1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Opera Rara 2021. Poleca szefowa działu kultury „Zwierciadła”

Opera Rara 2021. Poleca szefowa działu kultury „Zwierciadła”

Chociaż najnowszą edycję festiwalu Opera Rara Kraków zaplanowano także na żywo, wszystkie spektakle, koncerty i spotkania pokazywane będą w sieci. (Fot. materiały prasowe)
Chociaż najnowszą edycję festiwalu Opera Rara Kraków zaplanowano także na żywo, wszystkie spektakle, koncerty i spotkania pokazywane będą w sieci. (Fot. materiały prasowe)
Opera w twoim domu? Tak, bo chociaż najnowszą edycję cenionego festiwalu Opera Rara Kraków zaplanowano także na żywo, wszystkie spektakle, koncerty i spotkania pokazywane będą w sieci. Zaskoczeniem dla publiczności może być też to, że tym razem wydarzenia festiwalowe rozplanowane zostały na kilka miesięcy.

Jak mówią organizatorzy, ubiegła edycja odbyła się tuż przed wybuchem pandemii, a chwilę później miało zmienić się wszystko, a całe życie muzyczne, i nie tylko, musiało przestawić się na zupełnie nowe tory. Teraz festiwal powraca w odmienionej rzeczywistości, za motto biorąc słowa greckiej poetki Safony: „Stań jak przyjaciel i spójrz mi w oczy – pogodnie, życzliwie”.

Z czego znana jest Opera Rara Kraków? Z oryginalnych pomysłów i zestawień: starego i nowego, klasyki i awangardy. Nie przestaje przedstawiać dzieł niezwykłych, rzadko grywanych, odkrywanych na nowo i zupełnie jeszcze nieznanych. Tegoroczny program to podróż od samych początków opery po nasze czasy.

Wydarzenie zainauguruje Dido & Aeneas” Henry'ego Purcella („Dydona i Eneasz”). Spektakl obejrzymy 1, 2 oraz 3 lutego na PLAY KRAKÓW, a na żywo odbędzie się w Centrum kongresowym ICE-S2. Tytuł ten pojawił się na festiwalu w 2017 roku, teraz zostanie przedstawiony w wersji scenicznej przygotowanej przez Natalię Iwaniec. Reżyserka i choreografka spektaklu, inspirując się zarówno sztuką barokową, w tym architekturą sycylijską epoki, jak i współczesnym językiem tańca GaGa, stworzyła spektakl, w którym niezwykle czytelnie wybrzmiewają ludzkie problemy, konflikty i emocje tak mistrzowsko wyrażone w muzyce przez kompozytora.

Do festiwalowego repertuaru wraca także „Cassandra” Benedetta Marcella, w tym roku jako prawdziwy teatr jednego aktora i wielkie wyzwanie dla śpiewaka – będzie nim charyzmatyczny kontratenor William Towers. Tę opowieść o wojnie i śmierci reżyser Tomasz Cyz połączył w spektaklu z czułym miłosnym wyznaniem w „Just” Davida Langa i – po raz pierwszy na Opera Rara – „Vanitas” Salvatore Sciarrina, „martwą naturą w jednym akcie” z solową partią mezzosopranu (Natalia Kawałek), subtelną medytacją nad przemijalnością świata. Spektakl będzie można obejrzeć 7, 9, 10 oraz 12 lutego (na żywo w Cricotece). Również 7 lutego z Teatru im. Juliusza Słowackiego zabrzmi „ Suita liryczna” Albana Berga i „Langsamer Satz” Antona Weberna. Zagra je Airis String Quartet, a w wykonanie „Suity” włączy się sopranistka Dorota Szczepańska, która zaśpiewa „utajoną” partię wokalną — zapisaną przez kompozytora odręcznie tylko w jednej kopii partytury.

Il ballo delle Ingrate” to przewrotny moralitet Claudia Monteverdiego prezentowany już podczas ubiegłorocznej edycji festiwalu. Mowa w nim o więziach między życiem i śmiercią, ludźmi i bogami, a przede wszystkim kobietami i mężczyznami. Reżyserka Magda Szpecht wchodzi w dyskusję z XVII-wiecznym librecistą i zadaje pytanie o charakter tych związków. Spektakl otwiera się na współczesność także przez uzupełnienie barokowej partytury utworem, który skomponowała Teoniki Rożynek. Spektakl będzie można obejrzeć w dniach 18, 19, 20 i 21 lutego.

Così fan tutte to spośród dojrzałych oper Wolfganga Amadeusza Mozarta utwór przez długi czas traktowany najmniej przychylnie. Kontrowersje budziło szczególnie jego libretto. Dobre imię „Così…” odzyskało w połowie XX wieku i od tamtej pory jego popularność jest nie mniejsza niż innych Mozartowskich arcydzieł. Spektakl, który gościł na festiwalu w 2019 roku, ponownie wyreżyseruje zawsze zaskakujący Cezary Tomaszewski, a muzycznie całość poprowadzi Jan Tomasz Adamus.

„Così fan tutte” (Fot. materiały prasowe) „Così fan tutte” (Fot. materiały prasowe)

Zupełną nowością będzie natomiast „Der goldene Drache” („Złoty smok”) Pétera Eötvösa. Muzyka węgierskiego kompozytora zainspirowana została librettem Rolanda Schimmelpfenniga opowiadającym o życiu dalekowschodnich emigrantów w Europie. To pełna szalonych, nieprawdopodobnych wypadków tragikomedia, podważająca jednocześnie nasze myślenie o tym, jak powinna wyglądać sztuka zaangażowana społecznie i poruszająca ważne problemy świata, w którym żyjemy. Wyreżyseruje ją Karolina Sofulak (inscenizatorka zeszłorocznej „Vandy”), a zagra krakowska Spółdzielnia Muzyczna contemporary ensemble pod wodzą Edo Frenkela w Małopolskim Ogrodzie Sztuki. Premiera w marcu.

Wreszcie maj i maj i mozartowskie arcydzieło „Cosi fan tutte”, które na żywo odegrane zostanie w krakowskim Teatrze Łaźnia Nowa.

Wszystkie spektakle będą dostępne na platformie PLAY KRAKÓW.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Malta Festival Poznań powraca. "Będzie kolorowo i nostalgicznie"

W ramach tegorocznej edycji Festiwalu Malta Poznań na plenerowej scenie wystąpi m.in. Karolina Czarnecka z dziewczęcym chórem Skowronki. (Fot. Dawid Grzelak/materiały prasowe)
W ramach tegorocznej edycji Festiwalu Malta Poznań na plenerowej scenie wystąpi m.in. Karolina Czarnecka z dziewczęcym chórem Skowronki. (Fot. Dawid Grzelak/materiały prasowe)
Festiwal Malta wraca do korzeni. W tym roku między 18 a 29 czerwca Poznań ponownie zmieni się w plenerową scenę zasilaną energią widzów i zaproszonych artystów i artystek – cyrkowców, tancerzy, performerek, muzyków. Tegoroczne hasło brzmi „Powrót na ziemię / Back to the Ground”.

Festiwal Malta zaprasza w czerwcu do parku Wieniawskiego w Poznaniu. 31. edycja odbędzie się w terminie 18-29.06.2021 pod hasłem „Powrót na ziemię / Back to the Ground”. Powraca teatr plenerowy i Generator Malta, który przygląda się społecznym kontekstom ziemi. Nowym nurtem programowym jest „Portret”, który w tym roku będzie poświęcony szwajcarskiemu reżyserowi Milo Rau. W programie m.in. konferencja o wizji teatru jako przestrzeni oporu wobec kapitalizmu, jako praktyki solidarnościowej i emancypacyjnej, spotkania publicystyczno-literackie „Ruchy oporu” oraz przegląd spektakli wyprodukowanych przez Komunę Warszawa.

31. edycja Festiwalu Malta Poznań odbędzie się w terminie 18-29.06.2021 pod hasłem „Powrót na ziemię / Back to the Ground”.31. edycja Festiwalu Malta Poznań odbędzie się w terminie 18-29.06.2021 pod hasłem „Powrót na ziemię / Back to the Ground”.

Festiwal Malta powstał w 1991 roku, gdy po dekadach komunizmu wolność odżywała i nabierała nowych znaczeń. Sztuka stawała się przestrzenią wolnej ekspresji i wspólnego świętowania. Maltańskie projekty, pokazywane najpierw nad Jeziorem Maltańskim, a później na ulicach, placach i skwerach całego miasta, były dostępne dla każdego widza.

Pandemia na nowo wyzwoliła potrzebę wspólnego świętowania i celebrowania bycia razem. Z wirtualnych przestrzeni powróćmy na ziemię, odzyskajmy grunt pod nogami. Będzie kolorowo i nostalgicznie - na Maltę powrócą siedzenie na trawie, piknikowanie, a także żonglerka, pantomima, klaunada i akrobacje. Szaleństwo znów przejmie kontrolę nad miastem. Zaplanowano też poranny rozruch na trawie, aby zadbać o ciała, o których istnieniu zapomnieliśmy w czasie pandemii. W ramach rozgrzewek cyrkowych będzie można nauczyć się podstaw akrobatyki, operowania frisbee czy hula-hoop. Taneczne rozgrzewki poprowadzą uznani artyści i artystki tańca współczesnego - będzie to ostatnia odsłona działań ekipy Starego Browaru Nowego Tańca na Malcie.

Na plenerowej scenie będzie można zobaczyć wyprodukowane przez Komunę Warszawa spektakle w reż. Agnieszki Smoczyńskiej, Cezarego Tomaszewskiego, Agnieszki Jakimiak i Anny Smolar oraz „Morderstwo (w) Utopii” Grzegorza Laszuka w Teatrze Polskim. W programie muzycznym prezentacja trzech europejskich scen: Berlina (Laura Lee & the Jettes), Poznania (Izzy and the Black Trees, Shyness!), Kijowa (Gurt O, Ofliyan), koncert Karoliny Czarneckiej z dziewczęcym chórem Skowronki, występ Meli Koteluk i Bartka Wąsika z poezją K. K. Baczyńskiego oraz finałowy koncert odwołujący się do tradycji polskich orkiestr jazzowych międzywojnia Jazz Band Młynarski-Masecki.

Mela Koteluk i Bartek Wąsik zaprezentują poezję K. K. Baczyńskiego. (Fot. Ksawery Zamoyski/materiały prasowe)Mela Koteluk i Bartek Wąsik zaprezentują poezję K. K. Baczyńskiego. (Fot. Ksawery Zamoyski/materiały prasowe)

Na scenie muzycznej zagrają przedstawiciele trzech europejskich scen. Poznań reprezentować będą zespoły Izzy and the Black Trees (na zdjęciu) oraz Shyness!. (Fot. materiały prasowe)Na scenie muzycznej zagrają przedstawiciele trzech europejskich scen. Poznań reprezentować będą zespoły Izzy and the Black Trees (na zdjęciu) oraz Shyness!. (Fot. materiały prasowe)

„Portret” to nowy, międzynarodowy nurt kuratorski Malty, w tym roku wokół twórczości szwajcarskiego reżysera Milo Rau, który jest dyrektorem teatru w Gandawie, NT Gent. Krytycy nazywają go „najambitniejszym” artystą naszych czasów. Teatr Milo Raua jest jednocześnie teatrem wspólnotowym, solidarnościowym, działającym na rzecz dobra wspólnego i symbolicznego Innego, a także teatrem kontrowersji, emocji i artystycznego ryzyka. W spektaklach przywołuje przede wszystkim historyczne i współczesne konflikty, zbrodnie, niesprawiedliwości, rozprawia się ze współczesnymi tabu. Reżyser wykorzystuje materiały archiwalne, stara się poznać jak najwięcej punktów widzenia: powołuje świadków, oddaje głos ofiarom albo ich bliskim, a także ekspertom. Aktorzy i aktorki (profesjonalni i nieprofesjonalni, pochodzący z różnych środowisk i kultur, mówiący różnymi językami) uczestniczą w poszukiwaniach, zbierają informacje, są zawsze współtwórcami scenariusza spektaklu. Na Malcie zaprezentowany będzie głośny spektakl o pierwszym w Belgii morderstwie na tle homofobicznym.

Wyjątkowym wydarzeniem będzie premiera koncertu Projekt Krynicki, który tworzy trzech wybitnych i uznanych kompozytorów – Paweł Mykietyn, Alek Nowak i Paweł Szymański. Każdy z nich przygotowuje muzykę do wierszy Ryszarda Krynickiego – prawykonanie utworów usłyszymy 24 czerwca na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Jedną z kompozycji wykona Sinfonia Varsovia pod batutą Bassema Akiki.

Festiwal ogłosił również dwa konkursy dla środowisk artystycznych – Chodźmy w plener / Let’s hit the outdoors na działania plenerowe – od krótkich form teatralnych i muzycznych po formy nowocyrkowe oraz nabór Zaklepane / Ground Rules na projekty artystyczne do Generatora Malta skupione wokół społecznych kontekstów ziemi. Jury wyłoniło łącznie 17 projektów, które zobaczymy na festiwalu.

Malta zaprezentuje twórców, zespoły teatralne i instytucje kultury z Poznania i Polski. W programie premiera widowiska Teatru Biuro Podróży „Eurydyka”, spektaklu o Grzegorzu Ciechowskim „Kombinat” Teatru Muzycznego, spektaklu Polskiego Teatru Tańca z Moniką Błaszczak i performansu „Cienie. Eurydyka mówi” w wykonaniu Kamili Baar wyprodukowanego przez Fundację Teatru Śląskiego.

W programie m.in. premiera performansu „Cienie. Eurydyka mówi” w wykonaniu Kamili Baar wyprodukowanego przez Fundację Teatru Śląskiego. (Fot. Fundacja Teatru Śląskiego)W programie m.in. premiera performansu „Cienie. Eurydyka mówi” w wykonaniu Kamili Baar wyprodukowanego przez Fundację Teatru Śląskiego. (Fot. Fundacja Teatru Śląskiego)

Widzowie obejrzą również spektakl „Morderstwo (w) Utopii” w reżyserii Grzegorza Laszuka. (Fot. Pat Mic/materiały prasowe)Widzowie obejrzą również spektakl „Morderstwo (w) Utopii” w reżyserii Grzegorza Laszuka. (Fot. Pat Mic/materiały prasowe)

To dopiero początek ogłoszeń – całość programu zostanie opublikowana na konferencji prasowej pod koniec maja. W programie m.in. teatr w przestrzeni publicznej, teatr krytyczny i teatr familijny, koncerty na świeżym powietrzu, działania dla dzieci, joga na trawie, taneczne rozgrzewki, premiery sztuki zaangażowanej, koncert finałowy, instalacje i interwencje artystyczne, warsztaty, spotkania i debaty. „Wciąż jesteśmy w sytuacji pandemii. Wierzymy, że odpowiedni dystans, przestrzeganie reżimu sanitarnego pozwolą nam oglądać sztukę na żywo. Zapiszcie daty w kalendarzu 18-29.06.2021 – do zobaczenia na Malcie!” - informują organizatorzy Festiwalu.

  1. Kultura

Millennium Docs Against Gravity we wrześniu

Ze względu na sytuację pandemiczną majowa data Millennium Docs Against Gravity przesunęła się na wrzesień. Publikujemy list organizatorów waszego ulubionego festiwalu filmowego. 

Drodzy Widowie i Drogie Widzki!

Rozpoczął się maj - miesiąc, w którym zwyczajowo odbywa się festiwal Millennium Docs Against Gravity. W tym roku ciężko pracowaliśmy, żeby przygotować dla Was wydarzenie pełne emocji i wiedzy, z doskonałym programem, który pozwala pogłębić nasze spojrzenie na rzeczywistość. Dzięki waszemu zaufaniu i otwartości na filmy dokumentalne w zeszłym roku podczas edycji hybrydowej było nas ponad 170 tysięcy i stworzyliśmy zarówno w kinach, jak i wirtualnie, prawdziwą wspólnotę. Na to liczymy także w tym roku. 

Musieliśmy jednak podjąć ciężką decyzję o przesunięciu festiwalu na daty wrześniowe. 18., pełnoletnia już, edycja Millennium Docs Against Gravity odbędzie się od 3 do 12 września w kinach w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Lublinie i Bydgoszczy, natomiast część online potrwa od 16 września do 3 października. Mamy nadzieję, że zostaniecie z nami i obiecujemy, że nie ucierpi na tym wspaniały tegoroczny program, którym tak bardzo chcemy się z Wami podzielić. Wszyscy, którzy zakupili karnety, będą mogli skorzystać z nich w terminie wrześniowym lub uzyskać zwrot środków.

Jesteśmy dzięki Wam dużym wydarzeniem, odbywającym się równolegle w siedmiu miastach i kilkunastu kinach w całym kraju. Współpracujemy z dziesiątkami organizacji i mediów. Z ponad 1300 projekcjami każdego roku jesteśmy największym festiwalem w Polsce i jednym z największych na świecie pod względem liczby pokazów kinowych. W takiej sytuacji i przy takiej skali naszego wydarzenia nie jesteśmy w stanie przenieść festiwalu o kilka lub kilkanaście dni na kilka tygodni przed jego rozpoczęciem. To zbyt duża i skomplikowana operacja programowa oraz logistyczna. Do ostatniego momentu przed rządową konferencją kilka dni temu dostawaliśmy sygnały, że kina zostaną otwarte na początku maja. Były to sygnały płynące ze sprawdzonych źródeł i bardzo wiarygodne. Razem z innymi festiwalami i instytucjami kultury liczyliśmy, że kultura wróci na normalne tory szybko, sprowadzając intelektualną odwilż zaraz po trzeciej fali pandemii.

Zależało nam, żeby być częścią tej zmiany i chcieliśmy zrobić festiwal zaraz po otwarciu kin studyjnych, żeby je wesprzeć. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się zapewnić Wam spotkanie z najwyższej klasy kinem dokumentalnym w miesiącu, kiedy zwyczajowo odbywał się nasz festiwal. Pracowaliśmy na najwyższych obrotach, żebyśmy mogli zacząć tegoroczną edycję 21 maja i wszystko wskazywało na to, że tak się właśnie stanie. Dlatego przyjęliśmy decyzję o otwarciu kin dopiero 29 maja z ogromnym smutkiem oraz zaskoczeniem i napisaliśmy do rządu apel w celu przesunięcia daty otwarcia kin, co niestety okazało się niemożliwe.

Dużo informacji o tegorocznym programie już od nas otrzymaliście, więc wiecie, że jest na co czekać! To będzie wspaniały festiwal i mimo wymuszonego pandemią przesunięcia wierzymy, że bardzo udany.

Jeszcze raz dziękujemy za Wasze zaufanie i cierpliwość. Do zobaczenia we wrześniu!

Artur Liebhart wraz z całym zespołem Millennium Docs Against Gravity 

  1. Kultura

Kino w Trampkach powraca. Przed nami dwa miesiące filmowej przygody dookoła świata

Krótkometrażowy film
Krótkometrażowy film "Fioletowe dziecko" to jedna z festiwalowych propozycji tegorocznej edycji Kina w Trampkach. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Zamknijcie oczy i uruchomcie wyobraźnię. Festiwal Kino w Trampkach powraca z wiosenną energią. Najmłodszych widzów czekają dwa miesiące filmowej przygody dookoła świata z filmami krótko- i pełnometrażowymi.

Festiwal Filmowy Kino w Trampkach powraca w dwóch odsłonach: wiosennej z filmami krótkometrażowymi i letniej z propozycjami filmów długometrażowych. Pierwsza z nich wystartowała 19 kwietnia i obejmuje aż 30 tytułów z całego świata. Festiwalowe propozycje angażują młodego widza, pobudzają wyobraźnię, zachęcają do udziału w dyskusji o przedstawionych problemach i tematach, a także uczą krytycznego spojrzenia na otaczający świat.

Tegoroczna edycja będzie trwać aż dwa miesiące i zakończy się dopiero 24 czerwca. „Specjalnie dla naszych młodych widzów oraz ich opiekunów w tym roku postanowiliśmy wydłużyć czas trwania festiwalu. Mamy poczucie, że wszyscy jesteśmy zagonieni, choć tak naprawdę tkwimy w miejscu. Dłużej trwający festiwal ma dać przestrzeń do skupienia, do skoncentrowania, uważności - na filmy, ale przede wszystkim na emocje, które w nas uruchamiają" – mówi Karolina Śmigiel, dyrektorka artystyczna.

Podobnie jak przed rokiem motywem przewodnim jest dżungla. Tym razem postrzegana jako miejsce zamieszkania - składająca się z budynków, labiryntu ulic, betonu i szkła. „Zachęcamy widzów do eksplorowania miast pod wieloma aspektami” - mówi Agnieszka Drzewiecka–Protić, dyrektorka festiwalu.

Filmy pokazywane w ramach festiwalu Kino w Trampkach angażują młodego widza, pobudzają wyobraźnię, zachęcają do udziału w dyskusji o przedstawionych problemach, a także uczą krytycznego spojrzenia na otaczający świat. (Fot. materiały prasowe) Filmy pokazywane w ramach festiwalu Kino w Trampkach angażują młodego widza, pobudzają wyobraźnię, zachęcają do udziału w dyskusji o przedstawionych problemach, a także uczą krytycznego spojrzenia na otaczający świat. (Fot. materiały prasowe)

Kino w Trampkach - propozycje krótkometrażowe

Repertuar dostępny w ramach wiosennej edycji obejmuje produkcje aktorskie, animacje i filmy dokumentalne, które podzielone zostały na kategorie wiekowe oraz tematyczne.

Prezentowane w bloku "Psychologia relacji" filmy przyglądają się korelacjom między rówieśnikami, ale też relacjom międzypokoleniowym. Dotykają one ważnych problemów psychologicznych, takich jak: potrzeba akceptacji, bycie w grupie, odpowiedzialność, przyjaźń, uczenie od siebie nawzajem, wzorce, wymiana doświadczeń. Są to tematy pomocne w kontekście konfrontowania się z emocjami, które przynosi pandemia i izolacja. W ramach sekcji zostaną pokazane następujące tytuły: "Krzesło", "Strażnik jabłoni", "Kometa", "Na wzgórzu", "Dzień z życia chłopca", "Zapach kawy", "Lwica", "Przesilenie", "Bajka" i "Fioletowe dziecko". 

Kadr z filmu 'Bajka' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Bajka" (Fot. materiały prasowe)

Blok "Ja wobec innych" również dotyczy emocji, psychologii i relacji, ale z naciskiem na to, w jaki sposób się ustawiamy wobec innych, w jaki sposób się z innymi komunikujemy i wchodzimy w relacje. Czy jesteśmy otwarci? Czy przyjmujemy w relacjach z innymi jakieś klisze, założenia, stereotypy, które tę relację zmieniają? W tej kategorii znalazły się takie filmy jak: "Nie taki krokodyl straszny", "Pewnego ładnego dnia", "Moja droga kwarantanno", "Bertha i Wolfram", "Gra" oraz "Migranci".

Kadr z filmu 'Migranci' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Migranci" (Fot. materiały prasowe)

Filmy w bloku "Zmiana" będą mówiły o wszelkiego rodzaju zmianach, z którymi muszą się zmierzyć bohaterowie – czy to na poziomie ich własnego, codziennego życia, czy na poziomie bardziej społecznym – zmian, z którymi spotykamy się my wszyscy (klimat, migracje, pandemia). Wątek ma wymiar jednostkowy, ale też społeczny. Obejmuje filmy: "Parasolki", "Szkoła na brzegu morza", "#lockdocs", "Schronienie", "Odbicie" i "Wieloryby nie pływają".

Kadr z filmu 'Szkoła na brzegu' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Szkoła na brzegu" (Fot. materiały prasowe)

Kategoria "Wyobraźnia, kreatywne rozwiązania" inspiruje do szukania rozwiązań i działań w swoim życiu. Bohaterowie często w nietypowy sposób używają swojej wyobraźni, która jest krokiem na drodze do działania. W końcu naturalna umiejętność każdego urodzonego dziecka to testowanie i eksperymentowanie. W ramach bloku obejrzymy filmy: "Antropocen", "Cieplutka gwiazdka", "Wyprawa na księżyc", "Babciowych świąt", "Dzieciaki honoru", "Ta strona, tamta strona" i "O tym, jak moja babcia stała się krzesłem".

Kadr z filmu 'Dzieciaki honoru' (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu "Dzieciaki honoru" (Fot. materiały prasowe)

Tegoroczna edycja dostępna jest wyłącznie online. Filmy krótkometrażowe można oglądać po zalogowaniu się na stronie kinowtrampkach.pl od 19 do 30 maja 2021 roku. Koszt pojedynczego biletu wynosi 5 zł, karnetu - 35 zł. Część z filmami długometrażowymi zaplanowana jest na początek lata.

  1. Kultura

„Zabij to i wyjedź z tego miasta” – każdy z nas nosi w sobie jakieś "to"

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Zabij to i wyjedź z tego miasta". (Fot. materiały prasowe Nowe Horyzonty)
Animacja "Zabij to i wyjedź z tego miasta" została nagrodzona Orłem 2021 w głównej kategorii. Jej twórca, Mariusz Wilczyński, pracował nad nią przed kilkanaście lat. Czym jest tytułowe „to” dla reżysera i czy każdy z nas nosi w sobie jakieś „to”, z którym trzeba się rozprawić? Odpowiedzi szukają filmolożka Grażyna Torbicka i psycholożka Martyna Harland.

Martyna Harland: W filmoterapii traktuję film jako narzędzie, ważne są dla mnie emocje, o których warto porozmawiać. Intencje reżysera czy sama opowieść schodzą na plan dalszy, nie skupiam się na nich. Wobec animacji „Zabij to i wyjedź z tego miasta” Mariusza Wilczyńskiego to założenie upada, bo nie dostrzegłam w nim żadnej artystycznej kreacji, a jedynie prawdę. Z punktu widzenia psycholożki uważam poznanie prawdy o sobie i akceptację jej za najważniejsze i jednocześnie najtrudniejsze wyzwanie. Grażyna Torbicka:
To na pewno specyficzny film, bo ekstremalnie osobisty. Mariusz Wilczyński pokazuje się nam tu bez żadnej zasłony. Zawsze rozmawiamy o filmach pod kątem terapeutycznym i myślę, że „Zabij to” jest dla reżysera terapią pozwalającą wyzwolić się ze wszystkich rzeczy, które były dla niego ważne, które były radością, ale też smutkiem i ciężarem. Mam wrażenie, że artystycznie zmierzył się z tym wszystkim, co kłębiło mu się w głowie i być może nawiedzało go podczas koszmarów nocnych.

Z kolei w szerszym kontekście widzimy tu Polskę z okresu dorastania twórcy. Jestem bardzo ciekawa tego, czy Mariusz Wilczyński po skończeniu dzieła czuje się jakoś inaczej. Skoro tworzył ten film prawie 14 lat, czym były dla niego te lata? Te spotkania z dzieciństwem i różnymi wspomnieniami. Czy kiedy już przetworzył te doznania w obraz w połączeniu z muzyką i nadał swoim wspomnieniom konkretny kształt – to jakoś inaczej na nie spojrzał? Chciałabym go o to zapytać.

Reżyser domyka tu różne sytuacje ze swojego życia, na przykład spotyka rodziców.
Ten film wydaje mi się swego rodzaju marzeniem sennym, które realizuje się na naszych oczach. Również dobór postaci, które twórca zaprosił do dubbingu, jest, moim zdaniem, formą dedykacji, oddania hołdu. Krystyna Janda, Andrzej Wajda, Marek Kondrat, Anja Rubik, Małgorzata Kożuchowska, Daniel Olbrychski, Irena Kwiatkowska, Magda Cielecka, Anna Dymna, Barbara Krafftówna – to taki osobisty album Mariusza Wilczyńskiego, wypełniony postaciami z polskiej kultury, które dla niego dużo znaczą.

Postać matki bohatera w starszym wieku mówi głosem Barbary Krafftówny. Podobno gdy Mariusz Wilczyński był mały, mama włączała mu bajki w interpretacji Barbary Krafftówny i właśnie dlatego zaproponował jej tę rolę. Bardzo poruszyło mnie, gdy się dowiedziałam, że scenę ze słowami: „pa, pa, syneczku”, która tak mocno wybrzmiała na ekranie, aktorka nagrywała dzień po tym, jak dostarczono jej urnę z prochami syna...
Mariusz Wilczyński przywiązuje duże znaczenie do takich symbolicznych, niemalże metafizycznych zdarzeń. I może właśnie dlatego to krótkie „pa, pa, syneczku” nabiera dla nas takiego znaczenia. Reżyser jest człowiekiem niezwykle wrażliwym, wiem, że wiele go kosztowało poddanie ocenie widzów każdego z wcześniejszych filmów, i tym bardziej podziwiam, że zdecydował się na wypowiedź tak osobistą. Są artyści dla których sam proces tworzenia jest w pewien sposób autoterapeutyczny. Michael Haneke powiedział kiedyś, że robienie filmów jest dla niego lepsze niż kozetka u psychoanalityka. Reżyserowanie tak zawiłych psychologicznie i mrocznych obrazów pozwala mu się od tej ciemności uwolnić.

A gdybyś miała wejść w ten film osobiście, tak jak zawsze to robimy, jako Grażyna Torbicka, to który z wątków poruszył cię tu najmocniej?
Trudno powiedzieć, bo najpierw próbowałam oswoić świat bohaterów żyjących obok siebie i kompletnie sobie obcych, pozbawionych empatii. Obraz smutnego, nieprzyjaznego miasta, w którym wszyscy są zmęczeni życiem. Potem rytm tej opowieści zaczął działać i wciągać mnie coraz głębiej, i wtedy pojawiła się para Kizi-Mizi i podróż pociągiem, czyli ucieczka z tego miasta. Świetna scena, ona i on – para z długim stażem, a ile między nimi miłości! Dodatkowym smaczkiem jest głos Andrzeja Wajdy, a potem Marka Kondrata podrabiającego Wajdę. Takie przełamanie nastroju w idealnym momencie jest mistrzowskie.

