1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Costa Coffee spełnia życzenia o rozgrzewających Świętach

Costa Coffee spełnia życzenia o rozgrzewających Świętach

Wyobraź sobie: jest grudniowy wieczór, panuje świąteczna atmosfera, a za oknem prószy biały śnieg. W towarzystwie znanych Ci utworów siedzisz w ukochanej kawiarni z filiżanką ulubionej kawy i marzysz o białych Świętach. Brzmi cudownie, prawda? Tego roku wraz z Costa Coffee poczujesz prawdziwą magię! 

Jak co roku, w zimowym menu Costa Coffee nie zabraknie bestsellera - Piernikowej Light. Tęsknisz już za pieczeniem pierników i zapachem przypraw korzennych? Czekasz na swój cheat day aż do świąt? Na szczęście Piernikowa Light łączy w sobie wszystko, co najlepsze! Przygotowana na chudym mleku, z bezcukrowym syropem piernikowym, udekorowana posypką, która pod wpływem ciepła zmienia kolor na złoty, podawana jest z ciasteczkowym ludzikiem. Wystarczy, że usiądziesz w wygodnym fotelu w kawiarni Costa Coffee i będziesz rozkoszować się nadchodzącym Bożym Narodzeniem. A może tej zimy marzysz o wirujących płatkach śniegu? Ich czekoladowy odpowiednik znajdziesz w Miód Pralina Latte - kawie bogatej w delikatny, rozpływający się smak praliny, którą wieńczy bita śmietana polana miodem oraz okraszona płatkami czekolady. Dla tych, którzy doceniają tradycyjne smaki, mamy słodką Latte Złoty Orzech. Dzięki niej przeniesiesz się do czasów dzieciństwa! Kawę dopełnia porcja puszystej bitej śmietany połączonej z wyrazistym smakiem posypki truflowej, oprószonej złotym pyłkiem nadającym kawie jeszcze bardziej świątecznego wyglądu! W zimę obyć się bez kubka gorących słodkości. Marzenia o spokojnym wieczorze spełni klasyczny Czekoladowy Shot, czyli wariacja na temat płynnej czekolady. Słodkich wrażeń zapewni również nietuzinkowy Karmelowy Shot, zwieńczony mleczną pianką. Święta w Costa Coffee będą pełne pysznych kaw, rozgrzewającej czekolady oraz aromatycznych herbat. Ponownie w ofercie zagości znany i lubiany, a przede wszystkim przyjemnie rozgrzewający Cydrowy Czar. W zimowy dzień oczaruje Cię swoją kompozycją złożoną z jabłek, cynamonu, anyżu i pomarańczy. W tym sezonie w Costa Coffee, poza legendarną mieszkanką ziaren Mocha Italia, wypijesz kawę przygotowaną na bazie nowej, sezonowej mieszanki Winter Blend. Ziarna intensywnej arabiki wprost z Ameryki Południowej, Azji i Afryki uwiodą Cię smakiem, w którym są wyczuwalne nuty jagód, cynamonu i goździków. Tej zimy spełnij swoje życzenia o białych i rozgrzewających świętach, pełnych słodkich niespodzianek razem z Costa Coffee!

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Jak wybrać odpowiedni ekspres do kawy?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Pyszna i aromatyczna kawa, której zapach czuć z daleka. Właśnie tak wiele osób chciałoby zaczynać swój dzień. Aby spełnić swoje marzenie, trzeba zaopatrzyć się w ekspres do kawy, który pozwoli na delektowanie się tym napojem każdego dnia. Nie jest jednak łatwo wybrać odpowiednie urządzenie. Na rynku nie brakuje najróżniejszych ekspresów, które różnią się formą, rozmiarem i ceną. Jak kupić ten właściwy?

Cena a jakość ekspresu do kawy

Zaczynając szukać odpowiedniego ekspresu, szybko można zorientować się, że zakres cenowy jest naprawdę ogromny. Nie oznacza to, że trzeba na to urządzenie wydać fortunę. Wiele ofert skierowanych jest do właścicieli lokali gastronomicznych, którzy potrzebują profesjonalnego sprzętu. Na codzienny użytek nie trzeba sięgać po tak zaawansowane urządzenia. Z drugiej strony, w parze z ceną ekspresu idzie także lepsza jakość kawy. Urządzenia dostępne już w cenach kilkuset złotych powinny dać zadowalający efekt. Tanie oferty i podejrzanie niskie ceny, nie powinny nas jednak kusić.

Różne twarze ekspresów do kawy

Przymierzając się do kupna ekspresu do kawy, warto zastanowić się, który model nam najlepiej odpowiada. Spotkać można ekspresy przelewowe, kapsułkowe oraz ciśnieniowe. Który z nich wybrać? Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Ekspres przelewowy to najtańsza opcja. Niestety, jakość kawy nie będzie tak wysoka jak tej otrzymanej z dwóch pozostałych urządzeń. Plusem jest to, że napój nie zawiera fusów, posiada także płytę grzewczą, dzięki której kawa długo pozostaje ciepła. Ekspres kapsułkowy jest prosty w obsłudze i pozwala szybko przygotować filiżankę kawy. Kupując go, trzeba jednak liczyć się z tym, że jesteśmy skazani na kawę w specjalnych kapsułach, co generuje dodatkowe koszty. Największą popularnością cieszy się ekspres ciśnieniowy, który pozwala na przygotowanie włoskiego espresso. Wiele osób decyduje się na model automatyczny, który nie wymaga żadnych działań użytkownika. Może on za to wybierać spośród wielu funkcji. To bardzo wygodne, dlatego wielu klientów decyduje się właśnie na ten model urządzenia.

Ekspres wolnostojący czy w zabudowie?

Ekspresy do kawy różnią się swoimi gabarytami, co trzeba mieć na uwadze, zwłaszcza jeśli nie dysponujemy dużą ilością miejsca w kuchni. Warto pamiętać, że urządzenie bywa także oferowane do zabudowy. Rozwiązanie to przypadnie do gustu osobom, które dbają o design swojej kuchni lub innego pomieszczenia. Poza tym urządzenia są bardzo funkcjonalne. Czy to znaczy, że wygrywają z ekspresami wolnostojącymi? Nie zawsze. Ich zaletą jest to, że można je w razie potrzeby łatwo przemieścić na inne miejsce. Wybór podyktowany jest indywidualnymi potrzebami. Jedni postawią na design, inni wolą mieć możliwość zmiany położenia swojego urządzenia – wybór ekspresów jest ogromny i każdy może dobrać ekspres do kawy pasujący do jego własnej kuchni.

Ekspresy od zaufanego producenta

Przeglądając ekspresy do kawy, warto zawęzić swoje poszukiwania do wybranych producentów. Nie chodzi tylko o oszczędność czasu. Renomowane firmy dają pewność, że urządzenia są doskonałej jakości. Dodatkowo zapewniają okres gwarancyjny. Jednym z producentów, któremu można zaufać to amerykańska firma Whirlpool. W swoim asortymencie posiada ona nie tylko ekspresy do kawy, ale też szuflady podgrzewające. Oprócz trwałości i funkcjonalności, urządzenia są świetnym dopełnieniem nowoczesnych i starannie zaprojektowanych kuchni.

Wybór ekspresu do kawy nie jest łatwy. Warto dać sobie czas na podjęcie trafnej decyzji. Zwłaszcza że jest w czym wybierać. Ale nawet przeglądając wybrane oferty, np. na stronie https://www.whirlpool.pl/, ciężko wybrać ulubiony model. Najważniejsze więc jest, by zastanowić się, jakie są nasze możliwości finansowe i oczekiwania względem urządzenia. Jeśli często parzymy kawę dla gości, wystarczyć może zwykły ekspres przelewowy. Jeśli jednak zależy nam na idealnej piance, ekspres ciśnieniowy będzie lepszym pomysłem. Dzięki niemu z daleka będzie wyczuwany też zapach świeżo zmielonych nasion.

  1. Kuchnia

Sycące zupy na zimne dni

Zimą warto postawić na pożywne i rozgrzewające dania. (fot. iStock)
Zimą warto postawić na pożywne i rozgrzewające dania. (fot. iStock)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Marcin Molik - szef kuchni i autor książki „Jak smakuje rok” zdradza przepisy na cztery wyśmienite zupy - smaczne, rozgrzewające i dodające energii. 

Zima to sezon warzyw korzeniowych, które są niezwykle wartościowe, a do tego odżywcze. Mają w sobie sporo węglowodanów złożonych i błonnika, w związku z czym powoli się trawią i stopniowo uwalniają do naszej krwi, dzięki czemu odczuwamy sytość.

Krem pietruszkowy z wanilią i chilli

Krem pietruszkowy z wanilią i chilli (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło) Krem pietruszkowy z wanilią i chilli (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło)

Składniki:

  • kilogram pietruszki
  • papryczka chilli
  • laska wanilii
  • litr mleka
  • 100 g masła
  • kilka ząbków czosnku
  • pół pora
  • cebula
  • olej do smażenia
  • sól, cukier do smaku
Pietruszkę, cebulę obieramy. Kroimy w kostkę, przesmażamy na maśle razem z pokrojonym porem i czosnkiem. Zalewamy mlekiem. Solimy, słodzimy. Gotujemy około 15 minut, aż warzywa zmiękną. Wydrążamy wanilię, dodajemy do kremu. Wszystko razem miksujemy, dodając stopniowo zimne masło. Dekorujemy pokrojoną chilli, ewentualnie łyżką oliwy i kiełkami.

Krem z pora ze śliwką i wędzonym serem

Krem z pora ze śliwką. (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło) Krem z pora ze śliwką. (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło)

Składniki:

  • 1 i 1⁄2 – 2 kg pora
  • cebula
  • 100 g masła
  • litr mleka
  • sól
  • cukier
  • ocet jabłkowy do smaku
  • 10 suszonych śliwek
  • 200 ml białego wina
  • 3 gałązki tymianku
  • wędzony ser, np. Bursztyn (opcjonalnie)
Zielonej części pora nie wyrzucamy, odkładamy na bok. Por i cebulę kroimy w kostkę, przesmażamy na odrobinie masła. Zalewamy winem i redukujemy przez kilka minut. Dolewamy gorące mleko. Dodajemy tymianek, całość gotujemy przez 10 minut. Blendujemy. Podczas blendowania dodajemy posiekane zielone części pora i zimne masło. Podajemy ze startym serem i posiekaną śliwką.

Krem z pasternaku i  pieczonych jabłek

Krem z pasternaku i pieczonych jabłek (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło) Krem z pasternaku i pieczonych jabłek (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło)

Składniki:

  • kilogram pasternaku
  • 10 kwaśnych jabłek
  • 2 litry mleka
  • sól do smaku
  • szczypta białego pieprzu
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 łyżki stołowe octu winnego
  • 200 g masła
  • papryka mielona do posypania(opcjonalnie)
  • suszone jabłka (opcjonalnie)
Na łyżeczce masła zesmażamy pokrojony pasternak i czosnek. Jabłka pieczemy w piecu rozgrzanym do 180oC około 20 minut. Po upieczeniu studzimy, wyjmujemy gniazda nasienne i wrzucamy do garnka. Dodajemy smażony pasternak i czosnek, zalewamy mlekiem. Gotujemy przez 30 minut. Miksujemy, dolewając stopniowo ocet, a następnie dodając masło. Doprawiamy solą i białym pieprzem. Całość możemy udekorować suszonymi jabłkami i papryką.

Krem z pieczonych ziemniaków z jarmużem i olejem grzybowym

Krem z pieczonych ziemniaków z jarmużem i olejem grzybowym (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło) Krem z pieczonych ziemniaków z jarmużem i olejem grzybowym (Fot. Monika Szałek/Wydawnictwo Zwierciadło)

Składniki:

  • kilogram ziemniaków
  • 5 główek czosnku
  • 3 cebule
  • 2 litry mleka
  • kilka gałązek jarmużu
  • olej do smażenia
  • pół szklanki oleju rzepakowego
  • garść suszonych grzybów
  • 8 plastrów wędzonego parzonego boczku
  • mała łyżeczka zmiksowanej czarnuszki
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól do smaku
  • tarty ser Szafi
Ziemniaki myjemy i pieczemy z czosnkiem (w całości) w 180oC przez niecałą godzinę, aż będą miękkie (sprawdzamy to, wbijając wykałaczkę). Czosnek wyjmujemy z piekarnika po niespełna pół godzinie, studzimy i wyciskamy. Ziemniaki studzimy, przekrawamy na pół i wydrążamy. Cebulę kroimy w kostkę. Wszystko razem z wydrążonym miąższem ziemniaczanym zesmażamy na oleju około 10 minut. Zalewamy mlekiem, solimy i dodajemy szczyptę gałki muszkatołowej, gotujemy do miękkości. Miksujemy na jednolity krem. Olej rzepakowy miksujemy z suszonymi grzybami, rozgrzewamy w rondelku. Smażymy na nim przez kilka sekund porwany jarmuż. Wędzony boczek kroimy w drobną kostkę, zasmażamy. Na gotowym kremie układamy przesmażony jarmuż i boczek polewamy olejem, posypujemy tartym serem i czarnuszką.

  1. Materiał partnera

Jak wybrać najlepszą kawę? Na co zwrócić uwagę podczas kupna?

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Dziś chyba nikt z nas nie wyobraża sobie aktywnego dnia bez pobudzającej filiżanki kawy. Pijemy ją w różnych odsłonach – z ekspresu, po turecku, parzoną, rozpuszczalną, z dodatkami lub bez. Różne są też doznania smakowe pod względem kwasowości i goryczki, co warunkuje blend odmian. Na co zwrócić uwagę przy zakupie kawy?

Skąd pochodzi kawa?

Kawa, a raczej ziarna rośliny o nazwie kawowiec, w celach spożywczych zaczęły być wykorzystywane dopiero około VIII wieku. Z tego okresu pochodzą pierwsze wzmianki na temat pobudzającego działania kawy.

Według doniesień nazwa aromatycznego naparu wzięła się od jednej z prowincji w Etiopii o podobnie brzmiącej nazwie Kaffa. Zanim jednak kawa trafiła do Europy, ogromną popularność zyskała w krajach arabskich, gdzie słowo kahve lub qahwa w wolnym tłumaczeniu oznacza „odpędzać sen”.

Największe plantacje kawy znajdują się w Brazylii, Etiopii, Kolumbii, Wietnamie oraz Indonezji. W tamtych rejonach są też odpowiednie warunki klimatyczne do wzrostu i dojrzewania owoców kawowca. Kawowiec najlepiej rośnie na terenach, gdzie panują warunki tropikalne i deszcze pojawiają się w przeciągu całego roku. Roślina okres wzrostu i kwitnienia przechodzi w tym samym czasie, w związku z tym na jednej gałązce można zobaczyć zarówno kwiaty, jak i owoce. Ziarno kawy jest otoczone pergaminową łuską i składa się z dwóch bardzo podobnych części.

Teren upraw sięga rozmiarów 10 mln hektarów. Roczne spożycie kawy szacowane jest na 8 milionów ton. Przekłada się to na wypitych 2 miliardy filiżanek na całym świecie. Dane te dają podstawę do wysnucia wniosku, iż kawa jest prawdopodobnie najchętniej spożywanym naparem, bez względu na szerokość geograficzną. Ceniona nie tylko za właściwości organoleptyczne, charakterystyczną goryczkę i ciepły aromat, ale przede wszystkim za działanie pobudzające, za co odpowiedzialna jest zawarta w kawie kofeina.

Jakie są rodzaje kawy?

Najpopularniejsze i najczęściej wykorzystywane w celach przemysłowych gatunki to Arabica i Robusta.
  •     Kawa arabica – czym się charakteryzuje?
Uprawa kawy arabica zajmuje około 75% wszystkich plantacji. Najlepiej rośnie na terenach o wulkanicznym podłożu, stromych zboczach od 900 do 1900 m n.p.m.

Jest to gatunek bardziej wrażliwy na niesprzyjające warunki atmosferyczne, przede wszystkim upały. Dodatkowo mniej odporny na działanie szkodników i czynników chorobotwórczych. Ziarna kawy zbierane ręcznie, są znacznie lepsze w smaku, niż te zbierane mechaniczne, jednak proces ten wymaga delikatności, co wpływa na cenę kawy.

Kawa arabica daje łagodny smak, niższą kwasowość oraz zawiera mniej kofeiny niż kawa robusta.

  •     Kawa robusta – cechy gatunku.
W przypadku tego gatunku, warunki wzrostu nie są tak istotne. Robusta jest też bardziej odporna na działanie szkodników. Krzewy dają więcej ziaren, co wpływa na produktywność tej odmiany. Robusta jednak ma mniej pożądane przez konsumentów właściwości organoleptyczne. Jest gorsza w smaku, posiada wyższą kwasowość oraz prawie dwukrotnie przewyższa arabikę co do zawartości kofeiny.

Jak wybrać dobrą kawę?

Zanim podejmiemy decyzję o zakupie kawy, warto wiedzieć, jakie są rodzaje kawy, a co za tym idzie właściwości danego gatunku. Bardzo często spotyka się blendy, czyli pomieszane gatunki kaw w celu otrzymania określonych właściwości naparu.

Ważną rolę w kwestii finalnych doznań organoleptycznych będzie też odgrywał proces palenia i mielenia kawy. Przed wypalaniem ziarna kawy są zielone i nie posiadają żadnego smaku ani aromatu. Wszystkie pożądane cechy kawy są uwalniane poprzez proces palenia.

  •     Palenie jasne – daje najłagodniejszą kawę o niskim poziomie goryczy i lekkiej kwasowości.
  •     Palenie średnie – daje właściwy balans pomiędzy kwasowością, a charakterystyczną dla kawy goryczą. Najczęściej stosowany rodzaj palenia kawy, gdyż trafia w gusta większości konsumentów.
  •     Palenie ciemne – wydobywa mocny smak, goryczkowaty smak kawy.

Jak zmielić kawę?

Stopień zmielenia kawy zależy od sposobu parzenia.
  •     Drobno zmielona kawa sprawdzi się podczas przygotowywania naparu w ekspresie ciśnieniowym.
  •     Średni poziom mielenia będzie najlepszy do tradycyjnego sposobu parzenia kawy.
  •     Grubo mielona kawa będzie odpowiednia do przygotowania naparu w ekspresie przelewowym.
Bez wątpienia kawa jest najczęściej spożywanym napojem na świecie. Kawiarnie są popularnym, niezobowiązującym miejscem spotkań, a zaproszenie „na kawę” jest zawsze dobrym pretekstem, aby się ponownie zobaczyć. Warto również proponować swoim gościom najwyższej jakości produkty. Kawa Roberta Lewandowskiego dostępna w sklepie Foods by Ann, na pewno należy właśnie do takich specjałów. Przetestuj ten niesamowity smak i przekonaj się o prawdziwej jakości kawy.

  1. Styl Życia

Home office bez kawy się nie liczy. Jaki ekspres wybrać do domowego biura?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Niezależnie od tego, czy praca zdalna była twoją codziennością już wcześniej, czy może zmusiła cię do niej epidemia, warto wprowadzić kilka zasad, które usprawnią i uprzyjemnią funkcjonowanie w domowym biurze. Jedną z rzeczy, bez których niekiedy naprawdę trudno się obejść, jest dobry ekspres do kawy. Czy warto w niego inwestować? Jak wybrać urządzenie idealne dla siebie?

Zasady efektywnej pracy zdalnej

Praca zdalna nie jest dla każdego. Nie da się ukryć, że taki tryb realizowania zawodowych obowiązków pasuje do określonego rodzaju osobowości. Odnajdują się w nim przede wszystkim osoby introwertyczne, lubiące pracować samodzielnie, skrupulatne i obdarzone dużą samodyscypliną.

Obecnie jednak, ze względu na pandemię, wiele osób zostało zmuszonych do pracy z domu, nawet jeśli takie rozwiązanie nie do końca im odpowiada. Na szczęście home office ma również wiele zalet, a przy odrobinie samozaparcia można stworzyć skuteczną, codzienną rutynę, która pozwala na osiągnięcie maksymalnej efektywności, dając jednocześnie dużo przyjemności i satysfakcji.

Pierwszą bardzo istotną kwestią jest zachowywanie równowagi między pracą a życiem prywatnym. W przypadku niektórych osób domowa izolacja oznacza nienormowane godziny pracy, które w praktyce często wiążą się z prawdziwym chaosem. Choć leżenie w łóżku do południa może wydawać się kuszącą perspektywą, zdecydowanie lepszym pomysłem będzie ustalenie stałych godzin wykonywania obowiązków, które będą respektowane przez resztę domowników. Brak symbolicznego wychodzenia do biura sprawia, że jeszcze bardziej niż zwykle potrzebujemy rytuałów porządkujących zawodową rzeczywistość.

Podczas pracy nie odbierajmy więc prywatnych telefonów i nie przerywajmy zajęć w celu przeglądania ulubionych blogów lub mediów społecznościowych. Natomiast w czasie wolnym oprzyjmy się pokusie odpisywania na służbowe maile.

Dobrym pomysłem jest również rozpoczęcie dnia od pożywnego, zdrowego śniadania (wreszcie mamy możliwość przygotowania czegoś innego niż kanapki jedzone w pośpiechu przed komputerem!) oraz pobudzającej kawy. Warto uczynić z tego zwyczaju chwilę dla siebie, która pomoże nam wkroczyć w nowy dzień z pozytywną energią i entuzjazmem. Co prawda można zadowolić się zwykłą „zalewajką”, jednak żadną miarą nie zastąpi ona aromatycznej i pobudzającej kawy z dobrego ekspresu.

Jaki ekspres do kawy sprawdzi się w domowym biurze?

Pracując z zacisza własnego domu, oszczędzamy czas na dojazdy i mamy stały dostęp do własnej kuchni, dzięki czemu możemy sobie pozwolić na większe celebrowanie śniadania niż dotychczas. Jeśli zależy nam na dobrej organizacji, poszukujmy rozwiązań, które usprawnią i przyspieszą jego przygotowywanie.

Wybierając ekspres, warto postawić na taki model, który umożliwi zaparzenie pysznej kawy przy minimalnym nakładzie pracy. Najlepiej sprawdzi się urządzenie automatyczne, które jest w stanie przygotować dowolny napój po naciśnięciu zaledwie jednego przycisku. W domowym biurze nie ma przecież czasu na ręczne spienianie mleka lub samodzielne mielenie ziaren.

Automatyczne ekspresy marki De’Longhi mają wszystkie cechy, które najlepiej sprawdzają się podczas home office. Ich obsługa jest bardzo prosta i intuicyjna, a zrobienie dowolnej kawy przy ich pomocy zajmuje jedynie kilka chwil. Urządzenia mielą ziarna tuż przed zaparzeniem kawy, same spieniają mleko, a przy tym są bardzo łatwe do utrzymania w czystości. Dzięki temu stanowią ogromne ułatwienie podczas pracy zdalnej i nie dokładają nam dodatkowych obowiązków w tym już i tak niełatwym czasie. Oprócz tego, marka udostępnia aplikację, dzięki której możemy uruchomić ekspres za pomocą telefonu komórkowego, bez oddalania się od biurka.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze ekspresu?

Nie istnieje jeden model, który będzie odpowiadał potrzebom wszystkich osób pracujących zdalnie. Wybierając własne urządzenie, należy kierować się przede wszystkim swoimi indywidualnymi upodobaniami oraz oczekiwaniami. Warto jednak, aby ekspres był:
  • ciśnieniowy – bo kawa z ekspresu ciśnieniowego nie ma sobie równych pod względem smaku i aromatu;
  • automatyczny – jeśli zależy nam na urządzeniu, które kawę przyrządzi samodzielnie w parę minut, nie wymagając od nas dłuższej przerwy od pracy.
Miłośnicy espresso lub americano mogą sięgnąć po modele automatycznych ekspresów do kawy De’Longhi, w których czarne kawy jak z włoskiej kawiarni można otrzymać za dotknięciem jednego przycisku.

Ci, którzy preferują cappuccino czy latte, docenią ekspresy automatyczne De’Longhi z rewelacyjnym systemem mlecznym LatteCrema. To rewelacyjne rozwiązanie, w którym mleko przechowywane jest w specjalnej, designerskiej karafce wpinanej do ekspresu. Karafkę z mlekiem można trzymać w lodówce, a po wpięciu w ekspres urządzenie sporządzi z niego idealną piankę (jej parametry można regulować pokrętłem). Mleko nie przechodzi przez wnętrze ekspresu, a rurka jest szeroka, dzięki czemu czyszczenie systemu jest bardzo proste i szybkie.

LiveDemo – wybierz najlepszy dla siebie ekspres podczas czatu video

Nadal nie masz pewności, jaki właściwie model ekspresu De’Longhi byłby dla ciebie idealny? W takim razie koniecznie wypróbuj nową usługę, która przypadnie do gustu nawet najbardziej wymagającym. Marka De’Longhi wyszła naprzeciw potrzebom konsumentów, wprowadzając konsultację video z ekspertem – LiveDemo. Usługa jest nie tylko rozmową ze specjalistą, ale także prezentacją możliwości wybranego sprzętu, a więc konsultant nie tylko pomaga wybrać ekspres najlepiej odpowiadający na potrzeby danego klienta i przedstawia dostępną ofertę, ale również prezentuje obsługę i możliwości sprzętu.

To fantastyczne rozwiązanie pozwoli ci zasięgnąć porady u specjalisty i zapoznać się z różnicami pomiędzy modelami oraz z ich funkcjonalnością – a to wszystko bez konieczności wyjścia z domu. Jednocześnie pamiętaj, że rozmowa z ekspertem odbywa się w czasie rzeczywistym, ma więc przewagę nad tutorialami i recenzjami video, które zwykle oglądasz w sieci. Ekspert może bowiem odpowiedzieć na pytania i wątpliwości, które w danej chwili pojawią się w twojej głowie. Może też ponownie zaprezentować obsługę jakiejś funkcji lub dookreślić interesujące cię szczegóły, dzięki czemu będziesz mieć pewność, że wybierasz urządzenie, które jest dla ciebie intuicyjne i łatwe w obsłudze.

  1. Styl Życia

Palarnie kawy w Polsce - jak wygląda proces palenia kawy?

(Fot. Paweł Hoffman)
(Fot. Paweł Hoffman)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Za "małą czarną", którą większość z nas pije każdego ranka, stoją coraz częściej mniejsi wytwórcy, rzemieślnicze palarnie. To prawdziwa kawowa rewolucja, w której chodzi nie tylko o najlepszy smak.

Centrum pomieszczenia stanowi lśniący stalą, efektowny, choć niewielki piec. Pod ścianami duże, 60-kilowe jutowe worki pełne zielonego ziarna z egzotycznie brzmiącymi nazwami nadrukowanymi kolorowym tuszem. Na półce sfatygowany elektryczny młynek do kawy, kilka filiżanek. W niewielkim okienku pieca widać poruszające się ziarenka kawy, słychać miarowe szuranie, kiedy ziarna przesypują się w obracającym się powoli bębnie. Konrad Konstantynowicz, główny palacz w Czarnej Fali, warszawskiej rzemieślniczej palarni kawy, uważnie patrzy na podłączony do pieca komputer, śledząc pojawiające się na ekranie wykresy. Wskazują one między innymi temperaturę bębna i samych ziaren. Co pewien czas Konrad zmienia moc palnika, czasami też wyjmuje specjalny próbnik, dzięki któremu może pobrać z pieca kilka ziaren i ocenić ich stan. Kiedy to robi, w pomieszczeniu można wyczuć specyficzny zapach palonej kawy. Po chwili Konrad sprawnym ruchem pociąga za wajchę, otwiera piec i kawa z miłym szumem wysypuje się do metalowego pojemnika, w którym obracają się trzy ramiona. Tu będzie stygnąć. Teraz jeszcze tylko trzeba wybrać ręcznie uszkodzone ziarenka i voilà – porcja kawy wypalona. Można pakować do torebek. Cały proces trwa 9–12 minut w zależności od rodzaju kawy i tego, jak ma być przygotowana. Po każdym wypaleniu Konrad notuje i zapisuje parametry tak, by móc odtworzyć je przy kolejnym wypalaniu i uzyskać jak najbardziej podobny efekt. Potem już tylko ważenie i kawa może pojechać do odbiorców.

Po wypaleniu kawa stygnie w metalowym pojemniku (Fot. Paweł Hoffman) Po wypaleniu kawa stygnie w metalowym pojemniku (Fot. Paweł Hoffman)

Kawa z patelni

Czarna Fala to jedna z niemalże kilkuset małych rzemieślniczych palarni kawy działających dzisiaj w Polsce. Podobnie jak wiele z nich specjalizuje się w wypalaniu kawy speciality, czyli tej wysokiej jakości. Kawę zamawiają od nich firmy i indywidualni klienci, którym zależy na konkretnym smaku, cenią jakość, indywidualne podejście i transparentność. Konrad przez wiele lat prowadził znane warszawskie kawiarnie – Francuska 30 na Saskiej Kępie i Filtry na Ochocie. Przez ten czas próbował setek, jeśli nie tysięcy rozmaitych kaw. Organizował też spotkania, które nazywano „Podróże z espresso”; podczas nich serwowano i testowano „gościnnie” rozmaite kawy. Założenie własnej palarni było dla niego naturalnym krokiem. – Przez lata obcujesz z kawą wypalaną na różne sposoby, lepszą, gorszą, w końcu chcesz zrobić to po swojemu – śmieje się. Kiedy zaczynał w 2015 roku, podobnych małych palarni było zaledwie kilka w całym kraju. Dzisiaj w samej Warszawie jest kilkanaście. Rosnąca liczba rzemieślniczych palarni kawy to naturalny proces, który – choć to może dziwnie zabrzmieć – zapoczątkowały sieciowe kawiarnie. W opozycji do tych dużych, masowych zaczęły powstawać małe, niszowe, które kładły nacisk na inne wartości. Pojawiło się zapotrzebowanie na kawy wysokiej jakości, oryginalne, sprowadzane z konkretnych miejsc. – I tu swoje miejsce znalazły rodzime palarnie kawy, które zaczęły dostarczać kawiarniom produkt dostosowany specjalnie do ich oczekiwań – tłumaczy Jarek Ziółkowski, który razem z bratem prowadzi Palarnię Kawy „Bracia Ziółkowscy”.

Włodzimierz i Jarosław w swojej Palarni Kawy „Bracia Ziółkowscy”. (Fot. Paweł Hoffman) Włodzimierz i Jarosław w swojej Palarni Kawy „Bracia Ziółkowscy”. (Fot. Paweł Hoffman)

Jarek pierwsze ziarna wypalał jako nastolatek razem z ojcem, który w poszukiwaniu kawy spełniającej jego oczekiwania zaczął eksperymentować niemalże 20 lat temu. Zlecił wykonanie domowej palarki, na którą składały się ciężka żeliwna patelnia z ręcznym mechanizmem do mieszania i szklana pokrywa. Jarka cały proces wyjątkowo fascynował, chęć zajęcia się wypalaniem kawy wrosła w niego głęboko i wracała regularnie. Teraz palarnię prowadzi razem z bratem. W ofercie mają kilkanaście kaw, które prezentują szerokie spektrum smaków. Jarek przyznaje, że jego samego najbardziej interesują kawy o owocowych i kwiatowych nutach. I takie paramenty stara się podkreślać, gdy wypala. Najbardziej ceni ziarna ze wschodniej Afryki – Kenii czy Rwandy. Dają gwarancję najwyższej jakości, mają wyraźne nuty owocowe, wysoką słodycz i kwasowość. – W wersji przelewowej ich owocowość jest uderzająca – zachwala.

Soczysta Kenia i słodka Kolumbia

To, jak smakuje kawa, zależy od wielu czynników. Począwszy od tego, w którym regionie rośnie, jak jest zbierana i obrabiana – czyli w jaki sposób z owocu kawy (owoc kawowca to z wyglądu wypadkowa mirabelki, głogu i wiśni) wydobywane jest ziarenko; czy (w dużym uproszczeniu) jest wysuszane, czy odmaczane. Wreszcie istotne jest to, jak kawa jest wypalana. I tu zaczyna się rola takich fachowców jak Konrad czy Jarek. Każdą kawę wypala się inaczej, chociaż obowiązuje kilka podstawowych zasad. W każdym przypadku kluczowe jest przede wszystkim dobranie odpowiedniej temperatury do czasu palenia. Inaczej wypala się kawę przeznaczoną do ekspresów niż tę przygotowywaną metodą przelewową czy w aeropressach. Ta do ekspresów jest zazwyczaj palona mocniej, mniej istotna jest w jej przypadku sezonowość. Prawdziwa sztuka zaczyna się przy kawie przygotowywanej do metod przelewowych i pokrewnych, które zupełnie inaczej eksponują smak. Tutaj istotne jest, by ziarna były naprawdę świeże, sprowadzone „w sezonie”. – Naszą rolą jest przede wszystkim wydobycie z kawy tego, co w jej smaku najciekawsze – tłumaczy Konrad. Kawy z Kenii są soczyste, owocowe; z Etiopii – lekkie, ziołowo-herbaciane, kwiatowe, z Kolumbii – eleganckie, słodkie; a te z Brazylii – ciężkie, ziemiste, czekoladowe. Do tego wszystkiego każdy „palacz” ma swój styl. – Szukam równowagi, nie palę „ciemno”, chociaż nie do końca podoba mi się też styl palenia bardzo jasnego. Wtedy kawa smakuje niedojrzałym bananem – śmieje się i dodaje, że najważniejsze to wyczuć moment, kiedy kawa jest wypalona w sam raz – nie jest ani zbyt jasna, ani zbyt spalona, bo wtedy robi się gorzka, ma więcej ciemnych nut – gorzkiej czekolady, prażonych orzechów. – Im ciemniej pali się kawę, tym bardziej jej smak się unifikuje, w pewnym momencie wszystkie kawy będą smakować tak samo. Takie palenie przykrywa też często gorszą jakość samej kawy. My staramy się wypalać tak, żeby zachować oryginalny, niepowtarzalny aromat – tłumaczy Konrad. Chociaż to praca momentami nużąca (to głównie wsypywanie i wysypywanie do i z pieca kolejnych wiaderek pełnych ziaren), są momenty, kiedy staje się prawdziwym wyzwaniem. Dzieje się tak wtedy, kiedy palarnia zamawia nowe kawy, często takie, jakich jeszcze u siebie nie miała, i trzeba metodą prób i błędów znaleźć sposób, by za pomocą doboru odpowiednich parametrów palenia wydobyć z ziaren pożądany smak.

Do oceny stopnia przygotowania ziaren służ specjalny próbnik. (Fot. Paweł Hoffman) Do oceny stopnia przygotowania ziaren służ specjalny próbnik. (Fot. Paweł Hoffman)

Druga szansa dla robusty

Mechanizm zazwyczaj wygląda podobnie. Towar zamawia się od sprawdzonych pośredników, którzy gwarantują najwyższą jakość. Z szerokiej oferty wybiera się konkretne gatunki opisane w specjalnych rejestrach, które uwzględniają: szczep, region pochodzenia, nazwę farmy, profil smakowy – czy kawa ma nuty bardziej owocowe, czy dymne, jaką kwasowość i słodycz. A także specjalną punktację wystawianą przez fachowców. Na tej podstawie palarnia wybiera ziarna, które najbardziej pasują do jej oferty i potrzeb klientów. Kiedy odwiedzam Czarną Falę, Konrad testuje akurat partię zamówioną specjalnie dla prowadzonej przez uchodźców warszawskiej knajpki Kuchnia Konfliktu. Ponieważ to inicjatywa zaangażowana, kawa też musi być taka – organiczna i fair trade. Zawsze zanim zdecydują się zamówić większą ilość (czyli na przykład 200 czy 500 kilogramów), dostają próbki nowych kaw, na których mogą eksperymentować z różnymi rodzajami wypalania. To najbardziej emocjonujący i twórczy czas. Czasami idealny smak uzyska się za pierwszym razem, czasami za czwartym. Po wypalaniu kawa musi chwilę „odetchnąć” (ta do przelewu dzień, do ekspresu tydzień), a potem następuje ocena smaku, czyli cupping. Próbki parzy się według ściśle ustalonych proporcji (sześć gramów kawy na każde 100 mililitrów wody) i przez tyle samo czasu (cztery minuty), dzięki czemu każda filiżanka jest przygotowana tak samo, a to pozwala wyczuć różnice w smaku i zapachu, ocenić, czy wypalona w określony sposób kawa smakuje odpowiednio. Takie staranne podejście: selekcja ziaren wysokiej jakości, przygotowywanie małych partii, dzięki czemu zachowana zostaje świeżość, siłą rzeczy kosztuje więcej. Kawa z palarni to wydatek rzędu nawet 60 złotych za 250 gramów.
Jak w każdej dziedzinie i tutaj obowiązują pewne mody. Obecnie popularność zaczynają przeżywać kawy z nieoczywistych dotąd lokalizacji, jak chociażby Indonezja. Modne są także te, których obróbka jest nieco modyfikowana – na przykład owoce w procesie wydobywania ziaren są namaczane w roztworze zawierającym odpowiednie drożdże. Większość palarni stara się też poszukiwać kaw nieoczywistych. Nowością w ofercie Braci Ziółkowskich będzie na przykład robusta Twongere z Rwandy. Robusta to kawa o nie najlepszej sławie, będącej wynikiem wielu lat traktowania tego gatunku przez producentów po macoszemu. Dzisiaj coraz częściej metody jej hodowli i obróbki przypominają te, jakim poddawana jest arabica, uznawana za najszlachetniejszą, a więc i robusta sama zyskuje na jakości.

Piec do wypalania kawy to serce każdej rzemieślniczej palarni. (Fot. Paweł Hoffman) Piec do wypalania kawy to serce każdej rzemieślniczej palarni. (Fot. Paweł Hoffman)

Człowiek za każdą filiżanką

Eksperymenty i odkrywanie nowych możliwości związanych z rynkiem kawy to codzienność rzemieślniczych palarni, które kreują zupełnie nowy sposób obcowania z tym napojem. Podnoszą świadomość i edukują nie tylko swoich klientów, lecz nawet wielkie koncerny. I tak jak w branży piwnej piwa rzemieślnicze zmieniły w dużej mierze politykę także wielkich graczy, tak w biznesie kawowym mali wyznaczają trendy, zwracając uwagę na przykład na większą transparentność mechanizmów produkcji. – Dla nas ważne jest, by pokazać, że kawa, którą pijemy, to efekt pracy wielu osób, które możemy niemalże wskazać z imienia i nazwiska – tłumaczy Jarek. Palarnia Kawy „Bracia Ziółkowscy” stara się możliwie dokładnie informować o tym, kto, gdzie i jak wyprodukował ziarno. Jeśli kupujemy u nich kawę, wiemy, że pochodzi z konkretnej miejscowości i konkretnej farmy, jak chociażby Serra Negra w Brazylii, której właścicielami są Orlando Nakao i jego syn. Jarek tłumaczy: – Chcemy pokazywać, kto stoi za kawą, którą pijesz. Czyja fachowość, troska, czyje kompetencje. Dzięki temu wspieramy działalność mniejszych wytwórców, którzy odpowiadają za większą różnorodność świata kawy, i tym samym dorzucamy swój wkład do podtrzymywania zrównoważonej gospodarki.