Bogactwo, kariera, luksus? Żadna z tych rzeczy nie uczyni cię szczęśliwym, jeśli myślisz, że szczęście opiera się tylko na pieniądzach i prestiżu. Psychologowie tłumaczą to do znudzenia – i cały czas dowodzą tego kolejne badania. Dobre, szczęśliwe życie zależy od zupełnie innych czynników, z których większość wcale nie jest kwestią twoich zarobków. To kwestia twojego nastawienia do życia oraz świadomego kształtowania go tak, by było harmonijne i obfitujące w dobre relacje z innymi.
Bo można opływać w miliony, ale umieć się nimi cieszyć, wciąż narzucać na siebie presję i gonić za nieistotnymi rzeczami. Do tego być wiecznie zestresowanym, poirytowanym i niespełnionym. Ale można też mieć skromną pracę, przeciętne zarobki i każdego dnia czuć spokój, radość i wdzięczność. Te uczucia często odbieramy sobie na własne życzenie, biorąc udział w wyścigu szczurów i dążąc do dóbr materialnych, które wcale nie dają takiej satysfakcji, jak nam się wydaje.
„Prawdziwe szczęście polega na cieszeniu się teraźniejszością, bez niepokoju o przyszłość; na nieoddawaniu się nadziejom ani lękom, lecz na zadowoleniu z tego, co posiadamy, co jest wystarczające – bo ten, kto jest zadowolony, niczego nie pragnie. Największe błogosławieństwa ludzkości są w nas i w naszym zasięgu” – pisał Seneka, najwybitniejszy przedstawiciel stoicyzmu.
Co w takim razie daje naprawdę dobre, satysfakcjonujące życie? O jakim człowieku możemy mówić „szczęściarz”? Oto 5 nieoczywistych oznak dobrego życia, o których wiele z nas zapomina.
Człowiek, który ma dobre życie, nie musi być w ciągłym biegu. To dziś rzadkość, która wyróżnia z tłumu. Wszyscy gdzieś pędzimy i mamy milion spraw na głowie. Dlatego czas staje się dziś luksusem, a osoba naprawdę szczęśliwa nie musi być jego niewolnikiem – może wykonywać obowiązki w swoim tempie, ma czas dla bliskich, dla swoich hobby, może chodzić na nieśpieszne spacery czy delektować się codziennymi posiłkami. To właśnie poczucie kontroli nad własnym czasem jest jednym z ważniejszych elementów dobrostanu psychicznego.
Niedocenianym wskaźnikiem dobrego życia jest też spokojny i głęboki sen. W czasach, gdy miliony ludzi cierpi na bezsenność, wstawanie rano wypoczętym i zregenerowanym jest czymś niezwykle cennym. Oznacza, że nasza codzienność nie jest zdominowana przez chroniczny stres, nadmiar obowiązków czy nieustanne zamartwianie się. A jeśli takie problemy nas omijają – to możemy nazywać się szczęściarzami.
Możliwość kupowania dobrej jakości produktów i znajdowania czasu na przygotowanie posiłków często świadczy o tym, że ktoś nie żyje w ciągłym biegu i ma przestrzeń, by dbać o siebie – a to kolejny ze współczesnych wyznaczników dobrostanu. Warto przy tym dodać, że jeszcze do niedawna za luksusowe uznawano wyjścia do restauracji czy kupowanie dań z dostawą. Dziś luksus to mieć czas, by kupować dobrej jakości, lokalne produkty, samemu gotować i spożywać zdrowe, domowe posiłki w gronie najbliższych.
To prawdopodobnie jeden z najważniejszych wyznaczników szczęśliwego życia. Dowodzi tego trwające od ponad 85 lat Harvard Study of Adult Development, uznawane za jedno z najdłuższych badań nad ludzkim dobrostanem. Odpowiedzialni za nie naukowcy doszli do prostego, ale niezwykle ważnego wniosku: to nie pieniądze, sława ani zawodowe sukcesy są najlepszymi predyktorami szczęścia i zdrowia w starszym wieku. Największe znaczenie mają bliskie, pełne zaufania relacje z innymi ludźmi. Osoby, które mogą liczyć na rodzinę, partnera czy przyjaciół są nie tylko szczęśliwsze, ale także lepiej radzą sobie ze stresem, rzadziej zapadają na choroby i żyją dłużej.
Wygrani w życiu są ci ludzie, którym do szczęścia wcale nie są potrzebne drogie, egzotyczne podróże ani spektakularne sukcesy. Aby czuć spełnienie, wystarczy im uważność na piękno i umiejętność świadomego przeżywania pozytywnych chwil. Osoby, które potrafią zachwycić się promieniami słońca wpadającymi przez okno, zapachem kawy, spacerem po lesie czy rozmową z bliską osobą, częściej odczuwają satysfakcję z życia. To właśnie te drobne, pozornie zwyczajne momenty są cegiełkami w ich piramidzie szczęścia. Dobra wiadomość? Takie podejście można wypracować poprzez ćwiczenia uważności i codzienne praktykowanie wdzięczności.
Jeszcze jednym niedocenianym czynnikiem, który daje zadowolenie z życia, jest poczucie, że jest się potrzebnym. Że ma się w życiu cel. To właśnie codzienne dążenie do niego nadaje całemu życiu sens – i smak. Potwierdzają to liczne badania psychologiczne i epidemiologiczne. Naukowcy zauważyli, że osoby, które mają poczucie celu – niezależnie od tego, czy jest nim wychowywanie dzieci, pomaganie innym, rozwijanie pasji czy praca zgodna z własnymi wartościami – zwykle żyją dłużej, lepiej radzą sobie z przeciwnościami losu i deklarują wyższy poziom zadowolenia z życia. Cel działa jak wewnętrzny kompas, który wyznacza nam kierunek, motywuje do działania, nadaje sens codziennym wysiłkom i ułatwia walkę z przeciwnościami. Bez poczucia celu ani wielkie pieniądze, ani powszechny podziw, ani zbytek i luksusy nie dadzą nam prawdziwego szczęścia. Dlatego tak ważne jest, aby poza ciągłym dążeniem do bogactw materialnych, mieć w życiu swoje powołanie i wierzyć, że dzięki niemu mamy wpływ na otaczający nas świat.