Wszystko zaczyna się od doświadczenia bólu dziecka, potem jest cierpienie i śmierć bliskich, a później jest już tylko lepiej. Myślisz, że z perspektywy reżysera idziemy w stronę światła?
Sceny „w stronę światła”, o których teraz mówisz, postrzegam raczej jako marzenia senne. Na przykład w pewnym momencie wydaje nam się, że widzimy koło ratunkowe, które płynie na wodzie, a później dostrzegamy szarfy z pożegnaniem. Odebrałam to jak sen, bo myślę, że w którymś momencie życia, gdy robimy podsumowanie – zaciera się nam, co było naprawdę, a co jest tylko wytworem naszej wyobraźni. Być może wolimy, żeby było tak, jak nam się wydaje, że było. Zresztą jako psycholożka najlepiej wiesz, jak wrażliwa na zakłamania jest nasza pamięć...

Dla mnie takim czułym punktem była bliskość z drugim człowiekiem. Mocno utożsamiam się z bohaterem, który mówi w biegu swojej matce: „pa, pa, mamusiu” i wychodzi zajęty swoimi sprawami.
Być może teraz jako dojrzały człowiek widzi i rozumie, że wtedy poświęcał matce za mało uwagi i nie potrafił zrozumieć jej troski. Była dla niego czymś tak oczywistym, że nawet troszkę go to mierziło. To naturalne, że dopiero w pewnym momencie życia rozumiemy, że troska jest ważna. Tak już jest, że młodzi ludzie nie zawsze dostrzegają potrzebę kontaktu z rodzicami. Mają przecież tyle spraw przed sobą, a świat tak mocno wiruje; refleksje przychodzą trochę później. I byłoby fatalnie, gdyby ludzie byli starzy już za młodu!

Mnie to mocno uderzyło, miałam poczucie, jakby matka chciała jeszcze z nim pobyć. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego on nie dostrzega tej jej potrzeby bliskości. Pomyślałam, że może zamknął się na relacje z matką w dzieciństwie. Moim zdaniem przytłaczała syna własnymi emocjami i on przed tym uciekał.
A może młodego Mariusza, który ma w głowie milion pomysłów i mimo że jest teraz z matką w pokoju, już coś goni, chciałby już robić coś innego? Ale jednocześnie zachowuje przy tym niezbędną etykietę: „pa,, pa, mamusiu, buziaczki”...

A co twoim zdaniem właściwie mamy w sobie „zabić” albo co próbuje zabić w sobie reżyser? Ego? Ból z dzieciństwa? Lęk?
Nie ma jednej odpowiedzi, dlatego to tak fascynujące. „Zabij to i wyjedź z tego miasta” może znaczyć: rozpraw się ze wszystkim, z czym kojarzy ci się dzieciństwo. Spójrz na to, co cię ukształtowało, do kogo masz pretensje, czego nie chciałbyś przeżyć, a do czego chciałbyś wrócić. Zrób podsumowanie i zostaw to. Może wtedy będzie inaczej...

Zastanawiam się, w jaki sposób ten film może być dla nas terapeutyczny. Bo we mnie wywołał wielką wdzięczność za życie. Poczułam, że w dniu urodzin dostajemy w prezencie cały świat.
Tylko że jest tyle różnych światów... A mówiąc szerzej, uważam, że film nie pozostawia złudzeń co do tego, jak wygląda życie człowieka. Ja zobaczyłam w nim głównie ból i cierpienie. Czyli może jest terapeutyczny w tym sensie, że mówi nam: „nie łudź się, że jest inaczej”?

Czy tak osobiste kino jest trochę ciaśniejsze dla widza, jeśli chodzi o filmoterapię i wypełnianie go swoimi emocjami, bo kieruje uwagę w stronę reżysera? Miałam podobną refleksję po filmie „Ból i blask” Pedra Almodovara.
Bo „Ból i blask” również pokazuje życie jako ciąg spotkań z sytuacjami, które są piękne, ale tylko przez chwilę. Bo im są piękniejsze, tym większy czujemy ból, gdy się kończą. Oczywiście wszystko zależy od tego, jakie masz oczekiwania wobec życia. Dlatego warto zadać sobie pytanie: na jakie oczekiwania wobec życia mnie stać?

Grażyna Torbicka, dziennikarka, krytyk filmowy, dyrektor artystyczna Festiwalu Filmu i Sztuki „Dwa Brzegi” w Kazimierzu Dolnym, w latach 1996–2016 autorka cyklu „Kocham Kino” TVP2.

Martyna Harland, autorka projektu Filmoterapia.pl, psycholożka, wykładowczyni Uniwersytetu SWPS, dziennikarka. Razem z Grażyną Torbicką współtworzyła program „Kocham Kino” TVP2.

  1. Kultura

Koreańska Jesień w Warszawie

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Intryguje cię koreańska literatura, film i sztuka? Ta jesień jest dla ciebie. Będzie nie tylko złota, ale i ostra od papryczki gochugaru. 

Festiwal kultury koreańskiej organizowany przez Centrum Kultury Koreańskiej w Warszawie odbywa się już niemal od dekady. Na stałe zagościł na mapie stolicy i co roku przyciąga warszawiaków głodnych kulturalno-kulinarnych wrażeń.

W tym roku jego edycja jest wyjątkowa. Trwać będzie bowiem nie jeden dzień, ale cały długi miesiąc. Wydarzenia zaś, które złożą się na jego program, odbywać się będą i stacjonarnie, i online. Dzięki temu koreańska jesień będzie mogła zagościć nie tylko w Warszawie, lecz także w całej Polsce. Przed nami kilka tygodni wystaw, projekcji filmowych, koncertów oraz warsztatów kulinarnych.

Co się nosi, czyta i przy czym tańczy w Seulu?

Już w najbliższy poniedziałek, 5 października o godz. 19.00 odbędzie się panel dyskusyjny „Prosto z ulic Seulu: moda koreańska”, który transmitowany będzie na kanale YouTube Centrum Kultury Koreańskiej. Znawczynie mody koreańskiej – Harel, dziennikarka i autorka najstarszego bloga o modzie w Polsce, oraz Kimikohime promująca kulturę koreańską w social mediach przybliżą wpływ mody koreańskiej na światowe ulice i wybiegi. Podpowiedzą, co się teraz nosi w Seulu i skąd czerpać najlepsze inspiracje. Dyskusję poprowadzi dziennikarka Basia Starecka.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Współczesna muzyka koreańska to nie tylko popularny K-pop, lecz także mocne rytmy tworzone przez Koreanki takie jak znana na całym świecie producentka Peggy Gou. 8 października, o godz. 19., w oczekiwaniu na weekend można będzie potańczyć do najmodniejszego K-house prosto z Korei Południowej. Godzinny set DJ-ski Oliwii Be z Noizz.pl będzie transmitowany na kanale YouTube Centrum Kultury Koreańskiej.

Na tej samej platformie można będzie również wziąć udział w dwóch kolejnych dyskusjach. Pierwsza z nich, „Zrozumieć koreańską duszę: literatura koreańska” odbędzie się 12 października o godz. 19.00. Karolina Bednarz, japonistka, reporterka i założycielka wydawnictwa oraz księgarni Tajfuny specjalizującej się w literaturze Azji Wschodniej przybliży tematykę największych przebojów literatury koreańskiej ostatnich lat. Druga dyskusja panelowa „Korea w Polsce: jak żyje się Koreańczykom w naszym kraju?” odbędzie się 24 października, godz. 19.00. i w spotkaniu wezmą udział Koreanki na stałe mieszkające oraz pracujące w Polsce. Wszystkie dyskusje panelowe w trakcie festiwalu będą miały interaktywny charakter – widzowie przed ekranami będą mogli zadawać pytania gościom, korzystając z opcji czatu na YouTubie.

Warsztaty z kimchi i koreańskich kopytek

Wiedzę na temat kuchni koreańskiej można będzie pogłębić na warsztatach, które zaplanowane zostały na 23 października, o godz. 17.00. W stołecznym studiu CookUp, przy ul. Hożej 51, można będzie przygotować koreańską fermentowaną kapustę, czyli kimchi, oraz ugotować i zjeść „tteokbokki” – koreańskie kopytka z mąki ryżowej. Pod okiem szefa kuchni Piotra Bruś-Klepackiego można będzie poznać sekrety największych kulinarnych przebojów Korei Płd ostatnich lat oraz techniki przygotowania koreańskich potraw. Na wydarzenie obowiązują zapisy przez stronę CKK.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Koncerty, wystawy i warsztaty w Łazienkach Królewskich

Już od 2 października można oglądać wystawę poświęconą współczesnej sztuce koreańskiej „U źródeł. Inspiracje koreańską tradycją i kulturą” prezentowaną w Podchorążówce w Łazienkach Królewskich. Przygotowana przez Muzeum Sztuki Współczesnej Savina w Seulu prezentuje dzieła jedenastu współczesnych koreańskich artystów tworzących w Korei i poza jej granicami. Wystawa potrwa ponad miesiąc, bo aż do 29 listopada.

Towarzyszyć jej będą pokazy koreańskich filmów sztuk scenicznych (6-21 października), m.in. koncert koreańskiego kwartetu smyczkowego NOVUS Quartet w przepięknym Teatrze Królewskim w Łazienkach, oraz warsztaty z koreańskiej kaligrafii i tradycyjnych instrumentów muzycznych (6-15 października) w Starej Kordegardzie. Bilety i wejściówki na bezpłatne wydarzenia w Łazienkach Królewskich dostępne są na stronie Lazienki-krolewskie.pl.

Koreańską jesień kończy szósta edycja Warsaw Korean Film Festival. Festiwal koreańskiej kinematografii potrwa od 26 -31 października, a seanse odbywać się będą na platformie MojeeKino.pl.

Więcej informacji o festiwalu Koreańska Jesień W Warszawie na stronie pl.korean-culture.org