Podczas ważnej rozmowy łatwo poczuć, że powinnyśmy znać odpowiedź na każde pytanie. Chcemy zrobić dobre wrażenie i pokazać, że znamy się na rzeczy, więc mówimy nawet wtedy, gdy brakuje nam wiedzy. Andrea Wojnicki, trenerka komunikacji, podpowiada, jak uniknąć tej pułapki i nie stracić wiarygodności, gdy nie znamy odpowiedzi.
Ktoś zadaje ci pytanie, a ty chcesz wypaść kompetentnie, ale w twojej głowie nastała ciemność i pustka. Zaczynasz odpowiadać, choć jeszcze nie wiesz, co właściwie chcesz powiedzieć. Po kilku zdaniach orientujesz się, że krążysz wokół tematu. Dodajesz więc kolejny przykład, przypominasz sobie coś jeszcze, nieudolnie próbujesz jakoś połączyć myśli. Walczysz, aby nie zapadła niezręczna cisza. Właśnie wpadłaś w pułapkę słowotoku.
Trenerka komunikacji, Andrea Wojnicki, zauważa, że pod presją często mówimy więcej, niż potrzeba, bo chcemy pokazać, że znamy się na rzeczy. Boimy się, że jeśli choć na chwilę zamilkniemy, rozmówca uzna, że nie potrafimy odpowiedzieć.
Tymczasem mówiąc bez namysłu i wyraźnej myśli przewodniej, jedynie podkreślamy swoje zagubienie. Brniemy w kolejne wyjaśnienia, choć rozmówca wciąż nie rozumie, co chcemy powiedzieć. Co najgorsze – im dłuższa staje się wypowiedź, tym trudniej ją zakończyć ja z klasą i bez zakłopotania.
Wojnicki proponuje prostą zasadę: gdy pytanie wykracza poza twoje kompetencje, jasno określ, w jakim zakresie możesz na nie odpowiedzieć jako ekspert.
„Prawdziwą siłę pokazujesz, kiedy trzymasz się swojej dziedziny. Gdy ktoś zadaje ci pytanie wykraczające poza twoje kompetencje, jasno określ, w jakim zakresie możesz na nie odpowiedzieć”.
Wojnicki podaje przykład bezpiecznej odpowiedzi: „To pytanie wykracza poza moją dziedzinę. Specjalizuję się w komunikacji interpersonalnej. Na podstawie swojej wiedzy mogę powiedzieć, że…”.
Takie sformułowanie pozwala ci pozostać w rozmowie i wnieść do niej coś konkretnego. Pokazujesz, na czym opierasz swoją ocenę, bez udawania, że wiesz wszystko.
Wyobraź sobie, że podczas rozmowy o pracę ktoś pyta cię o rozwiązanie techniczne, a ty odpowiadasz za treści i kontakt z odbiorcami. Nie musisz improwizować opinii na temat działania systemu. Możesz powiedzieć: „Nie zajmuję się stroną techniczną, ale mogę wskazać, czego potrzebują użytkownicy”.
Podobnie, gdy zostajesz poproszona o ocenę całego projektu, choć znasz tylko jego część: „Nie mam pełnego obrazu sytuacji. Mogę za to powiedzieć, jak wygląda to z perspektywy mojego zespołu”.
Zamiast próbować udowodnić, że znasz się na wszystkim, naturalnie pokazujesz swoje kompetencje. Rozmówca wie, w jakim zakresie może skorzystać z twojej wiedzy. Ty zaś zyskujesz konkretny punkt wyjścia, dzięki któremu łatwiej sformułować dalszą wypowiedź.
Wojnicki ma jeszcze jedną ważną wskazówkę. Zanim zabierzesz głos, zastanów się, czy odpowiadasz jako ekspertka, czy dzielisz się swoją opinią. Jeśli w grę wchodzi to drugie, po prostu zaznacz: „Mogę podzielić się swoim osobistym zdaniem na ten temat”.
Masz prawo mieć opinię również w sprawach, w których się nie specjalizujesz. Ważne jedynie, żeby nie przedstawiać jej tak, jakby wynikała z fachowej wiedzy. Takie rozróżnienie porządkuje rozmowę i pozwala innym właściwie ocenić twoje słowa.
Kiedy więc następnym razem trudne pytanie odbierze ci mowę, pozwól sobie na chwilę namysłu. Sprawdź, co rzeczywiście wiesz i z jakiej perspektywy możesz odpowiedzieć. Często wystarczy po prostu zacząć od: „W tej sprawie mogę powiedzieć tyle…”. Nie musisz znać odpowiedzi na każde pytanie, żeby mieć coś wartościowego do powiedzenia podczas każdej rozmowy.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.
Artykuł napisany z wykorzystaniem: Andrea Wojnicki, „The 3-Second Pause That Can Make You Sound More ConfidentSilence isn’t awkward. It’s a power move”, inc.com [dostęp: 4.09.2026].