Zahamowania w łóżku

fotochannels.com

Dlaczego w sypialni odważamy się tylko na cząstkę tego, na co mamy ochotę? Czemu seks nie sprawia nam takiej frajdy, jaką mógłby dawać? Bo jesteśmy zahamowane. My albo nasi partnerzy — a często i my, i oni. Tylko skąd biorą się te hamulce?

Dlaczego w sypialni odważamy się tylko na cząstkę tego, na co mamy ochotę? Czemu seks nie sprawia nam takiej frajdy, jaką mógłby dawać? Bo jesteśmy zahamowane. My albo nasi partnerzy — a często i my, i oni. Tylko skąd biorą się te hamulce? Dlaczego w sypialni odważamy się tylko na cząstkę tego, na co mamy ochotę? Czemu seks nie sprawia nam takiej frajdy, jaką mógłby dawać? Bo jesteśmy zahamowane. My albo nasi partnerzy — a często i my, i oni. Tylko skąd biorą się te hamulce? Psychologowie twierdzą, że nikt się nie rodzi zahamowany. Jako dzieci wszyscy kochaliśmy swoje ciała, akceptowaliśmy je i nie widzieliśmy niczego zdrożnego w naszych potrzebach i impulsach. Radośnie eksplorowaliśmy zakątki naszej fizyczności, z ciekawością badając reakcje i czerpaliśmy frajdę z tego, co frajdę sprawiało. Ocena, lęk, strach, kompleksy, poczucie winy i zahamowania – to wszystko przyszło dopiero później.

Zimny chów

Korzenie hamulców sięgają dzieciństwa. To uwewnętrznione przekonania otoczenia, w którym się wychowywaliśmy; naszych matek i ojców, którzy uważali, że seks jest zły, a pewnych rzeczy w łóżku robić nie należy. Ten bagaż sprawia, że zamykamy się na eksperymenty, które mogłyby dać nam wiele radości.

– Najwięcej zahamowań mają osoby z bardzo pruderyjnego domu, gdzie dzieci poczęte były przez dziurkę w koszuli, a seks był wyłącznie sposobem na prokreację – tłumaczy Katarzyna Platowska, psycholożka i terapeutka. – Nie było rozmów na intymne tematy, dotyku. Kiedy mąż próbował żonę pocałować czy przytulić, ta się czerwieniła albo odsuwała, mówiąc „przestań, dzieci patrzą”, a w sferze emocjonalnej panował chłód.

W takich rodzinach panuje ogólnie negatywny stosunek do cielesności. Matka mówi dziecku, by nie pokazywało pupy, bo jest brzydka i zła. Nie przytula go, a już na pewno nie do nagiej skóry. Dziecko nigdy nie przeszło przez fazę bliskości i nagości, kiedy np. wolno mu było wejść do łazienki podczas kąpieli rodziców. W normalnych rodzinach maleńkim dzieciom nie ogranicza się kontaktu z nagością dorosłych. W „hodujących” zahamowania rodzinach –tak. I wyrasta człowiek nieakceptujący własnej fizyczności, źle czujący się w swoim ciele i pełen wewnętrznych barier i granic, które bardzo trudno przesunąć, by zdobyć nieco swobody.

Nieufność w stosunku do płci przeciwnej może być spowodowana nienajlepszą relacją dziecka z rodzicem przeciwnej płci: córki z ojcem, matki z synem. Gdy chłopczyk miał nadopiekuńczą matkę, jako dorosły może wykazywać bierność w kontaktach z kobietami, może nie umieć nawiązać z nimi partnerskiej relacji. Natomiast im lepszy, mocniejszy ojciec, tym trudniej jest kobiecie dobrać sobie partnera, bo żaden mu nie dorównuje. Kiedy się takiego znajdzie, nie odmawia się mu niczego. Ale…