1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Dorosłość odbiera nam te 5 rzeczy. Dzieci wciąż potrafią cieszyć się nimi bez ograniczeń

Dorosłość odbiera nam te 5 rzeczy. Dzieci wciąż potrafią cieszyć się nimi bez ograniczeń

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. shapecharge/ Getty Images)
(Fot. shapecharge/ Getty Images)
Ostatnio trafiłam na artykuł poświęcony książce "How to Grow Up Without Becoming a Grown-Up: Big Lessons from Little Kids" Juliana Shapiro-Barnuma. Autor przekonuje, że dorosłość daje nam wiele cennych umiejętności, ale po drodze odbiera też część spontaniczności, odwagi i lekkości, które przychodzą dzieciom zupełnie naturalnie. Shapiro-Barnum, komik, autor i twórca popularnej serii „Recess Therapy”, w której rozmawia z dziećmi o życiu i jego największych pytaniach, przygląda się temu, czego od najmłodszych możemy nauczyć się na nowo.

Spis treści:

  1. Pozwól sobie przeżywać emocje
  2. Przyjaźń też zasługuje na bliskość
  3. Wyobraźnia potrzebuje praktyki
  4. Nie każda zasada jest naprawdę zasadą
  5. Małe rzeczy naprawdę mają znaczenie
  6. Dorosłość nie musi oznaczać rezygnacji z dziecięcej perspektywy

Pozwól sobie przeżywać emocje

Dzieci nie zastanawiają się długo, czy wypada im być smutnym, złościć się albo spontanicznie cieszyć. Emocje pojawiają się, zostają wyrażone, a później mijają. Dorośli mają z tym znacznie większy problem. Często odkładają trudne uczucia na później, próbują je racjonalizować albo udają, że nic się nie stało.

Jedna z lekcji, które Shapiro-Barnum wyciąga z obserwowania dzieci, dotyczy właśnie pozwolenia sobie na przeżywanie tego, co pojawia się tu i teraz. Tłumienie emocji nie sprawia przecież, że znikają. Czasem po prostu zostają z nami na dłużej.

Przyjaźń też zasługuje na bliskość

W dorosłym świecie bliskość często kojarzymy przede wszystkim z romantyczną relacją. Tymczasem dzieci nie mają takich ograniczeń. Przytulają przyjaciół, spędzają z nimi całe popołudnia, chcą być obok siebie i bez skrępowania pokazują, że druga osoba jest dla nich ważna.

Autor książki zwraca uwagę, że dorosłość potrafi niepotrzebnie ograniczyć również ten rodzaj bliskości. Warto więc czasem potraktować przyjaźń z podobną uważnością jak związek – zaplanować wspólny wieczór, wybrać się gdzieś razem albo po prostu powiedzieć przyjacielowi, że jest dla nas ważny.

Wyobraźnia potrzebuje praktyki

Dzieci nie potrzebują szczególnego powodu, żeby coś sobie wyobrazić. Jeśli chcą zostać astronautami, lekarzami albo superbohaterami, po prostu zaczynają „nimi być”. Marzenie niemal od razu zamienia się w działanie.

Z wiekiem często przestajemy to robić. Mamy pomysły, ale szybko pojawiają się pytania: czy to ma sens, czy się uda, co powiedzą inni? W efekcie wiele planów zostaje wyłącznie w naszej głowie. Shapiro-Barnum przypomina, że wyobraźnia – podobnie jak mięsień – wymaga ćwiczenia. Nie każdy pomysł musi od razu prowadzić do wielkiej zmiany. Czasem wystarczy zrobić pierwszy, nawet niewielki krok.

Nie każda zasada jest naprawdę zasadą

Wraz z dorastaniem przybywa nam przekonań dotyczących tego, czego „nie wypada”, co „powinno się” robić i na co jest już „za późno”. Problem w tym, że wiele z tych reguł nigdy nie zostało przez nikogo ustanowionych. Sami je sobie tworzymy.

Autor książki zachęca, by przyjrzeć się ograniczeniom, które nakładamy na siebie z obawy przed oceną, porażką czy wyjściem poza własną strefę komfortu. Nie chodzi oczywiście o ignorowanie zasad, które chronią nas i innych, lecz o zastanowienie się, ile z tych codziennych „nie mogę” i „nie wypada” rzeczywiście ma sens.

Małe rzeczy naprawdę mają znaczenie

Dorosłość łatwo przynosi poczucie, że pojedyncze działania niewiele zmieniają. Problemy świata są tak duże, że trudno uwierzyć, by jeden gest czy drobna zmiana mogły coś poprawić. Dzieci patrzą na to inaczej. Potrafią wierzyć, że ich zachowanie ma znaczenie, nawet jeśli jest bardzo małe.

To właśnie tę perspektywę warto odzyskać. Wyłączanie światła, podniesienie śmieci z chodnika, pomoc komuś albo poświęcenie czasu drugiej osobie nie rozwiąże wszystkich problemów świata. Ale wiele małych działań może się sumować. Jak zauważa Shapiro-Barnum, zmiana zaczyna się właśnie od rzeczy, na które mamy wpływ.

Dorosłość nie musi oznaczać rezygnacji z dziecięcej perspektywy

Książka How to Grow Up Without Becoming a Grown-Up nie zachęca do powrotu do dzieciństwa ani do ignorowania tego, czego nauczyła nas dorosłość. Raczej przypomina, że wraz z odpowiedzialnością nie musimy tracić ciekawości, spontaniczności i gotowości do przeżywania świata z większą otwartością. Czasem warto spojrzeć na codzienność trochę mniej poważnie i zadać sobie pytanie, które dzieci zadają bez większego namysłu: dlaczego właściwie nie spróbować?

Artykuł opracowany na podstawie: Michael Kovnat, "5 Things Kids Understand Better Than Adults”, bookoftheday.nextbigideaclub.com [dostęp: 05.10.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE