Krętacz rzadko ujawnia swoje prawdziwe oblicze od razu. Zwykle zaczyna od drobnych nieścisłości, niewinnych wymówek i unikania odpowiedzialności. Dopiero z czasem okazuje się, że jest jak chorągiewka na wietrze i nigdy nie możesz poczuć się przy nim naprawdę bezpiecznie.
Chodzi nie tylko o wielkie deklaracje i obietnice, ale też o drobne rzeczy, które dzień po dniu się nawarstwiają. Opowiada z wyższością o koledze „bezmyślnym imprezowiczu”, by potem co piątek pić z nim do białego rana. Mówi, że uwielbia psy i nie wyobraża sobie bez nich życia, ale gdy poprosisz go o pomoc przy swoim pupilu, zawsze znajdzie wymówkę.
Narzeka na nadopiekuńczą matkę, chociaż sam dzwoni do niej kilka razy dziennie i prosi o poradę w każdej sprawie.
Kiedy wytkniesz mu hipokryzję, tłumaczy się okolicznościami, zrzuca winę na innych lub zaczyna krytykować twoje zachowanie. Potrafi tak długo iść w zaparte, że w końcu sama zaczynasz wątpić w swoje argumenty. Jest też mistrzem w unikaniu jasnych odpowiedzi i zmienianiu tematu, dlatego przeprowadzenie z nim szczerej rozmowy zwykle graniczy z cudem.
Gdy ktoś na imprezie robi sobie z ciebie żarty, on nie zwraca uwagi na twoją reakcję i śmieje się najgłośniej z grupy. Gdy ktoś niesprawiedliwie cię krytykuje, a nawet atakuje, po prostu milczy. W konfliktach z rodziną czy znajomym wybiera święty spokój zamiast wesprzeć ciebie.
Kiedy jego rodzina przekracza granice, oczekuje, że sama sobie z tym poradzisz. Nie reaguje, gdy jego mama krytykuje twój wygląd, ojciec podnosi na ciebie głos, a siostra wspomina jego byłą partnerkę.
Usłyszysz od niego zdania w stylu: „Po co się tym przejmujesz?”, „Nie mieszaj mnie w to” czy „Nie chcę się z nikim kłócić”.
Najbardziej bolesne może być jednak to, że traktuje twoje problemy jak „twoją sprawę”, a nie wspólne wyzwanie. Gdy przeżywasz trudne chwile, potrzebujesz się wypłakać lub po prostu posiedzieć w ciszy, on pozostaje emocjonalnie niedostępny. Bagatelizuje twoje uczucia, mówi, że przesadzasz, i nie odwraca wzroku od telewizora.
Nawet nie interesuje się tym, jak się czujesz po stresujących wydarzeniach. Sprawia, że mimo bycia w związku często czujesz się samotna.
Kiedy jesteście sami, wszystko wydaje się idealne. Niestety, gdy tylko wyjdziecie ze swojej bańki, czar pryska. On bez wahania przekręca fakty, umniejsza lub wyolbrzymia znaczenie wydarzeń, a nawet wbija ci małe szpilki. W zależności od tego, z kim rozmawia, ma inną opinię i opowiada tę samą historię inaczej.
Z czasem zaczynasz wątpić we własne wspomnienia i ocenę sytuacji. Zastanawiasz się, czy może nie masz problemów z pamięcią.
Skutek? Albo stajesz się podejrzliwa i poddenerwowana, albo przestajesz ufać swojej intuicji i polegasz na jego opowieściach. Niestety nie ma tu dobrego rozwiązania – do wyboru masz ciągłe sprzeczki lub szukanie usprawiedliwień dla jego zachowania.