fbpx

Zaufaj sobie i życiu

Zaufaj sobie i życiu
fot.123rf

Czy ufamy, że życie jest dobre i że nas wspiera? Że możemy bezpiecznie rozwijać swój twórczy potencjał w naszych rodzinach, społecznościach i w miejscu pracy? Że możemy stworzyć taki system społeczny, w którym każdy poczuje się pewnie? Czy ufamy, że możemy zmienić świat? Jak odzyskać zaufanie?
– Zaufanie to centralny punkt indywidualnego i zespołowego sukcesu – mówi David Neenan, który od 20 lat przyjeżdża do Polski i szkoli nas na seminarium „Business & You”. Jego misją jest kształcenie nowych światowych liderów, którzy swoje życiowe wybory opierają na świadomości i zaufaniu. Wierzy, że tacy ludzie zmienią świat. Wszyscy jesteśmy liderami – w pracy, w domu, w sąsiedztwie, ponieważ nasze decyzje, postawy, zachowania, emocje, myśli i słowa oddziałują na wszystkie systemy, w których żyjemy.

– Tracąc zaufanie, wnosimy więcej do relacji, niż chroniąc siebie przed utratą zaufania. Musimy jednak powiedzieć drugiej stronie, co się dzieje, i mieć świadomość, że to wydarza się dla dobra wszystkich – mówi Max Schüpbach, prezydent Instytutu Głębokiej Demokracji, który szkoli nas na seminarium poświęconym rozwiązywaniu konfliktów. Max razem z Amy i Arnoldem Mindellami pracują w świecie w sytuacjach rozmaitych konfliktów: kulturowych, lokalnych, międzynarodowych; wszędzie tam, gdzie zaufanie zostało utracone.

My, Polacy, także tracimy zaufanie. Najnowsza Diagnoza Społeczna sporządzona pod kierunkiem profesora Janusza Czapińskiego jednoznacznie na to wskazuje: z roku na rok ufamy coraz mniej. A przecież – jak mówi profesor na łamach „Polityki” – „już wcześniej byliśmy katastrofalnie nieufni”. Zwraca uwagę na to, że niskie zaufanie stanowi jedną z najpoważniejszych barier rozwojowych. Przyjmujemy postawę: co dobre, to ja, co złe, to los, inni i rząd. Pilnie potrzebujemy budowania kompetencji społecznych, czyli właśnie zaufania, empatii, umiejętności współdziałania. Z badań wynika, że jesteśmy też rozczarowani demokracją, która, jak to formułuje profesor, „porusza się po stopniowo topniejącym lodzie.”

Jak zaufanie odzyskać? Jest tylko jeden klucz: świadomość.

Wszyscy bezpieczni i szanowani

Czym jest świadomość? Oznacza rozumienie, że możemy przekształcić bezradność, złość i wrogość w poczucie siły, wolności i zaufania. Max Schüpbach, Amy i Arnold Mindellowie pokazują, jak to zrobić. Od kilkudziesięciu lat organizują w świecie tak zwane otwarte fora. Pokazują moc świadomości. Prawdziwym problemem nie są „dyktatorzy” czy system, ale brak świadomości, twierdzi Arnold Mindell. Świadomość jest niezbędna, abyśmy mogli stworzyć głęboką demokrację, która sprawi, że wojna stanie się przeżytkiem. Otwarte forum pokazuje, że w każdym z nas jest cały świat, potencjał wszystkiego; ról, które gramy, uczuć, zachowań. Możemy je swobodnie wyrażać, a jednocześnie mieć świadomość, że jesteśmy kimś znacznie więcej niż role i zachowania. Magia otwartego forum polega na tym, że wystarczy jedna osoba w grupie świadoma tego, co się wydarza, aby wszyscy czuli się bezpieczni i szanowani. W głębokiej demokracji jest miejsce dla każdego, dla każdej roli, uczucia i postawy; nie ma wykluczonych. Max Schüpbach opowiada, że pracował w Polsce jako trener jeszcze przed powstaniem Solidarności: to, co było najbardziej dojmujące, to lęk ludzi przed donosicielami. Potem już po pierestrojce pracował z grupą Niemców wschodnich i zachodnich nad ich ponownym wzajemnym zbliżeniem, zaufaniem. Zaczęła mówić kobieta i przyznała się, że pracowała dla Stasi, tajnej policji Niemiec Wschodnich: „Byłam młoda i czułam się bezsilna. Kiedy poczułam moc płynącą z tej nowej pracy, nie mogłam się oprzeć. Kochałam siłę”. Cisza, a potem mężczyzna z Niemiec Zachodnich zaczął opowiadać o interesach, z których nie był dumny, ale kochał moc, którą dawały pieniądze. To sprawiło, że inni uczestnicy otwartego forum zaczęli mówić o ich zainteresowaniu siłą, mocą, o braku nadziei, często graniczącym z rozpaczą w sferze miłości, o braku więzi ze społecznością. Ludzie mieli łzy w oczach. W tym momencie zaczęła się tworzyć społeczność, zaufanie pozwalające mówić otwarcie o trudnych i bolesnych sprawach, o których rzadko się mówi.

