów planet. W 2021 roku pozostaną pod wpływem dwóch sympatycznych sekstyli Jowisza i Saturna, które sprawią, że Barany dobrze poradzą sobie z trudną sytuacją, którą teraz przeżywamy – zgodnie ze swoją naturą dość szybko się otrzepią z traumy pandemii.

Piotr Gibaszewski, astrolog, autor corocznych prognoz dla Polski i świata. Wykładowca w Studium Psychologii Psychotronicznej. 

Saturn będzie je ojcowsko wspierał we wszystkich działaniach, w których trzeba się mocno wziąć do roboty i wykazać cierpliwością oraz metodycznością. Ostatnia dekada, podczas której Uran przebywał w znaku Barana, mogła przynieść przedstawicielom tego znaku rewolucje i huragany. Teraz Barany będą mogły odzyskać utraconą pozycję, zasilić konto bankowe i zbudować coś trwałego. Nadchodzący czas przyniesie im wreszcie szansę na jakiś porządek i realizację określonego planu. Barany nie będą musiały walczyć, co może je trochę irytować, ale jeśli odpuszczą i się zdyscyplinują – mogą liczyć na bogate plony. Zwłaszcza że Jowisz przyniesie im farta. Barany mogą liczyć na stabilizację na zdrowym poziomie aktywności, będzie im się żyło lżej i spokojniej. Pułapką może okazać się brak stresujących bodźców do mobilizacji – i o tym Barany powinny pamiętać.

Barany urodzone między 12 a 18 kwietnia, czyli w trzeciej dekadzie znaku, pozostaną pod wpływem kwadratury Plutona, który już od dłuższego czasu działa na Barany niezbyt przyjemnie, bo przebywa w Koziorożcu. Osoby z końcówki znaku będą zmuszone do stawienia czoła sytuacjom, które wymagają odporności psychicznej. Na szczęście Barany świetnie działają w ekstremalnych warunkach, kiedy poziom adrenaliny szybuje do góry pod wpływem stresu. Trudne sytuacje będą motywować je do podejmowania znaczących zmian w życiu; Pluton często przynosi konieczność zostawienia czegoś za sobą, definitywnego porzucenia. Wszystko po to, żeby uwolnić się od dawnych schematów. Barany staną przed wyzwaniem nauczenia się elastyczności. Poćwiczą sztukę odpuszczania oraz zaakceptowania tego, że dotychczas wybierane ścieżki są już nieaktualne i trzeba wkroczyć w inne rejony. To może je nawet ucieszyć. Trzeba jednak pamiętać, że Baran wyjątkowo nie lubi przegrywać, a Pluton może przynieść mu frustrację, ponieważ będzie go zmuszał do zejścia z ringu i poddania się wewnętrznym procesom transformacyjnym. Zwycięzca, który zawsze prze do przodu, będzie musiał się zatrzymać i zrezygnować z rozgrywki. Umiejętność przechodzenia przez przegraną jest dla Barana jedną z największych lekcji. Co im można poradzić? Żeby koncentrowały się na konkretnych zadaniach, Churchill mawiał: „ Kiedy idziesz przez piekło, idź szybko i się nie oglądaj”. Na szczęście, zdecydowane działanie jest domeną znaku Barana, więc nie ma się co o niego martwić.

Wszystkie Barany na przełomie kwietnia i maja odczują napięcie wewnętrzne spowodowane obniżoną skutecznością, ponieważ Mars w Raku znajdzie się w kwadraturze do ich Słońca. Powinny pamiętać, żeby w maju nie złościć się i nie wchodzić w niepotrzebne konflikty. Od połowy czerwca do końca lipca czeka je dobry czas, ponieważ będzie je wspierał trygonem Mars w Lwie – sprawy nabiorą tempa i Barany zaliczą niejeden sukces. Pierwsza połowa wakacji będzie dla nich znakomita. Problemy mogą powrócić jesienią, zwłaszcza w październiku, z powodu opozycji Marsa przebywającego w Wadze Barany mogą odczuć osłabienie mocy twórczych i sił witalnych oraz przyhamowanie ekspresji. Kolejnym momentem przyśpieszenia będzie grudzień i Barany zakończą rok na plusie.

Piotr Gibaszewski, astrolog, autor corocznych prognoz dla Polski i świata. Wykładowca w Studium Psychologii Psychotronicznej.