Człowiek potrafi być chodzącą zagadką. Z pewnością nie raz w życiu się o tym przekonałaś – na przykład, gdy ktoś, kogo darzyłaś zaufaniem, okazał się nielojalny i wbił ci przysłowiowy nóż w plecy. Czy da się zawczasu dojrzeć zwiastuny czyjejś dwulicowości, zanim ta osoba nas zawiedzie? Oto kilka nieoczywistych zachowań fałszywych ludzi, na które warto zawczasu zwrócić uwagę, żeby potem się nie rozczarować.
Dodajmy, że zachowania te bardzo łatwo przeoczyć – bo osoba fałszywa umie je zręcznie zatuszować albo też nie dotyczą nas bezpośrednio, więc nie zwracamy na nie aż takiej uwagi. Są to jednak cenne przebłyski czyjejś prawdziwej natury, która skrywana jest pod starannie wykreowanym wizerunkiem ujmująco miłej osoby. Nie daj się na nie nabrać – patrz, jak zachowują się ludzie, gdy nikt na nich nie patrzy i zwracaj uwagę na to, czy ich słowa pokrywają się z czynami. Właśnie tak dotrzesz do prawdy o czyjejś autentycznej naturze.
Te konkretne zachowania powinny ci pomóc w ustaleniu, z kim tak naprawdę masz do czynienia.
Osoba z natury fałszywa dla ciebie może być do rany przyłóż. Ale to, że wydaje się miła dla określonej grupy osób, nie przesądza o jej prawdziwym charakterze. Najlepszym dowodem na czyjąś dobroć jest serdeczny i miły stosunek do każdego człowieka, niezależnie od jego statusu majątkowego czy społecznego. Jeśli ktoś prawi ci komplementy i miło się uśmiecha, ale jednocześnie z pogardą odnosi się do kelnera, osoby sprzątającej czy kogoś spoza waszego kręgu towarzyskiego – zachowaj czujność. Taki człowiek może traktować relacje międzyludzkie czysto instrumentalnie i wykorzystywać cię do osiągania swoich celów.
Gdy znajomy czy znajoma z zapałem krytykuje innych i rozsiewa na ich temat plotki, lepiej zastanów się dwa razy, czy chcesz z kimś takim wchodzić w głębszą komitywę. Zwłaszcza, gdy chwilę później dla tej samej osoby, na którą narzekał, twój znajomy jest milutki i uczynny. To niezawodny sygnał, że masz do czynienia z kimś nielojalnym, kto nie zawaha się zdyskredytować przed kimś ciebie, jeśli tylko przyniesie mu to korzyść.
Jeśli ku swojemu zdziwieniu odkrywasz, że pewne fakty, o których mówiła ci druga osoba, są nieprawdziwe – na przykład te dotyczące jej historii życia – powinna ci się zapalić czerwona lampka. Dwulicowi ludzie często kreują się na kogoś, kim w rzeczywistości nie są, aby łatwiej wkradać się w czyjeś łaski. Charakterystyczne jest też to, że gdy zwrócisz im uwagę na niekonsekwencje i mijanie się z prawdą, mogą reagować nerwowo, bagatelizować sprawę albo posuwać się do gaslightingu („chyba coś ci się pomyliło, nigdy tak nie mówiłem/-am”).
Twoje podejrzenia powinna też wzbudzić czyjaś układność i potulność w stosunku do innych – zwłaszcza ludzi wpływowych, np. przełożonych. Jeśli zauważyłaś, że koleżanka czy kolega z pracy nieustannie im przytakuje i na wszystko się zgadza, to rodzi duże ryzyko, że jest osobą wyrachowaną, która łatwo zmienia zdanie i dopasowuje się do innych, by zyskać ich sympatię. Zachowaj ostrożność i nie zdradzaj jej za wiele, bo w razie konfliktu taka osoba może bez wahania zmienić stronę.
Fałszywe osoby często stosują coś w rodzaju „emocjonalnego przyspieszenia”. Mogą obsypywać cię (lub osoby wokół) komplementami, deklaracjami wsparcia i szybko budować pozory wyjątkowo bliskiej więzi. W przypadku relacji romantycznych taką strategię określa się mianem love bombingu. To nic innego jak metoda manipulacji, której celem jest jak najszybsze zdobycie czyjegoś zaufania i uzyskanie z tego tytułu jakichś korzyści.
Kolejną cechą ludzi fałszywych jest składnie hojnie brzmiących obietnic i… niedotrzymywanie ich. Oni uwielbiają wygłaszać wielkie deklaracje: że na pewno ci pomogą, że zawsze możesz do nich dzwonić, że znają odpowiednich ludzi, że w razie czego zawsze cię wesprą. Problem w tym, że gdy przychodzi moment kryzysu i wykręcasz ich numer telefonu, oni wydają się zaskoczeni twoją prośbą. Tak jakby nie pamiętali, że coś ci obiecywali. Nagle okazuje się, że jednak nie są tacy sprawczy, a właściwie to nie mają dla ciebie czasu. Jeśli zdarzyło ci się doświadczyć od kogoś takiego traktowania, lepiej się od niego zdystansuj. Na takich osobach nie można polegać.
Uważaj też na ludzi, którzy nigdy nie potrafią wziąć na siebie odpowiedzialności za swoje ewidentne błędy. Rozpoznasz ich po tym, że mają niezwykłą zdolność do wychodzenia z każdej sytuacji bez najmniejszego uszczerbku dla własnego wizerunku. Jeśli projekt się nie udał – zawiódł zespół. Jeśli pojawił się konflikt – to druga strona była problemem. Oni sami nigdy nie mają sobie nic do zarzucenia. Dlaczego utrzymywanie z kimś takim bliskich relacji jest ryzykowne? Bo człowiek tego pokroju w razie problemów zawsze będzie szukał kogoś, na kogo można zrzucić odpowiedzialność. A to oznacza, że prędzej czy później znajdziesz się wśród wskazanych przez niego „winnych”.
Osobom dwulicowym łatwo przychodzi wyciąganie od innych wrażliwych, intymnych informacji. Jak już ustaliliśmy, szybko zdobywają zaufanie otoczenia, a to znacznie ułatwia im odgrywanie roli powiernika. Jeśli więc ktoś zadaje dużo pytań o twoje relacje, pracę, plany życiowe, a czasem nawet o sprawy bardzo osobiste (stan zdrowia, problemy małżeńskie itd.), to zamiast mówić mu o wszystkim bez zająknięcia, przystopuj na chwilę i się zastanów: po co on/ona chce tyle o mnie wiedzieć? To pytanie powinnaś sobie zadać zwłaszcza wtedy, gdy znacie się bardzo krótko. Głośny alarm powinien ci się załączyć w sytuacji, kiedy wścibska osoba sama o sobie niewiele mówi i wymijające odpowiada na zadawane przez ciebie pytania. Bądź świadoma, że ktoś, kto zbiera dużo informacji o innych, a sam pozostaje w cieniu, może wykorzystywać zdobytą wiedzę jako formę przewagi.