1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Polubić poniedziałki, to polubić codzienność

Polubić poniedziałki, to polubić codzienność

Poniedziałek jest symbolem zwykłości. To poweekendowy powrót rzeczy odbieranych przez nas jako przeciętne. (Fot. iStock)
Droga do polubienia poniedziałków wiedzie przez poznanie i polubienie siebie. Przez przytulenie własnej prawdziwości. By siebie poznać, warto zacząć od usłyszenia się pośród zgiełku i tempa współczesnego świata. Bez względu na to, czy szukamy tylko redukcji stresu i patentu na bezsenność, czy czujemy potrzebę głębszego wglądu w siebie.

I oto tytułowy poniedziałek. […]

Poniedziałek jest symbolem zwykłości. Koniec weekendowego mikrourlopu. Powrót rzeczy odbieranych przez nas jako przeciętne, pozbawione głębszego sensu, kontrastujące z pożądaną niezwykłością.
Czyż nie?

A ty marzysz o czymś niezwykłym!
Romans w gorącu tropików, międzynarodowy biznes na wielką skalę, duchowe oświecenie, najszczęśliwsza rodzina pod słońcem z osławionym już tupotem dziecięcych stópek czy imprezowe życie jak na ciągłym festiwalu muzycznym.

Nie bez powodu „Gwiezdne Wojny”, „Władca Pierścieni”, „Harry Potter” czy „Gra o tron”, czyli bajki, to jedne z najchętniej oglądanych produkcji filmowych.

Nie bez powodu pociągają ludzi Wim Hof, Elon Musk czy tak zwani oświeceni mistrzowie.

Tymczasem znakomita większość życia to codzienność, zwykłość, wszelkie niesamowitości oczywiście też się zdarzają – i dobrze! – ale raz na jakiś czas, od święta.

I co teraz? Będziesz polować na niesamowitości od święta koszem cieszenia się zwykłością na co dzień?

Większość życia spędzamy na ziemi. Oczywiście latamy samolotami, i to jest świetne, dobrze z tego korzystać, natomiast statystyka jest nieubłagana: ogromną większość czasu spędzamy, chodząc na nogach, pośród spraw bieżących.

Lubimy mamić się opowieściami i filmami o ludziach, których życie to pasma niekończących się niesamowitości – jednak to są egzystencje nielicznych, często zresztą koloryzowane – skupiające się na blaskach z pominięciem cieni – lub w ogóle całkowicie fikcyjne.

Sam uwielbiam „Władcę Pierścieni”. „Grę o tron” też. Zachowuję jednocześnie świadomość, że to po prostu bajka, a życie jest kompletne, składające się z różnych smaków: zysków, strat, przykrych uczuć, miłości i odrzuceń, nudy, pasji, obowiązków i urlopów…

Wyłuskiwanie niesamowitości, podskórne wyczekiwanie na nie to funkcjonowanie w rytmie eksplozji podniet. To skazywanie się na amplitudy podnieceń i postępujących za nimi zdołowań. To trudne do wychwycenia, bo współczesna kultura społeczna gloryfikuje niesamowitość i bombarduje nią.

Nawet proszki do prania są niesamowite.

I mało komu przychodzi do głowy kwestionowanie takiego podejścia. Bierzemy to jako pewnik. Tak ma być. Życie wartościowe mierzy się poziomem niesamowitości.

To nas skazuje na odrzucanie zwykłości, czyli odrzucenie większości własnego życia.

Zwykłości, czyli czegoś, co też jest dobre, wspierające, czegoś, co zawiera zgodę na pełen pakiet: smutków, żalów, tańca, radości, gorszych dni, pełnej życia wiosny, mdłej zimy, rozczarowań i niespodziewanych pięknych gestów…

Bez dyktatu szczęścia pojmowanego jako wieczne zadowolenie i srogi sukces.

Bez terroru realizacji „pełnego potencjału”.

Bez stawiania sobie warunków do tego, żeby żyć własnym życiem w zgodzie ze sobą. Polubić poniedziałki, to pogodzić się z życiem. Zaprzyjaźnić się z nim.

Fragment książki „Polubić poniedziałki, czyli bliżej siebie nie tylko w weekendy” Michała Niewęgłowskiego.

Książka pomaga w poszerzeniu lub odkryciu tej właśnie umiejętności. Zawiera drogowskazy na drodze do bliskości ze sobą, a także autorskie podejście, które pozwala na niezależny rozwój. […]

Michał Niewęgłowski: nauczyciel medytacji i oddechu z 20-letnim doświadczeniem, współtwórca pierwszej polskiej aplikacji medytacyjnej Intu, inicjator i organizator festiwalu Kazimiernikejszyn, autor bloga Medyteusz.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze