1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. To typowy błąd ludzi inteligentnych. Ekspert: przez niego dają się „wyprzedzić” mniej zdolnym od siebie

To typowy błąd ludzi inteligentnych. Ekspert: przez niego dają się „wyprzedzić” mniej zdolnym od siebie

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Alice Adler via Getty Images)
(Fot. Alice Adler via Getty Images)
To zjawisko od lat fascynuje psychologów i ludzi szukających sposobów na lepszą pracę. Psycholog Mark Travers postanowił przyjrzeć mu się bliżej. Wnioski, które opisuje, mogą dać do myślenia, szczególnie osobom ponadprzeciętnie inteligentnym.

Spis treści:

  1. Praca idzie sama? To jeszcze nie znaczy, że idzie dobrze
  2. Stan przepływu – „zasadzka” na zdolnych ludzi?
  3. Jak nie wpaść w pułapkę stanu flow?

Praca idzie sama? To jeszcze nie znaczy, że idzie dobrze

Na pewno większość z nas kojarzy pojęcie flow, czyli stan tak głębokiego pochłonięcia zadaniem, że tracimy poczucie czasu, a praca zdaje się „iść” sama. Często doświadczają go osoby inteligentne, zdolne, z dużą wiedzą i doświadczeniem – szczególnie gdy wykonują zadania trudne, ale odpowiadające ich umiejętnościom.

Psycholog Mark Travers ostrzega jednak, że czyha na nich pułapka. Na potwierdzenie przywołuje wyniki badania opublikowanego w czerwcu 2026 roku w czasopiśmie „Psychology of Consciousness: Theory, Research, and Practice”.

Jego uczestnicy wykonywali test uwagi na czas, w którym liczyły się zarówno szybkość, jak i dokładność. Następnie oceniali, w jakim stopniu doświadczali podczas zadania stanu przepływu (wolne tłumaczenie flow). Analiza wyników przyniosła zaskakujący wniosek.

„Osoby, które deklarowały silniejsze poczucie flow, uzyskały jedynie nieco wyższe wyniki. Ich przewaga wynikała jednak z szybkości. Pracowały szybciej, ale nie popełniały zauważalnie mniej błędów. Jednocześnie lepiej oceniały własne wykonanie zadania” – wyjaśnia Travers. Okazało się więc, że praca w stanie przepływu niekoniecznie przynosi lepsze rezultaty.

Chociaż zakładamy, że w trybie flow działamy pod wpływem „boskiego natchnienia”, samo poczucie twórczej mocy nie gwarantuje wyższej jakości naszej pracy. Bywa wręcz przeciwnie. Zdaniem Traversa ten problem na szczególne znaczenie w przypadku osób inteligentnych.

Stan przepływu – „zasadzka” na zdolnych ludzi?

Travers tłumaczy, że kiedy jesteśmy w czymś dobrzy, częściej doświadczamy uczucia „boskiego natchnienia”. Sprawniej wykonujemy kolejne zadania, rzadziej się zacinamy i łatwiej pogrążamy w głębokim skupieniu. Z czasem uczymy się, że jeśli wszystko idzie gładko, efekt zwykle jest dobry – i to usypia naszą czujność.

Do tego praca w stanie przepływu ma dwa duże plusy. Łatwiej się nam skoncentrować, a cały proces jest przyjemniejszy i szybszy. W rezultacie czujemy większą satysfakcję i jesteśmy w lepszym humorze. Ogarnia nas poczucie triumfu – niestety zdecydowanie przedwczesne.

Jak wskazują bowiem autorzy badania flow ma pozytywny wpływ na nasze samopoczucie, ale niekoniecznie przekłada się na większą dokładność, a tym bardziej bezbłędność.

Tymczasem często z automatu zakładamy, że skoro praca szła nam tak lekko i naturalnie, jej rezultaty z pewnością są świetne. Zapominamy, że to proces weryfikacji i poprawek jest zwykle kluczowy dla przekształcenia dobrego pomysłu w dopracowane dzieło.

Gdy przyjrzymy się szkicom Leonarda da Vinci czy rękopisom Adama Mickiewicza, zobaczymy, że droga do ostatecznej wersji dzieła prowadziła przez trudne do policzenia modyfikacje i udoskonalenia.

„Dochodzi do tego aspekt emocjonalny. Stan przepływu daje satysfakcję, więc ponowne analizowanie pracy, której wykonywanie było przyjemne, może wydawać się bezcelowe” – dodaje ekspert.

Jak nie wpaść w pułapkę stanu flow?

Nie chodzi o to, żeby unikać obawiać się stanu flow. Warto korzystać ze skupienia i energii, które nam zapewnia. Tworzenie i ocenianie efektów potraktujmy jednak jak dwa osobne etapy. Nawet jeśli skończyliśmy pracę w poczuciu zwycięstwa, dajmy sobie chwilę przerwy, zanim uznamy ją za gotową. Po przerwie łatwiej bowiem zauważyć, jaki jest faktyczny owoc naszego natchnienia.

Travers radzi również, abyśmy wracali do niej z dystansem i konkretnym celem: mamy szukać błędów, zamiast potwierdzać, że wszystko wyszło wspaniale.

Najstaranniej sprawdzajmy to, w czym czujemy się najmocniejsi. To w tych obszarach najłatwiej pomylić wprawę z nieomylnością i uznać kolejną kontrolę za stratę czasu. Umiejętności dają nam przewagę, ale dopiero uważna weryfikacja pozwala w pełni ją wykorzystać.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Artykuł napisany z wykorzystaniem: Mark Travers, „The No. 1 Mistake Most Intelligent People Make, By A Psychologist”, forbes.com, [dostęp: 22.10.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE