1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Cannes 2026: najbardziej oczekiwane filmy. Tylu polskich akcentów dawno nie było!

Cannes 2026: najbardziej oczekiwane filmy. Tylu polskich akcentów dawno nie było!

Materiały prasowe (Fot. MFF w Cannes)
Materiały prasowe (Fot. MFF w Cannes)
79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes rozpocznie się już we wtorek 12 maja. I w tym roku zdecydowanie jest na co czekać! Nowy film kontrowersyjnego reżysera Nicolasa Windinga Refna. Ponowne spotkanie na ekranie Adama Drivera i Scarlett Johansson. Alicia Vikander i Michael Fassbender we wspólnej produkcji. Nagradzany polski reżyser Paweł Pawlikowski w Konkursie Głównym. Premiera pierwszej części reinterpretacji „Dekalogu” w reżyserii Asghara Farhadiego. To tylko kilka z ekscytujących festiwalowych wydarzeń. Zanim jednak Cannes nas zaskoczy, podpowiadamy filmy, na które warto zwrócić uwagę w tegorocznej selekcji. I polskie akcenty, których nie można przegapić!

„Fatherland" – reżyseria Paweł Pawlikowski

Zachwycające historie Pawła Pawlikowskiego i magiczne czarno-białe zdjęcia Łukasza Żala wywalczyły już Oscara (z film „Ida” w 2013 roku), być może teraz nadszedł czas na Złotą Palmę. Tym bardziej, że polski twórca zdobył już w przeszłości nagrodę w Cannes. Otrzymał statuetkę za reżyserię w „Zimnej wojnie” (2018). Tym razem sprawdzony duet artystów powraca, bo opowiedzieć o skomplikowanej relacji między laureatem Nagrody Nobla Thomasem Mannem i jego córką Eriką, aktorką, pisarką i kierowczynią rajdową, którzy podróżują przez zrujnowane Niemcy w trakcie zimnej wojny. Chociaż obsada filmu jest międzynarodowa – główne role zagra Hanns Zischler i (wspaniała!) Sandra Hüller) – a akcja filmu rozgrywa się pomiędzy kontrolowanym przez Amerykanów Frankfurtem, a sowieckim Weimarem, Pawlikowski znów porusza temat bardzo mu bliski: moralnego zagubienia powojennej Europy, dojmującego poczucia winy i straconej tożsamością. A także miłości, która musi przetrwać próbę czasu i dystansu. Zapowiada się wielkie kino!

Kadr z filmu „Fatherland\ Kadr z filmu „Fatherland" (Fot. materiały prasowe)

„Fjord"– reżyseria Cristian Mungiu

Cristian Mungiu, przedstawiciel rumuńskiej nowej fali, zdobył serca publiczności i krytyków cierpkim poczuciem i przenikliwym spojrzeniem na skorumpowane władze i społeczeństwo miotające się w postsocjalistycznej rzeczywistości. W 2007 roku otrzymał Złotą Palmę za film „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni”, w 2012 roku został nagrodzony w Cannes za scenariusz do filmu „Za wzgórzami”, a w 2016 roku za reżyserię filmu „Egzamin”. Tym razem Mungiu łączy siły z międzynarodową obsadą i wychodzi (delikatnie) poza swój krąg kulturowy, a właściwie szykuje dla nas prawdziwe zderzenie kulturowe. W jego najnowszym „Fjordzie” główne role zagrają norweska aktorka, gwiazda „Wartości sentymentalnej” Renate Reinsve oraz Sebastian Stan, amerykański aktor rumuńskiego pochodzenia, znany z roli Zimowego Żołnierza, ale stawiający ostatnio na pracę w niezależnych produkcjach.

Akcja nominowanego do Złotej Palmy filmu rozgrywa się w niewielkiej norweskiej wiosce, rodzinnej miejscowości Lisbet Gheorghiu (Reinsve), do której kobieta przeprowadza się wraz ze swoim pochodzącym z Rumunii mężem (Stan) oraz dziećmi. Przybysze nawiązują bliską relację z sąsiadami, rodziną Halbergów. Ich znajomości zmienia jednak charakter, kiedy pojawiają się wątpliwości dotyczące sposobu, w jaki traktowane są dzieci małżeństwa Gheorghiu. Niespodziewanie rodzina musi zmierzyć się z ciągłym zainteresowaniem władz ich prywatnością oraz metodami wychowawczymi. Przytłaczająca kontrola zaburza ich dotychczasowe życie.

Kadr z filmu „Fjord\ Kadr z filmu „Fjord" (Fot. materiały prasowe)

„Paper Tiger” – reżyseria James Gray

W „Historii małżeńskiej” ich duet zrobił piorunujące wrażenie. Krytycy zawzięcie spierali się, kto był górą, jakby rozwód Adama Drivera i Scarlett Johansson wydarzył się naprawdę, a nie tylko w ramach fabuły. Utalentowani amerykańscy aktorzy ponownie spotkają się na planie, u reżysera Jamesa Graya (znanego z filmów „Ad Astra”, „Armagedon”, „Zaginione miasto Z”), by zagrać swoją rodzinę: Gary'ego Pearl i Hester Pearl. Do obsady dołączył też Miles Teller jako Irwin Pearl. Wygląda na to, że główny konflikt rozegra się między nim i Driverem – filmowymi braćmi – którzy w pogoni za amerykańskim snem zostaną wplątani w intrygę rosyjskiej mafii. Gdy gangsterzy wezmą na cel ich rodzinę, więzy krwi i bliskość zostaną poddane próbie.

Plakat filmu „Paper Tiger” (Fot. materiały prasowe) Plakat filmu „Paper Tiger” (Fot. materiały prasowe)

„Hope” – reżyseria Na Hong-jin

Kolejnym wyczekiwanym duetem ekranowym jest Alicia Vikander i Michael Fassbender. Para, która w prywatnym życiu jest małżeństwem, poznała się i zakochała w 2016 roku, na planie filmu „Światło między oceanami” w reżyserii Dereka Cianfrance'a. Po 10 latach znów pojawią się razem na ekranie, tym razem w thrillerze koreańskiego reżysera Na Hong-jin. Ceniony twórca wraca do Cannes z kolejna pełną tajemnic i przemocy opowieścią. Akcja jego nowego filmu rozgrywa się w odległej wiosce Hope Harbor, w pobliżu silnie ufortyfikowanej Strefy Zdemilitaryzowanej (DMZ). Kiedy miejscowa społeczność dokonuje niespodziewanego odkrycia, świat pogrąża się w chaosie. Lokalny kryzys szybko eskaluje, w stronę, której nikt się nie spodziewał.

Kadr z filmu „Hope” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „Hope” (Fot. materiały prasowe)

„Paralel Tales” – reżyseria Asghar Farhadi

W momencie, kiedy Maciej Musiał zapowiedział, że kupił prawa do „Dekalogu” Kieślowskiego, wszyscy fani polskiego kina, wstrzymali oddech. Teraz, gdy wiemy, że film pojawi się w Konkursie Głównym Festiwalu w Cannes i reżyseruje go jeden z najlepszych współczesnych reżyserów, Asghar Farhadi, atmosfera wokół filmu jest rozgrzana do czerwoności.

W reinterpretacji szóstej części „Dekalogu” na ekranie zobaczymy najlepszych francuskich aktorów: Isabelle Huppert, Vincenta Cassela, Pierre'a Niney, Catherine Deneuve. Asghar Farhadi to przedstawiciel irańskiej nowej fali, zdobywca Oscara i Złotej Palmy za film „Klient” (2016), znany z portretowania tragicznych konfliktów narzucanych przez społeczeństwo, religię i kulturę.

W „Historiach równoległych” skupia się na następstwach paryskich ataków z listopada 2015 roku. Główną bohaterką jest pisarka, Sylvie (Isabelle Huppert), która w poszukiwaniu inspiracji do nowej powieści zaczyna podglądać swoich sąsiadów: mieszkających naprzeciwko braci i ich piękna przyjaciółkę. Pozostaje niezauważona do momentu, kiedy zatrudnia Adama, który ma jej pomóc w codziennych obowiązkach. Młody chłopak próbuje przekroczyć granicę między fikcją kreowaną przez Sylvie, a rzeczywistością rodzącego się na ich oczach miłosnego trójkąta.

Kadr z filmu „Paralel Tales” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „Paralel Tales” (Fot. materiały prasowe)

„Her Private Hell" – reżyseria Nicolas Winding Refn

Duński reżyser i producent filmowy Nicolas Winding Refn jest jednym z tych twórców, po których łatwo spodziewać się kontrowersji. Jego wyraziste kino łączy skrajną estetyzację z wykorzystaniem przemocy. Twórca „Tylko Bóg wybacza” i „Neon Demon”, zdobywca Złotej Palmy za „Drive” (2011), powraca do Cannes w charakterystycznym dla siebie stylu.

„Her Private Hell" rozgrywa się w wielkim futurystycznym mieście, w którym losy amerykańskiego żołnierza, który pragnie wyrwać swoją córkę z piekła, krzyżują się z losami zrozpaczonej młodej kobiety, która za wszelką cenę stara się odnaleźć swojego ojca. W główną rolę wcieli się znana z filmu „Towarzysz” (2005) Sophie Thatcher. Na ekranie zobaczymy też gwiazdę serialu „Łowczynie” Kristine Froseth.

Film nie bierze udział w Konkursie Głównym, a mimo to jest to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier festiwalu.

Kadr z filmu „Her Private Hell\ Kadr z filmu „Her Private Hell" (Fot. materiały prasowe)

Festiwal Filmowy w Cannes 2026 – polskie akcenty

Film Pawła Pawlikowskiego i produkcja Macieja Musiała wzbudzają ogromne emocje, ale to nie jedyne filmy z polskim akcentem, które zostaną pokazane podczas festiwalu. W „The Meltdown”, chilijskiej reżyserki Manueli Martelli, który powalczy o nagrodę w sekcji Un Certain Regard wystąpi Jakub Gierszał. Polski aktor wcieli się w jedną z głównych ról w dramacie, który opowiada historię tajemniczego zniknięcia Hanny, niemieckiej narciarki, która w latach 90. przyjeżdża do ośrodka narciarskiego w Chile i zaprzyjaźnia się z wnuczką właścicieli miejscowego hotelu.

Trzymamy też kciuki za Michała Toczka, reżysera nominowanego do Złotej Palmy krótkometrażowego filmu „Spiritus sanctus”. To historia Bogdana, który próbuje zdobyć alkohol, by świętować pięćdziesiąte urodziny żony w trakcie prohibicji obowiązującej na czas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Wyjście do sklepu okazuje się prawdziwą misją pełną absurdalnych zdarzeń, dziwnych spotkań i kuriozalnych przeszkód, w której przestaje chodzić tylko o alkohol.

Kadr z filmu „Spiritus sanctus” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „Spiritus sanctus” (Fot. materiały prasowe)

To nie koniec dobrych wiadomości dla rodzimych krótkich metraży! W ramach specjalnej branżowej sekcji „Short Film Corner" zaprezentowanych zostanie aż 11 polskich produkcji. Między innymi „Kanaan" w reżyserii Dominika Mireckiego, historia dwóch imigrantów z Bliskiego Wschodu, którzy uciekli przed wojną do Polski. „Diaboł" w reżyserii Piotra Krzysztofa Kamińskiego, opowieść o rodzeństwie, które odkrywa, że ich dziadek ma niesamowite zdolności. „Bez przepisu" w reżyserii Filipa Wieczorka o relacji między córką, która wraca z Francji po nieudanym roku w prestiżowej szkole kulinarnej, a jej ojcem, gruzińskim piekarzem, który próbuje ukryć upadek swojego lokalu. A także: „Kobieto, to tylko ziemia" w reżyserii Angeliki Cygal, „RODOS" w reżyserii Filipa Szeli, „Cześć, jestem Czarek!" w reżyserii Diany Szczotki, „Owsiankowy Potwór" w reżyserii Izabeli Plucińskiej, „MIX" w reżyserii Klaudii Szott, „Żółw" w reżyserii Sary Goworowskiej, „Przestrzeń liminalna" w reżyserii Agnieszki Preibisz i „How to end a love story?" w reżyserii Michała Michalskiego i Marcina Lipskiego.

Swoją reprezentację mamy również w jury. Magnus von Horn, szwedzki reżyser, który studiował Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi i tworzy filmy w Polsce będzie oceniał filmy w konkursie La Cinef oraz Konkursie Filmów Krótkometrażowych. Jego twórczość została dostrzeżona w Cannes kilka lat temu. W 2020 na słynnym festiwalu premierę miał jego film „Sweat”, a w 2025 roku w Konkursie Głównym brała udział jego „Dziewczyna z igłą”, nominowany później również do Złotych Globów i Oscarów w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy.

W tegorocznej sekcji Cannes Classics – również jest niespodzianka dla fanów polskiego kina. W ramach selekcji będzie można zobaczyć w wersji odrestaurowanej film „Człowiek z żelaza" (1981) Andrzeja Wajdy, laureata Złotej Palmy oraz film „Fucha" (1982) Jerzego Skolimowskiego, który został nagrodzony w Cannes za najlepszy scenariusz.

Plakat 79. MFF w Cannes (Fot. materiały prasowe) Plakat 79. MFF w Cannes (Fot. materiały prasowe)

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE