1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. „Muminki się cieszą radością i życiem...”. 5 muminkowych sposobów na życie z lękiem

„Muminki się cieszą radością i życiem...”. 5 muminkowych sposobów na życie z lękiem

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Matthew Chattle/Future Publishing via Getty Images)
(Fot. Matthew Chattle/Future Publishing via Getty Images)
„Wszystko jest bardzo niepewne i to właśnie mnie uspokaja” – mówi Too-tiki w „Zimie Muminków”. Trudno o zdanie bardziej przewrotne w czasach, gdy próbujemy przewidzieć, zaplanować i zabezpieczyć niemal wszystko. A może właśnie bohaterowie Tove Jansson wiedzą o życiu z lękiem coś, o czym my czasem zapominamy? Oto 5 sposobów radzenia sobie z lękiem, które warto „ściągnąć” od słynnych bohaterów stworzonych przez fińską pisarkę.

Spis treści:

  1. Pierwsza muminkowa lekcja: Nie musisz wiedzieć, co wydarzy się dalej
  2. Druga muminkowa lekcja: To, co nieznane, przestaje być aż tak straszne, kiedy je poznasz
  3. Trzecia muminkowa lekcja: Nie próbuj na siłę uporządkować wszystkiego, czego nie rozumiesz
  4. Czwarta muminkowa lekcja: Nie wszystko da się przeżyć za kogoś
  5. Piąta muminkowa lekcja: Nie wypełniaj życia wyłącznie tym, co było i tym, co może być

Muminki czytane w dzieciństwie są opowieściami o przygodach, niezwykłych stworzeniach i pewnej dolinie, do której bardzo chciałoby się pojechać na wakacje. Czytane wiele lat później okazują się czymś jeszcze: zaskakująco przenikliwymi historiami o samotności, bliskości, stracie, potrzebie wolności i lęku przed tym, czego nie znamy.

Szczególne miejsce wśród wszystkich opowieści Tove Jansson zajmuje „Zima Muminków”. Muminek budzi się ze snu zimowego i odkrywa świat, którego zupełnie nie rozumie. Znana Dolina wygląda inaczej, rodzina śpi, a rzeczy, które dotąd wydawały się oczywiste, przestają takie być.

Na szczęście pojawia się Too-tiki – jedna z najmądrzejszych postaci stworzonych przez Tove Jansson. Nie obiecuje Muminkowi, że wszystko będzie dobrze. Nie próbuje też przekonać go, że nie ma się czego bać. Pokazuje mu raczej, że można żyć również wtedy, gdy nie zna się wszystkich odpowiedzi.

Pierwsza muminkowa lekcja: Nie musisz wiedzieć, co wydarzy się dalej

Tym, co budzi lęk, jest niepewność. Chcemy wiedzieć, co się stanie, czy podjęta decyzja była dobra, jak zachowa się druga osoba, czy poradzimy sobie z tym, co nadejdzie. Dopiero wtedy czujemy się pewniej, bezpieczniej. Problem w tym, że życie rzadko daje takie gwarancje.

Too-tiki mówi coś dokładnie odwrotnego i zachęca do polubienia się brakiem wiedzy o tym, co nadejdzie:

„Wszystko jest bardzo niepewne i to właśnie mnie uspokaja”.

To jedno z tych muminkowych zdań, które w dzieciństwie można właściwie przeoczyć, a w dorosłości zatrzymać się przy nim na długo. Skoro przyszłość naprawdę jest niepewna, nie musimy bez końca próbować przewidzieć każdego jej wariantu. Nie wiemy, co się wydarzy – ale oznacza to również, że nie wiemy, czy wydarzy się właśnie to, czego najbardziej się boimy.

Niepewność nie musi być wyłącznie zagrożeniem. Jest też przestrzenią, w której może wydarzyć się coś, czego jeszcze nie potrafimy sobie wyobrazić.

Druga muminkowa lekcja: To, co nieznane, przestaje być aż tak straszne, kiedy je poznasz

Zima jest dla Muminka obcym światem. Nie zna śniegu, mrozu ani ciemności. To, co dla innych jest zwyczajną porą roku, dla niego początkowo staje się niemal katastrofą.

A jednak z czasem zaczyna ten świat poznawać. I wtedy pojawia się jedna z najpiękniejszych myśli w książce:

„Teraz poznałem się na tobie. Nie jesteś gorsza niż wszystko inne, byleby cię poznać. Teraz już mnie nie oszukasz”.

Lęk często żywi się właśnie tym, czego jeszcze nie znamy. Pierwszym dniem w nowej pracy. Rozmową, której unikamy. Samotną podróżą. Zmianą, której sobie nie wybraliśmy. Wyobraźnia potrafi wtedy stworzyć dziesiątki scenariuszy, zwykle znacznie gorszych od rzeczywistości.

Muminek nie pokonuje zimy. On się jej uczy. I pod koniec może już pomyśleć: „Zima! Przecież można ją lubić!”

Nie wszystko, czego się boimy, polubimy. Ale czasem samo poznanie odbiera temu część mocy.

Trzecia muminkowa lekcja: Nie próbuj na siłę uporządkować wszystkiego, czego nie rozumiesz

Muminek pyta Too-tiki o śnieg. Chce zrozumieć, jaki właściwie jest. Zimny? Ciepły? Miękki? Twardy?

Too-tiki odpowiada, że śnieg może być tym wszystkim naraz. I podsumowuje krótko: „Nie ma nic pewnego”.

To kolejna przewrotna lekcja z Doliny Muminków. Świat nie zawsze daje się podzielić na dobre i złe, bezpieczne i niebezpieczne, udane i nieudane. To samo doświadczenie może nas przestraszyć i czegoś nauczyć. Możemy kochać kogoś i jednocześnie się na niego złościć. Możemy cieszyć się ze zmiany i za czymś tęsknić.

Czasem ulgę przynosi nie znalezienie jednoznacznej odpowiedzi, ale zgoda na to, że jej po prostu nie ma.

Czwarta muminkowa lekcja: Nie wszystko da się przeżyć za kogoś

Too-tiki nie prowadzi Muminka za rękę przez całą zimę. Nie usuwa przed nim każdego zagrożenia i nie tłumaczy mu świata, zanim zdąży go doświadczyć.

W pewnym momencie mówi:

„Wszystko trzeba odkryć samemu. I również przejść przez to zupełnie samemu”.

Brzmi surowo, ale nie musi być opowieścią o samotności. Raczej o tym, że nawet otoczeni kochającymi ludźmi pewne doświadczenia musimy przeżyć sami. Nikt nie odbędzie za nas trudnej rozmowy, nie podejmie naszej decyzji, nie przeżyje naszej straty ani nie oswoi naszego strachu.

Bliscy mogą być obok. Mogą podać rękę. Ale krok trzeba zrobić samemu.

I być może właśnie dlatego po jego zrobieniu odkrywamy, że potrafimy więcej, niż nam się wydawało.

Piąta muminkowa lekcja: Nie wypełniaj życia wyłącznie tym, co było i tym, co może być

Jest jeszcze jedna piękna wymiana zdań między Muminkiem a Too-tiki. Muminek martwi się, że ktoś wynosi rzeczy należące do jego Tatusia.

Too-tiki odpowiada, że może to nawet dobrze. Ma przecież wokół siebie za dużo rzeczy – „takich, które wspominasz, i takich, o których marzysz”.

To zdanie można przeczytać także jako opowieść o dwóch miejscach, w których szczególnie łatwo utknąć: przeszłości i przyszłości.

Rozpamiętujemy to, co się wydarzyło, albo próbujemy przewidzieć to, co dopiero może nadejść. Tymczasem pomiędzy wspomnieniem a wyobrażeniem istnieje jeszcze teraźniejszość – często znacznie mniej dramatyczna niż scenariusze tworzone przez naszą głowę.

Muminkowa recepta nie polega więc na tym, żeby przestać się bać. W świecie Tove Jansson bohaterowie boją się często. Nie zawsze są dzielni, nie zawsze wiedzą, co robić i nie nad wszystkim mają kontrolę.

Ale wychodzą z domu. Patrzą na śnieg. Poznają zimę.

I pewnego dnia orientują się, że świat, który jeszcze niedawno wydawał się obcy i groźny, stał się częścią ich własnej historii.

Artykuł napisany z wykorzystaniem: Maria Popova, Tove Jansson’s Most Beloved Character on Uncertainty, Self-Reliance, and the Art of Living with Fear, marginalian.com [dostęp 26.09.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE