fbpx

Przykazania szczęśliwej zołzy (cz. 2)

Przykazania szczęśliwej zołzy
123rf

O co chodzi? O to, że gdy zbytnio zabiegasz o relację, to prawdopodobnie jest ona do niczego. O to, że lepiej być szczęśliwą sama ze sobą niż nieszczęśliwą w związku. Pora w to uwierzyć i pokazać pazurki!

PRZYKAZANIE SZÓSTE
Związek, w którym za bardzo się starasz, prawdopodobnie jest do niczego

– Kiedy coś jest dobre, przychodzi od tak, wydaje się łatwe i nie czujesz się tym umęczona – przekonuje Argov. Dotyczy to zarówno zasobów i talentów, jak i związków. Jeśli czujesz, że musisz zbyt wiele poświęcać czy wspinać się na szczyty dyplomacji, żeby komuś coś wytłumaczyć tak, by go nie urazić – to znaczy, że starasz się na darmo. Tzw. trudne związki są mocno przereklamowane. Jeśli nie jesteście dobrani charakterologicznie, wasze życie będzie mordęgą, a powinno być przyjemnością. Naprawdę.

 

PRZYKAZANIE SIÓDME
Mężczyźni nie reagują na słowa, ale na brak kontaktu

Podstawowy błąd kobiet: chcą za dużo rozmawiać o związku. – Po co? – mówi zołza. Jest przecież tyle innych ciekawych tematów. Jeśli twój związek nie jest twoim jedynym hobby, stajesz się bardziej atrakcyjna dla siebie, dla ludzi i dla partnera. Można z tobą porozmawiać o fizyce kwantowej, o sytuacji na Bliskim Wschodzie, ostatnim filmie Woody’ego Allena czy urokliwych krajobrazach Tajlandii. – Zbyt częste rozmawianie o związku odziera go z tajemnicy – twierdzi Argov i dodaje, że jest to prosta droga do jego zakończenia. Druga sprawa: zrzędzenie. Podobno domena kobiet. Owszem, kobiety są emocjonalne, poprzez słowa niwelujemy stres, ale jeśli myślisz, że tyrady na temat złego zachowania partnera, osiągną zamierzony skutek, grubo się mylisz. Nikt nie lubi zrzędzenia. O wiele skuteczniej działają czyny. Zatem jeśli masz o coś pretensje do partnera, ogranicz z nim kontakt. Nie, nie chodzi tu o sławetne „ciche dni”, tylko o zmniejszenie częstotliwości i długości waszych rozmów, a także spotkań. I nie bądź obrażona, tylko odrobinę zdystansowana. Daj mu czas, by zobaczył, co traci, a co może zyskać, naprawiając swój błąd. Na przykład może dołączyć do ciebie, gdy kolejny już raz w tym tygodniu idziesz na ściankę wspinaczkową.

PRZYKAZANIE ÓSME
Jeśli on nie podaje konkretnej godziny, randka jest nieaktualna

Znajomy obrazek: ona siedzi cały dzień przy telefonie, odrzucając wszystkie spotkania i kończąc szybko inne rozmowy, bo przecież on powiedział, że zadzwoni, albo jeszcze gorzej – powiedział, że mogliby się spotkać w sobotę i że się jeszcze zdzwonią. Jest sobota, godz. 17.00, a ona – na wpół wściekła, a na wpół zmartwiona, bo może coś mu się stało – kalkuluje, do której godziny może jeszcze mieć nadzieję na spotkanie. Błąd, błąd i jeszcze raz błąd! Według Sherry Argov mężczyzna, który nie dzwoni: albo nie jest zainteresowany kontynuacją znajomości, albo chce zobaczyć, jak zachowa się kobieta. Właściwym zachowaniem jest danie mu szansy powiedzmy do obiadu, a jeśli nie zadzwoni – umówienie się do kina z przyjaciółką lub przyjęcie zaproszenia do znajomych na miły wieczór. Jeśli zadzwoni już w jego trakcie, odpowiedz: „Szkoda, że nie zadzwoniłeś wcześniej, jestem już zajęta”. Zdaniem Argov facet – jeśli mu zależy – zrobi wtedy wszystko, by kobieta ponownie umówiła się z nim jak najszybciej, poda konkretną godzinę, a nawet przyjedzie po nią samochodem. Inny przykład: on i ona mieli dziś wieczorem pójść na film i na kolację. On dzwoni na dwie godziny przed i mówi, że właśnie jest u niego przyjaciel i chyba nie da rady. Wieczorem dzwoni znowu i mówi, że jest już sam w domu i czy ona nie chciałaby do niego wpaść… Według Sherry Argov miła dziewczyna od razu wskakuje w elegancką sukienkę, a jeszcze po drodze kupuje wino i pizzę. Co robi zołza? Nic, mówi, że jest za późno i że już zorganizowała sobie czas. Albo, jak jedna z kobiet, którą opisuje w swojej książce Argov, rzuca: „Pewnie, będę za godzinę, tylko wyjdź po mnie z parasolką na przystanek, bo strasznie leje”, po czym zagłębia się w ulubionej książce. Zołza szanuje swój czas.

PRZYKAZANIE DZIEWIĄTE
Możesz sobie pozwolić na powiedzenie o wiele więcej z humorem, niż gdybyś mówiła z kamienną twarzą

Zołza nigdy nie traci poczucia humoru. Po pierwsze, dlatego, że nigdy nie wpada w przygnębienie z powodu problemów i stara się optymistycznie patrzeć w przyszłość, po drugie dlatego, że wie, że humorem można więcej zdziałać niż marudzeniem. – Poczucie humoru to coś więcej niż umiejętność powiedzenia czegoś zabawnego – mówi Agrov. – Chodzi o panowanie nad sobą, o wyrażanie całą postawą, że dobrze się czujesz w swojej skórze. Pokazanie, że nie dajesz się wyprowadzić z równowagi. On cię krytykuje? Spytaj z uśmiechem: „Wolisz mieć połamaną jedną nogę czy dwie?”. Pomyśl, że kiedy ludzie, w tym partner, cię drażnią, to jakby pytali: „Masz jeszcze swoje pazurki?”. Pokaż, że potrafisz zachować dystans – do siebie i problemu.

PRZYKAZANIE DZIESIĄTE
Najatrakcyjniejszym przymiotem człowieka jest godność

– Przez całe życie ludzie będą starali się osłabić twoją wiarę w siebie – mówi Sherry Argov. – Kiedy tak się zdarzy, przypomnij sobie, że dopną swego tylko wtedy, gdy im na to pozwolisz. Krocząc przez życie, zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się. Nigdy nie pozwól odebrać innym swojej godności, bo to jest naprawdę wszystkim, co posiadasz. Będziesz wtedy nie tylko atrakcyjna dla siebie, ale też dla innych. I jeszcze jedno – radzi Argov – jeśli dojdzie wreszcie do sytuacji, w której partner powie ci: „ale z ciebie zołza”, zamknij oczy i rozkoszuj się tą chwilą. Uśmiechnij się do siebie i pomyśl: „to znaczy, że on naprawdę mnie kocha”.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze