Jak być szanowaną?

fot.123rf

Arleta Franklin śpiewała: „mam wszystko, czego potrzebujesz, a jedyne, czego chcę w zamian, to odrobina szacunku”. Czasem jednak o tę szczyptę trzeba zawalczyć. Jak zrobić to skutecznie i bez ofiar?
Karolina do tej pory pamięta wstyd, jaki czuła, kiedy jej mama zwracała uwagę ekspedientce, że ryba, którą jej właśnie podała, jest nieświeża. Ekspedientka, podparłszy się pod boki, upierała się przy swoim, ale mama nie dawała za wygraną. Wszyscy ludzie, którzy stali w kolejce, patrzyli tylko na nie. Karolina pamięta, że chowała się wtedy za płaszczem mamy i ciągnęła ją za rękę, szepcząc „Chodźmy już, mamusiu, proszę…”. Nienawidziła chodzić z nią na zakupy, bo mama potrafiła taką „scenę” zrobić w co drugim sklepie. Wolałaby już zjeść tę rybę, niż ściągnąć na siebie uwagę całego sklepu. Dlatego też w dorosłym życiu unikała konfrontacji jak ognia. Ekipa remontowa położyła jej krzywo płytki, maskując swoją fuszerkę podczas zapłaty – Karolina klęła pod nosem i wyrzucała sobie, że zatrudniła niesprawdzonych ludzi. Przesyłkę, jaką zamówiła w internetowym sklepie, listonosz wcisnął na siłę do skrzynki – obiecywała sobie, że nigdy więcej nie zamówi niczego pocztą. Koleżanka wyrzuciła przez okno ulubione płyty chłopaka, kiedy ten ją zdradził – Karolina takie zachowanie uważała za teatralne, głupie, niepotrzebne.

I tak oto bajka o grzecznej dziewczynce mogłaby zanudzić wszystkich na śmierć, gdyby nie pewien poniedziałkowy poranek. Karolina miała właśnie skończyć pracę nad ważnym projektem, kiedy nagły podmuch wiatru otworzył kuchenne okno, na skutek czego przewrócił się kubek, z którego wylała się gorąca zawartość na jej komputer. W serwisie powiedzieli, że naprawa potrwa tydzień, ale projekt miał być gotowy na następny dzień. Karolina postanowiła kupić najtańszy laptop w sklepie i korzystając z notatek, odtworzyć swoją pracę. W sklepie wyraźnie zaznaczyła, jaką kwotę może przeznaczyć na komputer i że potrzebuje go do zakończenia pracy. Wyszła z laptopem za najwyższą cenę, jaką mogła zapłacić. W domu okazało się, że nie ma on jednak wgranego pakietu startowego. Wróciła do sklepu i ku jej zdziwieniu sprzedawca oznajmił jej, że za pakiet musi zapłacić dodatkowo 500 zł.

Z zaciśniętymi zębami wydusiła z siebie: „Dlaczego pan mi o tym nie powiedział?”. „Bo pani nie spytała” – odparł beznamiętnym głosem. Karolina poczuła, jak po jej twarzy i szyi rozlewa się fala gorąca, sięgając aż po koniuszki uszu. Chwilę potem usłyszała, jak nazywa sprzedawcę chamem i oszustem i żąda wezwania kierownika. Cały sklep patrzył tylko na nią.

Rozstanie z grzeczną dziewczynką

Z pewnością nieraz słyszałaś ten termin. „Grzeczna dziewczynka” to według dr Lois P. Frankel i Carol Frohlinger, autorek książki „Grzeczne dziewczynki nie dostają tego, co chcą”, kobieta, która nie pozwala sobie na rozwój w życiu, bo boi się wyjść poza stereotypowe zachowania, które przyswoiła sobie w dzieciństwie. „Jeśli często czujesz, jakbyś była niewidzialna, jeżeli masz wrażenie, że jesteś wykorzystywana, inni nie okazują ci należnego szacunku albo nie wiesz, jak zdobyć to, na czym najbardziej ci w życiu zależy – witaj w klubie grzecznych dziewczynek” – piszą we wstępie do swojej książki. Grzeczne dziewczynki charakteryzuje niechęć do robienia zamieszania i ogromna chęć, by wszyscy je lubili. Unikają narzucania się innym i wyróżniania, bardziej przejmują się reakcjami innych niż własnym samopoczuciem, co więcej: za każdym razem, gdy starają się postawić swoje potrzeby na pierwszym miejscu, otrzymują od otoczenia informację, że są egoistkami. Tyle tylko że zdaniem Frankel i Frohlinger to nie powinno je powstrzymywać. „Nie zrozum nas źle, bycie miłą jest ważne, jednak nie wystarczy, by osiągnąć to, czego pragniesz w życiu” – piszą. Nie muszą cię wszyscy lubić, ważne by cię szanowali.

Jak wyznaje Kasia, nauczycielka i korepetytorka języka francuskiego: – Kiedy pierwszy raz usłyszałam od mojej ociągającej się w nauce uczennicy (której zapowiedziałam, że jeśli nadal mamy razem pracować, ma zawsze przychodzić punktualnie i z odrobioną pracą domową), że ją stresuję – byłam z siebie naprawdę dumna.

Czytaj więcej w artykule Jak zostać kobietą sukcesu – zobacz przydatne wskazówki dr Lois P. Frankel i Carol Frohlinger.