Ta sama starożytna litera lub symbol w wielu językach azjatyckich może oznaczać serce lub umysł. Starożytne kultury wierzyły, że są ze sobą połączone, a najnowsze badania wskazują, że nasi przodkowie wcale się nie mylili. Współczesna medycyna umiejscawia umysł w mózgu, ale naukowcy udowadniają, że koncepcja tego połączenia jest prawdziwa – pisze kardiolog i naukowiec dr Vincent M. Figueredo.
- Nowe badania potwierdzają, że serce ma własny układ nerwowy, który potrafi odczuwać, zapamiętywać i wpływać na emocje.
- Przewlekły stres, depresja czy lęk oddziałują też na układ krążenia, zwiększając ryzyko zawałów i chorób serca.
- Medytacja, muzyka czy śmiech, mogą poprawiać rytm serca i wspierać zdrowie emocjonalne.
- Serce produkuje również hormon miłości i wysyła do mózgu sygnały, które kształtują nasz nastrój i decyzje.
- Serce i umysł są ze sobą głęboko połączone, a emocje to nie tylko wytwór mózgu, lecz także echo bicia serca.
Artykuł pochodzi z miesięcznika „Sens” 6/2024.
Stres a choroby serca – jak emocje wpływają na ryzyko zawału?
Coraz więcej dowodów potwierdza związek między stresem psychospołecznym lub psychicznym (w tym depresją, lękiem, złością i wrogością) a postępem chorób przewlekłych (takich jak choroby serca czy nowotwory). Wiemy, że ostre czynniki stresowe, takie jak trzęsienie ziemi lub nagła utrata bliskiej osoby, mogą wywołać zawał serca. Obecnie dowiadujemy się, że przewlekłe stresory – stres w pracy, stres w małżeństwie lub stres finansowy – mogą się przyczyniać do zwiększenia liczby zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Przewlekły stres może prowadzić do negatywnych zachowań, takich jak: palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, nieprzestrzeganie diety, brak aktywności fizycznej i niestosowanie się do zaleceń lekarskich, a wszystko to ma negatywny wpływ na serce. Przewlekły stres działa negatywnie także na współczulny układ nerwowy, powoduje wzrost poziomu kortyzolu, wywołuje stan zapalny i skutkuje nieprawidłowym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych, czyli wszystkim, co znamy jako czynniki sprzyjające chorobom sercowo-naczyniowym.
Obecnie wiemy, że stres psychospołeczny i psychiczny może być zarówno przyczyną, jak i konsekwencją zawałów serca.
W ogólnoświatowym badaniu INTERHEART przeanalizowano związek pomiędzy przewlekłymi stresorami a zawałem serca u niemal 25 tysięcy osób z 52 krajów. Po uwzględnieniu czynników, takich jak: wiek, płeć, region geograficzny i palenie tytoniu, okazało się, że osobom, które zgłosiły „permanentny stres” w pracy lub w domu, groziło ponad 2,1 razy większe ryzyko zawału serca. Dane pokazują, że zarządzanie stresem może zmniejszyć liczbę przyszłych zdarzeń sercowych. Techniki mające na celu wywołanie pozytywnych emocji, takie jak: joga, medytacja, muzyka i śmiech, mogą odwrócić negatywny wpływ przewlekłego stresu na organizm. Mogą też wpłynąć na obniżenie ciśnienia krwi i złagodzenie depresji. Niestety, wpływ stresorów psychospołecznych i psychicznych na serce często nie jest brany pod uwagę na równi z tradycyjnymi czynnikami ryzyka chorób serca.
„Mały mózg” w sercu: poznaj wyniki ostatnich badań
Do lat 90. ubiegłego wieku uczono nas, że mózg jednostronnie wydaje polecenia sercu. Nowa dziedzina badań, neurokardiologia, odkrywa obecnie, że dynamiczny dwukierunkowy dialog pomiędzy sercem a mózgiem nieustannie wpływa na funkcje obu narządów.
Wewnętrzny układ nerwowy serca składa się z ponad 40 tysięcy neuronów czuciowych; jest to „mały mózg”, który umożliwia sercu odczuwanie, regulację i zapamiętywanie.
Serce wysyła co najmniej tyle sygnałów nerwowych do mózgu za pośrednictwem nerwu błędnego, ile mózg do serca. Sygnały z wewnętrznego układu nerwowego serca wpływają na funkcje wielu obszarów mózgu związanych z emocjami, w tym: rdzenia, podwzgórza, wzgórza, kory mózgowej i centrum emocji w mózgu – ciała migdałowatego.
Naukowcy z Uniwersytetu Thomasa Jeffersona w Filadelfii w stanie Pensylwania wykorzystali niedawno niezwykle dokładną metodę mikroskopii skaningowej do stworzenia modeli 3D serc szczurów. Zademonstrowali oni wizualnie, że serce posiada „mały mózg” – wewnątrzsercowy układ nerwowy.
Serce może również wpływać na mózg poprzez uwalnianie hormonów i neuroprzekaźników. Oksytocyna – hormon miłości – wytwarzana jest w sercu w tym samym stężeniu, co w mózgu. Wpływa ona na funkcje poznawcze, tolerancję, zaufanie, przyjaźń i tworzenie więzi. Serce może też wpływać na mózg poprzez rytmiczne emisje energii elektromagnetycznej. Serce jest najpotężniejszym generatorem energii elektromagnetycznej (ma własny układ elektryczny) w organizmie – 60 razy większym niż mózg. Negatywny przykład wpływu serca na mózg można zaobserwować u wielu osób z zespołem lęku napadowego. Badania wskazują, że psychologiczne aspekty paniki często są skutkiem nierozpoznanej arytmii serca. Nagła, wyraźna zmiana wzorca sygnałów płynących z serca do mózgu w stosunku do zwykłego stabilnego wzorca rytmu podstawowego może powodować nie pokój i panikę. W wielu przypadkach zdiagnozowanie i leczenie arytmii serca łagodzi objawy zespołu lęku napadowego.
W przypadku osób z tremą przed występem powszechną metodą na uspokojenie jest przyjmowanie leków zwanych betablokerami. Leki te blokują wpływ adrenaliny (która zwiększa tętno i ciśnienie krwi) na serce. Mózg spodziewa się niepokoju przed występem; kiedy jednak serce pod wpływem leków wysyła sygnał pozbawiony reakcji lękowej, mózg dostosowuje się do informacji płynącej z serca, zastępując potrzebę niepokoju poczuciem spokoju.
Serce i jego wpływ na nasze emocje
Metody oparte na harmonizacji, takie jak medytacja lub uważność, które modulują rytm i funkcję serca, mogą się synchronizować z działalnością innych układów i funkcji ciała (jak oddychanie i ciśnienie krwi), pozytywnie wpływając na obszary bólu w mózgu. Pozytywne emocje, takie jak współczucie lub docenienie, mogą sprawić, że rytm serca będzie spójniejszy i bardziej harmonijny. Informacje te, wysyłane do mózgu, poprawiają „stan umysłu”. Tak więc rytmiczne bicie serca nie tylko odzwierciedla stan emocjonalny, lecz także odgrywa rolę w określaniu naszego doświadczenia emocjonalnego. Badania wskazują, że wzór i stabilność rytmu serca wpływa na wyższe ośrodki mózgu, oddziałując na czynniki psychologiczne, takie jak: uwaga, motywacja, percepcja bólu i przetwarzanie emocjonalne. Ponadto dane pozwalają przypuszczać, że nasze serca mogą wpływać na serca osób wokół nas. Muzyka jest jedną ze sprawdzonych metod, dzięki której ludzie mogą poprawić swój stan emocjonalny, nic więc dziwnego, że podczas śpiewu chóralnego rytm serca śpiewaków synchronizuje się.
W 1890 roku William James, często nazywany ojcem amerykańskiej psychologii, wysnuł teorię, że emocje są nazwami, jakie nadajemy fizjologicznym odczuciom w organizmie. Gdy serce zaczyna łomotać, fizyczne odczucie wywołuje strach. Nie jest tak, że najpierw się boisz, a później twoje serce zaczyna bić mocniej i szybciej – zaczynasz się bać, gdy serce dudni. Naukowcy niedawno znaleźli poparcie teorii Jamesa. Korzystając z funkcjonalnych technik neuroobrazowania, zauważyli, że część mózgu przetwarzająca wewnętrzne odczucia, w tym bicie serca – wyspa (insula) – odgrywa istotną rolę w przetwarzaniu emocji.
Interocepcja to zdolność do odczuwania bicia serca (oraz innych doznań wewnętrznych). Z kolei eksterocepcja to odbieranie sygnałów ze świata zewnętrznego, na przykład poprzez zmysł wzroku lub słuchu.
Badania wykazały, że osoby o zwiększonej interocepcji – bardziej wyczulone na odczuwanie bicia serca – doświadczają emocji z większą intensywnością.
U osób z dużą interocepcją obserwuje się większą aktywność wyspy w mózgu. Obecnie bada się, czy uważniejsze wsłuchiwanie się w bicie własnego serca, czyli rozwijanie interocepcji, może pomóc w łagodzeniu lęku i ataków paniki.
Może się okazać, że współczesne badania nad połączeniem serca i mózgu zapoczątkują nowe podejście naukowe, zgodniejsze z wierzeniami naszych starożytnych przodków i współczesnymi kulturowymi poglądami na serce. Serce nie jest już postrzegane jedynie jako pompa. Wpływa na naszą witalność emocjonalną i wraz z mózgiem zapewnia zdrowie psychiczne, duchowe i fizyczne. Okazuje się, że serce odgrywa istotną rolę w sposobie doświadczania emocji i podejmowania decyzji.
Vincent M. Figueredo – dr medycyny, naukowiec i wykładowca akademicki, autor artykułów naukowych opublikowanych w czasopismach i książkach medycznych. Jego zainteresowania badawcze obejmują m.in. reakcje serca na urazy, alkohol i stres.
Fragment książki „Historia ludzkiego serca. Fascynująca wędrówka po świecie medycyny i sztuki”. Vincent M. Figueredo, tłum. Ewa Ratajczyk, Wydawnictwo Naukowe PWN. Skróty i tytuł pochodzą od redakcji.