A co z Polską? – Polska przeszła przez bardzo długi okres, w którym różnica zdań była represjonowana – mówi Max Schüpbach. – Teraz właśnie jest czas, kiedy Polacy mogą się nie zgadzać w sposób zajadły i mają wybór, z którego mocno korzystają. Świętujmy więc ten etap. To się organicznie zmieni w kulturę bardziej zorientowaną na zgodę.

Ewolucja świadomości zmierza właśnie w tym kierunku. Niebawem nasz świat przypomni sobie o istnieniu głębokich uczuć, twierdzi Arnold Mindell. Żyjemy w czasach, w których coraz więcej ludzi budzi się ze snu nieświadomości; jesteśmy coraz bardziej świadomi. Zaczynamy rozumieć, że znaczenie ma nie tylko to, co dzieje się w uzgodnionej rzeczywistości, ale też subtelne uczucia w naszym wnętrzu, świat relacji, więzi ze wszystkim, co istnieje

– To, czego potrzebuje Polska podzielona na dwie opozycyjne, skonfliktowane strony, to nie więcej spokoju, ale więcej możliwości odnoszenia się do siebie i rozmawiania ze sobą – mówi Max Schüpbach. Rozmawiania z udziałem świadomości, to znaczy z umiejętnością znalezienia się na zewnątrz konfliktu, bezstronnego patrzenia.

Witam ból i niewygodę

Pilnie potrzebujemy więc świadomych liderów. Takich, którzy mają zaufanie do doskonałego procesu życia, którzy obejmują świadomością wszystko, co się wydarza, i tym samym są katalizatorem zmiany.

– Zaufanie rodzi się wewnątrz nas – mówi David Neenan. – Początkiem jest zawsze zaufanie do siebie, dopiero potem zaczynamy ufać innym. Obiecuję sobie coś i dotrzymuję tego, nie zawodzę siebie.

Następnym krokiem jest ufanie, że możemy bezpiecznie błądzić. – Rodzimy się nadzy, bezbronni, bez instrukcji obsługi. Jak inaczej mielibyśmy uczyć się życia, jeśli nie poprzez próby i błędy? – pyta. – Zawsze, gdy odczuwam ból czy niewygodę, mam największą szansę na rozwój, to wielka chwila. Świętujmy swoje błędy.

Ufamy, że jesteśmy w stanie być szczerymi i kompetentnymi, nienagannie wywiązywać się z obietnic i zobowiązań. Ufamy, że możemy odzyskać zaufanie.

– „Przepraszam” wydaje się takie proste, a jednak najczęściej właśnie tego brakuje – zwraca uwagę Neenan. – Wszystkim nam zdarzyło się powiedzieć ważnym dla nas osobom nieodpowiednią rzecz w nieodpowiednim czasie. Jesteśmy tylko ludźmi. Przepraszam i pytam, w jaki sposób mógłbym naprawić błąd czy krzywdę.

Ufamy, że możemy wyjść z miejsca ofiary; zagrożenia i bezradności.

– Jeśli pomyślę o kimś, że jest palantem, że przychodzi z piekła, natychmiast ustawiam się w pozycji ofiary – wyjaśnia Neenan. – Jeśli uwierzę, że to on jest winien, nie ja, stracę okazję, żeby się czegoś nauczyć. Jeśli jesteśmy częścią problemu, jesteśmy też częścią rozwiązania.

Ufamy, że życie to nieustający proces nauki.

– Największa pułapka to przekonanie, że „wiem wszystko, wszystko kontroluję, mam nieograniczoną władzę”. Spełnienie w każdej dziedzinie związane jest z tym, aby nie kontrolować, a ufać – sobie, innym i życiu – mówi Neenan i przypomina, że jesteśmy tu, na tej planecie, tylko w jednym celu: żeby sobie nawzajem pomagać.

Trzeba zrobić wszystko, aby odzyskać zaufanie, nawet po najbardziej traumatycznych doświadczeniach, twierdzi znana piosenkarka Eleni.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze