fbpx

7 znaków rozstania

7 znaków rozstania
123rf.com

Dlaczego związek dwojga ludzi czasem bywa taki trudny? Dlaczego jedne pary są szczęśliwe, inne nie? Czy można przewidzieć rozpad małżeństwa, można zapobiec rozstaniu? Na te pytania postanowił odpowiedzieć amerykański profesor psychologii John M. Gottman, który pracuje na Uniwersytecie Waszyngtońskim i jest współtwórcą Instytutu Małżeńskiego i Rodzinnego w Seattle.
Siedemset par przez szesnaście lat siedmioma odrębnymi innowacyjnymi metodami zostało przez zespół Gottmana przebadanych pod każdym względem. Jedno z badań polegało na tym, że para przebywała w wyglądającym jak zwykłe przytulne mieszkanko Pokoju Miłości. W istocie było to laboratorium – za weneckimi lustrami siedział sztab terapeutów obserwujących badanych, kamery rejestrowały każde ich wypowiadane słowo i każdy wyraz twarzy. Urządzenia śledziły reakcje ciała na stres lub odprężenie – monitorowano tętno, krążenie, wydzielanie potu, ciśnienie a nawet funkcjonowanie układu odpornościowego.

Wyniki badań? Profesor Gottman z 91 procentową skutecznością potrafi przewidzieć, czy para będzie ze sobą, czy się rozejdzie. Wystarczy, że przez 15 minut przygląda się sposobowi, w jaki ze sobą rozmawiają. Szuka siedmiu znaków i wie wszystko. Często próbujemy ratować nasze związki, kiedy jest między nami już bardzo źle. A znaki ostrzegawcze zawsze pojawiają się wcześniej, tylko nie wiemy jak je rozpoznawać.

ZNAK 1 – OSKARŻENIA JAKO POCZĄTEK ROZMOWY

Gdy ludzie zaczynają rozmawiać o swoim związku i rozmowa od razu wkracza na tory oskarżeń, sugeruje że mogą swoich problemów nie rozwiązać. Statystyki mówią, że pierwsze trzy minuty rozmowy w 96 proc. pozwala przewidzieć wynik dyskusji. Nawet gdy para potem próbuje łagodzić niszczycielską siłę początkowych oskarżeń, na niewiele to się zdaje.

ZNAK 2 – CZTERY ZWIASTUNY ROZWODU

ZAMÓW

E-WYDANIE

Zwiastun pierwszy – krytyka

Zawsze znajdzie się powód, by narzekać na osobę, z którą się żyje. Gdy krytykujemy, robimy krok dalej. Różnica? Narzekanie brzmi tak: „Denerwuje mnie, że tak długo czytasz gazetę. Mógłbyś ten czas poświęcić na zabawę z dziećmi”. Krytyka: „Dzieci w ogóle cię nie obchodzą! Czytanie głupiej gazety jest dla ciebie ważniejsze niż twoi synowie!”. To drugie stwierdzenie ma o wiele szerszy zasięg, oskarżenie dotyczy nie postępowania partnera, ale w tym przypadku jego priorytetów życiowych. W relacjach międzyludzkich krytyka pojawia się dość często. Jeśli nie jest stanem permanentnym i nie przeradza się w zwiastun drugi, nie musi wcale oznaczać nieuchronnego rozwodu. Zwykle jednak kryje się za nią jakiś problem, z dużym prawdopodobieństwem nadchodzący kryzys.

Zwiastun drugi – pogarda

Gorzej, gdy krytykowanie to dla nas za mało i zaczynamy z partnera otwarcie drwić, a w naszych wypowiedziach czai się sarkazm i cynizm, co więcej – pojawiają się wyzwiska, złośliwe żarty, agresja, napastliwość. Przykłady: „Jesteś śmierdzącym leniem. Nigdy nie mogłam na ciebie liczyć.”, „Gorzko tego pożałujesz! Zniszczę cię!”, „I co? Myślisz, że nie wiem, że i tak nie zdążysz wrócić na czas do domu. Dlaczego miałbyś zdążyć? Po co? Komu na tym zależy?”. Przy takim komunikowaniu małżonkowie nie są w stanie się porozumieć. Wyrażane w ten sposób emocje destrukcyjnie wpływają na związek. Pogarda niszczy uczucia.

Zwiastun trzeci – postawa obronna

Polega na tym, że jedna ze stron albo obie nie przyznają się do błędów, nie przepraszają, tylko zrzucają winę na partnera, przekazując: „To nie ja mam problem, tylko ty”. Tak naprawdę postawa obronna jest atakiem. To, w jaki sposób broni się atakowana osoba, nie ma większego znaczenia. Przy takim podejściu agresora nigdy nie ma się szans wyjść zwycięsko z pojedynku. Zresztą tutaj żadna ze stron nie wygrywa, a przegrywa związek. Niszcząca siła postawy obronnej polega na tym, że pogłębia konflikt. To krytyka i pogarda zwykle sprawiają, że partner przyjmuje postawę obronną. Kiedy przestaje słuchać, naciąga czwarty zwiastun rozstania.

Zwiastun czwarty – mur obojętności

Unikając rozmów a nawet awantur, tak naprawdę unikamy swojego małżeństwa. Z badań Gottmana wynika, że za murem obojętności częściej chowają się mężczyźni. Wyłączają się. Podczas rozmowy widać to po braku oznak aktywnego słuchania, czyli potakiwania czy zadawania dodatkowych pytań. Wzrok jest spuszczony lub „pusty”. Tego typu postawa pojawia się w małżeństwie dość późno. Musi upłynąć trochę czasu, zanim negatywna atmosfera trzech pierwszych zwiastunów rozwodu stanie się na tyle przytłaczająca, że ktoś się zaczyna się niebezpiecznie oddalać.

ZNAK TRZECI – ZALEW NEGATYWNYCH UCZUĆ

Mur obojętności wznosimy niczym wał przeciwpowodziowy, by ochronić się przed zalewem negatywnych uczuć. Gdy jednak krytyka, pogarda, postawa obronna trwają długo, stają się tak intensywne a wreszcie gwałtowne, że powodują wstrząs psychiczny. Wówczas jesteśmy skoncentrowani tylko na tym, żeby obronić się przed stresem spowodowanym atakami partnera. Ten kto atakuje (a w małżeństwie najczęściej dzieje się to wymiennie), też doświadcza negatywnych emocji. Nie myśli o partnerze inaczej jak krytycznie i pogardliwie. Pojawia się nieustanna gotowość bojowa. Związek przynosi udrękę, bo na każdym kroku spodziewamy się walki. Skutek? Następuje obrona, czyli emocjonalne wycofywanie się ze związku.

ZNAK CZWARTY – MOWA CIAŁA

Konsekwencją zalewu negatywnych uczuć są: przyspieszony puls, szybsze bicie serca, pocenie się, itd. To odziedziczony po przodkach system alarmowy organizmu. Gdy w związku przynajmniej jedna strona w kontaktach z drugą przeżywa stres, który objawia się wyżej wymienionymi sygnałami, oznacza to, że obcowanie z nią odbiera jako zagrożenie. Naturalnym staje się dążenie, żeby je zerwać. Żeby uciec. Okazuje się, że obojętne jest czy stoimy przed tygrysem, czy przed toksycznym mężem – boimy się według tego samego mechanizmu. Objawy stresu niosą katastrofalne dla małżeństwa konsekwencje – obniża się nasza zdolność do przetwarzania informacji i znika umiejętność kreatywnego rozwiązywania problemów.

ZNAK PIĄTY – NIEPOWODZENIE PRÓB RATOWANIA DYSKUSJI

Kłótnie zdarzają się w najlepszych rodzinach i w idealnych małżeństwach. Są tam, gdzie są relacje między ludźmi. O tym, czy kłótnie doprowadzą do rozstania, świadczą sukces lub porażka podejmowanych prób ratowania dyskusji. Stwierdzenia typu: „Nie kłóćmy się już”, „Poczekaj, muszę się uspokoić”, „Jeszcze raz porozmawiajmy o tym, co cię tak denerwuje” to hamulec, który zatrzymuje atak negatywnych uczuć. Próby ratowania dyskusji mogą uratować związek, bo obniżają napięcie między małżonkami, a przede wszystkim sprawiają, że obniża się poziom stresu podczas wzajemnych kontaktów. Jednak starania te przechodzą niezauważenie, gdy rozmowy między partnerami zdominowane są przez cztery zwiastuny rozwodu. Powstaje błędne koło – im częściej traktujemy się z pogardą lub obojętnością, tym częściej zalewają nas negatywne emocje i nie zauważamy białej flagi wywieszanej podczas rozmowy przez partnera. Wtedy u niego narastają złe emocje i w końcu się wycofuje i z prób ratowania dyskusji i ze związku. Według Gottmana sama obecność czterech zwiastunów rozwodu przepowiada go w 84 proc., ale kiedy dodamy do nich niepowodzenie ratowania dyskusji, prawdopodobieństwo rozstania rośnie do 90 procent.

ZNAK SZÓSTY – ZATRUCIE WSPOMNIEŃ

Kiedy w związku zaczynają dominować negatywne uczucia, nie tylko teraźniejszość i przyszłość pary jest w niebezpieczeństwie, zagrożona jest też jej przeszłość. Zatruciu ulegają wspomnienia. Ci, którzy widzą swoje małżeństwo w negatywnym świetle, zniekształcają swoją historię znajomości. Nie pamiętają wzajemnej ekscytacji czy podziwu, jakimi darzyli partnera. Nie potrafią sobie przypomnieć dobrych chwil, ale także tego, jak razem skutecznie pokonywali trudności. W ogóle mało pamiętają szczegółów z wspólnej przeszłości. Albo tylko te, które bolą, rozczarowują, stresują. Odbiór rzeczywistości jest mocno zniekształcony. Często każda ze stron ma swoją wersję wydarzeń. Każda z nich służy do wzajemnych oskarżeń.

ZNAK SIÓDMY – WYCOFANIE SIĘ ZE ZWIĄZKU

Pozornie ten etap nie musi wyglądać źle. Małżonkowie już nie kłócą się, nie ma między nimi pogardy, nawet nie chowają się za murem obojętności. W zasadzie nie wykazują wzajemnej aktywności. O swoim związku mówią chłodno. Bo tak naprawdę wycofali się emocjonalnie ze swojego małżeństwa. Mogą odejść dosłownie, czyli rozwieść się. Ale mogą też wybrać inną drogę – żyć razem, ale obok siebie. Którakolwiek z tych dróg zostanie wybrana, pojawiają się cztery zwiastuny upadku związku:

  • Partnerzy uważają, że mają poważne problemy.
  • Wspólna rozmowa wydaje się bezsensowna.
  • Małżonkowie zaczynają żyć obok siebie.
  • Pojawia się uczucie samotności.

Może się zdarzyć, że jedna strona albo obie nawiążą romans. Zdrada jest zwykle oznaką „śmierci” małżeństwa, a nie bezpośrednim powodem jego upadku.

ZAMÓW

E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>