1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Polski Pakt Plastikowy – co zrobimy z naszymi odpadami?

Polski Pakt Plastikowy – co zrobimy z naszymi odpadami?

1 018 915 ton – tyle wynosi waga opakowań z tworzyw sztucznych w Polsce za 2018 rok, wg raportu opracowanego przez Rekopol Organizację Odzysku Opakowań.  (fot. iStock)
1 018 915 ton – tyle wynosi waga opakowań z tworzyw sztucznych w Polsce za 2018 rok, wg raportu opracowanego przez Rekopol Organizację Odzysku Opakowań. (fot. iStock)
Polski Pakt Plastikowy to odpowiedź na globalną akcję Plastic Pact Network. Pakt łączy firmy i organizacje związane z produkcją, użyciem czy transportem tworzyw sztucznych, aby wspólnie pracować nad zamknięciem obiegu plastiku w Polsce.

Czy wiesz, ile tworzyw sztucznych trafiło globalnie do recyklingu przez ostatnie 70 lat? – Zaledwie 10%! – tak pokazują dane Plastic Atlas, Heinrich Böll Foundation, Break Free From Plastic, 2019. Reszta tworzyw, w dużej mierze, zaśmieciła środowisko naturalne.

Od lat pięćdziesiątych wytworzyliśmy na świecie aż 9,2 miliarda ton plastiku, który niestety w większości - po jednorazowym użyciu - trafiał na wysypiska śmieci czy do oceanów. Problem ten dostrzegają rządy, przedstawiciele biznesu, organizacji pozarządowych, świata nauki i konsumenci na świecie, ale również w Polsce. 59% polskich konsumentów widzi problem nadmiernego zanieczyszczenia planety plastikiem i wskazuje go jako jedno z pięciu najważniejszych wyzwań środowiskowych. Dlatego 10 września, wzorem innych państw, z inicjatywy różnych środowisk (biznesowych, naukowych, ekologicznych) powołano wspólną inicjatywę - Polski Pakt Plastikowy, który dołącza do najważniejszej międzynarodowej inicjatywy środowiskowej Plastics Pact network Fundacji Ellen MacArthur. Z Fundacją globalnie współpracuje ponad 400 firm (odpowiedzialnych za wprowadzanie 20% opakowań na światowe rynki), rządy wielu krajów, organizacje pozarządowe i branżowe, ośrodki naukowe i inwestorzy.

Z niecierpliwością czekamy na możliwość wspierania rządu i polskiego biznesu we wprowadzaniu prawdziwej zmiany na rzecz gospodarki obiegu zamkniętego dla tworzyw sztucznych. Będzie się to odbywało poprzez eliminowanie tych z nich, które są nadmierne i problematyczne. Poprzez wprowadzanie innowacji, które zapewnią, że plastik, którego potrzebujemy nadaje się do ponownego wykorzystania, recyklingu lub kompostowania. Jak również poprzez utrzymywanie w obiegu wykorzystywanych tworzyw sztucznych, tak aby nie trafiały do środowiska. Razem możemy stworzyć świat, w którym plastik nigdy nie stanie się odpadem ani zanieczyszczeniem. – mówi Sander Defruyt, lider programu New Plastics Economy w Fundacji Ellen MacArthur.

Polski Pakt podpisało wiele dużych firm działających na rodzimym rynku, m.in. Alpla Polska, Carrefour, Grupa Spółek Danone w Polsce, Kaufland Polska Markety, Lidl Polska, Nestlé Polska, Unilever Polska. W sumie tworzy go grupa 12 firm: od produkujących opakowania, poprzez firmy wprowadzające produkty w opakowaniach na rynek i sieci handlowe, po recyklerów i organizacje odzysku, które wprowadzają na polski rynek aż 1/5 wszystkich opakowań z tworzyw sztucznych. Firmom towarzyszą instytuty badawcze, uczelnie, organizacje pozarządowe.

Polski Pakt Plastikowy powstał z inicjatywy Kampanii 17 Celów, której podstawowym zadaniem jest mobilizowanie polskiego biznesu do podjęcia wspólnych działań na rzecz realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju. Członkiem Paktu zostać może każde przedsiębiorstwo, organizacja czy instytucja, która zobowiąże się do realizacji wspólnych celów. W szczególności zachęcane do tego są firmy wprowadzające produkty w opakowaniach z tworzyw sztucznych na rynek, producenci opakowań, a także przedsiębiorstwa zajmujące się handlem detalicznym, recyklerzy.

Cele Paktu do roku 2025:

  1. Identyfikacja i eliminacja wskazanych opakowań nadmiernych i problematycznych z tworzyw sztucznych poprzez przeprojektowanie, innowacje i alternatywne modele dostawy.
  2. Dążenie do zmniejszenia o 30% użycia pierwotnych tworzyw sztucznych w opakowaniach wprowadzanych na rynek.
  3. 100% opakowań z tworzyw sztucznych na polskim rynku nadaje się do ponownego wykorzystania lub recyklingu.
  4. Dążenie do zwiększenia udziału surowców wtórnych w opakowaniach z tworzyw sztucznych do poziomu 25%.
  5. Efektywne wsparcie systemu zbiórki i recyklingu opakowań, aby osiągnąć poziom recyklingu w wysokości co najmniej 55% na polskim rynku.
  6. Podniesienie jakości i efektywności edukacji konsumentów w zakresie segregacji, recyklingu, ponownego wykorzystania i ograniczenia zużycia opakowań.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Na czym polega zrównoważona moda?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Idea zrównoważonej mody łączy w sobie ochronę środowiska, odpowiedzialność społeczną, a także ekorozwój w branży odzieżowej. To jednak kwestia dotycząca nie tylko projektantów i producentów kolekcji. Każda z nas może podejść do swojej garderoby w odpowiedzialny sposób. Jakie pytania warto sobie zadać w tym celu?

Czego potrzebuję?

Niektórym odpowiedzialne podejście do ubioru kojarzy się z zupełną rezygnacją z zakupów lub wyrzutami sumienia związanymi z każdą nową rzeczą. Nic bardziej mylnego! Nie pozwól na to, żeby uwrażliwienie na dobro naszej planety odebrało ci radość z komponowania stylizacji, które są pewną formą naszej ekspresji. W zrównoważonej modzie nie chodzi o to, żeby całkowicie zapomnieć o zakupach, a raczej podejść do nich w rozsądny sposób. Na początek – jeszcze przed odwiedzeniem sklepu (również tego internetowego) – warto więc przejrzeć rzeczy, które już masz w szafie i zastanowić się, czego rzeczywiście potrzebujesz.

Czy to dobre dla mnie i środowiska?

Niektórzy styliści proponują, aby myśląc o nowym elemencie garderoby od razu zadać sobie pytanie, czy będzie on współgrał z tym, co mamy już w szafie. Jeśli nie, istnie duże prawdopodobieństwo, że ostatecznie możesz rzadko korzystać z tej rzeczy, bo uznasz, że do niczego nie pasuje. Warto w takiej sytuacji dobrze przemyśleć taki zakup. A może lepiej zdecydować się na nieco inny wybór, który w zestawieniu z twoimi rzeczami otworzy ci drzwi do zupełnie nowych stylizacji?

Kiedy już wiesz, o co chciałabyś uzupełnić swoją garderobę – czyli co będzie korzystne dla ciebie, zadaj sobie pytanie, czy będzie to dobre również dla środowiska. Polskie firmy odzieżowe coraz częściej proponują kolekcje bardziej ekologiczne. Wśród propozycji marek należących do polskiej firmy odzieżowej LPP, czyli Reserved, Mohito, House, Sinsay i Cropp już od 2019 roku dostępna jest i sukcesywnie powiększana linia Eco Aware. Znajdziesz w niej pełen przekrój odzieży – w różnych fasonach, wzorach i kolorach powstałych z dbałością o wykorzystanie bardziej przyjaznych środowisku materiałów, a także minimalizowanie zużycia wody czy energii w procesie produkcji. Znajdują się w niej rzeczy m.in. z tkanin organicznych – bawełny i lnu czy powstałych na bazie odnawialnego surowca – celulozy drzewnej. Zrównoważona moda to kierunek, w którym LPP zmierza sukcesywnie w trosce o środowisko i przyszłe pokolenia, czego przykładem jest wspomniana linia Eco Aware.

Co dalej?

Rozsądne uzupełnienie garderoby to jedna kwestia. Jeśli jednak zależy ci na równowadze w twojej szafie, warto też dbać o swoje ubrania, żeby służyły ci jak najdłużej, a także pomyśleć o rzeczach, z których już nie korzystasz. Może przydadzą się komuś innemu? Koleżanka lubi kolor, w którym kiedyś kupiłaś bluzkę, ale nie czujesz się w niej swobodnie? A może siostra szuka spódnicy, a twoja od lat kurzy się na wieszaku? Sposobów na wykorzystanie rzeczy, które nie są ci już potrzebne, jest wiele. Niektóre polskie firmy odzieżowe, jak np. wspomniane marki LPP, mają w swoich salonach specjalne pojemniki, w których można (niezależnie od metki) pozostawić niepotrzebne rzeczy. Są one następnie przekazywane potrzebującym.

Zrównoważona moda to kwestia, o której warto myśleć w różnych kontekstach i na różnych etapach tworzenia swojej garderoby. Począwszy od dokładnego poznania tego, co już mamy, poprzez planowanie i uzupełnianie jej zawartości oraz dbanie o swoje rzeczy, a skończywszy na znajdowaniu nowego zastosowania lub nowych właścicielek dla ubrań, które nie są nam już potrzebne.

  1. Styl Życia

Ekowystarczająca. Paulina Górska uwalnia nas z poczucia winy z powodu tego, że robimy za mało dla natury

Paulina Górska zajmuje się promocją ekologicznego stylu życia. Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje jak być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. (Fot. Katarzyna Gołąbska/materiały prasowe)
Paulina Górska zajmuje się promocją ekologicznego stylu życia. Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje jak być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. (Fot. Katarzyna Gołąbska/materiały prasowe)
Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje, jak krok po kroku być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. Dzieli się tam swoimi pomysłami, ale i inicjatywami innych. Misją Pauliny Górskiej jest też uwalniać nas z poczucia winy z powodu tego, że robimy za mało. 

Zacznijmy może prowokacyjnie: czy ekodziałania jednostki w ogóle mają sens? Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Moje przemyślenia też się zmieniały w miarę tego, jak zmieniało się życie. Przechodziłam przez różne etapy. Na początku zachłysnęłam się ideą ruchu zero waste, potem, w miarę zgłębiania tematu kryzysu klimatycznego, zrozumiałam, że potrzeba też odgórnych inicjatyw i regulacji, a nie tylko wysiłku jednostek. Oczywiście po drodze zaliczyłam moment zwątpienia, czy te moje mikrodziałania mają w ogóle sens...

Dziś uważam, że potrzebujemy trzech elementów: jednostek, działań korporacji oraz dobrych polityków i aktywności instytucji mających realny wpływ na zmiany systemowe. Potrzebne są takie urzędowe regulacje, jak np. w Kanadzie, gdzie niedawno wprowadzono zakaz sprzedaży jednorazowych produktów plastikowych, typu sztućce czy opakowania na żywność, które nie nadają się do recyklingu. Wtedy właśnie dokonuje się naprawdę istotna zmiana systemowa. Wiele dobrego robi w tym obszarze Unia Europejska. Dzięki tzw. dyrektywie plastikowej, od 3 lipca tego roku w Polsce zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży jednorazowych produktów z plastiku, m.in. patyczków do balonów, opakowań styropianowych na żywność. Jako konsumenci głosujemy też portfelem, kupując określone produkty. Każdy nasz ekologiczny wybór to właśnie taka deklaracja.

To jakie działania możemy podjąć w codziennym życiu? Zacznijmy może od pierwszej potrzeby, czyli jedzenia. Teraz modny jest weganizm, ty i wiele innych osób uczestniczyło w wyzwaniu VEGANUARY, czyli w styczniu przestawiło się na dietę roślinną. To nasza przyszłość? Jedną z rzeczy, które może zrobić jednostka - a ma to duży wpływ na środowisko - jest ograniczenie spożywania mięsa. W Polsce je się go za dużo, według danych GUS na jedną osobę przypada średnio ok. 62 kg rocznie. Przemysłowa hodowla zwierząt szkodzi środowisku. W scenariuszach przyszłości mówi się wiele o tym, że do 2050 roku takie hodowle przestaną istnieć, że zastąpimy mięso zwierzęce mięsem laboratoryjnym, wytwarzanym z komórek. To samo zresztą dotyczy mięsa ryb. A problem przełowienia jest także palący.

Kiedyś też codziennie jadłam mięso, dziś jestem wege i mam za sobą dietę wegańską, która pokazała mi, że mogę żyć bez jajek, masła czy sera. Wiem, że taka zmiana może być dla wielu trudna i dlatego najlepiej przeprowadzić ją powoli. Promuję fleksitarianizm, czyli właśnie zastępowanie posiłków mięsnych roślinnymi.

Niektórzy podkreślają, że ekozakupy są tylko dla wybranych, bo są drogie... Roślina dieta na pewno nie jest droższa od diety uwzględniającej mięso. Na Instagramie jest taki hasztag #weganizmdlabiednychileniwych. Ma to żartobliwy wymiar, ale jednocześnie na poważnie obala mit, że dieta bezmięsna jest droga, czasochłonna i kłopotliwa. Nawet w zimę mamy w Polsce dostępnych ok. 20 warzyw (oczywiście owoców jest mniej), więc naprawdę jest wybór. Tym bardziej że wiele zdrowych zdrowych rzeczy jest dość tanich, jak kapusta, buraki, kasze.

Ale ekologiczne jedzenie to też takie, którego nie marnujemy. Na Polaka średnio rocznie przypada 240 kg wyrzucanej żywności. W ramach ekożycia powinniśmy świadomie podchodzić do tematu żywności i gospodarowania nią. Proponuję przyjrzeć się swoim śmieciom, odpadom bio. Co tam znajdujemy najczęściej? Jeśli to chleb, to może kupujemy go za dużo? Jeśli natomiast wiemy, że po świętach mamy sporo jedzenia i nie damy rady go zjeść, to wtedy warto się nim podzielić. W dużych miastach istnieją jadłodzielnie, gdzie można taką żywność zostawić. Możemy też ją zamrozić. Tak naprawdę prawie wszystko  nadaje się do mrożenia, nawet ser czy makaron.

A jakie napoje są najbardziej eko? Najlepsza, najtańsza i najbardziej ekologiczna będzie woda. Pijmy wodę z kranu, którą można na różne sposoby przefiltrować, rezygnujmy z kupna wody w plastikowych butelkach. To jest nie tylko oszczędność dla planety, ale i dla domowego budżetu.

No właśnie, jeśli mówimy o jedzeniu i piciu, nie możemy pominąć kwestii opakowań. Dla mnie ogromną zmianą była rezygnacja z cateringu w wielu jednorazowych plastikowych pojemnikach. Dziś mamy już wybór i wiele alternatyw dla plastiku, jak catering w zwrotnych słoikach.

Moją największą bolączką jest ilość plastiku, jaką wyrzucam. Ty podkreślasz, że to nie tylko nasz problem jako konsumentów, ale i producentów. 

Też miałam kiedyś poczucie, że to jest tylko moja odpowiedzialność. Sam plastik nie jest zły, ale problemem jest skala jego produkcji. Niestety rozwiązaniem nie zawsze jest recykling, bo wiele opakowań się do tego nie nadaje. I to dotyczy też jednorazowych zabawek, na przykład jajek z niespodzianek czy tych dodawanych do zestawów dziecięcych w restauracjach.

Znam osoby, które starają się całkowicie wyeliminować plastik, też kiedyś próbowałam... Pionierki ruchu zero waste generują jeden słoik odpadów rocznie! Według mnie oznacza to jednak całkowite podporządkowanie naszego życia tej idei. A zwykle nie mamy na to czasu. Pamiętajmy, że duża odpowiedzialność znajduje się też po stronie producentów. Oni muszą myśleć o plastiku i o tym, czy da się go przetworzyć, już na etapie projektowania. Dlatego dużą nadzieję dają innowacje. Jak start-up założony przez Różę Rutkowską, który pracuje nad naturalnymi i rozkładającymi się w 100 procentach opakowaniami z grzybni.

Docieramy do tematu dla mnie najtrudniejszego i najbardziej wstydliwego, czyli ubrań. Moda ma na sumieniu wiele grzechów. Ale jest światełko w tunelu - moda na vintage czy przepisy uniemożliwiające niszczenie niesprzedanego towaru w niektórych krajach. Najbardziej zrównoważona moda to jest oczywiście ta, którą mamy już w szafie. W drugiej kolejności, jeśli czegoś potrzebujemy, to najlepiej kupić to z drugiego obiegu, takie rzeczy skórzane. Warto skupić się też na tym, by nie wyrzucać ubrań, a naprawiać, przerabiać, oddawać. A jeśli już kupujemy coś nowego, to najlepiej w pierwszej kolejności pomyśleć o takiej marce, która ma w swojej strategii działanie zrównoważone.

Lepiej kupować ubrania rzadziej, a porządne i na lata. A jeśli już decydujemy się na sieciówkę, to starajmy się wybierać rzeczy z organicznej bawełny, z certyfikatami. Kiedy wybieramy takie produkty, to dajemy jasny komunikat również i korporacjom, że powinny podążać w tym kierunku. Pamiętajmy też, że większość rzeczy można naprawić lub przerobić. Tu też pomagają nam niektóre firmy, np. VEJA stworzyła centrum, gdzie można przynieść stare buty, oni je odnawiają i sprzedają w niższej cenie, w Polsce mamy WOSH, gdzie można odnowić buty lub je przerobić. Marka Gaberiella wprowadziła do sprzedaży ekorajstopy. Dzieje się!

Dla mojej 12-letniej córki segregacja śmieci, oszczędzanie wody, niejedzenie mięsa to już codzienność. Z jednej strony myślę, że to pokolenie będzie żyło bardziej świadomie, z drugiej strony mamy jednak szalejący konsumpcjonizm i zakupy na Aliexpress... Temat edukacji klimatycznej jest mi bardzo bliski i to jest prawdziwa szansa na zmianę. Kiedyś żyłam zupełnie nieekologicznie, dopiero kiedy urodziłam dziecko, zaczęłam podchodzić bardziej świadomie do tematu. Nasilający się kryzys klimatyczny mnie przeraził i zmusił do działania. Wychodzę z założenia, że musimy edukować nie tylko siebie, ale też nasze dzieci. Segregacja śmieci, naprawianie ubrań, spędzanie czasu w naturze - to nie kosztuje nas dużo, a daje ogromne efekty, bo dzieci nas obserwują.

Mam też nadzieję, że w Polsce rozpoczniemy prawdziwą edukację klimatyczną. Istnieje nawet organ doradczy przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska. To Młodzieżowa Rada Klimatyczna, która skupia nastolatków i działa na rzecz obowiązkowych lekcji o klimacie w szkole. Jeśli takie zajęcia się pojawią, będzie to również ogromna.

Wraz ze wzrostem świadomości pojawia się też efekt, który nazywasz ekowstydem. Cierpimy, że znowu do pracy pojechaliśmy samochodem, a nie rowerem... Mam misję, żeby uwalniać od poczucia winy. Uświadamiać, że te dylematy są i trudno czasem znaleźć najlepsze rozwiązanie. Słyszymy: kupuj zrównoważoną modę, ale nie w sieciówkach. A z drugiej strony niewielu stać na ubrania za kilkaset złotych. Słyszymy: kupuj ekożywność - a do najbliższego sklepu z takimi produktami masz 30 minut drogi... Wielu z nas się boryka z takimi ekologicznymi puzzlami, które do siebie nie pasują. A może wcale nie musimy z tego składać nie wiadomo jak skomplikowanej układanki? Każda podjęta próba bycia eko jest ważna, a jeśli nam się trafi gorszy moment, to nie co sobie wyrzucać, że znów coś zrobiliśmy źle, tylko skupić się na pozytywach.

Aktywizm ma różne oblicza. Już samo to, że myślimy o działaniach proekologicznych, że o nich rozmawiamy, że wspieramy te idee,np. uczestnicząc w strajku klimatycznym, jest ważne. Istotne jest też wspieranie ekologicznych organizacji, głosowanie w wyborach na kandydatów, którzy rozumieją kryzys klimatyczny i widzą potrzebę działania tu i teraz.

Podejście zero-jedynkowe nie ma sensu. Może doprowadzić tylko do niepokoju, a nawet depresji klimatycznej, o której słyszymy coraz więcej. "Jestem wystarczająca" - to hasło które sprawdza się w postrzeganiu własnego ciała, w rodzicielstwie, ale i w byciu eko.

Paulina Górska, promotorka ekologicznego stylu życia, ekoaktywistka, pasjonatka społecznej aktywności biznesu. W mediach społecznościowych prowadzi popularny profil @eko.paulinagorska. Autorka bloga paulinagorska.com. Prelegentka na konferencjach dotyczących zrównoważonego stylu życia. Mama Apolonii i Gai. 

  1. Styl Życia

Pomarańczowa energia – ile można „wycisnąć” ze sfermentowanych odpadów?

Gorzkie pomarańcze sprowadzili do południowej Hiszpanii Arabowie 10 wieków temu. (fot. iStock)
Gorzkie pomarańcze sprowadzili do południowej Hiszpanii Arabowie 10 wieków temu. (fot. iStock)
Sewilla – piękne, zabytkowe miasto w południowej Hiszpanii. Słynie między innymi z flamenco i pomarańczowych drzewek, które upiększają miejskie ulice i place. Niestety, przychodzi czas, gdy pomarańcze spadają i gniją na chodnikach, stając się prawdziwym utrapieniem. Kiedy zlatują się do nich muchy, do akcji wkraczają służby porządkowe… A gdyby tak zrobić z owoców praktyczny użytek?

Na taki właśnie pomysł wpadły władze miasta i miejskie przedsiębiorstwo wodociągowe Emasesa (autorzy projektu). Okazało się, że z owoców wyprodukowanych przez andaluzyjskie drzewka można „wycisnąć” całkiem sporo energii.

W Sewilli rośnie prawie 50 tysięcy drzew gorzkich pomarańczy. Cieszą mieszkańców i przyjezdnych swoim wyglądem i zapachem. Nie nadają się jednak do jedzenia (ani na sok). Z części owoców można co najwyżej wytwarzać dżemy i marmolady (istniała zresztą tradycja, zapoczątkowana przez hiszpańskich monarchów Alfonsa XIII i Wiktorię Eugenię, gdy marmoladę z gorzkich pomarańczy, rosnących w ogrodach Alkazar, dostarczano królowej Anglii). Miasto co roku musi sobie radzić z nadwyżką pomarańczy i przeznaczać ogromne fundusze na ich uprzątnięcie. W dodatku 2021 r. zapowiadał się dość urodzajnie (około 5,7 mln kilogramów zebranych owoców). Na szczęście nowy projekt to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też mniejszy problem dla miasta.

Pomarańcze na elektryczność

Pomysł wykorzystuje już istniejącą technologię. Emasesa, spółka zajmująca się gospodarką wodną, zaczyna produkować energię elektryczną z metanu powstającego w procesie fermentacji pomarańczy. Cały proces zaczyna się od fermentacji biomasy. Następnym krokiem jest oczyszczanie biometanu wytwarzanego dzięki niestrudzonej pracy bakterii. Pozyskana w ten sposób czysta energia to klasyczny przykład gospodarki o obiegu zamkniętym.

Do tego celu przeznaczono 35 ton owoców. - Sok to fruktoza złożona z bardzo krótkich łańcuchów węglowych, a wydajność energetyczna tych łańcuchów podczas procesu fermentacji jest bardzo wysoka – powiedział Benigno López, szef działu ochrony środowiska w Emasesa. - Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli poddać recyklingowi wszystkie pomarańcze w mieście (źródło: The Guardian).

Obliczono, że gdyby wszystkie pomarańcze w mieście zostały poddane recyklingowi, a energia wróciłaby do sieci, można by zasilić 73 tys. domów. Tym razem wytworzona energia zostanie przeznaczona do zasilania jednej z miejskich oczyszczalni wody.

Sewilla 'tonie' w pomarańczach. Drzewka na skwerze w centrum miasta (fot. iStock) Sewilla "tonie" w pomarańczach. Drzewka na skwerze w centrum miasta (fot. iStock)

 

„Zielona energia elektryczna” to ważny kierunek w ekologii. Coraz więcej firm i instytucji wdraża gospodarkę cyrkularną (czyli gospodarkę obiegu zamkniętego). To jedna z podstaw dla ratowania Ziemi i klimatu. „Zieloną energię elektryczną” (wytwarzaną z odnawialnych źródeł) można pozyskiwać z wody, wiatru, słońca lub biomasy. Pomarańcze są właśnie doskonałym przykładem pozyskiwania energii z biomasy. Takich „spożywczych” źródeł energii wykorzystuje się coraz więcej. Warto tu wymienić choćby fusy po kawie, czy energię pozyskiwaną z odpadów po produkcji piwa (tu cały czas trwają badania, ale z „piwnego” biogazu korzystało już wiele lat temu miasto Southwold w hrabstwie Suffolk we wschodniej Anglii, gdzie około 200 prywatnych domów było ogrzewanych energią pochodzącą z rafinacji odpadów z przeróbki piwa w procesie fermentacji beztlenowej).

Jednym z najnowszych wynalazków, o którym warto jeszcze wspomnieć, jest innowacyjny materiał AuREUS – jego twórca Carvey Ehren Maigue (dwudziestosiedmioletni student z Filipin, z Uniwersytetu Mapua) w listopadzie ubiegłego roku otrzymał tytuł zwycięzcy International Sustainability Award w konkursie James Dyson Award, pokonując propozycje ponad 1800 uczestników. Jak zamienił resztki owoców i warzyw w energię elektryczną? Wszystko opiera się na procesach rozkładu odpadów. Dzięki tym procesom można uzyskać cząsteczki, z których tworzy się nowy materiał (służący np. do pokrycia ścian zewnętrznych). Te cząstki mają szczególną zdolność pochłaniania i przechowywania promieni UV, aby ostatecznie przekształcić je w energię elektryczną. W przeciwieństwie do zwykłych paneli słonecznych, system AuREUS jest w stanie wytwarzać energię nawet wtedy, gdy nie jest bezpośrednio wystawiony na działanie słońca. Dzieje się tak dlatego, że jest również w stanie pochłaniać promienie UV przechodzące przez chmury. Pomysł znalazł aprobatę samego założyciela nagrody, Jamesa Dysona, i otrzymał pożyczkę w wysokości 30 tys. funtów (na cele doskonalenia).

Warto też zaznaczyć, że do 30 czerwca 2021r. możliwa jest rejestracja zgłoszeń do tegorocznej, pierwszej w Polsce, edycji konkursu o Nagrodę Jamesa Dysona (do wygrania jest od 10 do 152 tys. zł, w zależności od kategorii). Wyboru krajowego zwycięzcy i dwóch wyróżnień dokona trzyosobowe lokalne jury składające się z przedstawicieli świata nauki i technologii. Więcej informacji na oficjalnej stronie wydarzenia www.jamesdysonaward.org

  1. Styl Życia

Nie tylko w Dzień Ziemi. 20 codziennych nawyków, które ratują naszą planetę

Przyszłość Ziemi zależy tylko od nas, budujmy ją z miłością, małymi krokami. (Fot. iStock)
Przyszłość Ziemi zależy tylko od nas, budujmy ją z miłością, małymi krokami. (Fot. iStock)
22 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Ziemi, czyli najważniejsze święto naszej planety. My jednak jesteśmy zdania, że świętowanie raz w roku to zdecydowanie za mało. Co powiecie na to, by robić małe święto Ziemi codziennie? Przedstawiamy 20 małych kroków, dzięki którym możemy pielęgnować naszą Matkę Ziemię na co dzień.

 

Historia Dnia Ziemi zaczęła się pod koniec lat 60. w Stanach Zjednoczonych - wtedy, gdy rozkwitał ruch hipisów, trwały szalone lata Janis Joplin i Jimiego Hendrixa, a USA od kilku lat były ogarnięte protestami przeciwko wojnie w Wietnamie. Kwestie związane z ekologią nie były wtedy tematem doniesień prasowych, ludzie nie interesowali się ochroną środowiska, samochody spalały ogromne ilości paliwa, a smród z fabryk uchodził za zapach dobrobytu.

Stan środowiska zaniepokoił jednak jednego człowieka, Gaylorda Nelsona, który postanowił wziąć ekologiczne sprawy naszej planety w swoje ręce. W styczniu 1969 roku był świadkiem największej katastrofy ekologicznej w Stanach Zjednoczonych - wycieku oleju do oceanu u wybrzeża Santa Barbara. Wyciek ten doprowadził do zniszczenia środowiska na długie lata oraz śmierci tysięcy ptaków, delfinów i innych zwierząt morskich. Gaylord Nelson stworzył więc ruch edukacyjny w celu ochrony środowiska, a już 22 kwietnia 1970 roku około 20 milionów Amerykanów wyszło na ulice miast po to, by pokazać, że chcą razem walczyć o zdrowe i zrównoważone środowisko. Tak wyglądał pierwszy w historii Dzień Ziemi.

Święto Ziemi jest więc obchodzone od 51 lat, a do zapoczątkowanych przez Stany Zjednoczone obchodów z biegiem lat dołączały kolejne państwa na całym świecie. Co roku, podczas Międzynarodowego Dnia Ziemi, cały świat mobilizuje się do podjęcia najważniejszych zmian w celu walki o dobrą, ekologiczną przyszłość naszej planety. My chciałybyśmy zachęcić do podejmowania takiej walki codziennie - nie na ogromną, światową skalę - a raczej maleńką, domową, osobistą, a jakże ważną. Proponujemy 20 prostych kroków, dzięki którym możemy pielęgnować naszą Matkę Ziemię na co dzień. Bo żeby zrobić coś wielkiego, trzeba zacząć od najmniejszych nawyków.

  1. Oszczędzaj prąd - stare żarówki wymień na LED-y, nie zapalaj niepotrzebnie światła, nieużywane urządzenia wyjmij z kontaktu, sprawdzaj klasę efektywności energetycznej urządzeń.
  2. Nie wyrzucaj, naprawiaj - próbuj samodzielnie naprawiać sprzęty, które już posiadasz, a jeśli to się nie uda, pójdź do specjalisty. Jeszcze do niedawna przemysł naprawiania popsutych rzeczy był bardzo silny - wróćmy do tego!
  3. Zwracaj uwagę na swoją dietę - korzystaj z produktów sezonowych, ogranicz konsumpcję mięsa i nabiału, za bazę dania głównego staraj się wybierać rośliny strączkowe, wybieraj lokalne produkty.
  4. Oszczędzaj wodę - zamiast kąpieli w wannie weź szybki prysznic, nie wylewaj niepotrzebnie wody, zadbaj o szczelność kranów, zreperuj nieszczelną toaletę (nieszczelna toaleta to strata nawet 757 litrów wody dziennie!).
  5. Zrezygnuj z plastiku - całkowicie zrezygnuj z używania jednorazowych, plastikowych rzeczy - słomek, reklamówek, kubeczków, talerzy (mogą rozkładać się od 100 do nawet 400 lat!), nie kupuj napojów w plastikowych butelkach, zamiast z plastikowych butelek, pij wodę z kranu.
  6. Na zakupy weź własną torbę i pojemniki - zamiast pakować owoce i warzywa do plastikowych reklamówek, używaj wielorazowych torebek, w wielu sklepach produkty "na wagę" można pakować do własnych pojemników, wystarczy tylko poprosić o to sprzedawcę.
  7. Gotuj ekonomicznie - dzięki gotowaniu "pod przykryciem" możesz ograniczyć straty energii o nawet 30 proc., staraj się piec kilka rzeczy jednocześnie, częściej rób dania jednogarnkowe.
  8. Nie marnuj jedzenia - staraj się planować zakupy i posiłki tak, by jedzenie się nie psuło, gotuj w duchu "less waste", wykorzystuj resztki jedzenia.
  9. Kupuj mniej - przemysł odzieżowy jest coraz większym zagrożeniem dla środowiska, a nadmierna konsumpcja jest głównym powodem postępującej zmiany klimatu, dlatego kupuj ubrania tylko wtedy, gdy są ci naprawdę potrzebne, nie wyrzucaj starych ubrań, naprawiaj je, kupuj rzeczy z drugiej ręki.
  10. Zamiast samochodu wybierz rower - gdy zrezygnujesz z samochodu bezpośrednio przyczynisz się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, pomożesz w walce ze smogiem, a w pakiecie dostaniesz lepszą kondycję fizyczną.
  11. Segreguj śmieci - to łatwy do opanowania nawyk, pamiętaj jednak, by robić to w odpowiedni sposób.
  12. Nie kupuj chemicznych produktów do czyszczenia - można je zrobić w prosty sposób we własnym domu, wystarczy soda oczyszczona, ocet, sok z cytryny i woda.
  13. Kupuj produkty ekologiczne - bambusowa szczoteczka do zębów, biodegradowalne podpaski i tampony, kubeczki menstruacyjne, bawełniane płatki, które można prać, ekologiczne pieluchy, papier toaletowy z recyklingu - to wszystko i wiele innych ekologicznych produktów jest w zasięgu twojej ręki!
  14. Wykorzystuj dobrodziejstwa technologiczne - wybieraj e-faktury, e-booki i bilety elektroniczne, skanuj zamiast drukować, a jeśli musisz coś wydrukować, zrób to dwustronnie.
  15. Zamrażaj - mrożenie mięsa, warzyw i gotowych już obiadów to dobry sposób na przygotowanie szybkiego obiadu, a jednocześnie dbanie o środowisko. Zamrażarka zużywa znacznie mniej energii, gdy znajduje się w niej jedzenie.
  16. Miej w domu rośliny - większa liczba roślin w twoim otoczeniu to większa ilość tlenu, a co za tym idzie działanie proekologiczne. A zielony dom, to piękny dom!
  17. Kupuj online - w dobie pandemii koronawirusa to jedyne słuszne wyjście, słuszne również pod względem ekologicznym. Kupując online bardziej trzymamy się przygotowanej wcześniej listy zakupów i nie kupujemy niepotrzebnych rzeczy.
  18. Pracuj zdalnie - kolejna czynność, dzięki której w dobie pandemii dbamy o środowisko. Gdy jednak wrócimy już do "normalnej" pracy, w miarę możliwości staraj się o pracować z domu. Zmniejszysz dzięki temu emisję dwutlenku węgla.
  19. Wybieraj kosmetyki w kostce - to mały krok, a dzięki niemu możemy zrobić wiele. Mydło czy szampon w kostce nie ma plastikowej butelki, zwykle pakowane jest w kartonik z recyklingu, nadający się do ponownego przetworzenia. Przy jego produkcji zużywa się mniej wody a transport zostawia mniejszy ślad węglowy, bo produkty jest lżejszy. I jest wydajne - np. szampon w kostce odpowiada około 2 butelkom zwykłego szamponu.
  20. Czytaj i ucz się - spróbuj edukować zarówno siebie, jak i innych w kwestiach związanych z ekologicznym życiem. Dzięki temu razem, małymi kroczkami, zrobimy coś wielkiego!
Źródło informacji dotyczących historii Dnia Ziemi: https://www.earthday.org/history/

  1. Styl Życia

Zrób porządek z nieużywaną odzieżą i pomóż w sadzeniu drzew – akcja Answear Wear&Share

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Czas rozstać się z ubraniami, które od miesięcy, a nawet od lat zalegają w naszych szafach. Niech dodatkową motywacją będzie to, że oddając nieużywaną odzież w odpowiednie ręce, robimy coś dobrego dla naszej planety. Dzięki akcji Wear&Share organizowanej przez markę Answear można zaprowadzić porządek w garderobie w szczytnym celu!

Czekają Cię generalne porządki w szafie? Wiemy, że z niektórymi ubraniami ciężko się rozstać, ale pozbycie się niepotrzebnej odzieży pozwoli Ci zyskać dodatkową przestrzeń. Dzięki akcji Wear&Share możesz oddać swoje niepotrzebne ubrania za darmo, a tym samym przyczynić się do sadzenia  drzew w Polsce. I to bez wychodzenia z domu!

Na czym polega akcja Wear&Share?

Aż 95 proc. używanych ubrań nadaje się do ponownego użytku. I właśnie dlatego nie powinno się ich wyrzucać! Aby wziąć udział w inicjatywie Wear&Share, wystarczy spakować ubrania do worka, który można zamówić na internetowej stronie akcji https://eko.answear.com/. Po worek z ubraniami zgłosi się kurier. Jego przyjazd zamówisz przez stronę, ale odzież można zostawić też w wybranym punkcie GLS. Udział w akcji jest całkowicie darmowy!

Pamiętaj, że każdy kilogram zebranej odzieży ma znaczenie - ponowne wykorzystanie Twoich ubrań, wprowadzenie ich na rynek drugiego obiegu lub poddanie recyklingowi wspomoże Fundację Aeris Futuro i projekt „Czas na las”. Środki finansowe z akcji Wear&Share Answear przeznacza w całości właśnie na wspomniany projekt. Ideą tej ekologicznej inicjatywy jest sadzenie drzew na terenie całego kraju. Pamiętaj o tym, że drzewa odgrywają dużą rolę w zmniejszaniu efektu cieplarnianego. To właśnie one przechwytują z powietrza dwutlenek węgla i przetwarzają go na tlen. A do tego dają nam cień, którego tak potrzebujemy latem! Jeśli miałaś już okazję spędzać upalne wakacje w centrum miasta, na pewno wiesz, o czym mowa! Działajmy lokalnie, korzystając z tego, że Answear podejmuje działania wspierające środowisko naturalne. To cudowne, że możemy mieć wkład w zalesianie naszej planety nawet bez wychodzenia z domu! Jesteś gotowa do działania? Zajrzyj do swojej szafy i rozpocznij selekcję ubrań!

Duże efekty i plany na przyszłość

Pora przyjrzeć się konkretnym danym. Pierwsza zorganizowana przez Answear.com zbiórka używanej odzieży, która miała miejsce w 2019 roku w Krakowie, przyniosła efekty motywujące do kolejnych przedsięwzięć  zebrano wówczas ponad tonę używanych ubrań. Akcja Wear&Share, zainicjowana we wrześniu 2020 roku, objęła już całą Polskę. Do tej pory uczestnicy akcji oddali ponad 11 ton odzieży! Co więcej, dzięki Answear i Fundacji Aeris Futuro oraz wszystkim osobom, które przekazały swoje niepotrzebne ubrania do specjalnego worka od Answear, posadzono już prawie 500 drzew.

Wśród osób, które weszły na stronę https://eko.answear.com/ po to, by wziąć udział w projekcie Wear&Share, znalazły się znane influencerki. Akcję wsparły: Paula Jagodzińska, Waniliowa Chmurka, Edyta Filipiak (Olivka Blog), Anna Haze, Anita Klimczuk, a także dziewczyny z MarKa, czyli MARtyna i KArolina. Nadszedł czas, abyś również Ty przejrzała swoją garderobę!

Answear nie zamierza poprzestawać na sukcesie swojego przedsięwzięcia. – Zdajemy sobie sprawę, że w branży modowej jest wiele do zrobienia w kwestiach ochrony środowiska. Chcemy wdrożyć politykę ekologiczną w Answear.com – Wear&Share jest jej pierwszym krokiem, a przed nami jeszcze wiele kolejnych – deklaruje Anna Szwec, Manager Projektu Wear&Share.

Jak widać, porządki w szafie mogą okazać się czymś ważniejszym, niż się wydaje. Wspólnie zadbajmy o naszą przyszłość – jeśli na całym świecie powstałyby podobne inicjatywy, z atmosfery udałoby się usunąć dużą ilość zanieczyszczeń, a nasza planeta z pewnością podziękowałaby nam za to. Im więcej osób skorzysta z akcji, tym lepiej! Dlatego Twój wkład w akcję Wear&Share będzie miał znaczenie!