fbpx

Oscary – co kryje złota koperta?

Słowa„AND THE OSCAR GOES TO …” rozbrzmiewają 24 razy podczas gali rozdania najsłynniejszych nagród filmowych świata. Zdanie kończy się informacją o zwycięzcy poszczególnych kategorii, odczytaną z kartki wyjętej z zalakowanej koperty. Co jeszcze znajduje się w kopercie?
Serwis Slate.com dokładnie przestudiował problem.

A zatem. Koperta, zalakowana pieczęcią Pricewaterhouse Coopers, zawiera wszystkie informacje dla tego, kto ogłasza zwycięzcę. Tekst rozpoczyna pisana wielkimi literami fraza „AND THE OSCAR GOES TO”, w następnej linijce podane jest nazwisko zwycięzcy. W kategorii najlepszy aktor i najlepsza aktorka nazwisko zwycięzcy pojawia ponad tytułem filmu, w kategorii najlepszy film – najpierw pada tytuł obrazu w cudzysłowie, następnie nazwisko, a wreszcie słowo „producent”.

Początkowo i koperta, i kartka były w kolorze kremowym. Aż do 2010 r. pochodziły ze zwykłego sklepu papierniczego. Podczas ceremonii w ubiegłym roku po raz pierwszy użyto specjalnej papeterii zaprojektowanej przez Marca Fridlanda z Los Angeles. Od tej pory koperty mają kolor złoty i są wyściełane czerwonym papierem z figurkami Oscara. Kartka pozostaje biała, ale napis jest także wykonany złotą czcionką (wcześniej czarny druk).

Złota koperta nie zawiera wskazówek co do wymowy nazwisk, prezenterzy uczą się więc ich w czasie próby. Żeby uniknąć jakichkolwiek spekulacji, przy czytaniu kartki wyjmowanej wtedy z koperty używa się formuły „tylko na potrzeby tej próby”.

Głosowanie odbywa się ręcznie. Członkowie Akademii zaznaczają wybrane nazwisku lub tytuł i odsyłają arkusz pocztą. Prawdopodobnie już od przyszłego roku będą organizatorzy zastosują system on-line. Podliczenie głosów nadzorują audytorzy z PwC, którzy ostatecznie wskazują zwycięzców. Dwa zestawy (niewykorzystany zostaje później zniszczony) zalakowanych kopert wędrują do dwóch identycznych teczek, które przechowywane są w sejfie aż do dnia ceremonii. Audytorzy przywożą je na galę osobnymi samochodami, gdzie nadal za nie odpowiadają. Koperta trafia do ręki prezentera tuż przed wyjściem na scenę. Mimo tak dopracowanej procedury zdarzają się wpadki, np. w 1996 r. pomylono koperty ze zwycięzcami dwóch kategorii. Zainterweniował audytor, który pamiętał właściwie nazwiska.