Archetyp Ryb – potęga marzeń

123rf

Rozsądek? Racjonalna tępota. Ograniczenia? Nie istnieją. Rzeczywistość? Pozór. Aktywność? Niepotrzebna. Wystarczy marzyć, by w życiu zaistniało to, czego chcesz. Ale najlepiej w ogóle nie chcieć. Rozpuścić wszelkie przywiązania, by objawiło się to, co jest praprzyczyną egzystencji.

12 znak zodiaku – Ryby – jest jak otwarte naczynie w kształcie utkanym z mgły. Pomieści w sobie to, co wyłoni się z tajemnicy i co nie sposób zmieścić w słowach. To płynność, bierność, przyzwalanie. Wolność od ludzi, od rzeczy, od karmy, od norm, od powinności, od tego, co określone, skończone i zamknięte. Dzięki odwiązaniu się od ziemskich nakazów, wywodzących się ze służeniu temu, co materialne, można dotrzeć do rdzenia, do istoty rzeczy, do prawdziwego Ja. Ryby to archetyp, który uczy pragnąć wszystkiego, nie pragnąc niczego konkretnego. Ta zasada, wyłaniając się ze zbiorowej nieświadomości, mądrości wszech czasów, rozpuszcza granice, nie zgadza się na kropkę nad i, uważa, że myślenie i zapobiegliwość szkodzą. Ryby znoszą to, co widzialne – gęstość materii i złudzenie czasu. Bo przecież to tylko film, iluzja, maya. Kiedy obudzimy się i dostrzeżemy, że otaczają nas ruchliwe w swojej istocie myślokształty oraz skrzące się w świetle drobinki prany, będziemy mogli zacząć żyć. Po swojemu. Uwolnieni wreszcie od tego, co w umyśle, od przekonań o tyle fundamentalnych co durnych i od tego, co niby niemożliwe. Trybiki mózgu nie będą już powtarzać swoich ogranych wzorców, które oddzielają od autentyczności. Archetyp ten pokazuje, że nie jesteśmy własnym wczoraj, nie jesteśmy swoją przeszłością, bo nie jesteśmy do niczego przywiązani. Świat dookoła nas drży i migoce, jest zmienny i nie podlegający limitom. Jest jak woda. Ryby należą do żywiołu wody właśnie, mają jakość zmienną a rodzaj żeński. Kobieta przecież rano budzi się jakaś, a już w południe jest inna. Jest doskonale stworzona do tego, by przyjmować i nie wysilać się zanadto. Jak Ryby. Bardziej czuje, niż rozważa, wsłuchana jest podszepty intuicji a za nic ma uwagi innych ludzi. Wrażliwością i wczuwaniem się radzi sobie z codziennością. To rybi sposób, w 100 procentach kobiecy, choć trudny w brutalnym świecie.

Archetyp Ryb to mistyka. Ten znak zodiaku przynależy do duchowej planety Neptun i włada tajemnym 12 domem. Wszystko jest tu mgliste, niejasne, zakryte. Schowane za powłóczystym woalem. Bo kto wie, kim jest mistyk, skąd przyszedł i skąd płynie jego wiedza. Archetyp Ryb to nauka bycia czapką-niewidką. Ryby uwielbiają znikać a robią to naturalnie, bo swojej uwagi nie koncentrują na rzeczywistości. Ona ich nie dotyczy, więc są obok, czyli ich nie ma ich na liście obecności. Nie można więc wezwać ich do odpowiedzialności i czegoś wymagać. Te pojęcia są im zresztą obce. Bliskie za to jest im outsiderstwo, ale nie wynika ono z buntu, z chęci bycia odmieńcem, udowodnienia czegoś komuś, raczej z braku zainteresowania tym, co przyziemne. I z delikatności, bo Rybom trudno jest stawiać granice, rozpychać się łokciami, zarządzać lokatami, nie rozumieją co to formalności, biurokracja, pewniki. Można na nie nawrzeszczeć. A one? Nic nie odpowiedzą, tylko oczy im zwilgotnieją, wycofają się, zamkną w swojej muszli. One wolą nie słyszeć, nie widzieć, nie być. Prestiż, ambicje, władza? A co to, a po co to, zapytałyby Ryby. One istnieją po to, by rozum i rozsądek zostały w końcu poskromione a światowe standardy obnażone w swoim nadęciu i sztuczności. Ryby na nie kichają.